video-jav.net

Post św. Hildegardy z Bingen – holistyczna kuracja dla duszy i ciała

„Pisz, co widzisz i słyszysz, rozgłaszaj cuda, których doświadczasz. Pisz o nich i mów...”. Podczas jednej z wizji taki głos usłyszała św. Hildegarda z Bingen, niezwykła kobieta obdarzona niebieskimi darami, która przekazała nam wiedzę objawioną...

Katarzyna
Siodmok
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Post św. Hildegardy z Bingen – holistyczna kuracja dla duszy i ciała
„Pisz, co widzisz i słyszysz, rozgłaszaj cuda, których doświadczasz. Pisz o nich i mów...”. Podczas jednej z wizji taki głos usłyszała św. Hildegarda z Bingen, niezwykła kobieta obdarzona niebieskimi darami, która przekazała nam wiedzę objawioną...

Św. Hildegarda z Bingen (16.09.1098 r. – 17.09.1179 r.) frankońska benedyktynka, mistyczka, kompozytorka muzyki sakralnej, wizjonerka, uzdrowicielka i reformatorka religijna. Papież Benedykt XVI ogłosił św. Hildegardę 7 października 2012 r. doktorem Kościoła powszechnego.

 

Św. Hildegarda zrewolucjonizowała medycynę swojej epoki. Główna część jej pism ma charakter teologiczny, ale w dwóch księgach opisała siły lecznicze natury oraz przyczyny i sposoby leczenia chorób. Mówi się, że dzieła Hildegardowe powstały podczas jej przeżyć mistycznych przepełnionych Boską inspiracją. Warto w tym miejscu wspomnieć o najważniejszych: „Scivias” – poznaj drogi Pana, oraz dziełach medycznych: „Causae et Curae” – o przyczynach i leczeniu chorób, „Pchysica” – uzdrawiające dzieło stworzenia; naturalna siła oddziaływania rzeczy.

 

Święta w mistrzowski sposób połączyła w spójną całość teologię, muzykę, kosmologię i medycynę. Podarowała nam Boży poradnik holistycznego leczenia i myślenia o człowieku w aspektach: fizycznym, kosmicznym, psychicznym i duchowym.

 

Dzięki objawionej jej wiedzy zawartej w księgach medycznych, możemy dzisiaj korzystać z cennych rad w kwestii zdrowia fizycznego i duchowego, zdrowego odżywiania, zapobiegania i terapii chorób. Hildegarda przyczyn wszelkich chorób poszukiwała w braku dobrych cech – 35 cnót, które harmonijnie scalają duszę i ciało człowieka.

 

Zgodnie z medycyną św. Hildegardy głównym celem terapii jest zachowanie lub odzyskanie harmonii między ciałem, duszą i duchem poprzez wprowadzenie w życie 6 złotych reguł życiowych:
1. Pozytywnie przeżywając naturę oraz korzystając z naturalnych środków uzdrawiających, czerpać energię z czterech żywiołów: ognia, wody, powietrza i ziemi.
2. W jedzeniu i piciu zwracać uwagę na subtelność – a więc na pożyteczne siły, którymi dysponuje natura.
3. Zrównoważyć momenty zażywania ruchu i spoczynku. Zatroszczyć się o zdrowy umiar, co do stanów napięcia i relaksu.
4. Zadbać o regularność faz snu i aktywności – regeneracja przeciążonego systemu nerwowego.
5. Usunąć zanieczyszczenia i szkodliwe substancje z krwi, limfy i tkanki łącznej.
6. Ustabilizować duchowe siły odporności, rozpoznając wady i zastępując je cnotami.

 

Św. Hildegarda wiele uwagi poświęcała kwestiom duchowym i kładła nacisk na jedność duszy i ciała w aspekcie podejścia do zdrowia – harmonia duszy i ciała podstawą naszego zdrowia: jeżeli choruje ciało, choruje też nasza dusza, jeżeli choruje dusza, choruje nasze ciało. Stąd wzięła się Hildegardowa zasada „duszą terapii jest terapia duszy”, która mówi, że aby skutecznie usunąć przyczyny choroby na poziomie fizjologicznym, w każdej terapii należy uwzględnić duchowe aspekty (blokady, lęki, słabości, itd.).

 

Według Hildegardy świat i przyroda posiadają wszystkie środki lecznicze konieczne do uzdrowienia duchowo–fizycznego. Mniszka wyraziła to w słowach: „cała przyroda powinna służyć człowiekowi tak, aby z nią współdziałał. Człowiek bowiem bez przyrody nie może żyć ani przetrwać”. Była przekonana, że stan harmonijnej równowagi pomiędzy ciałem a duszą człowiek może osiągnąć również poprzez post, dlatego post Hildegardowy dzisiaj uznawany jest za wszechstronny środek leczniczy zarówno ciała jak i duszy.

 

Holistyczna kuracja postna według zasad św. Hildegardy jest bardzo łagodna i pozwala nam nie tylko unormować poziom ciśnienia krwi, obniżyć poziom cholesterolu czy poziom glukozy we krwi w aspekcie czysto fizjologicznym organizmu, ale dzięki postowi ciało i dusza zostają „zmuszone” do poszukiwania doskonałej jedności i harmonii, mają okazję wsłuchać się w siebie. Św. Hildegarda to duchowa mentorka, która dyskretnie namawia do głębszej kontemplacji i uważniejszego wsłuchiwania się w głos Boga. Nieustannie mobilizuje do poszukiwania wewnętrznych mocy i duchowych sił, abyśmy mogli połączyć naszą energię z energią boską i kosmiczną, by przez głębokie zawierzenie w moc Bożą nastąpiło uzdrowienie naszej duszy i ciała, by nastał czas radości życia i harmonii, czas właściwej miary.
Hildegardowa kuracja postna oparta jest głównie na orkiszu, o którym mniszka pisze: „orkisz gwarantuje dobrą krew, wspomaga rozwój mięśni i dar pogody ducha…”.

 

Orkisz zawiera w sobie wszystkie składniki odżywcze, których potrzebuje organizm ludzki. W orkiszu znajdziemy cenne tłuszcze nienasycone, długołańcuchowe węglowodany złożone, witaminy E, B1, B2 i B6, składniki mineralne, mikroelementy oraz rozpuszczalny i nierozpuszczalny błonnik.

Tylko pięć odmian to prawdziwy leczniczy orkisz, o których wspomina w swoich dziełach św. Hildegarda.
• Schwabenkorn
• Steiners Roter Tiroler
• Frankenkorn (Altgold x Rouquin)
• Oberkulmer Rotkorn
• OstroTyrol

 

Hildegardowa kuracja postna dla duszy i ciała…
Można wyróżnić 3 odmienne formy postu o różnych stopniach trudności:

1. Post orkiszowy – najlżejsza forma kuracji okres 4–6 tygodni diety opartej na orkiszu, owocach i warzywach. Trzy razy dziennie spożywamy orkisz w dowolnej formie włączając w jadłospis owoce (jabłka, gruszki) i warzywa sezonowe (sałata głowiasta, zielona fasolka, marchewka, seler, korzeń pietruszki, bulwa kopru włoskiego, buraki, dynia), kasztany jadalne. Unikamy spożywania produktów nabiałowych i mięsa. Praktykujemy codzienną gimnastykę lub spacer na świeżym powietrzu. Modlitwa i kontemplacja do uzyskania wewnętrznej harmonii.
2. Orkiszowa dieta redukcyjna – co drugi dzień spożywamy potrawy Hildegardowe oparte na orkiszu, warzywach i owocach sezonowych, a w dni redukcyjne wyłącznie chleb orkiszowy i herbatkę z kopru włoskiego, można także pić kawę orkiszową. Na obiad można spożyć sałatę głowiastą z orkiszem. Unikamy spożywania produktów nabiałowych i mięsa. Taką formę kuracji postnej można prowadzić przez dłuższy okres czasu. Codziennie gimnastyka bądź spacer na świeżym powietrzu. Modlitwa i kontemplacje dla wewnętrznej harmonii.
3. Post według św. Hildegardy – najcięższa forma postu, dlatego też nie należy przeprowadzać go samodzielnie, ale w zorganizowanej grupie. Post polega na rezygnacji z jedzenia przez 8–10 dni i na piciu wyłącznie postnego napoju opartego na produktach o wartościach leczniczych: herbatka z kopru włoskiego, soki owocowe ( jabłkowy, winogronowy) zmieszane z herbatką z kopru włoskiego, zupa z grysikiem orkiszowym i warzywami. Wywary spożywamy ciepłe.
Do przygotowywania potraw postnych używamy ziół, o których w swoich dziełach wspomina św. Hildegarda: bertram, alpinia lekarska (galgant chiński), macierzanka piaskowa, gałka muszkatołowa, hyzop lekarski, lubczyk, koper ogrodowy, dyptam, pokrzywa, krwawnik.
Potrawy i wywary powinny by spożywane ciepłe.

 

Kurację postną możemy wspomagać również ciasteczkami imbirowymi, nalewką pietruszkową, nalewką piołunową, irygacją lub lewatywą, ciepłymi okładami termoforem na wątrobę – szczególnie przydatne w momentach kryzysów pojawiających się w trakcie postu (bóle, głowy, bóle stawowe, wysypki skórne).

 

Św. Hildegarda była niezwykłą kobietą w swojej skromności i pokorze wobec praw Bożych, której Bóg objawił swoją medycynę, prostą i dostępną Aptekę Boga, po to, by ludzie zostali orędownikami harmonijnego współżycia.
Dzięki postowi według św. Hildegardy każdy z nas może przekonać się, że jest w stanie osiągnąć właściwą miarę na chwałę Boga. Pójdźmy za przykładem niezwykłej benedyktynki i słowami jej modlitwy nieustannie wielbmy Stwórcę: „Chciałabym wciąż obejmować czystym sercem Boga i Jego harmonię oraz cieszyć się Jego sprawiedliwością”.

 

Bibliografia:
„Co to jest medycyna Hildegardy?” Helmut Posch, Wydawnictwo Czuwajmy, Wydanie I, Kraków 2001 r.
„Leczenie chorób duszy – Terapia Hildegardowa dla cierpiących na depresję, lęki, bezsenność lub stres. ” dr Wighard Strehlow, Wydawnictwo Esprit, Wydanie I, Kraków 2014 r.
„Zdrowie z mądrości natury – przewodnik po medycynie Św. Hildegardy z Bingen” dr Wighard Strehlow, wydawnictwo Esprit, Wydanie I, Kraków 2014 r.

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Katarzyna Siodmok

Z wykształcenia mgr socjologii, technik fizjoterapii, technik usług kosmetycznych. Certyfikowany doradca medycyny św. Hildegardy z Bingen, członek Polskiego Towarzystwa Przyjaciół św. Hildegardy z Bingen. Dyplomowany zielarz - fitoterapeuta, refleksolog, terapeuta techniki czaszkowo–krzyżowej. Studentka Tradycyjnej Medycyny Chińskiej i dietetyki leczniczej według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej. Pasjonatka św. Hildegardy z Bingen. Prowadzi własny gabinet medycyny naturalnej.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Katarzyna
Siodmok
zobacz artykuly tego autora >

Św. Bazyli i Św. Grzegorz: specjaliści od Świętej Trójcy

Obaj pochodzili ze świętych rodzin, których krewni zostali wyniesieni na ołtarze. Oni sami poznali się w szkole, gdzie zaprzyjaźnili się na całe życie. 2 stycznia wspominamy w liturgii św. Bazylego Wielkiego i św. Grzegorza z Nazjanzu, biskupów i doktorów Kościoła.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Św. Bazyli i Św. Grzegorz: specjaliści od Świętej Trójcy
Obaj pochodzili ze świętych rodzin, których krewni zostali wyniesieni na ołtarze. Oni sami poznali się w szkole, gdzie zaprzyjaźnili się na całe życie. 2 stycznia wspominamy w liturgii św. Bazylego Wielkiego i św. Grzegorza z Nazjanzu, biskupów i doktorów Kościoła.

Byli rówieśnikami – urodzili się w 329 r. i oboje pochodzili z niezwykłych rodzin, których członkowie zostali po śmierci wyniesieni do chwały ołtarzy. W domu Bazylego świętymi zostali ogłoszeni ojciec i matka, brat i babka. W domu Grzegorza – babka, brat i siostra. Ojciec Bazylego był retorem w Cezarei Kapadockiej, ojciec Grzegorza – biskupem. Obaj poznali się na studiach wyższych, prawdopodobnie w Konstatynopolu. Tam przyjęli chrzest mając po 28 lat i tam zaprzyjaźnili się mocno.Tam też zafascynowali się naukami Orygenesa i życiem pustelniczym. Z inicjatywą życia mniszego pierwszy wystąpił Bazyli. Na terenie dzisiejszej Turcji, nad rzeką Iris założył pierwszą pustelnię. Wkrótce dołączył do niego także Grzegorz. 

Razem sporządzili wówczas zestaw najcenniejszych fragmentów pism Orygenesa (Filokalia). Tam również Bazyli zaczął pisać swoje Moralia i zarys Asceticon, czyli przyszłej reguły bazyliańskiej, która miała ogromne znaczenie dla rozwoju wspólnotowej formy życia zakonnego na Wschodzie.

Obaj po wyświęceniu najpierw na kapłanów, potem na biskupów, mocno zaangażowali się również w zwalczanie poglądów ariańskich wśród chrześcijan. Ich nauki i wyjaśnienia dały podwaliny pod dogmat o Trójcy Świętej. To dzięki Bazylemu i Grzegorzowi doksologia “Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu” ma swoje obecne brzmienie. Zastąpiła wcześniejszą “Chwała Ojcu, przez Syna w Duchu Świętym.

 

Tak św. Grzegorz z Nazjanzu pisał o Tajemnicy Wcielenia:

“Bóg był zawsze, jest i będzie, a raczej „jest” zawsze. „Był” i „będzie”, to odcinki czasu naszego i przemijającej natury, a „On jest” zawsze, i tak sam się nazywa, gdy przemawia na górze do Mojżesza. Albowiem całe bytowanie skupił w sobie i posiada je bez początku i bez końca, jak jakieś niezmierzone i nieograniczone morze bytu, przekraczające wszelkie pojęcie czasu i natury. Można Go wyobrazić tylko myślą, i to zbyt niewyraźnie, i do pewnego stopnia, nie przez ujęcie Jego natury, lecz dzięki Jego przymiotom, zbierając coraz to inne wyobrażenia w jakieś jedno odbicie prawdy, które pierzcha, nim się je schwyta, i ucieka, nim się je pomyśli. O tyle rozświeca ono kierowniczą część naszej duszy, i to tylko oczyszczoną, o ile szybkość nie zatrzymującej się błyskawicy oświeca mrok, moim zdaniem w tym celu, by przez uchwytność pociągało ku sobie – gdyż to, co jest zupełnie nieuchwytne, nie budzi nadziei i odstręcza od starania – a przez nieuchwytność przejmowało podziwem, i żeby podziwiane, bardziej było upragnione, upragnione oczyszczało, a oczyszczające – czyniło podobnymi do Boga. Gdy zaś staniemy się takimi, aby już z jako bliskimi obcował – tu mowa moja porywa się na coś zuchwałego – Bóg z Bogami zostaje zjednoczony i przez nich poznawany, może o tyle, o ile już zna poznawanych. Bóstwo jest więc nieskończone i trudne do zbadania, a to tylko z niego można w ogóle pojąć, że jest nieskończone, choćby ktoś sądził, że z powodu niezłożoności natury albo jest zupełnie nieuchwytne, albo zupełnie uchwytne. Badalibyśmy bowiem, czym jest, będąc prostej natury. Przecież niezłożoność nie stanowi Jego natury skoro i naturą istot złożonych nie jest to, że są złożone.” (Mowa 38, Na Boże Narodzenie)

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Share via