Św. Faustyna Kowalska. Apostołka Miłosierdzia

Choć edukację zakończyła po zaledwie 3 latach podstawówki - jej książka jest jednym z największych światowych bestsellerów. Pogardzana w zakonie, posądzana o szaleństwo stała się wielkim narzędziem w rękach Pana Boga, który przypomniał światu o swoim Miłosierdziu. Dziś w liturgii wspominamy św. Faustynę Kowalską.

Polub nas na Facebooku!

Św. Faustyna Kowalska. Apostołka Miłosierdzia
Choć edukację zakończyła po zaledwie 3 latach podstawówki - jej książka jest jednym z największych światowych bestsellerów. Pogardzana w zakonie, posądzana o szaleństwo stała się wielkim narzędziem w rękach Pana Boga, który przypomniał światu o swoim Miłosierdziu. Dziś w liturgii wspominamy św. Faustynę Kowalską.

Św. Faustyna urodziła się 25 sierpnia 1905 r. jako trzecie z dziesięciorga dzieci w ubogiej wiejskiej rodzinie. Rodzice Heleny, bo takie imię święta otrzymał na chrzcie, mieszkali we wsi Głogowiec. I z trudem utrzymywali rodzinę z 3 hektarów posiadanej ziemi. Dzieci musiały ciężko pracować, by pomóc w gospodarstwie. Dopiero w wieku 12 lat Helena poszła do szkoły, w której mogła, z powodu biedy, uczyć się tylko trzy lata. W wieku 16 lat rozpoczęła pracę w mieście jako służąca. Jak ważne było dla niej życie duchowe pokazuje fakt, że w umowie zastrzegła sobie prawo odprawiania dorocznych rekolekcji, codzienne uczestnictwo we Mszy św. oraz możliwość odwiedzania chorych i potrzebujących pomocy.

Mając 20 lat wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Decyzję wstąpienia do klasztoru podjęła podczas jakiejś zabawy tanecznej. Po latach opisała to w swoim “Dzienniczku”: “W chwili, kiedy zaczęłam tańczyć, nagle ujrzałam Jezusa obok, Jezusa umęczonego, obnażonego z szat, okrytego ranami, który mi powiedział: »Dokąd cierpiał będę i dokąd Mnie zwodzić będziesz«”. To była chwila, która dała jej siłę, by pokonać wszelkie przeszkody: sprzeciw rodziców, brak posagu (dawniej wstępując do zakonu trzeba było wnieść całkiem niemały posag), własny lęk i niezdecydowanie.

Przez 13 lat zakonnego życia wielokrotnie objawiał jej się Jezus przekazując orędzie miłosierdzia, które Faustyna zapisywała w swoim “Dzienniczku”, tłumaczonym dziś na wiele języków. Jedno z tych objawień zaowocowało znanym dziś w całym świecie obrazem Jezusa Miłosiernego. Święta opisuje to pod datą 22 lutego 1931: “Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony a drugi blady (…) Po chwili powiedział mi Jezus: wymaluj obraz według wzoru, który widzisz, z podpisem: »Jezu, ufam Tobie«”. Obraz w dwóch wersjach powstał dopiero kilka lat później. Jeden znajduje się w Wilnie, w polskim kościele Świętego Ducha, drugi w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach. Na polecenie Chrystusa przekazane przez Faustynę pierwsza niedziela po Wielkanocy miała być – i obecnie rzeczywiście jest – obchodzona jako Niedziela Miłosierdzia.

Faustyna zmarła 5 października 1938 r. Była prostą, niewykształconą kobietą, najdłużej mieszkała w klasztorze w Krakowie, także w Wilnie, Płocku i Warszawie, pełniąc obowiązki kucharki, ogrodniczki i furtianki. W ostatnich latach życia bardzo cierpiała – trawiła ją gruźlica, była też niezrozumiana przez współsiostry, które czyniły jej wiele przykrości. Doświadczała jako mistyczka cierpień Chrystusa, pisała: “Czuję dobrze, że nie kończy się posłannictwo moje ze śmiercią, ale się zacznie. O dusze wątpiące, uchylę wam zasłony nieba, aby was przekonać o dobroci Boga, abyście już więcej nie raniły niedowierzaniem Najsłodszego Serca Jezusa. Bóg jest miłością i Miłosierdziem”. Beatyfikował ją Jan Paweł II 18 kwietnia 1993 r. w Rzymie, a kanonizował 30 kwietnia 2000 r. też w Rzymie.

Jezus, który wielokrotnie objawiał się Faustynie, kazał jej zapisać takie słowa: “Córko moja miłowana, mów światu o moim miłosierdziu, o mojej miłości. Palą mnie płomienie miłosierdzia, pragnę je wylewać na dusze ludzkie. O jaki mi ból sprawiają, kiedy ich przyjąć nie chcą. Córko moja, czyń co jest w twej mocy w sprawie rozszerzenia czci miłosierdzia mojego, ja dopełnię czego ci nie dostawa. Powiedz zbolałej ludzkości, niech się przytuli do miłosiernego serca mojego, a ja ich napełnię pokojem. Powiedz, córko moja, że jestem miłością i miłosierdziem samym. Kiedy dusza zbliża się do mnie z ufnością, napełniam ją takim ogromem łaski, że sama w sobie tej łaski pomieścić nie może, ale promieniuje na inne dusze. Dusze, które szerzą cześć miłosierdzia mojego, osłaniam je przez życie całe, jak czuła matka swe niemowlę, a w godzinę śmierci nie będę im sędzią, ale miłosiernym zbawicielem. W tej ostatniej godzinie nic dusza nie ma na swą obronę, prócz miłosierdzia mojego; szczęśliwa dusza, która przez życie zanurzała się w zdroju miłosierdzia, bo nie dosięgnie jej sprawiedliwość. Wszystko, co istnieje, jest zawarte we wnętrznościach mojego miłosierdzia, głębiej niż niemowlę w łonie matki. Jak boleśnie rani mnie niedowierzanie mojej dobroci? Najboleśniej ranią mnie grzechy nieufności”.

Od Faustyny pochodzi pięć form kultu Bożego Miłosierdzia: obraz Miłosierdzia Bożego – “Jezu ufam Tobie”; Koronka do Miłosierdzia Bożego, Godzina Miłosierdzia (godz. 15, w której Jezus skonał na krzyżu), a także Litania i samo święto – Niedziela Miłosierdzia.

W czasie konsekracji sanktuarium Bożego Miłosierdzia w sierpniu 2002 Ojciec Święty zawierzył cały świat Bożemu Miłosierdziu i wezwał do rozprzestrzenia kultu miłosierdzia. Jan Paweł II powiedział: “Dziś w tym sanktuarium chcę dokonać uroczystego aktu zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu. Czynię to z gorącym pragnieniem, aby orędzie o miłosiernej miłości Boga, które tu zostało ogłoszone przez pośrednictwo św. Faustyny, dotarło do wszystkich mieszkańców ziemi i napełniało ich serca nadzieją. Niech to przesłanie rozchodzi się z tego miejsca na całą naszą umiłowaną Ojczyznę i na cały świat. Niech się spełnia zobowiązująca obietnica Pana Jezusa, że stąd ma wyjść »iskra, która przygotuje świat na ostateczne Jego przyjście« (por. Dzienniczek, 1732). Trzeba tę iskrę Bożej łaski rozniecać. Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia. W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście! To zadanie powierzam wam, drodzy bracia i siostry, Kościołowi w Krakowie i w Polsce oraz wszystkim czcicielom Bożego miłosierdzia, którzy tu przybywać będą z Polski i z całego świata. Bądźcie świadkami miłosierdzia!”

Kult Miłosierdzia Bożego, zainicjowany przez św. Fautynę i bł. ks. Michała Sopoćkę (beatyfikowanego w 2008 r., wileńskiego spowiednika Faustyny, głosiciela kultu miłosierdzia, założyciela zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego) rozwinął się z Polski na cały świat. Chyba najbardziej przyjął się na Filipinach, gdzie codziennie o godzinie 15.00 zamiera ruch na ulicach i odmawiana jest koronka do Miłosierdzia Bożego, a także w Stanach Zjednoczonych i wielu innych miejscach świata. Do sanktuarium w Łagiewnikach pielgrzymowały już miliony wiernych. Wyzwaniem pozostaje konkretne okazywanie miłosierdzia na co dzień wobec bliźnich i przyjęcie daru Bożego przebaczenia w postaci trwałej przemiany życia.


KAI / mlk, ca

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Święty Franciszek z Asyżu. Biedaczyna, który odkurzył Kościół

Syn kupca, król młodzieży asyskiej, awanturnik, aspirujący do stanu szlacheckiego, który potem zgodnie z poleceniem Chrystusa naprawiał Kościół, żył w ubóstwie i próbował nawracać muzułmańskich władców. Założyciel jednego z najbardziej znanych zakonów, twórca idei szopki bożonarodzeniowej, poeta i mistyk, który aż po dziś dzień nie wystygł. Dziś w liturgii wspominamy św. Franciszka z Asyżu.

Rafał
Growiec
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Święty Franciszek z Asyżu. Biedaczyna, który odkurzył Kościół
Syn kupca, król młodzieży asyskiej, awanturnik, aspirujący do stanu szlacheckiego, który potem zgodnie z poleceniem Chrystusa naprawiał Kościół, żył w ubóstwie i próbował nawracać muzułmańskich władców. Założyciel jednego z najbardziej znanych zakonów, twórca idei szopki bożonarodzeniowej, poeta i mistyk, który aż po dziś dzień nie wystygł. Dziś w liturgii wspominamy św. Franciszka z Asyżu.

W Asyżu, gdzie się urodził, był powszechnie znany i lubiany. Jak nie lubić bogatego imprezowicza, który ubiera się jak należy, chodzi zawsze uśmiechnięty i wydaje świetne uczty? W tym celu Franciszek udał się na dwie wojny, jednak nie zdobył upragnionych rycerskich ostróg. W czasie drugiej wyprawy, pod sztandarem papieskim, Franciszek doznał wizji, która sprawiła, że zrezygnował z wojaczki.

Przełomem była modlitwa w kościółku świętego Damiana i otrzymana tam wizja. Franciszek wziął się za odbudowę kościółka, na ten cel „pożyczając” i sprzedając sukna ze sklepu ojca. Ten nie był zachwycony. W obecności biskupa wydziedziczył syna, ten zaś przyjął to z pokorą – zdjął z siebie wszystko, co otrzymał od ojca (czyli wszystko, co miał) i powierzył się opiece Ojca Niebieskiego.  Odtąd Biedaczyna Boży naprawiał okoliczne Kościoły, głosił pokutę i ubóstwo.

W końcu napisał Regułę braci mniejszych, jak nazywano jego towarzyszy. Zatwierdził ją papież Innocenty III, natchniony snem, w którym Franciszek podtrzymywał walącą się bazylikę na Lateranie. A wcześniej miał zamiar wykląć biedaczynę, niepasującego do pełnego przepychu Kościoła.

Franciszek także podróżował, m.in. do Ziemi Świętej. W Egipcie trafił przed oblicze szejka Al-Kamila, któremu zaproponował chrzest. Wiarygodność Ewangelii miał potwierdzić konkurs między Biedaczyną a derwiszami. Ci drudzy jednak nie mieli szczegolnej ochoty spacerować po ogniu.

Szejk jednak był pod wrażeniem. Pozwolił Franciszkowi podróżować po Ziemi Świętej bez przeszkód. Gdy wrócił, kontynuował nauczanie, otrzymał także  dar stygmatów. W Greccio wystawił pierwszą w historii szopkę bożonarodzeniową.

Franciszek zmarł w roku 1226, zostawiając po sobie nie tylko Pieśń Słoneczną, ale przede wszystkim dwa zakony: franciszkanów i klaryski, które odkurzyły dla Kościoła ideały ubóstwa i pokuty.

(Kolejność wg wspomnień liturgicznych września i października)


1. Święty Grzegorz I Wielki – 3 IX



2. Święty Jan Chryzostom – 13 IX



3. Święty Robert Bellarmin – 17 IX



4. Święty Hieronim – 30 IX



5. Święty Franciszek z Asyżu – 4 X



6. Święta Teresa z Avila – 15 X



7. Święty Ignacy Antiocheński – 17 X



 

🔷 Wtajemniczeni. Rozważania różańcowe z bp Solarczykiem.

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Rafał Growiec

Zobacz inne artykuły tego autora >
Rafał
Growiec
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap