Małżeństwo!

Przymierze małżeńskie jest układem trzech Osób - ci dwoje i On - Stwórca nieba i ziemi. Bogu przysięgają, nie tylko sobie. Bóg jest świadkiem, nie tylko ludzie i kapłan; i Bóg jest wierny przymierzu zawsze, dlatego ta Miłość nie zawodzi nigdy.

A człowiek sobie nie może nigdy ufać do końca.

W pojęciu przymierze kryje się wieczność, pełne absolutne oddanie, bez odwołania, bez żad­nej „taryfy ulgowej”. Zawsze Ty i tylko Ty, i tylko z Tobą po­wstaje nasze „My” – z Nim, z Bogiem samym, który jest.

Arko Przymierza, módl się za nami.

Ludzie zawierający małżeństwo nieraz grzeszą zadufa­niem, wierzą sobie i swojej miłości, nie uwzględniając swojej słabości, ludzkiej słabości, budują dom na piasku bez funda­mentów.

W momencie burzy, kryzysu, jeszcze zawsze jest droga powrotu: Pan Bóg czeka, łaska w hojności, w nadmiarze jest zawsze – to człowiek odwraca się od Boga, nie Bóg od czło­wieka!

Rozwody, rozwody, coraz łatwiejsze, coraz liczniejsze, przy pierwszej trudności już zerwanie przymierza!

Trudność należy do normy życia, niedopasowanie należy do normy układu między osobami. To, co się nazywa potocz­nie „dopasowaniem”, może być jedynie wynikiem wielkiego wysiłku, a nie zjawia się nigdy spontanicznie. Różnice cha­rakterów są zawsze, nie ma ludzi jednakowych, i zresztą wła­śnie różnice stwarzają tę siłę atrakcji, która ludzi wiąże.

Małżeństwo!

Wszystkie konflikty można rozwiązać na drodze pokojo­wej, na drodze przebaczenia i przeproszenia – ale… ale trzeba tak sprawę postawić od początku, że to wielkie święte przymierze jest na wieczność całą – i w ogóle nie dopuszczać in­nej myśli, nie stwarzać furtki. Zawieramy przymierze na za­wsze, na wszystko, na wszystko zło i dobro, co nas spotka.


Fragment z książki „By rodzina była Bogiem silna…” Pani Wandy Półtawskiej.

Wyboru cytatów dokonała Aneta Liberacka.

Polecamy serdecznie książkę:

http://www.edycja.pl/produkty/ksiazki/duchowosc-liturgia/by-rodzina-byla-bogiem-silna


Polecamy również inne fragmenty książki Pani Wandy Półtawskiej:


Wesprzyj nas

Modlitwa w rodzinie!

Z tą modlitwą w rodzinie bywa różnie; póki dzieci małe, to się modlą z rodzicami, albo częściej z matką - duże jakby się wstydzą modlić razem, a i rodzicom też trudno jest z dorastającymi dziećmi odnaleźć tę wspólnotę w rozmowie z Bogiem.

Co przeszkadza ojcu modlić się z dziećmi i wobec dzieci? Sami nie wiedzą co, nieraz właśnie tak mówią: „Tak jakoś przestaliśmy się modlić”.

Ale jeżeli uda się tych wszystkich, co są w domu razem, ze­brać i namówić na wspólną modlitwę, wszystko się zmienia – wzrasta miłość. Ale nieraz trudno jest przełamać te, nie wia­domo skąd pochodzące, opory. Zmęczenie, pośpiech, jakiś wstyd fałszywy, może też jakaś nieśmiałość i wreszcie pycha!

Człowiek współczesny ma wiele oporów do pokonania, żeby mógł tak zwyczajnie uklęknąć wobec swoich dzieci i ra­zem z nimi mówić „Ojcze nasz”, jeszcze prędzej sam gdzieś w kącie, ale tak na oczach dzieci, dorosłego już może syna?

Modlitwa w rodzinie!

A właśnie chodzi o to, o ten gest, o to zgięcie kolan przed Bogiem, o to świadectwo, że wierzysz. A przecież każdy wie­rzący wielokrotnie powtarzał już to „Ojcze nasz”, każdy wiele razy, a Ojciec Święty chce, żeby to samo powiedzieć, ale ina­czej, zupełnie inaczej – w prawdzie!

Nie wiem, ilu jest katolików na świecie i ile rodzin kato­lickich, ale gdyby istotnie wszystkie te osoby choćby tylko przez ten rok tak się modliły o siebie i za siebie, i o innych i za innych – to taka fala modlitwy musiałaby zmienić losy świata.


Fragmenty z książki „By rodzina była Bogiem silna…” Pani Wandy Półtawskiej.

Wyboru cytatów dokonała Aneta Liberacka.


Tę książkę możesz kupić tutaj


Polecamy również inne fragmenty książki Pani Wandy Półtawskiej:


Wesprzyj nas