fot. Anna Bućwińska-Majer, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0, wikipedia.org
Dziś Joanna Kołaczkowska skończyłaby 60 lat. Wzruszające słowa przyjaciół: „Za ten śmiech, który wciąż z nami jest”
Joanna Kołaczkowska skończyłaby dziś 60 lat. Z tej okazji przyjaciele z Kabaretu Hrabi zamieścili w mediach społecznościowych wzruszające wspomnienie. Wpis poświęcili nie tylko wyjątkowej artystce, ale także jej śmiechowi, który - jak napisali - „wciąż z nimi jest”.
Joanna Kołaczkowska była jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych postaci polskiej sceny kabaretowej. Jako aktorka teatralna i kabaretowa zdobyła ogromną sympatię publiczności, przede wszystkim dzięki występom w kabarecie Hrabi. Jej charakterystyczny styl, naturalność na scenie i wyjątkowy sposób rozśmieszania widzów sprawiły, że przez lata była jedną z ikon polskiego kabaretu.Uwielbiania przez Polaków artystka zmarła w nocy z 16 na 17 lipca 2025 roku w wieku 59 lat po walce z chorobą nowotworową.
Dziś, 22 czerwca 2026 roku Joanna Kołaczkowska obchodziłaby 60. urodziny. Przyjaciele z Kabaretu Hrabi nie zapomnieli o jej urodzinach. W poruszającym wpisie w mediach społecznościowych wspominają artystkę.
„Dziś skończyłabyś 60 lat. Być może Twoje urodziny świętowalibyśmy gdzieś w trasie, między jednym występem a drugim, w hotelowym pokoju. Jak co roku długo zastanawialibyśmy się, co Ci kupić. To nigdy nie było łatwe” – czytamy.
Dalej przyjaciele opowiadają, jak wyglądałby wieczór świętowania urodzin Joanny Kołaczkowskiej. „Udawalibyśmy podstarzałych, trochę tandetnych lowelasów, a Ty zanosiłabyś się swoim charakterystycznym śmiechem. I właśnie o ten śmiech chodziłoby najbardziej. O ten moment, kiedy wszyscy czuliśmy, że świat jest na swoim miejscu” – piszą.
„Jakbyś zostawiła go nam na przechowanie”
We wpisie członkowie kabaretu Hrabi wspomnieli również jak ważni dla artystki byli widzowie. „Rano nigdy przesadnie nie przejmowałaś się fryzurą. Ale kiedy przyjeżdżaliśmy na miejsce występu, zaczynał się rytuał. Makijaż, włosy, ostatnie poprawki. Dla widzów. Bo oni byli dla Ciebie ważni. Zawsze byli” podkreślają.
Przeczytaj również
„Bardzo nam Ciebie brakuje. Ale uczymy się żyć dalej. Uczymy się na nowo wypełniać garderobę śmiechem. Jeszcze ostrożnie, jeszcze trochę nieśmiało. Coraz częściej jednak łapiemy się na tym, że w tym śmiechu jest też coś od Ciebie. Jakbyś zostawiła go nam na przechowanie. I dlatego dziś, zamiast smutku, chcemy wznieść toast za wszystkie chwile, które dzięki Tobie stały się piękniejsze. Za Ciebie, Aśka. I za ten śmiech, który wciąż z nami jest” – kończą.
se.pl, wikipedia.org, pa/Stacja7








