Wielokuchnia: O jak oscypek

Oscypek to rzecz prosta, przygotowując coś z dodatkiem góralskich serków, nie udziwniajmy! Działajmy w prosty sposób, tak by wykorzystać charakterystyczny smak i aromat tego górskiego sera. To wystarczy, by oscypkowy smak na długo pozostał w pamięci.

Agata Puścikowska
Agata
Puścikowska
zobacz artykuly tego autora >

Przepis pochodzi z książki Agaty Puścikowskiej „Wielokuchnia”


Warzywa zapiekane pod oscypkiem

 

Składniki:

– różne warzywa – ziemniaki, marchew, seler, brokuł i inne

– 2–3 kolorowe papryki

– małe cebulki

– pomidorki cherry

– ulubione zioła

– oliwa

– tarta bułka

– oscypek

Pokrojone warzywa: ziemniaki, marchew, seler, brokuły wrzucić na wrzącą wodę (zaleca się jej małą ilość, żeby witaminy z warzyw nie uleciały w nieznaną, pozagarnkową przestrzeń) lub podgotować w parowarze. Ułożyć w naczyniu żaroodpornym razem z surowymi, obranymi, kolorowymi paprykami i małymi cebulkami. Posypać ziołami i pieprzem oraz odrobiną soli, lekko skropić oliwą lub olejem. Całość wstawić do rozgrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 175 st. C do czasu, aż wszystkie warzywa staną się miękkie. Pod koniec pieczenia można dodać pomidorki cherry.

Pamiętajmy, że warzywa mogą być lekko, i tylko miejscami, zwęglone. Na koniec startego oscypka łączymy z dwiema łyżkami bułki tartej. Posypujemy całość i zapiekamy, aż się wszystko pięknie połączy.


 Wejdź na fanpage „Wielokuchni” i bądź na bieżąco z kulinarnymi pomysłami Agaty Puścikowskiej!


 

wielokuchniaPremiera “Wielokuchni” już 19 listopada!

“Wielokuchnia” to zapiski kuchenno-rodzinne. Zbiór szkiców z rodzinnego życia widzianego od kuchni. Oto wielodzietne przygody kulinarne od A do Z, mozaika pełna prawdziwego smaku dnia codziennego i życiowego aromatu: z dziećmi wokół stołu, szalejącym między kuchnią a salonem kotem, kuchennymi awanturkami i częstymi kataklizmami.

To książka antykucharska w tradycyjnym rozumieniu. Napisana z serca, dla tych, ktorzy chcą gotować z serca. Dla rodziny. Dla własnej satysfakcji. Dla smaku. Bez stresu i kompleksow. A czasem… bez przepisu.

 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Agata Puścikowska

Agata Puścikowska

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Agata Puścikowska
Agata
Puścikowska
zobacz artykuly tego autora >

Wielokuchnia: B jak babcina kuchnia

Tradycyjnych „babcinych ciast”, czyli szarlotki czy sernika, Babcia nie robiła. A przynajmniej ich nie zapamiętałam. Robiła natomiast sympatycznie brzmiące ciasto „topielec”. Było to ciasto drożdżowe, które – jak jego dramatyczna nazwa wskazuje – przed upieczeniem i zjedzeniem trzeba utopić. Babcia, która generalnie nie miała wielkiego talentu do ciast, mówiła skromnie, że topielec jest prosty jak cep i że nawet ona go nie zepsuje.

Agata Puścikowska
Agata
Puścikowska
zobacz artykuly tego autora >

Przepis pochodzi z książki Agaty Puścikowskiej „Wielokuchnia”


Topielec

Składniki:

– 2 szklanki mąki

– 5 dkg drożdży

– 2 jajka

– ½ kostki masła

– ½ szklanki mleka

– ½ szklanki cukru + 1 łyżka cukru do rozczynu.

– 1 opakowanie cukru waniliowego

– rodzynki (opcjonalnie)

 

W garnku podgrzać mleko. Do mleka wsypać łyżkę cukru do rozczynu, wkruszyć i dobrze rozmieszać drożdże. Rozczyn odstawić w ciepłe miejsce, przykryć ściereczką. Do mąki wbić jajka i wlać schłodzone roztopione masło. Wyrobić ciasto. Całość włożyć do miski i zalać zimną wodą tak, żeby woda dobrze przykryła ciasto. Gdy topielec wypłynie, ciasto lekko osuszyć i nadal wyrabiać masę, dodając pół szklanki cukru i cukier waniliowy. Można dodać rodzynki. Topielca należy piec 40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st. C.


Wejdź na fanpage „Wielokuchni” i bądź na bieżąco z kulinarnymi pomysłami Agaty Puścikowskiej!


 

 

wielokuchniaPolecamy książkę Agaty Puściskowskiej pt. “Wielokuchnia”

“Wielokuchnia” to zapiski kuchenno-rodzinne. Zbiór szkiców z rodzinnego życia widzianego od kuchni. Oto wielodzietne przygody kulinarne od A do Z, mozaika pełna prawdziwego smaku dnia codziennego i życiowego aromatu: z dziećmi wokół stołu, szalejącym między kuchnią a salonem kotem, kuchennymi awanturkami i częstymi kataklizmami.

To książka antykucharska w tradycyjnym rozumieniu. Napisana z serca, dla tych, ktorzy chcą gotować z serca. Dla rodziny. Dla własnej satysfakcji. Dla smaku. Bez stresu i kompleksow. A czasem… bez przepisu.

 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Agata Puścikowska

Agata Puścikowska

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Agata Puścikowska
Agata
Puścikowska
zobacz artykuly tego autora >

Wielokuchnia: I jak imbir

Czym byłaby dobra kuchnia bez przypraw? Pewnie niczym. Względnie mdłym i niezjadliwym pokarmem, który co prawda ciało przy życiu utrzyma, ale... co to za życie.

Agata Puścikowska
Agata
Puścikowska
zobacz artykuly tego autora >

Opisy przypraw pochodzą z książki Agaty Puścikowskiej „Wielokuchnia”


Imbir

To nie tylko przyprawa, ale i… lekarstwo. Imbir (świeży, pokrojony w plasterki), dodany do gorącej herbaty, działa przeciwzapalnie. Jest doskonały w walce z przeziębieniem. Napary z imbiru poleca się ciężarnym kobietom cierpiącym na poranne mdłości. Podobno działają, chociaż sama tego nie doświadczyłam. Imbir pochodzi z Azji, tam też jest uprawiany. Prawdopodobnie nie rośnie już dziko. Mielony imbir doskonale łączy się z przyprawami korzennymi, czyli z liściem laurowym, gałką muszkatołową, goździkami, pieprzem. Można go stosować do ciast, pieczonych owoców. Surowy imbir świetnie współgra na przykład z wieprzowiną. W sklepach z orientalną żywnością dostępny jest również imbir kandyzowany. To bardzo ciekawe doznanie smakowe, chociaż jak dla mnie to zbyt dużo szczęścia słodko-ostrego naraz. I nie przepadam.

 

Ziele angielskie

Ta popularna przyprawa pochodzi z Ameryki Środkowej i Południowej. Nazwa przyprawy po angielsku brzmi: all spice – czyli wszystkie przyprawy. I to nazwa doskonała, bo smak małego ziarenka zawiera wiele niuansów i przypomina kilka przypraw jednocześnie. To jakby połączeni gałki muszkatołowej, pieprzu oraz cynamonu i imbiru. Dlatego ziele angielskie ma szerokie zastosowanie. Jest świetne do zup, mięs, marynat. Mało kto wie, że ziele angielskie można nawet znaleźć w składzie niektórych likierów.

W książce „Wielokuchnia” poznasz również lubczyk, gałkę muszkatołową, listek laurowy, czosnek, majeranek, papryka.


 Wejdź na fanpage „Wielokuchni” i bądź na bieżąco z kulinarnymi pomysłami Agaty Puścikowskiej!


 

wielokuchniaPremiera “Wielokuchni” już 19 listopada!

“Wielokuchnia” to zapiski kuchenno-rodzinne. Zbiór szkiców z rodzinnego życia widzianego od kuchni. Oto wielodzietne przygody kulinarne od A do Z, mozaika pełna prawdziwego smaku dnia codziennego i życiowego aromatu: z dziećmi wokół stołu, szalejącym między kuchnią a salonem kotem, kuchennymi awanturkami i częstymi kataklizmami.

To książka antykucharska w tradycyjnym rozumieniu. Napisana z serca, dla tych, ktorzy chcą gotować z serca. Dla rodziny. Dla własnej satysfakcji. Dla smaku. Bez stresu i kompleksow. A czasem… bez przepisu.

[odstep


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Agata Puścikowska

Agata Puścikowska

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Agata Puścikowska
Agata
Puścikowska
zobacz artykuly tego autora >