Nowenna do Archaniołów. Dzień VII

Archaniele Rafale. Przyjdź. Pogoń z naszych domów ducha niszczyciela, zabijającego jedność, zgodę, a nawet zwykłą rodzinną kolację przy stole.

Polub nas na Facebooku!

DZIEŃ VII – MODLITWA


Niszczyciel

Noszę w sobie cały arsenał po niezliczonej liczbie wojen – niewybuchy niedopowiedzeń i broń nabitą ostrą amunicją: „ja ci to kiedyś jeszcze przypomnę, zobaczysz”. Codziennie znajduję w swojej dłoni tylko zawleczki od jakichś granatów – już nawet nie wiem o co poszło, ale odbezpieczam je i rzucam bezwiednie. Jakieś głupie dąsy, jakieś faryzejskie anse, a to ktoś się spóźnił, a to źle odłożył to czy tamto, a to nie posprzątał bałaganu w swoich kątach i w swojej głowie. Leci granat na granatem i BUM! Niech w końcu będzie jak ma być, czyli tak, jak ja mówię, myślę i czuję, że powinno. Nie inaczej. Bo przecież to jest najlepsze dla wszystkich. Odłamki moich “widzimisię” ranią tych, których kiedyś kochałem na zabój – dziś nie możemy już nawet spojrzeć sobie w oczy. A jeśli nawet się udaje, okazuje się, że w moim wzroku kryje się beznamiętny snajper. Wszyscy, widząc go, natychmiast kryją się za zatrzaśniętymi drzwiami obojętności lub wzgardy. Jesteśmy na wygnaniu od siebie nawzajem, od szczerych relacji, otoczeni telenowelami nowości, ikonami seksu, bogactwa i błyskotliwych karier. Nieważne czy chodzimy w sutannie, czy w garsonce lub w podartych spodniach, nieważne czy nasz makijaż wychodzi jak obraz spod światowej sławy pędzla czy jest blady od mąki i kurzu codzienności, nieważne czy mamy na chleb czy wybrzydzamy w najdroższych restauracjach, nieważne czy dorastaliśmy na alkoholowej wyspie, zaoranej przez ziejące wódą bestie, czy wychowali nas święci, pokorni i czuli (choć noszący bagaże swoich słabości) rodzice – dziś chodzimy na łańcuchu demonów zajmowania się samym sobą, egoizmu, niewierności, zmęczenia, nieczułości i pretensji, jak znudzone domowe psy, które czekają na kolejne ochłapy ze stołu pana. I choć potrafimy po mistrzowsku używać filtrów na wszystkich naszych profilach, wieczorem, gdy wszyscy śpią, nasze oczy patrzą ukradkiem w oczy lustra, spowiadając się bez nadziei na wybaczenie lub puszczając oczko, że “znowu się udało, znowu nikt się nie zorientował kim naprawdę jesteśmy”.

Archaniele Rafale. Przyjdź. Pogoń z naszych domów ducha niszczyciela, zabijającego jedność, zgodę, a nawet zwykłą rodzinną kolację przy stole. Wiem, że wniosłem w moją rodzinę walizki wypchane tykającymi bombami przeszłości: złe wspomnienia, uprzedzenia, przyzwyczajenia, grzechy, nałogi. Niby wszystko szczelnie pozamykałem na suwaki i kłódki milczenia, ale co jakiś czas wypada kolejny trup z szafy i… szok. Najczęściej się wypieram, że to nie moje, że ja tak bym przecież nigdy nie postąpił, ale kogo ja chcę oszukać? Moje grzechy mam wypalone w moich nerwicach jak niewolnik czy cielę – żelazem na czole.

Archaniele Rafale przywróć naszym domowym krzyżom, niemocom i bezsilnościom piękno i czułość łoża miłości. Niech każdy czuje się kochany, przyjęty taki jaki jest, usprawiedliwiony ze wszystkich głupot i błędów i całkowicie wolny, by tę miłość przyjąć. Pomóż nam, przepędź oskarżyciela i speca od ogni namiętności, zwiąż go i nie wypuszczaj. Mnie też zwiąż. Mocno, ale gdzie indziej. Niszczyciel niech już ugrzęźnie na zawsze poza horyzontem naszych okien. Natomiast mnie – przywiąż do prawdy o mnie, o moim małym człowieczeństwie, w którym Bóg zakochał się do szaleństwa, zwiąż mnie, żebym przy pierwszej lepszej okazji nie czmychnął z lęku przed niepewnością lub na widok kogoś, komu nie potrafię wybaczyć lub on nie potrafi wybaczyć mi.

Proszę Cię, Aniele Miłości. Wiem, że już to mówiłem, wiem, że Tobie nie trzeba tysiąc razy powtarzać, tak jak mi, żebym coś zrobił lub żebym nie robił. Ale zanieś przed tron Boga to krótkie błaganie: “Boże, to ja, wiesz, ten pyłek na wietrze historii, ten ciągle zasmarkany niedowiarek z ulicy Psalmów i Lamentacji, ten od Twojej Ukochanej – Królowej domków z ogródkiem i blokowisk, spraw, żebym przestał się bać, że moje wypadki i zagubienia nie mają najmniejszego sensu, żebym w nich zobaczył Ciebie – czułego Ojca, który tuli dziecko po kolejnej kraksie na rowerku. Żebym też nigdy nie zwątpił o Twojej miłości do mnie – tego prawdziwego, ze spowiedzi przed lustrem”. A jak już zaniesiesz ten list to szybko wróć i…
przytul, bo znowu cały się trzęsę. Amen.
(Tb 6-8)

 

LITANIA DO ARCHANIOŁÓW


Panie, zmiłuj się nad nami.
Chryste, zmiłuj się nad nami.
Panie zmiłuj się nad nami.
Chryste, usłysz nas.
Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba Boże, Stworzycielu Aniołów, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco Jedyny Boże, władco Aniołów,
Duchu Święty Boże, życie Aniołów,
Święta Trójco Jedyny Boże, szczęście Aniołów,

Święta Maryjo, módl się za nami.
Królowo Aniołów,
Święty Józefie,
Wszystkie święte chóry błogosławionych Duchów, módlcie się za nami.
Święci Serafini, Aniołowie miłości,
Święci Cherubini, Aniołowie słowa,
Święci Aniołowie z chóru Tronów,
Święci Aniołowie życia,
Święci Aniołowie wielbiący Boga,
Święci Aniołowie chóru Panowania,
Święci Aniołowie chóru Potęg,
Święci Aniołowie chóru Książąt,
Święci Aniołowie chóru Mocy,
Święty Michale Archaniele, módl się za nami.
Zwycięzco Lucypera,
Aniele wiary i pokory,
Stróżu sakramentu chorych,
Patronie umierających,
Wodzu niebieskich zastępów,
Ratunku dusz zagubionych,
Święty Gabrielu Archaniele,
Aniele Zwiastowania,
Wierny wysłanniku Boży,
Aniele nadziei i pokoju,
Opiekunie sług i służebnic Bożych,
Stróżu Chrztu Świętego,
Patronie kapłanów,
Święty Rafale Archaniele,
Aniele miłości Bożej,
Zwycięzco złego ducha,
Wspomożycielu w każdej potrzebie,
Aniele cierpienia i uzdrowienia,
Patronie lekarzy, podróżnych i pielgrzymów,
Wielcy Święci Archaniołowie, módlcie się za nami.
Aniołowie pełniący służbę przed tronem Bożym,
Aniołowie pełniący służbę dla nas ludzi,
Święci Aniołowie Stróżowie,
Pomocnicy w naszych potrzebach,
Światła w naszych ciemnościach,
Oparcie nasze w każdym niebezpieczeństwie,
Upominający nas przez głos sumienia,
Orędownicy nasi przed Bożym tronem,
Tarczo broniąca nas przed złym duchem,
Nasi stali towarzysze,
Nasi pewni przewodnicy,
Nasi wierni przyjaciele,
Nasi roztropni doradcy,
Dający nam przykład natychmiastowego posłuszeństwa,
Pocieszyciele w opuszczeniu,
Odbicie pokory i radości,
Aniołowie naszych rodzin,
Aniołowie naszych kapłanów i duszpasterzy,
Aniołowie naszych dzieci,
Aniołowie naszej ojczyzny,
Aniołowie Kościoła Świętego,
Wszyscy Święci Aniołowie,
Bądźcie z nami w życiu,
Bądźcie z nami przy śmierci,
W niebie wam za to podziękujemy !

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
zmiłuj się nad nami.

P. Bóg rozkazał swoim Aniołom.
W. Aby cię strzegli na wszystkich Twych drogach.

Módlmy się:
Wszechmogący wieczny Boże, udziel nam pomocy Twych Niebiańskich zastępów, aby nas strzegły przed napaściami złego ducha i abyśmy przez Najdroższą Krew Pana naszego Jezusa Chrystusa i przyczynę Najświętszej i Niepokalanej Dziewicy Maryi uwolnieni od wszelkiego nieszczęścia mogli Ci służyć w pokoju.
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 


Autorem słów modlitwy jest Grzegorz Kiciński z Fundacji Aniołów Miłosierdzia


 

Zwróć się do Archaniołów. Prześlij intencję

Na zakończenie nowenny, 29 września, zachęcamy do udziału we Mszy świętej odpustowej na krakowskiej Skałce, która odbędzie się o godz. 19.00. Eucharystii będzie przewodniczył ks. dr hab. Michał Drożdż, prof. Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. We Mszy świętej będzie także można uczestniczyć za pośrednictwem transmisji na żywo realizowanej na kanale YouTube Stacji7.

Serdecznie zachęcamy Czytelników Stacji7 do przesyłania intencji modlitewnych, które będą omadlane podczas 9 dni nowenny u ojców Paulinów na Skałce, a podczas Mszy św. zostaną symbolicznie złożone na ołtarzu. Intencje można wpisywać do 28 września poprzez poniższy formularz.

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Nowenna do Archaniołów. Dzień VI

Aniele Boga. Uczyń dla mnie znak – zapowiedź pomyślności, ażeby ci, którzy mnie nienawidzą, ujrzeli ze wstydem, że Pan mi pomógł i pocieszył mnie, że jest moim obrońcą i że On mnie będzie prowadził.

Polub nas na Facebooku!

DZIEŃ VI – MODLITWA


Znaki

Aniele Boga. Powiedz, jak to jest, że kiedyś Bóg wychodził z ludźmi i za nich walczył, a teraz jakby zasnął. O co mi chodzi? Na przykład biegł taki Dawid na uzbrojonego po zęby olbrzyma, rzucał kamień z potoku i łup – po strachu. Albo taki Mojżesz – wyciągnął kawał kija, uderzył w morze, a przed nim rozwija się plaża. Znowu wyciąga kij i na oczach wszystkich ginie najpotężniejsza armia świata. Jak to jest? Teraz żebym nie wiem ile kamieni rzucił i machał kijem cały dzień, nic się z moimi problemami nie stanie – przeciwnie. Jeszcze dostanę za to mandat. Każdy z moich bliskich ma dziś przeciw sobie po kilku olbrzymów na metr kwadratowy naszego małego mieszkanka. Próbuję do nich podbiec, zamachać szabelką, ale potykam się o własny strach, a czasem o rozpacz. Pod oknem ich smartfonów dniami i nocami przewalają się kolejne pochody nienawiści i szyderstw, skrzynka odbiorcza zapycha się od kpin, plotek i odmóżdżających filmików a zaszyfrowane pokoje coraz częściej ociekają krwią niewinnych. Seriale zamieniły się w uniwersytety zboczeń, fabryki infantylnych autorytetów i niszczarki prawdy i piękna. Z jednej strony zalewa nas morze kłamstw, pornografii, brutalnych i obrzydliwych rozrywek, z drugiej rozpędzają się rydwany mody i hejtu, z których sypią się ostre strzały komentarzy. Nasze wirtualne relacje zamieniły się w samotne sale tortur albo bezrefleksyjne fastfoody z zestawami fejków. Nie ma jak uciec z tego potrzasku. “Łzy są moim chlebem we dnie i w nocy. Gdzie jest Bóg” – pytają mnie co dzień. Czy będzie jeszcze dla nas łaskawy? Nie. Nie wierzę, że zasnął. Nie wierzę, że się oddalił. Przybił się przecież gwoździami do moich klęsk i upadków. Jest bliżej niż myślę, ale jakby poza zasięgiem mojego wołania. A może niepotrzebnie się wydzieram, może powinienem po prostu zacząć słuchać? Nie potrafię jednak spokojnie wysiedzieć w miejscu. Pytam się siebie “Czemu zgnębiona jesteś, duszo moja, i czemu trwożysz się we mnie?”, ale odpowiedzią jest bezradny szloch. Co mam robić, żeby się ratować z tego przewrotnego pokolenia, którego DNA jest także moim? Jak ratować dzieci, które tonął w samotnych bagnach depresji, buntów i uzależnień? “Idź z tą siłą, jaką posiadasz i wybaw” swoje dzieci i wszystkich. Aniele Boga, wybacz, ale takie rzeczy to są możliwe tylko w grach i to pod warunkiem, gdy się ma trzy życia. Jestem przecież mistrzem w rzucaniu się do ucieczki. Robię to nawet wtedy, gdy ktoś tylko krzywo na mnie spojrzy a co dopiero, gdy trzeba będzie walczyć o każdy milimetr wiary, nadziei i miłości? Dziwię się, że w dowodzie osobistym w cechach szczególnych nikt nie napisał mi “Najżałośniejszy przykład niemocy”. Aniele Boga. Uczyń dla mnie znak – zapowiedź pomyślności, ażeby ci, którzy mnie nienawidzą, ujrzeli ze wstydem, że Pan mi pomógł i pocieszył mnie, że jest moim obrońcą i że On mnie będzie prowadził.

Umówmy się, że idąc spać położę przed tobą moją wyschniętą nadzieję. Jeśli rankiem nic się na zewnątrz nie zmieni, a nadzieja będzie miała w sobie wodę życia, pójdę. Albo może jeszcze zróbmy tak. Następnego dnia na pustyni mojej bezradności położę cały kłębek lęków. Jeśli rano z tego kłębka nic się nie da wycisnąć, a za to cała moja szara codzienność zacznie błogosławić Boga… wówczas pójdę. Pewnie będą mi się łydki trzęsły i zaschnie mi w gardle, ale pójdę. Pierwsze, co zrobię to powiem moim najbliższym, że ich kocham. A wiesz… – ty się zajmij przekonywaniem mnie o mocy Boga, a ja idę wyznać miłość już teraz. Tego mnie nauczyłeś – z miłością nie trzeba czekać. Z miłością to trzeba lecieć, jak na skrzydłach. Czy można wierzyć komuś takiemu, jak ja? No nie można, ale niech mówią i myślą co chcą. Po prostu pragnę kochać. To przecież największa tęsknota, którą złożył we mnie Bóg, gdy mnie stwarzał. Byłeś przy tym. Niech ta tęsknota będzie pierwszym i ostatnim oddechem wszystkich moich chwil. Tylko wtedy patrząc na mnie każdy będzie mógł powiedzieć: Bóg istnieje i jest potężny i dobry, skoro taki egoista zaczyna kochać i nic za to nie chce. Amen.

Ps. Ale z tym porannym znakiem to serio – nie zapomnij, dobrze? Nie chcę już więcej kontemplować swoich strachów.

(Ps 42, 4; Ps 86, 17; Sdz 6, 11-24)

 

LITANIA DO ARCHANIOŁÓW


Panie, zmiłuj się nad nami.
Chryste, zmiłuj się nad nami.
Panie zmiłuj się nad nami.
Chryste, usłysz nas.
Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba Boże, Stworzycielu Aniołów, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco Jedyny Boże, władco Aniołów,
Duchu Święty Boże, życie Aniołów,
Święta Trójco Jedyny Boże, szczęście Aniołów,

Święta Maryjo, módl się za nami.
Królowo Aniołów,
Święty Józefie,
Wszystkie święte chóry błogosławionych Duchów, módlcie się za nami.
Święci Serafini, Aniołowie miłości,
Święci Cherubini, Aniołowie słowa,
Święci Aniołowie z chóru Tronów,
Święci Aniołowie życia,
Święci Aniołowie wielbiący Boga,
Święci Aniołowie chóru Panowania,
Święci Aniołowie chóru Potęg,
Święci Aniołowie chóru Książąt,
Święci Aniołowie chóru Mocy,
Święty Michale Archaniele, módl się za nami.
Zwycięzco Lucypera,
Aniele wiary i pokory,
Stróżu sakramentu chorych,
Patronie umierających,
Wodzu niebieskich zastępów,
Ratunku dusz zagubionych,
Święty Gabrielu Archaniele,
Aniele Zwiastowania,
Wierny wysłanniku Boży,
Aniele nadziei i pokoju,
Opiekunie sług i służebnic Bożych,
Stróżu Chrztu Świętego,
Patronie kapłanów,
Święty Rafale Archaniele,
Aniele miłości Bożej,
Zwycięzco złego ducha,
Wspomożycielu w każdej potrzebie,
Aniele cierpienia i uzdrowienia,
Patronie lekarzy, podróżnych i pielgrzymów,
Wielcy Święci Archaniołowie, módlcie się za nami.
Aniołowie pełniący służbę przed tronem Bożym,
Aniołowie pełniący służbę dla nas ludzi,
Święci Aniołowie Stróżowie,
Pomocnicy w naszych potrzebach,
Światła w naszych ciemnościach,
Oparcie nasze w każdym niebezpieczeństwie,
Upominający nas przez głos sumienia,
Orędownicy nasi przed Bożym tronem,
Tarczo broniąca nas przed złym duchem,
Nasi stali towarzysze,
Nasi pewni przewodnicy,
Nasi wierni przyjaciele,
Nasi roztropni doradcy,
Dający nam przykład natychmiastowego posłuszeństwa,
Pocieszyciele w opuszczeniu,
Odbicie pokory i radości,
Aniołowie naszych rodzin,
Aniołowie naszych kapłanów i duszpasterzy,
Aniołowie naszych dzieci,
Aniołowie naszej ojczyzny,
Aniołowie Kościoła Świętego,
Wszyscy Święci Aniołowie,
Bądźcie z nami w życiu,
Bądźcie z nami przy śmierci,
W niebie wam za to podziękujemy !

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
zmiłuj się nad nami.

P. Bóg rozkazał swoim Aniołom.
W. Aby cię strzegli na wszystkich Twych drogach.

Módlmy się:
Wszechmogący wieczny Boże, udziel nam pomocy Twych Niebiańskich zastępów, aby nas strzegły przed napaściami złego ducha i abyśmy przez Najdroższą Krew Pana naszego Jezusa Chrystusa i przyczynę Najświętszej i Niepokalanej Dziewicy Maryi uwolnieni od wszelkiego nieszczęścia mogli Ci służyć w pokoju.
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 


Autorem słów modlitwy jest Grzegorz Kiciński z Fundacji Aniołów Miłosierdzia


 

Zwróć się do Archaniołów. Prześlij intencję

Na zakończenie nowenny, 29 września, zachęcamy do udziału we Mszy świętej odpustowej na krakowskiej Skałce, która odbędzie się o godz. 19.00. Eucharystii będzie przewodniczył ks. dr hab. Michał Drożdż, prof. Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. We Mszy świętej będzie także można uczestniczyć za pośrednictwem transmisji na żywo realizowanej na kanale YouTube Stacji7.

Serdecznie zachęcamy Czytelników Stacji7 do przesyłania intencji modlitewnych, które będą omadlane podczas 9 dni nowenny u ojców Paulinów na Skałce, a podczas Mszy św. zostaną symbolicznie złożone na ołtarzu. Intencje można wpisywać do 28 września poprzez poniższy formularz.

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap