fot. carloacutis.com
Ksiądz wyzdrowiał z białaczki. To św. Carlo Acutis odegrał kluczową rolę: „Jest dla mnie inspiracją”
Ksiądz Elinton Costa przeszedł ciężką walkę z ostrą białaczką szpikową i - jak sam twierdzi - doświadczył w tym czasie głębokiego duchowego przełomu. W swoim świadectwie podkreśla, że szczególną rolę w jego historii odegrał św. Carlo Acutis. „Kolejny przyjaciel w niebie!” - mówi.
Ksiądz Elinton Costa chorował na ciężką białaczkę szpikową. Z tą samą chorobą zmagał się św. Carlo Acutis. W rozmowie z portalem churchpop.com duchowny podzielił się swoją historią walki z rakiem. Przez 5 dni oddawałem mocz z krwią i spędziłem 28 dni na oddziale chemioterapii. Przyjąłem cztery cykle. W tym czasie Bóg uzdrowił moje ciało i moją duszę. Zdałem sobie sprawę, że muszę całkowicie oddać się Jezusowi, Jego woli, tak jak zrobił to Carlo – relacjonował wywiadzie dla portalu churchpop.com.
W tej samej rozmowie duchowny wspomniał też o momencie, w trakcie pobytu w szpitalu, kiedy poczuł się całkowicie bezradny i nie był w stanie powstrzymać łez. Jak relacjonował w wywiadzie dla churchpop.com, miał wtedy doświadczenie duchowe, w którym – jak wierzy – Duch Święty dał mu zrozumienie, że jego choroba nie skończy się śmiercią, lecz ma służyć chwale Bożej. Podkreślił, że od tego momentu przestał polegać wyłącznie na lekarzach i całkowicie zawierzył Bogu.
PRZECZYTAJ>>> Carlo Acutis modlił się też po polsku! Nauczyła go tego polska niania
Ksiądz o swoim uzdrowieniu: to św. Carlo Acutis odegrał kluczową rolę
Ksiądz Elinton Costa jest przekonany, że św. Carlo Acutis miał istotny udział w jego powrocie do zdrowia. W rozmowie z portalem canalvida.net podkreślił, że święty stał się dla niego duchowym wsparciem i swoistym „towarzyszem” w chorobie, a jego wstawiennictwo – jak wierzy duchowny – nie tylko pomogło mu odzyskać zdrowie, ale też dało mu nową siłę do dalszej pracy duszpasterskiej.
Carlo był Włochem, podobnie jak moi dziadkowie (…). Umiał powiedzieć «nie» rzeczom niepotrzebnym i wybrał życie w jedności z Jezusem. Jego świadectwo jest dla mnie inspiracją, ponieważ nawet nie będąc księdzem, przeżywał kapłaństwo egzystencjalne: całkowite oddanie się Chrystusowi – wyjaśnił ks. Costa.
Przeczytaj również
Kapłan przyznał, że po wygranej walce z chorobą, do swojej posługi duszpasterskiej, czując się w pełni sił i pełen nadziei oraz jeszcze większej miłości do swojej pracy i ludzi.
Codziennie odmawiam Różaniec, adoruję Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie, celebruję Msze święte i staram się nie pominąć żadnej okazji, aby dać swoje świadectwo. Carlo powtarzał, że rodzimy się oryginałami, ale wielu umiera jako kserokopie. Dlatego chcę być wierny temu darowi życia, które dał mi Bóg – podkreślił w rozmowie z churchpop.com.
ZOBACZ>>> Tą modlitwę bł. Carlo Acutis odmawiał codziennie!
„Kolejny przyjaciel w niebie!”
Carlo Acutis był wielkim pasjonatem informatyki, znanym przede wszystkim z tworzenia stron internetowych poświęconych cudom eucharystycznym i świętym katolickim.
Urodził się w 1991 roku w Londynie, ale dorastał we Włoszech. Już jako dziecko wyróżniał się zainteresowaniem komputerami oraz głęboką religijnością – codziennie uczestniczył w Eucharystii i modlił się różańcem.
Zmarł w 2006 roku w wieku 15 lat na białaczkę. W 2020 roku został beatyfikowany. 7 września 2025 roku podczas uroczystej mszy świętej na Placu Świętego Piotra w Watykanie, bł. Carlo Acutis został przez papieża Leona XIV włączony w poczet świętych Kościoła katolickiego.
Wśród pielgrzymów uczestniczących w kanonizacji Carlo Acutisa był też obecny ks. Elinton Costa. W mediach społecznościowych napisał wówczas, że jest wdzięczny za ten historyczny moment. Podkreślił, że jeszcze rok wcześniej zmagał się z poważną, zagrażającą życiu chorobą i nie wiedział, czy doczeka tej uroczystości.
Dodał też, że – jego zdaniem – to nie człowiek sam „wybiera” świętego jako swojego orędownika, lecz często to święty w pewnym sensie „wybiera” człowieka i staje się jego duchowym wsparciem. Kolejny przyjaciel w niebie! Niech moim planem życiowym będzie również życie zawsze w jedności z Jezusem, tak jak to czynił Carlo – dodał ks. Costa.
niedziela.pl, wikipedia.org, pa/Stacja7








