video-jav.net

Brygida Szwedzka. Święta reformatorka

Święta Brygida Szwedzka pochodziła z zamożnej rodziny szwedzkiej z Finstad koło Uppsali. Już wcześnie zauważono, że była inna niż jej rówieśnicy. Kiedy miała siedem lat, miała się jej ukazać Matka Boska, która ukoronowała ją złotą koroną. W rok później miała następną wizję, w której ukazał się jej ukrzyżowany Jezus

Polub nas na Facebooku!

Brygida Szwedzka. Święta reformatorka

Święta Brygida Szwedzka

Święta Brygida żyła w latach 1303-1373 i była jedną z najwybitniejszych postaci Kościoła, świętych i mistyczek swoich czasów. W 1999 r. papież Jan Paweł II ogłosił ją patronką Europy, wraz ze św. Katarzyną ze Sieny i św. Benedyktą od Krzyża (Edytą Stein). Również Szwecja uważa św. Brygidę za swoją patronkę.

– Brygida może stać się dla współczesnych kobiet zachętą do odgrywania pierwszorzędnej roli w społeczeństwie, które będzie otaczać szacunkiem jej godność i pozwoli jej na równi z mężczyzną brać udział w wypełnianiu Bożego planu w odniesieniu do ludzkości – pisał w 2002 r. papież Jan Paweł II w specjalnym przesłaniu do przełożonej generalnej Zakonu Najświętszego Zbawiciela Świętej Brygidy, matki Tekli Famiglietti z okazji rozpoczęcia uroczystości 700. rocznicy urodzin św. Brygidy.

Chociaż od najmłodszych lat odznaczała się głęboką wiarą i marzyła o wstąpieniu do klasztoru, to jednak w wieku 14 lat, jak to często zdarzało się wówczas w rodach możnowładców, została żoną syna gubernatora Ulfa Gudmarssona. Miała z nim ośmioro dzieci, a jedną z jej córek była inna późniejsza wybitna święta średniowiecza – Katarzyna Szwedzka. Brygida i jej mąż byli powszechnie szanowani, m.in. ze względu na szeroką działalność dobroczynną.

Po kilkuletnim pobycie na dworze królewskim, w 1341 r. pielgrzymowała do Santiago de Compostela z mężem, który w drodze powrotnej zachorował, po czym wstąpił do cystersów, gdzie po kilku latach zmarł. Brygida osiadła wówczas w domu zakonnym, związanym z cystersami, gdzie prowadziła bardzo surowe życie ascetyczne.

W tym też czasie doznała objawień, pod których wpływem zaczęła pisywać listy do możnych tego świata, przepowiadając im ich przyszłe losy. Znane są m.in. jej ostrzeżenia i surowe napomnienia pod adresem krzyżaków, którym przepowiedziała ich upadek (“zostaną wyłamane ich zęby i skruszone ostrza ich mieczy”). Z wielką gorliwością przekazywała orędzie o Bożym miłosierdziu, zapisując słowa Pana: “Dopóki człowiek żyje, bramy nieba stoją dla niego otworem. Jeżeli ludzie zmienią swoje życie, i Ja złagodzę swój wyrok”.

Przyczyniła się do zażegnania kilku wojen w Europie i zaprowadzenia pokoju. Ale największą sławę i trwałe miejsce w historii Kościoła zapewniły jej listy z 1352 r. do papieża Innocentego VI (1352-62), przebywającego wówczas w Awinionie, aby jak najszybciej wracał do Rzymu. Gdy nie odniosło to skutku, Brygida niezrażona, kontynuowała swą korespondencję z jego następcą, bł. Urbanem V (1362-70). Ten ostatni, właśnie pod wpływem listów szwedzkiej mistyczki, wrócił do Rzymu w 1367 r., ale z powodu zamieszek w tym mieście, znów je opuścił. Brygida przepowiedziała mu wtedy rychłą śmierć, co istotnie niebawem nastąpiło. Jej nalegania i wezwania kierowane do papieży przyczyniły się w wielkim stopniu do położenia kresu niewoli awiniońskiej, choć ona sama już tego nie doczekała.

Brygida Szwedzka. Święta reformatorka

Innym trwałym śladem działalności szwedzkiej świętej było założenie ok. 1346 r. w otrzymanej w darze od króla Vadstenie Zakonu Najświętszego Zbawiciela, znanego później jako brygidki. Pierwszą opatką klasztoru założonego ściśle według wskazań Brygidy została jej córka, św. Katarzyna.

Święta wiele pielgrzymowała, m.in. kilkakrotnie do Rzymu, a także do Ziemi Świętej (1371-72); wkrótce po powrocie z tej ostatniej podróży zmarła. Ciało jej złożono w klasztorze w Vadstenie. Już w 1391 r. Bonifacy IX ogłosił ją świętą.

– Św. Brygida wielokrotnie mówiła o reformie – zaznacza w rozmowie z KAI badacz jej dziejów, prof. Alf Härdelin. – Zawsze, kiedy mówiła o reformie, miała na myśli pojedynczego człowieka, a zwłaszcza osobistą odnowę osób sprawujących władzę – uważa profesor uniwersytetu z Uppsali. Jego zdaniem, Brygida nie wierzyła, żeby nawet dobrze pomyślane zmiany polityczne czy inicjatywy prawne mogły zreformować społeczeństwo. Była przekonana, że odnowa społeczeństwa może nastąpić tylko wówczas, gdy każdy dokona indywidualnej odnowy w swoim życiu osobistym i zawodowym. Taka odnowa stanowiła w jej mniemaniu punkt wyjścia do prawdziwej pokuty i nawrócenia. – Tak więc można śmiało powiedzieć, że Brygida była reformatorką społeczeństwa – uważa prof. Härdelin.

Brygida Szwedzka. Święta reformatorka

Święta Brygida Szwedzka. Część ołtarza w Salem, 1480r.

Zakon brygidek miał początkowo charakter kontemplacyjny. Po okresie rozkwitu z biegiem czasu w XIX w. domy zakonne uległy kasacie. Dzieło reformy zakonu podjęła w 1911 r. matka Elżbieta Hasselblad. Za zgodą papieża zmodyfikowała reguły św. Brygidy i zakon ze ściśle kontemplacyjnego nabrał charakteru apostolsko-kontemplacyjnego. Nową gałąź oficjalnie zatwierdzono w 1920 r. Obecnie zakon posiada 21 placówek na trzech kontynentach i liczy 570 zakonnic. Ze starej gałęzi, istniejącej od czasów średniowiecznych, pozostało tylko pięć klasztorów. Dom macierzysty sióstr brygidek znajduje się w Rzymie.

W Polsce pierwszy klasztor brygidek został założony w 1396 r. w Gdańsku z inicjatywy wielkiego mistrza krzyżackiego Konrada von Jungingena. Drugi klasztor ufundował ok. 1426 r. król Władysław Jagiełło w Lublinie, z wdzięczności za zwycięstwo grunwaldzkie. W XIX w. klasztory brygidek zostały skasowane przez władze kościelne i świeckie. Ostatni zamknięto w Grodnie w 1920 r. Obecnie brygidki mają w Polsce dwa domy (od 1991 r.) w Częstochowie i Gdańsku. Gdańskie brygidki pracują m.in. w Centrum Ekumenicznym założonym przez ks. prałata Henryka Jankowskiego w Gdańsku-Oliwie.

Strojem zakonnym sióstr jest szary habit z czarnym pasem. Na głowie noszą koronę ułożoną z trzech białych lnianych pasków. Łączy je pięć czerwonych punktów symbolizujących pięć ran Jezusa.

Przed kilkoma laty przedstawiciele Kościołów, wspólnot i organizacji z sześciu krajów europejskich założyli w Vadstenie międzynarodowe ekumeniczne Societas Brigitta-Europa (SBE). W swojej działalności czują się oni związani z osobą oraz klasztorami założonymi przez średniowieczną mistyczkę. Celem stowarzyszenia jest “pogłębianie świadomości bogactwa duchowego wniesionego przez tę świętą w całej Europie oraz podkreślenie jej aktualnego znaczenia”. Ponadto przewiduje ono bliższą współpracę między poszczególnymi klasztorami brygidek oraz dni skupienia prowadzone przez siostry z Zakonu Najświętszego Zbawiciela Świętej Brygidy. Organizowane są też letnie spotkania dla młodzieży oraz imprezy kulturalne. Kolejnym elementem pracy SBE jest społeczne znaczenie św. Brygidy dla współczesnych, a także wydanie nowego, naukowo opracowanego zbioru jej przepowiedni, przetłumaczonego na najważniejsze języki świata.

W 2009 roku ukazała się w Polsce płyta z utworami naszych współczesnych kompozytorów dedykowanymi patronom Europy. Znajduje się na niej również hymn poświęcony św. Brygidzie. Autorem tej kompozycji jest Włodzimierz Korcz.


ts (KAI) / Warszawa

KOBIETA

Chiara Petrillo. Gdzie znaleźć taką księżniczkę?

Straciła dwoje dzieci, zanim zaszła w trzecią ciążę. Gdy dziecko okazało się zdrowe, stwierdzono nowotwór u niej. Poznajcie historię nowej kandydatki na świętą - Chiary Corbelli Petrillo.

Maria Górczyńska
Maria
Górczyńska
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Dziecięce marzenie

Chiara Corbella Petrillo przyszła na świat w Rzymie 9 stycznia 1984 r. Była zwyczajną dziewczyną – miała wielu znajomych, których “zarażała” serdecznością i pogodą ducha. Nie była jednak typem przywódcy. W szkole nigdy nie zgłaszała się na ochotnika. Wychowywała się w rodzinie chrześcijańskiej, chodziła też na spotkania wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym. Gdy miała 7 lat, napisała na widokówce znad morza: “Maryjo i Jezusie, proszę Was, żebym została świętą”. Wiele wskazuje na to, że jej prośba niebawem się spełni, gdyż właśnie ruszył jej proces beatyfikacyjny.

 

Bądź wola Twoja
18-letnia Chiara poznała przyszłego męża Enrico Petrillo podczas wakacyjnego pobytu w Medżiugorie. Para szybko zaręczyła się, jednak wkrótce pojawiły się między nimi pierwsze kryzysy. Narzeczeni nawet zerwali ze sobą. Bardzo przeżywała rozstanie, zrozumiała wtedy, że Bóg nie chce jej ograniczać, ale pragnie dać to, co uczyni ją naprawdę szczęśliwą. Po 6 latach burzliwego związku Chiara i Enrico wzięli ślub. Mężczyzna wspomina, że znajomi zachwycali się pięknem i elegancją jego żony. – Gdzieś ty znalazł taką księżniczkę? – pytali.

Młoda mężatka szybko zaszła w ciążę. Pierwsze badanie USG wykryło u dziecka bezmózgowie. Jednak małżonkowie bez cienia wątpliwości przyjęli córeczkę Marię Grazię Letizię (grazia – „łaska”, letizia – radość), która zmarła pół godziny po urodzeniu. Na pogrzebie dziecka jednak, Chiara i Enrico w pełnym zawierzeniu, wychwalali i dziękowali Bogu za wszystko, co ich spotkało.

Widziałem mszę żałobną Marii. Rodzice śpiewali i chwalili Boga przez całą mszę. To było jedno z najpiękniejszych doświadczeń w moim życiu – mówił Gianluigi De Palo, przyjaciel Chiary i Enrico.

Kilka miesięcy później okazało się, że znów spodziewają się dziecka, tym razem chłopca. Lekarze wykryli jednak, że mały ma poważne wady genetyczne, m.in. brak nóg. Młodzi rodzice jednak w pełnym zawierzeniu Panu Bogu z utęsknieniem czekali na narodziny synka. Pogrzeb Dawida odbył się w podobnej atmosferze, jak wcześniej pożegnanie małej Marii.

 

 

Słodkie jarzmo, lekkie brzemię

Niedługo później Pan obdarzył ich trzecim dzieckiem. Chiara i Enrico wraz z bliskimi cieszyli się, że tym razem ciąża rozwijała się prawidłowo. Ich radość nie trwała jednak długo. W piątym miesiącu ciąży u Chiary zdiagnozowano nowotwór języka. Lekarze chcąc ją ratować naciskali na chemioterapię, jednak odmówiła, nie chcąc narażać życia i zdrowia synka. Na chemioterapię i radioterapię zdecydowała się zaraz po urodzeniu małego Franciszka, niestety było już za późno na wyleczenie. W wyniku postępów choroby nowotworowej Chiara straciła jedno oko. Nigdy jednak nie żałowała swojej decyzji. Wiedziała, że jej dni na ziemi są policzone, ale pomimo ogromnej tęsknoty za życiem, była pełna pokoju i ufności w Bożą Opatrzność.

 

“To, czego Bóg chce dla nas jest o wiele piękniejsze niż to, o co moglibyśmy prosić, używając własnej wyobraźni” – napisała na tej samej widokówce, na której jako 7-latka wyraziła swoje pragnienie zostania świętą.

 

Według męża właśnie ostatnie miesiące jej życia, wypełnione leczeniem, cierpieniem i modlitwami o uzdrowienie, były pomimo bólu najpiękniejszymi w ich życiu. Chiara często powtarzała zdanie Jezusa z Ewangelii: “jarzmo moje jest słodkie, a brzemię – lekkie”. Przypomniała je również w napisanym do swojego małego synka liście.

Rankiem w dniu, w którym Chiara zmarła, ona i jej mąż wspólnie modlili się jeszcze przed Najświętszym Sakramentem. W pewnym momencie Enrico ze łzami zapytał żony: Czy to jarzmo, który nosisz, jest naprawdę tak słodkie, jak mówił Pan? – Tak, jest słodkie – odpowiedziała z uśmiechem Chiara. “Ta słodycz była jej, nie moja – tłumaczył potem jej mąż. – To ona umierała, nie ja. Pan rzeczywiście daje łaskę w stosownej chwili. I rzeczywiście widziałem, że umierała szczęśliwa. Doskonale wiedziała, dokąd idzie”.

 

Druga Joanna Beretta Molla
Chiara Corbelli Petrillo zmarła 3 czerwca 2012 r., mając zaledwie 28 lat. Na jej pogrzeb przybyły tłumy, a mszę żałobną koncelebrowało ponad 100 kapłanów. Za pośrednictwem internetu oglądały ją tysiące osób na całym świecie. Podczas ceremonii wikariusz papieski dla diecezji rzymskiej, kard. Agostino Vallini, nazwał Chiarę „drugą Joanną Berettą Mollą”.

Podkreślano też jej radość życia i jej bezgraniczne zaufanie Bogu. Grób Chiary mieści się na rzymskim cmentarzu Verano, a wierni modlą się o łaski za jej wstawiennictwem.

 

Miłość zwyciężyła śmierć
18 lipca 2018 r. w Rzymie rozpoczął się proces beatyfikacyjny Chiary Corbelli Petrillo. – Świecka kobieta i matka rodziny, żona i mama o ogromnej wierze w Boga – czytamy w dokumencie ogłaszającym rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego.

 

Duchowni podkreślają, że postawa młodej Włoszki jest “latarnią światła nadziei, świadectwem ogromnej wiary w Boga, który jest dawcą życia, a także przykładem miłości większej od lęku i od śmierci”.

Maria Górczyńska

Maria Górczyńska

Zobacz inne artykuły tego autora >
Maria Górczyńska
Maria
Górczyńska
zobacz artykuly tego autora >