fot. materiały prasowe
Historia nałogu, rodzinnych ran i nadziei, której nie wolno stracić. „Odzyskany” już w kinach!
„Odzyskany” nie próbuje dzielić świata na dobrych i złych. Pokazuje ludzi uwikłanych w swoje decyzje, słabości i konsekwencje dawnych wyborów. Mówi o uzależnieniu, ale jego prawdziwym tematem jest człowiek.
W Gietrzwałdzie Maryja mówiła o trzeźwości. Dziś, niemal 150 lat później, ten temat powraca w niezwykle mocnym filmie. „Odzyskany” nie jest jednak wyłącznie opowieścią o alkoholu. To historia człowieka, który upada, ale próbuje się podnieść, i rodziny, która cierpi, a mimo wszystko walczy o miłość. „Odzyskany” stawia pytanie: czy stracone relacje można jeszcze odzyskać?
CZYTAJ>>> Marcin Kwaśny: „Moja historia to dowód na istnienie Boga”
„Odzyskany” reżyserski debiut Marcina Kwaśnego
W 1877 roku w Gietrzwałdzie Maryja mówiła do Justyny Szafryńskiej i Barbary Samulowskiej o niszczących skutkach pijaństwa i prosiła o modlitwę. Każda matka chce, aby jej dziecko było wolne. A jedno jest pewne – każdy nałóg oznacza zniewolenie i cierpienie. To niezwykle mocny kontekst dla filmu, który pokazuje, co dzieje się z człowiekiem i jego rodziną, gdy alkohol przestaje być tylko używką, a zaczyna przejmować kontrolę nad życiem.
Uzależnienie nigdy nie dotyczy wyłącznie jednej osoby. Zabiera ojca dziecku. Zabiera poczucie bezpieczeństwa żonie. Zabiera dzieciństwo. Zabiera marzenia. Zabiera życie…
Od 14 sierpnia w kinach można zobaczyć reżyserski debiut Marcina Kwaśnego. „Odzyskany” wszedł na ekrany w szczególnym czasie – we wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego, patrona ruchu trzeźwości w Polsce. Tematem filmu jest uzależnienie i dramat, jaki alkohol potrafi przynieść całej rodzinie. Ale twórcy nie chcą jedynie straszyć ani moralizować. Chcą przede wszystkim opowiedzieć o człowieku…
Przeczytaj również
ZOBACZ ZWIASTUN FILMU „ODZYSKANY”>>>>
„Film o nadziei, o walce, o potrzebie miłości”
Głównym bohaterem filmu jest Janek, którego gra Filip Gurłacz. To młody człowiek, którego dzieciństwo skończyło się zbyt szybko. Jego ojciec jest alkoholikiem. Matka ciężko choruje. Janek, zamiast myśleć o przyszłości, musi walczyć o pieniądze na leczenie i utrzymanie domu. Podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje. Wpada w spiralę problemów, z której z każdym krokiem trudniej się wydostać. W najmniej spodziewanym momencie do jego życia wraca ojciec…
W rolę ojca Janka wcielił się Andrzej Mastalerz. Podczas premiery w warszawskim kinie Wisła aktor podkreślał, że filmu nie należy zamykać w prostym schemacie opowieści o uzależnieniu. To jest film o nadziei, o walce, o potrzebie miłości. A przede wszystkim o naszym codziennym zmaganiu – mówił.
I właśnie słowo „nadzieja” powraca w historii „Odzyskanego” jak refren. Bo film nie mówi: „wszystko będzie dobrze”. Mówi coś znacznie trudniejszego i bardziej prawdziwego: nawet po największym upadku można próbować odzyskać to, co najważniejsze.
Lider zespołu Perfect: „Sam od trzech lat nie piję”
Podczas premiery mocno wybrzmiały również słowa Łukasza Drapały, lidera zespołu Perfect, który opowiedział o własnym doświadczeniu niepicia alkoholu. Sam od trzech lat nie piję. Odstawiłem alkohol, a ten element istotny w filmie jest. Ale nie najistotniejszym. Najważniejsza jest miłość i przebaczenie – mówił.
To właśnie dlatego „Odzyskany” może trafić do znacznie szerszej publiczności niż tylko osoby, które zetknęły się z uzależnieniem. Bo każdy zna smak rozczarowania. Każdy wie, jak boli utrata zaufania. I chyba każdy choć raz zastanawiał się, czy komuś, kto go zranił, można dać jeszcze jedną szansę.
ZOBACZ>>> Filip Gurłacz o swojej przemianie: „To wiara pomogła mi zburzyć ten mur”
„’Odzyskany’ to rodzaj rekolekcji”
Pierwsze reakcje po premierowym pokazie są wymowne. Terapeuta Robert Rutkowski nazwał film pięknym i terapeutycznym. Filmoznawca o. Marek Kotyński określił go jako „bardzo nieoczywisty, dotykający serca”. Aktorka Helena Norowicz powiedziała krótko:„Ten film mnie pochłonął.” Z kolei krytyk filmowy Piotr Zaremba zwrócił uwagę na empatię twórców wobec bohaterów i szczególnie docenił rolę Andrzeja Mastalerza.
„Odzyskany” to coś więcej niż profesjonalnie zrobiony film. To rodzaj rekolekcji, które każdemu z widzów pomagają konfrontować się z jego własną postawą wobec Boga, samego siebie i drugiego człowieka – podkreśla bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.
To ważne, bo „Odzyskany” nie próbuje dzielić świata na dobrych i złych. Pokazuje ludzi uwikłanych w swoje decyzje, słabości i konsekwencje dawnych wyborów.„Odzyskany” mówi o uzależnieniu, ale jego prawdziwym tematem jest człowiek. To również film o ludzkiej słabości, ale i sile; o odpowiedzialności, ranach, które nosimy przez lata, oraz o miłości, która wszystko przetrzyma.
„Odzyskany” od 14 sierpnia można oglądać w kinach w całej Polsce. Lista kin: www.rafaelfilm.pl










