“Fatima. Ostatnia tajemnica” – wywiad z reżyserem

Objawienia fatimskie nie są zamkniętą sprawą. Sto lat temu Maryja przewidziała aktualne problemy. Według ekspertów nasza przyszłość i pokój zależą od odpowiedzi ludzkości na wezwanie nieba...

Rozmowa z reżyserem filmu “Fatima. Ostatnia tajemnica” Andrésem Garrigó


O objawieniach w Fatimie powstało już wiele dzieł fabularnych i dokumentalnych. Czego nowego można się dowiedzieć z filmu „Fatima. Ostatnia tajemnica”?

Choć pasjonującą historię objawień w Fatimie wielokrotnie przenoszono na ekran, temat został zaledwie poruszony. Filmy powstające od lat 50. aż do dzisiaj przekazywały jedynie słowa i proroctwa Maryi i to w sposób niepełny, żaden zaś nie opowiadał szczegółowo o tym, czy proroctwo się spełniło i jak zmieniło świat. Nasza produkcja odpowiada na następujące pytanie: jeśli Matka Boża rzeczywiście objawiła się w 1917 roku, to czy przez następne sto lat pozostawała „bezczynna”? W filmie staramy się jednoznacznie dowieść… że nie.

 

Dokument wytwórni Goya Producciones pokazuje, jak przesłanie Matki Bożej Fatimskiej zmieniło historię ostatniego stulecia. Czy można przytoczyć jakieś konkretne przykłady?

„Efekty” działań Matki Bożej Fatimskiej są zdumiewające. Oczywiście za najbardziej spektakularny należy uznać upadek imperium sowieckiego, ale doszło też do całego szeregu zbiegów okoliczności łączących apel i proroctwo Najświętszej Maryi Panny z okrutną historią XX wieku i dotychczasową XXI wieku. Przepowiedziano rewolucję bolszewicką i rozprzestrzenienie się „błędów Rosji”, do dziś widocznych na przykład w Korei Północnej lub Wenezueli; przepowiedziano zamach na Jana Pawła II, wybuch trzeciej wojny światowej – która mogła mieć charakter wojny nuklearnej i której uniknięto dzięki temu, że papież dokonał aktu poświęcenia Niepokalanemu Sercu Maryi…

 

Matka Boża przewidziała dramatyczne wydarzenia XX wieku, takie jak rozprzestrzenianie się „błędów Rosji” i drugą wojnę światową, lecz czy mówiła również o dzisiejszych problemach?

Jak powiedział to już papież Benedykt XVI, objawienia fatimskie nie są „zamkniętą sprawą”. W 1917 roku Maryja przewidziała całą przyszłość, także istotne aktualne problemy. Nasz film odkrywa – oprócz innych zbiegów okoliczności – znany tylko nielicznym związek między objawieniami w Fatimie a islamem. W ostrzeżeniach Matki Bożej, nie tylko tych z 1917 roku, można było też dojrzeć inny ważki problem – narastające ataki na rodzinę. Siostra Łucja pisała: „Ostateczna bitwa między królestwem Boga a Szatana rozegra się na polu małżeństwa i rodziny”.

 

Myśląc o przyszłości, jakie praktyczne wnioski można by wysunąć ze związku między słowami i proroctwami Matki Bożej a tym, co przydarza się ludzkości?

Ów łańcuch historycznych „zbiegów okoliczności” stanowi dla niektórych z naszych 30 rozmówców związek przyczynowo-skutkowy, na którego podstawie można by sformułować regułę: jeśli ludzkość będzie postępować według wskazań Maryi, zapanuje pokój; w przeciwnym razie będzie trwać wojna… W filmie ukazujemy trzecią część tajemnicy fatimskiej, w której widzimy anioła ze skierowanym na świat płonącym mieczem z zamiarem jego podpalenia. Powstrzymuje go przed tym Maryja, podczas gdy anioł wypowiada trzykrotnie słowo „pokuta”. Co to oznacza? Według ekspertów nasza przyszłość i pokój zależą od odpowiedzi ludzkości na wezwanie nieba… Film nie popada jednak w ton katastroficzny ani ezoteryczny. Rzeczywistość sama w sobie jest już wystarczająco brutalna, o czym często mówi papież Franciszek… Poza wywiadami i przywoływanymi wydarzeniami film ma również warstwę fikcyjną. Jaki jest końcowy rezultat tego zabiegu? To nowatorska, prawie eksperymentalna formuła. Próba przeglądu obfitującej w dramatyczne wydarzenia dwuwarstwowej historii stulecia – zarówno rzeczywistej, jak i nadprzyrodzonej – spowodowałaby przeciążenie i napięcie u odbiorcy. Dlatego do dokumentu postanowiliśmy dołączyć wątek fabularny wyreżyserowany przez Pablo Moreno, mający na celu zbliżyć widza do aktualnego świata i jednocześnie pozwolić mu „odetchnąć” po najbardziej dramatycznych scenach. Dzięki temu nie znuży się on 80-minutowym dokumentem.


Więcej na temat filmu: http://fatimafilm.pl/

 

Zobacz trailer filmu

 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

“Ślady stóp”. Niezwykły film dostępny on-line

Ponad 200 000 pielgrzymów ze wszystkich zakątków świata przemierza każdego roku drogę do Santiago de Compostela. Zobaczcie film, po którym sami będziecie mieli ochotę wyruszyć w drogę

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

W styczniu 2017 roku w polskich kinach mogliśmy obejrzeć znakomity film “Ślady stóp” w reżyserii Juana M. Cotelo – twórcy Mary’s Land. Projekt był  realizowany na Szlaku Camino. Dzisiaj możecie go obejrzeć, nie wychodząc z domu.

 

Bardzo serdecznie zapraszamy do obejrzenia filmu online wspólnie z portalem Kino pod Aniołem

 

 

Dziesięciu ochotników wyrusza na starożytny szlak i decyduje się przejść 800 km w 40 dni. Zobaczcie, jak wygląda ten szlak i jak wyglądała realizacja filmu:

 


"Ślady stóp" - kadry z filmu

 

“Ślady stóp” to film drogi, który wciąga w przeżycia bohaterów, w ich wysiłek, ból i radość. Ekipa hiszpańskich filmowców z Juanem M. Cotelo (twórcą “Mary’s Land”) towarzyszyła pielgrzymom w trakcie ich wędrówki. Dzięki temu powstał autentyczny obraz prawdziwie przebytej drogi.

 

Juan Manuel Cotelo o filmie:

Moje pragnienie, by pójść na Camino, wzbudziły historie ludzi, którzy już przeżyli tę przygodę, mimo że żaden nie był w stanie zaspokoić mojej ciekawości w tym temacie. Kiedyś usłyszałem: „Nie umiem tego wyjaśnić, musisz to przeżyć,  to osobiste, intymne doświadczenie. Nie ma dwóch takich samych pielgrzymów”.

Podejrzewam, że gdybym miał to zaplanować, to nigdy bym nie poszedł.  Okazja nadarzyła się niespodzianie, kiedy otrzymałem maila:  „Szukamy  firmy producenckiej, która zechciałaby zrobić film o  naszej pielgrzymce. Wyruszamy na trzy tygodnie z Arizony. Rozmawialiśmy już z firmami w Los Angeles i Nowym Jorku, ale powiedzieli „nie”…  bo  to czyste szaleństwo. Co sądzicie?”

Być może osoba pisząca tego maila zdawała sobie sprawę z atrakcyjności sformułowania „czyste szaleństwo”. Może to była przynęta?  W każdym razie połknęliśmy ją! Jesteśmy ofiarami naszej kompulsywnej natury.  Jedno jest pewne, coś jest nie tak z naszymi mózgami- ale to pokazuje, jak bardzo lubimy przygody!  Niemniej jednak wyłożenie pieniędzy na Camino  oznaczało pewny zakład. Jeżeli lubisz kontemplować naturę, wolisz ciszę od hałasu, kochasz kolorowe krajobrazy zachodniej Hiszpanii i świetną kuchnię, a do tego czerpiesz przyjemność ze spontanicznego przebywania z ludźmi i  nie satysfakcjonuje Cię zgłębianie historii poprzez samo czytanie o czymś…  Jeżeli szukasz doświadczenia, które pozwoli Ci poczuć się czymś więcej niż tylko kupą komórek, a do tego sprawi, że ożyjesz i będziesz w kontakcie ze swoją duszą… to Camino jest dla Ciebie! Jak mogliśmy powiedzieć „nie” tak wielkiemu wyzwaniu?

Nie mogę powiedzieć, że „szedłem”, bo  kręcąc ŚLADY STÓP dużo biegaliśmy. Najpierw, żeby to wszystko przygotować w 20 dni, a potem by nakręcić zdjęcia pielgrzymów, którzy wcale nie zwalniali dla nas w trakcie drogi.

To było 1000 szybko pokonanych kilometrów, które wywołało we mnie pragnienie jednego dnia przeżytego w atmosferze pielgrzymowania. Chciałbym wyruszyć jeszcze raz, ale tym razem bez kamery,  by skupić się na tym, co wewnątrz,  nie na zewnątrz”.

Juan Manuel Cotelo


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >