fot/ Kadr z filmu "Pasja"/ Georges Biard,Wikipedia
Mel Gibson zdradza, dlaczego tak długo czekał z kontynuacją „Pasji”: „To nie jest mój harmonogram”
Na kontynuację „Pasji” widzowie czekają już ponad 20 lat. Mel Gibson przekonuje jednak, że film powstaje dokładnie wtedy, kiedy powinien. "W gruncie rzeczy prawdopodobnie dzieje się to w samą porę" - mówił reżyser w niedawnym wywiadzie.
Mel Gibson przygotowuje kontynuację filmu „Pasja” z 2004 roku. „Zmartwychwstanie Chrystusa” będzie dwuczęściową produkcją poświęconą wydarzeniom po śmierci Jezusa. Pierwsza część ma wejść do kin w Wielki Piątek w 2027 roku. Jak powiedział w wywiadzie dla Raymonda Arroyo z EWTN jego realizacja ma miejsce „w samą porę”.
ZOBACZ>>> Mel Gibson zakończył zdjęcia do „Zmartwychwstania Chrystusa”. Kontynuacja „Pasji” coraz bliżej!
Gibson pracuje na tym projektem od prawie 20 lat
Reżyser podkreślił, że punktem kulminacyjnym historii Jezusa nie jest sama Męka, lecz Zmartwychwstanie. Tym, co naprawdę zadziwiające, jest to, że ktoś powraca do życia własną mocą po publicznej śmierci, a następnie ponownie pojawia się publicznie – stwierdził.
Gibson zaznaczył, że świadectwo Zmartwychwstania nie ograniczało się do apostołów. Setki ludzi Go widziały, były tego świadkami i głosiły to – stwierdził.
Nad projektem reżyser pracuje od prawie 20 lat, a około dekady poświęcił na przygotowanie scenariusza. Film ma ukazywać Zmartwychwstanie w kontekście całej historii zbawienia, z nawiązaniami m.in. do Abrahama, Mojżesza i Dawida.
Przeczytaj również
„Po obejrzeniu filmu poszli wyznać poważne grzechy”
Gibson wspominał również „Pasję”, której realistyczne przedstawienie Męki Pańskiej wzbudziło po premierze liczne kontrowersje. Jak wyjaśnił, zależało mu na pokazaniu skali cierpienia Chrystusa. Przyznał, że otrzymywał później świadectwa widzów, którzy pod wpływem filmu zdecydowali się na zmianę życia. Byli ludzie, którzy po obejrzeniu filmu poszli wyznać poważne grzechy, które przez lata utrzymywali w tajemnicy – powiedział.
W rozmowie reżyser mówił także o Maryi, podkreślając jej pokorę i obecność przy cierpiącym Synu. Przyznał, że na sposób przedstawienia Matki Bożej w „Pasji” wpłynęły wizje bł. Anny Katarzyny Emmerich.
PRZECZYTAJ>>> Na podstawie jej wizji nagrano „Pasję”. Co mówiła o Wniebowzięciu Maryi?
Kontynuacja „Pasji” nagrana w języku angielskim
W przeciwieństwie do „Pasji”, nakręconej głównie po aramejsku i łacinie, nowy film powstaje w języku angielskim. Gibson tłumaczył, że rozbudowana fabuła sprawiła, iż tym razem zdecydował się na takie rozwiązanie.
Reżyser nie ujawnił, który z aktorów „Pasji” pojawi się w kontynuacji. Wiadomo jedynie, że będzie to jedna osoba.
Gibson przyznał, że długi czas powstawania filmu postrzega w perspektywie Opatrzności. Myślałem, że to dzieje się zbyt późno, dwadzieścia trzy lata później. W gruncie rzeczy prawdopodobnie dzieje się to w samą porę. To nie jest mój harmonogram – powiedział.
Zapytany o życie po śmierci, reżyser wskazał na cztery rzeczy ostateczne: „śmierć, sąd, niebo, piekło”. Trzeba się więc przygotować – dodał.
KAI








