Nasze projekty
Marta Arbatowska

Krótko mówiąc

Kilka osób zapytaliśmy o to, jak się modą cieszyć nie robiąc z niej boga.

Reklama

Zosia 24 lata, mgr filologii klasycznej: używać rozumu

Bardzo modne są kozaki do kolan, które ludzie noszą także wiosną i latem. Coraz popularniejsza staje się zumba, bo ludziom znudził się fitness. Roi się poza tym od różnego typu elektronicznych, bajeranckich urządzeń. Wśród moich rówieśników widzę też modę na lekceważące podejście do religii. Jest to niechęć okazywana chrześcijaństwu ostentacyjnie, trochę na pokaz. Aby ślepo nie ulegać modzie trzeba używać rozumu. Zanim coś kupię zastanowię się czy ta rzecz jest mi potrzebna i jak ja się odnajduję w danej modzie. Czy to na pewno jest moje? Uważam, że trzeba umieć się postawić, jeśli czegoś nie czujemy.

 

Reklama
Reklama

Halina 50 lat, grafik komputerowy: nie tylko taniec i nie tylko muzyka

Dziś panuje moda na śpiew i taniec. W telewizji tego typu programów jest za dużo. Nie jestem zachwycona tym, że „tylko taniec” i „tylko muzyka”, bo uważam, że są ciekawsze i wartościowsze sprawy, a talent ma nie tylko ten, kto tańczy lub śpiewa. Aby nie ulegać każdej modzie, trzeba umieć wybierać. Jeśli coś mi nie odpowiada, nie czytam, nie oglądam, nie naśladuję.

Krótko mówiąc

Reklama
Reklama

Kamil 22 lata, kleryk seminarium duchownego: każdy i tak robi co chce i jak chce

Dzisiaj strasznie modne są tablety. Chociaż uważam, że nie istnieje coś takiego jak współczesna moda, bo tak naprawdę każdy chodzi jak chce i robi co chce. Co robić, żeby moda nie stała się bogiem? Na to jest chyba tylko jeden sposób: postawić prawdziwego i jedynego Boga na pierwszym miejscu, a wszystko inne będzie na swoim.

 

Reklama

Paweł 47 lat, mechanik samochodowy: nic nowego pod słońcem

Stereotypy rządzą. To jest parcie, którego nie da się zastopować. Nasze społeczeństwo to w dużej mierze biorcy, którym łatwo narzucić nowe trendy. A tak naprawdę mało jest nowych trendów. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że tak naprawdę „nie ma nic nowego pod słońcem”. Żeby nie ulec modzie trzeba mieć własne zdanie. Byłoby pięknie, gdyby każdy umiał myśleć samodzielnie.

Krótko mówiąc

Genowefa 80 lat, emerytowana nauczycielka:

Modne jest dzisiaj wszystko to, co szokuje. Jeśli chodzi o młodych ludzi – określony styl bycia: hałaśliwy, ekstrawagancki, manifestujący pewność siebie. Z jednej strony modą warto się zainteresować, ale z drugiej trzeba wiedzieć, że moda nie jest czymś, co zasługuje na przesadną uwagę.

 

Dorota 34 lata, polonistka: rurki, Ray Bany i wszystko co off

Modne są spodnie-rurki, Ray Bany, przesiadywanie w klubach, w których każdy mebel jest z innej kategorii i jeżdżenie na wszelkiej maści offowe festiwale. Wszystko, co offowe, jest modne! Trendy panujące w modzie da się sprowadzić do tego, żeby wyglądać jak przebrany bezdomny, który dorwał się do różnych ubrań i teraz nakłada je na siebie bez ładu i składu. Co robić, aby nie ulegać modzie? To proste: myśleć i dopasować ubrania do siebie, a nie siebie do mody.

Jurek 71 lat, muzyk i kompozytor: lubię nowe gadżety

Kompletnie nie znam się na modzie, jestem niemodny, a wręcz staromodny. Lubię klasyczne garnitury, a u kobiet bardzo proste suknie, sukienki, bluzki. Jeśli chodzi o rzeczy niezwiązane z garderobą to na pewno modny jest internet i różne gadżety typu ipod, iphone, etc., z których chętnie korzystam. Popularność internetu trochę mnie przeraża, podobnie jak fakt, że coraz mniej modne staje się czytanie książek – coraz częściej ludzie słuchają, a nie czytają. Z drugiej strony bardzo lubię wszelkie nowe gadżety. Ja jestem niemodny i dla mnie moda nigdy nie będzie religią. Wydaje mi się, że każdy podchodzi do tego bardzo indywidualnie i musi szukać swoich sposobów. Dużo zależy od wychowania.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite