Św. Maciej – Apostoł na zastępstwo

Choć Maciej był uczniem Chrystusa od samego początku Jego działalności publicznej, nie należał do ścisłego grona Dwunastu. Apostołem został wybrany drogą losowania, gdy trzeba było dobrać Dwunastego w zastępstwie Judasza Iskarioty.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Św. Maciej - Apostoł na zastępstwo
Choć Maciej był uczniem Chrystusa od samego początku Jego działalności publicznej, nie należał do ścisłego grona Dwunastu. Apostołem został wybrany drogą losowania, gdy trzeba było dobrać Dwunastego w zastępstwie Judasza Iskarioty.

Jego historię znamy z Dziejów Apostolskich. Z powodu zdrady i śmierci Judasza Zmartwychwstania Jezusa doczekało Jedenastu Apostołów i sami widzieli, że liczba ta nie była przypadkowa, więc trzeba dobrać nowego dwunastego. Po modlitwie do Ducha Świętego “los padł na Macieja” (Dz 1, 24).

Co o nim wiemy? 

Na pewno był Żydem, bowiem należał do uczniów Pańskich od samego początku publicznej działalności Pana Jezusa. Potwierdza to pierwszy historyk dziejów Kościoła czyli Euzebiusz z Cezarei. Według natomiast Klemensa z Aleksandrii, Maciej Apostoł w swoich naukach kładł szczególny nacisk na umartwianie ciała i panowanie nad zmysłowymi żądzami, a do życia zakonnego i kościelnego wprowadził ascezę, którą następnie rozwijał. Cytuje on takie zdanie, którego autorstwo przypisuje się Maciejowi:

Z rzeczy doczesnych można wprawdzie korzystać, ale nie trzeba do nich serca przywiązywać; trzeba walczyć z ciałem i odejmować mu wszystko, co do niepożądanych zmysłowości wiedzie; trzeba mianowicie dążyć do tego, aby dusza rosła i wzmacniała się przez wiarę i poznanie prawdy

Losy Macieja po Wniebowstąpieniu Pana opisują apokryficzne pisma takie jak “Dzieje Macieja” czy “Ewangelia według Macieja”. Według nich miał głosić Ewangelię najpierw w Judei, skąd potem przez Morze Kaspijskie przedostał się do Macedonii, następnie do Etiopii i Kolchidy w Azji Mniejszej. 

Istnieją sprzeczne podania co do okoliczności jego śmierci. Według jednej z legend miał wrócić na teren Ziemi Świętej i tu być sądzony przez Annasza, a następnie ukamienowany za bluźnierstwo, czyli wyznawanie Jezusa Mesjaszem. Wówczas także miano mu odciąć głowę. Według innych, np. Klemensa Aleksandryjskiego – zmarł śmiercią naturalną.

Legenda o jego męczeństwie była popularna w czasach Konstantyna Wielkiego, i gdy jego matka, św. Helena pielgrzymowała po Ziemi Świętej próbując szukać i ocalać najcenniejsze chrześcijańskie relikwie, znalazła jakoby głowę św. Macieja. Przetransportowała ją wraz z innymi cennymi pamiątkami do Rzymu, a stąd relikwia ta trafiła do Trewiru w Germanii. Od tego czasu Maciej patronuje temu miastu i diecezji.

Św. Maciej jest ponadto patronem Hanoweru oraz m.in. budowniczych, kowali, cieśli, stolarzy, cukierników i rzeźników oraz alkoholików i chorych na ospę. Jego wstawiennictwa wzywają też niepłodne małżeństwa oraz chłopcy rozpoczynający szkołę.

ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Pankracy, Serwacy, Bonifacy. Kim byli “zimni ogrodnicy”?

Młody chłopak, męczennik Pankracy; całkiem dorosły biskup Serwacy i Bonifacy - nawrócony niewolnik, który oddał swe życie za Chrystusa w dniu nawrócenia. Nigdy się nie spotkali, ale w naszej szerokości geograficznej bezdyskusyjnie kojarzą się z ochłodzeniem połowy maja. Poznajcie Zimnych Ogrodników.

Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Pankracy, Serwacy, Bonifacy. Kim byli "zimni ogrodnicy"?
Młody chłopak, męczennik Pankracy; całkiem dorosły biskup Serwacy i Bonifacy - nawrócony niewolnik, który oddał swe życie za Chrystusa w dniu nawrócenia. Nigdy się nie spotkali, ale w naszej szerokości geograficznej bezdyskusyjnie kojarzą się z ochłodzeniem połowy maja. Poznajcie Zimnych Ogrodników.

Niemal wszyscy psioczą na nich, gdy nagle, po pierwszych upalnych dniach wiosny następuje gwałtowne ochłodzenie, i z wiosennego deszczu wpadamy wprost pod majowy śnieg. Ale oni sami, liturgiczni bohaterowie dni między 12 a 14 maja, z chłodem mają niewiele wspólnego. Zwłaszcza z chłodem wiary.

 

Św. Pankracy

Pierwszy z nich to św. Pankracy, który dożył lat zaledwie osiemnastu. Jak cała rzesza innych świętych męczenników padł ofiarą prześladowań chrześcijan za czasów cesarza Dioklecjana, które wybuchły na początku IV wieku. Urodził się we Frygii i dość wcześnie stracił rodziców. Zajął się nim wuj, z którym razem przybył do Rzymu. Wkrótce potem został ochrzczony i to przez samego papieża, Marcelina. Wyprowadzono go na cyrkową arenę razem z całą grupą chrześcijan, którzy nie chcieli składać czci pogańskim bożkom. Został ścięty mieczem w 304 r., a jego głowa do dziś jest przechowywana w dedykowanym mu kościele rzymskim św. Pankracego za murami. 

 

 

św. Serwacy

Urodził się mniej więcej wtedy, gdy ścinano mieczem św. Pankracego. Tylko nieco dalej, bo w Armenii. Dokładnie nie wiemy ani gdzie, ani kiedy, a wszelkie domysły pochodzą od brzmienia jego imienia, kierującego badaczy do Europy Wschodniej lub właśnie terenów Armenii. Nie wiemy też, kiedy się nawrócił i przyjął chrzest. Wielka historia dowiaduje się o jego życiu w momencie, gdy Serwacy zostaje biskupem Tonregen – miasta leżącego na terenie dzisiejszej Belgii, wówczas północno zachodnich rubieży Cesarstwa Rzymskiego. Serwacego już nikt za wiarę nie prześladował, od kilkudziesięciu lat obowiązuje wszak już Edykt Mediolański, pozwalający chrześcijaństwo wyznawać bez przeszkód. Serwacy ma natomiast innego wroga i innym płonie ogniem: walczy z herezją arianizmu i angażuje się w dyplomację, pomagając zwaśnionym biskupom dochodzić do zgody i jedności. Umiera w opinii świętości 13 maja 384, nie wiedząc, że jego wstawiennictwo będzie wzywane w majowych przymrozkach, zagrażających plonom.

 

 

św. Bonifacy

Trzeci z “zimnych ogrodników”, św. Bonifacy urodził się w Tarsie, na terenie dzisiejszej centralnej Turcji, tym samym, skąd pochodził też św. Paweł. Bonifacy jest jednak mniej więcej rówieśnikiem św. Pankracego i podobnie jak on także pada ofiarą prześladowań Dioklecjana. Bonifacy jest niewolnikiem mieszkającym w Tarsie, służącym w domu chrześcijanki imieniem Algae. Prawdopodobnie od niej słyszał Dobrą Nowinę o Chrystusie, ale nie był ochrzczony. Jego pani posłała go na miasto, aby sprowadził relikwie tych współbraci, którzy już oddali życie za wiarę. Tam na własne oczy Bonifacy widzi, jakim poddawani są torturom i jaką odznaczają się wiarą. Ich świadectwo robi na nim wielkie wrażenie. Podobno miał wówczas przemówić tak:

Wielki jest Bóg chrześcijan, wielki Bóg Męczenników! Proście za mną, wy słudzy Chrystusa, aby i mnie pozwolił wziąć udział w walce przeciwko szatanowi. Walczcie mężnie, bohaterowie Chrystusa! Cierpienie to jest wprawdzie bardzo ciężkie, ale za to słodki będzie wasz spokój. Tutaj męczą was kaci, a tam aniołowie będą wam służyli!

Tym samym Bonifacy dołącza wkrótce do tych, których wiarę wychwalał. Zostaje ścięty razem z ochrzczonymi, ponieważ nie chciał zaprzeć się wiary w Jezusa. Przyjmuje tym samym tzw. chrzest krwi. Po śmierci jego relikwie zostają przewiezione do Rzymu i tam złożone w nowo powstałej bazylice.

 

 

Zjawisko pogodowe, któremu patronują tak zacni święci, występuje w regionie środkowej i centralnej Europy, nękając rolników i ogrodników nie tylko z Polski, ale i Niemiec, Czech, Słowacji, nawet Francji, Holandii i Słowenii. Zwykle właśnie w drugim tygodniu maja, kiedy oni oddawali życie za wiarę, zmienia się na chwilę w tej części świata cyrkulacja powietrza i gorące masy znad południa kontynentu są zastępowane lodowatym powietrzem z północy. Ochłodzeniowy epizod kończy zwykle wspomnienie liturgiczne św. Zofii, również gorącej w wierze chrześcijanki, rówieśniczki Pankracego i Bonifacego. Według tradycji “zimna Zośka” przegania “zimnych ogrodników” i w prognozach znó pojawiają się ciepłe temperatury.

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Anna Druś

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap