Nasze projekty
Bartłomiej Parys SVD

Ponadczasowy Franciszek Blachnicki

To, co jest istotne w przekazie ks. Franciszka Blachnickiego jako dziele życia, nie zdezaktualizuje się nigdy w dwóch wymiarach. Może się zmienić tylko kulturowy kontekst wyrażenia, ale główna myśl jest ponadczasowa.

Reklama

Dwa wymiary

Jego działanie kształtowały dwie rzeczywistości. Pierwsza to Żywy Kościół. To koncept, który był dla niego bardzo istotny. Rozwinął go w czasie swoich studiów nad dokumentami Soboru Watykańskiego II i swoich studiów teologii pastoralnej i rozpoznał to jako charyzmat, dar dany mu przez Boga, aby go wcielić w życie. Zanim jeszcze ludzie zobaczyli to, co się z tego urodziło jako początkowo Ruch Żywego Kościoła – a później Ruch Światło-Życie (będącym kontynuacją zapoczątkowanego dzieła tylko pod zmienioną nazwą) – to najpierw rodziło się to w jego sercu jako obdarowanie, jako działanie Ducha Świętego, które otrzymał do dzielenia z innymi. Mówi nam o tej wewnętrznej drodze jego dziennik duchowy, o tej drodze przed Bogiem nie miały pojęcia pierwsze dwa pokolenia ludzi Ruchu.

W latach 70. wygłosił dla oazy dorosłych w jednym z nauczań takie słowa: Szukamy żywego Kościoła. Szukamy dróg prowadzących do urzeczywistnienia wśród nas żywego Kościoła, który nie byłby tylko doktryną, ale czymś przeżywanym w nas i wśród nas. Żywy Kościół musi się zrodzić w głębi ludzkiej osoby. Żywy Kościół rodzi się tam, gdzie człowiek przeżywa Boga jako “Ty” dla swojego „ja” i próbuje z Nim nawiązać bezpośredni kontakt.

Ksiądz Blachnicki nie chciał być “młodzieżowcem”, który stworzył chrześcijańskie harcerstwo w postaci oazy, a potem dla wyrosłych oazowiczów stworzył “oazę rodzin” – ta błędna koncepcja bardzo pokutuje w rozumieniu jego osoby. Cel jaki wyznaczała wiza Żywego Kościoła był i jest ponadczasowy.

Reklama
Reklama

Tajemnica Żywego Kościoła i sposób jego ukazania w świecie to jest to, czemu poświęcił się ks. Franciszek Blachnicki. Stworzył system formacyjny obejmujący każdy stan życia w Kościele. Ksiądz Blachnicki nie chciał być “młodzieżowcem”, który stworzył chrześcijańskie harcerstwo w postaci oazy, a potem dla wyrosłych oazowiczów stworzył “oazę rodzin” – ta błędna koncepcja bardzo pokutuje w rozumieniu jego osoby. Cel jaki wyznaczała wiza Żywego Kościoła był i jest ponadczasowy. Jest on oparty na prawdach, które odnajdujemy w Nowym Testamencie i budowaniu wspólnoty chrześcijańskiej, jak również na znajdujących się tam zasadach wzrostu w nas Nowego Człowieka, jako owocu nowego życia przyniesionego przez chrzest.

Charyzmat Światło-Życie

Często możemy myśleć o Ruchu Światło-Życie w bardzo wąski sposób, patrząc na niego przez pryzmat jedynie powiedziałbym “naskórka kulturowego”. To co wielu przeżyło w latach 80-90. co wyrażało się w piosenkach, pewnych zwyczajach, czy “oazowym stylu”, który dla wielu później stał się synonimem kiczu. Jednak wyraz kulturowy Ruchu, jaki objawił się w Polsce, jest drugorzędny i wszystko wskazuje na to, że z czasem nawet nie będzie dominujący, ale wróci do szeregu pośród innych wyrazów Ruchu Światło-Życie w innych Kościołach lokalnych. 

To, co jest istotne w charyzmacie Światło-Życie, to przeżycie egzystencjalne żywego Kościoła i wzrost Nowego Człowieka w osobie ochrzczonej. Dzisiaj już wiemy, że ten charyzmat jest ponadkulturowy, że ludzie wielu kultur odkrywają te same prawdy w ich wyrazie. I w tym wyraża się ponadczasowość myśli ks. Franciszka Blachnickiego. On sam nam to zostawił, nazwał i zbudował podstawy, a nazwał to po prostu charyzmat Światło-Życie. 

Reklama
Reklama

W swoim testamencie, który ma też swój duchowy wymiar, mówi tak: „Jeżeli miałbym coś do przekazania i chciałbym coś przekazać w moim duchowym testamencie – to właśnie ten dar – charyzmat Światło-Życie. Zrozumienie, umiłowanie, wierność wobec tego charyzmatu. Wydaje mi się bowiem, że ciągle jeszcze mało jest ludzi – także w Polsce – którzy już otrzymali łaskę zrozumienia znaczenia tego charyzmatu dla odnowy oblicza Kościoła – Chrystusowej Oblubienicy – Nowej Jerozolimy zstępującej z nieba na ziemię.

I dalej też o tym mówi, że gdyby Pan pozwolił mu żyć i działać, to chciałby jeszcze temu się poświęcić, pokazywać Żywy Kościół we współczesnym świecie.

Nowy Blachnicki?

Czasem w kontekście polskim pojawia się pytanie o “nowego Blachnickiego”. Można powiedzieć, że sam ks. Franciszek Blachnicki zdiagnozowałby w takim pragnieniu zasadniczy problem polskiego katolicyzmu, który nazwał w swoim dzienniku duchowym kwietyzmem. Widział to u świeckich i hierarchii Kościoła w Polsce. Jak ten kwietyzm się wyraża? Czekamy aż ktoś przyjdzie i coś za nas uczyni, modlimy się, żeby Pan Bóg za nas coś uczynił. Stawianie pytania o “nowego Blachnickiego” jest zupełnie nie na miejscu.

Reklama

Czasem w kontekście polskim pojawia się pytanie o “nowego Blachnickiego”. Można powiedzieć, że sam ks. Franciszek Blachnicki zdiagnozowałby w takim pragnieniu zasadniczy problem polskiego katolicyzmu, który nazwał w swoim dzienniku duchowym kwietyzmem.

Jeśli patrzymy na ks. Blachnickiego i widzimy w nim dar, to jest dla nas wezwanie do wejścia w jego spojrzenie, w ten charyzmat, który on nazwał “Światło-Życie”. To się nie zdezaktualizuje, ponieważ pragnienie Żywego Kościoła zawsze w nas będzie.

Recepta na umieranie Kościoła

Może dziś, kiedy umierają poszczególne elementy w naszym katolickim świecie – nie tylko w Polsce –  elementy, które wydawały się silne, to szukanie istoty, skąd czerpie się życie w Kościele, jak powstaje żywa wspólnota wiary i jakimi etapami drogi wzrasta chrześcijanin, Nowy Człowiek w drodze do świętości, jest nawet jeszcze bardziej palącym wezwaniem dla nas.

Ks. Blachnicki ostrzegał, że jeśli Kościoły z wieloletnią, wielowiekową tradycją nie wejdą w taką dynamikę – będą umierały. Widzimy na własne oczy, że tak się dzieje

Wiedział o tym też ks. Blachnicki. Ostrzegał, że jeśli Kościoły z wieloletnią, wielowiekową tradycją nie wejdą w taką dynamikę – będą umierały. Widzimy na własne oczy, że tak się dzieje, pozory rozsypują się jak domek z kart. Jednak, Żywy Kościół, formowanie Nowego Człowieka, charyzmat Światło-Życie są ponadczasowe, bo źródło mają w Duchu Świętym. To nie ją pomysły ks. Franciszka, ale prawdziwe charyzmaty, dane aby nimi służyć.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite