Nasze projekty
Anna Druś

Modlitwa w czasach epidemii 

A co, jeśli koronawirus to okazja? Okazja do niezaplanowanych dwutygodniowych rekolekcji na pustyni naszego wyłączenia ze zwykłych zajęć? 

Reklama

Taką sugestię zawiera wydane wczoraj orędzie kard. Petera Turksona, prefekta Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka. Przypomniał on, że obowiązkowa kwarantanna czyli zamknięcie nas w domach w celu spowolnienia rozwoju epidemii to szansa na spotkanie Pana Boga w ciszy naszych “izdebek”. “A Bóg, który jest w ukryciu odda Tobie”.

Wszystko w naszym życiu możemy potraktować jako łaskę, zwłaszcza, jeśli zapraszamy do trudności Pana Boga. Przymusowe odłączenie od dojazdów do pracy, od spotkań z ludźmi, nawet od parafialnych Mszy św. – może być okazją do pogłębienia życia wiary na innej płaszczyźnie. 

Coś mi mówi, że jeśli z łaską Bożą dobrze wykorzystamy ten czas przymusowego siedzenia w domu – możemy w tym roku przeżyć naprawdę niezwykłą Wielkanoc.

Reklama
Reklama

Modlitwa jak w klasztorze

Ponieważ moja rodzona siostra jest karmelitanką bosą miałam okazję przyjrzeć się z bliska modlitwie takich sióstr. I wiecie? Na koronawirusowej kwarantannie możemy praktykować dużą jej część! Siostry bowiem przede wszystkim modlą się przez cały dzień Liturgią Godzin. To cudowna, wymyślona przez Kościół przed wiekami metoda uświęcenia każdej godziny dnia. Rano Jutrznia, potem modlitwa przedpołudniowa, południowa, popołudniowa, potem Nieszpory i Kompleta. W międzyczasie, o dowolnej porze (u sióstr – w środku nocy) Godzina Czytań. Jeśli nie mamy w domu Brewiarza (w wersji pełnej, jak dla księży), wystarczy pobrać aplikację “Pismo Święte”, w której Liturgia Godzin dostępna jest w całości w wygodnej do odmawiania formie. Wyobrażacie sobie jak to może cudownie wpłynąć na rozwój naszej wiary?

Reklama
Reklama

Adoracja online

To oczywiście nie to samo, co być przy Nim w kościele, twarzą w twarz. Ale wierzcie, możliwość patrzenia na Jezusa wystawionego kilkaset lub kilkadziesiąt kilometrów ode mnie ma również swoją wartość. Spróbujcie, polecam Adorację z kaplicy w Niepokalanowie, z uwagi na niezwykłą monstrancję.

Reklama

https://www.youtube.com/watch?v=BKoweAT723g

Codzienna transmisja Mszy św. 

Kto z Was ma możliwość w zwykłym czasie być codziennie na Mszy św.? Ja niestety nie mam i to pozostaje moim marzeniem. Trudno to jednak zgodzić z obowiązkami pracującej mamy. Teraz mamy niezwykłą okazję, nawet jeśli pracujemy z domu. Wystarczy nastawić budzik w telefonie na odpowiednią godzinę przed pracą lub po pracy – a godzin transmitowanych Mszy św. nie brakuje! – i voila. Zostaje tylko kwestia Komunii św. Ale i na to znajdzie się rada. 

Jak przyjąć Komunię św. poza Mszą św.?

Jest kilka możliwości. Niektórzy proboszczowie już ogłosili na stronach parafialnych możliwość “zamówienia” wizyty księdza z Komunią św. Jeśli nie jesteśmy chorzy i nie jesteśmy objęci obowiązkową kwarantanną – możemy również poprosić o udzielenie Komunii w kościele o innej porze niż Msza św. w parafii. Taka możliwość jest tylko raz dziennie. Warto jednak pamiętać o tzw. Komunii św. duchowej.

„W sytuacji gdy nie ma możliwości przyjęcia Komunii św. poprzez spożycie Ciała/Krwi Pańskiej, można – jeśli się jest w stanie łaski uświęcającej – wzbudzić pragnienie przyjęcia Komunii i powiedzieć o nim Bogu w dowolnej formie, prosząc o sakramentalne zjednoczenie z Chrystusem. Skuktuje to faktycznym przyjęciem łaski Najświętszego Sakramentu” – czytamy w dokumencie Soboru Trydenckiego (1551 r.) Pełny tekst np. tutaj:

Koronka o 15 w intencji ustania epidemii

To niezwykła okazja, by znów poczuć wspólnotę, nawet jeśli jesteśmy uwięzieni w domu. Jeśli mamy połączenie z Internetem – wystarczy włączyć transmisję Koronki z Sanktuarium w Łagiewnikach, które także modli się w tej intencji. Jeśli nie – wystarczy samemu chwycić za różaniec i pilnować godziny 15. Codziennie!

Różaniec z rodziną albo przyjacielem przez telefon

To oczywiście opcja dla tych, którzy nie mogą wyjść z domu. Bo zarażają, bo są w kwarantannie, bo są starsi, bez odporności lub chorują. Jeśli jesteśmy zamknięci w domu z rodziną – wystarczy namówić ich do wspólnej modlitwy raz dziennie. Różaniec nadaje się do tego idealnie. Jeśli jesteśmy samotni i również nie możemy umówić się z nikim na spacer w celu odmówienia Różańca – możemy przecież to samo uczynić przez telefon. Pamiętam jak kiedyś z jedną przyjaciółką uprawiałyśmy codzienny Anioł Pański przez telefon. Coś niesamowitego! Różaniec jest też transmitowany w Radiu Maryja oraz w Internecie, np. przez wspólnotę “Wyrwani z niewoli”. 

Rekolekcje internetowe

To może być trudne dla wszystkich, którzy przyzwyczajeni są do przychodzenia do kościoła. Jednak obecnie, skoro wiele diecezji odwołała rekolekcje parafialne, zdaje się że rekolekcje internetowe to jedyne rozwiązanie. A jest w czym wybierać! Ja polecam przede wszystkim rekolekcje, które co roku przygotowywała Stacja7 z o. Adamem Szustakiem. Niektóre z nich, jak np. Straszne Rekolekcje vol 1 i 2, mają już wydanie książkowe, więc można nie tylko słuchać, ale również rozważać i medytować. 

Polecam także rekolekcje prowadzone przez portal Profeto, których Stacja7 w tym roku jest patronem. Te są skierowane szczególnie do mężczyzn.

Droga Krzyżowa

Również to nabożeństwo bez problemu można odprawić w domu. Wystarczy 30-40 minut spokojnego czasu i jakieś dobre rozważania, których nie brakuje w Internecie. Stacja7 w tym roku prezentuje rozważania przygotowane przez Sługę Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, wraz z możliwością słuchania jego głosu. 

Gorzkie Żale

Niezwykłe, wywodzące się z Warszawy nabożeństwo można również przeżyć w ciszy “domowej izdebki”. Ci, którzy nie umieją sami go zaśpiewać, mogą skorzystać z nagrań w Internecie. Na przykład tego, zrealizowanego kiedyś przez Stację7:

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite