video-jav.net

Droga Krzyżowa z Papieżem Benedyktem XVI

W 2005 roku kard. Joseph Ratzinger, ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary na prośbę św. Jana Pawła II napisał rozważania Drogi Krzyżowej, która została odprawiona w Wielki Piątek w Koloseum. Trzy tygodnie później autor rozważań został wybrany papieżem

AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

«Jeśli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie samo jedno, ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity» (J 12, 24).


Stacja pierwsza
Pan Jezus na śmierć skazany

 

01

 

Rozważanie

Sędzia świata, który przyjdzie ponownie osądzić nas wszystkich stoi tutaj, zbezczeszczony i bezbronny przed ziemskim sędzią. Piłat nie jest do cna zły. Wie, że skazany człowiek jest niewnny i szuka jak go uwolnić. Ale jego serce jest podzielone. I w końcu pozwala, by jego własne stanowisko, jego własne interesy przeważyły nad tym, co prawe. Także ludzie, którzy krzyczą i domagają się śmierci Jezusa nie są do cna źli. Wielu z nich ,w dzień Pięćdziesiątnicy, będzie “przejętych do głębi serca” (Dz 2,37), gdy Piotr powie do nich: “Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami … przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście.” (Dz 2,22nn) Ale w tym momencie są oni częścią tłumu. Krzyczą, ponieważ wszyscy krzyczą, a krzyczą oni to samo, co wszyscy inni. I w ten sposób sprawiedliwość jest zdeptana przez słabość, tchórzostwo i obawę przed dyktatem panującego nastawienia. Cichy głos sumienia zagłuszony jest przez krzyki tłumu. Zło czerpie swą siłę z niezdecydowania oraz dbałości o to, co pomyślą inni ludzie.

 

Modlitwa

Panie, zostałeś skazany na śmierć, ponieważ lęk przed tym, co pomyślą ludzie stłumił głos sumienia. I tak przez całą historię niewinni zawsze byli krzywdzeni, skazywani i zabijani. Jak wiele razy sami woleliśmy sukces od prawdy albo reputację od sprawiedliwości? Wzmocnij cichy głos naszego sumienia, Twój własny głos, w naszym życiu. Spójrz na mnie, tak jak popatrzyłeś na Piotra po jego zaparciu się Ciebie. Niech Twoje spojrzenie przeszyje nasze serce i pokaże kierunek, w jakim powinno podążyć nasze życie. W dniu Pięćdziesiątnicy pobudziłeś serca tych, którzy w Wielki Piątek domagali się Twojej śmierci i doprowadziłeś je do nawrócenia. W ten sposób dałeś nadzieję wszystkim. Udzielaj nam, ciągle na nowo, łaski nawrócenia.

 


 

Stacja druga
Pan Jezus bierze Krzyż na ramiona swoje

 

02

 

Rozważanie

Jezus, potępiony jako samozwańczy król, jest wyszydzony, ale samo to szyderstwo ukazuje bolesną prawdę. Jak często znamiona władzy, noszone przez wielkich tego świata, są afrontem wobec prawdy, sprawiedliwości i godności człowieka. Jak wiele razy ich przepych i górnolotne słowa są niczym innym, jak tylko wybujałymi kłamstwami, parodią ich uroczystego zobowiązania do służby dobru wspólnemu! Jezus jest wyszydzony i nosi koronę cierpienia, dlatego też jawi się jako prawdziwy Król. Jego berłem jest sprawiedliwość (por. Ps 45, 7). Ceną sprawiedliwości na tym świecie jest cierpienie: Jezus, prawdziwy Król nie panuje poprzez przemoc, ale poprzez miłość, która cierpi za nas i z nami. Przyjmuje swój Krzyż, nasz krzyż, ciężar bycia człowiekiem, ciężar świata. I tak idzie przed nami i wskazuje nam drogę, która prowadzi do prawdziwego życia.

 

Modlitwa

Panie, dobrowolnie poddałeś się szyderstwu i wzgardzie. Pomóż nam, abyśmy nie sprzymierzali się z tymi, którzy patrzą z góry na słabych i cierpiących. Pomóż nam rozpoznać Twoją twarz w uniżonych i odrzuconych. Obyśmy nigdy nie tracili ducha, gdy zmierzymy się ze wzgardą tego świata, który ośmiesza nasze posłuszeństwo Twej woli. Poniosłeś swój własny Krzyż i prosisz nas, abyśmy poszli za Tobą tą drogą (por. Mt 10,38). Pomóż nam podjąć Krzyż i nie odrzucać go. Obyśmy nigdy nie narzekali ani nie zniechęcali się próbami życia. Pomóż nam iść ścieżką miłości i, poddając się jej wymogom, odnaleźć prawdziwą radość.

 


 

Stacja trzecia
Pan Jezus po raz pierwszy pod krzyżem upada

 

03

 

Rozważanie

Człowiek upadł i ciągle upada: często staje się karykaturą samego siebie, nie jest już obrazem Boga, ale szyderstwem ze Stworzyciela. Czyż człowiek, który w drodze z Jerozolimy do Jerycha, powalony został przez bandytów, którzy ogołocili go i zostawili przy drodze na wpół umarłego i krwawiącego, nie jest obrazem człowieczeństwa par excellence? Upadek Jezusa pod Krzyżem nie jest tylko upadkiem człowieka Jezusa, wyczerpanego od biczowania. Istnieje głębsze znaczenie tego upadku, jak mówi nam Paweł w Liście do Filipian: ”  On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem,  lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka,  uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej.” (Flp 2,6-8). W upadku Jezusa pod ciężarem Krzyża widzimy sens całego Jego życia: jego dobrowolne uniżenie, które podnosi nas z głębi naszej pychy. Ujawnia się także natura naszej pychy: jest nią ta arogancja, która sprawia, że chcemy uwolnić się od Boga i być sami dla siebie, arogancja, która sprawia, że sądzimy, iż nie potrzebujemy Jego wiecznej miłości, lecz możemy być panami swojego własnego życia. W tym buncie przeciwko prawdzie, w tym usiłowaniu bycia samemu sobie bogiem, stwórcą i sędzią, przewracamy się i wpadamy w samozniszczenie. Pokora Jezusa jest przezwyciężeniem naszej pychy; przez swoje uniżenie podnosi nas z upadku. Pozwólmy, aby nas podniósł. Odrzućmy swoje poczucie samowystarczalności, nasze fałszywe złudzenia o niezależności i uczmy się od Niego, tego, który uniżył sam siebie, aby odkryć prawdziwą wielkość ukorzenia się przed Bogiem i przed naszymi poniżanymi braćmi i siostrami.

 

Modlitwa

Panie Jezu, ciężar krzyża sprawił, że upadłeś na ziemię. Ciężar naszego grzechu, ciężar naszej pychy, przewrócił Cię. Ale Twój upadek nie jest tragedią, ani tylko ludzką słabością. Przyszedłeś do nas, gdy w swej pysze byliśmy rozciągnięci na ziemi. Arogancja, która sprawia, że sądzimy, iż sami możemy tworzyć istoty ludzkie zmieniła człowieka w swego rodzaju towar, który można kupić i sprzedać, albo przechowywać dla zapewnienia części do eksperymentów. Czyniąc to, mamy nadzieję własnymi siłami zwyciężyć śmierć, tymczasem w istocie głęboko poniżamy ludzką godność. Panie pomóż nam; upadliśmy. Pomóż nam porzucić naszą niszczącą pychę i, ucząc się od Twojej pokory, powstać ponownie.

 


 

Stacja czwarta
Jezus spotyka Matkę swoją

 

04

 

Rozważanie

Na Drodze Krzyżowej Jezusa odnajdujemy także Maryję, Jego Matkę. Podczas Jego życia publicznego musiała usunąć się na bok, aby stworzyć przestrzeń do narodzin nowej rodziny Jezusa, rodziny Jego uczniów. Musiała także wysłuchać słów: “Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi? … kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.” (Mt 12,48-50). Teraz widzimy ją jako Matkę Jezusa, nie tylko fizycznie, ale także w sercu. Zanim jeszcze poczęła Go w swym ciele, poprzez swoje posłuszeństwo poczęła Go w sercu. Powiedziano Maryi: “Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus.  Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida.” (Łk 1,31n). Usłyszała także z ust starca Symeona: “A Twoją duszę miecz przeniknie” (Łk 2,35). Przypomniała sobie słowa proroków, słowa takie jak te: “Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony” (Iz 53,7). Teraz to wszystko dzieje się naprawdę. W swoim sercu zachowała słowa anioła, powiedziane jej na początku: “Nie bój się, Maryjo” (Łk 1,30). Uczniowie uciekli, ale nie ona. Została tu, z odwagą matki, z wiernością matki, z dobrocią matki i z wiarą, która nie chwieje się w godzinie ciemności: “Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła” (Łk 1,45). “Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18,8). Tak, w tym momencie Jezus wie: znajdzie wiarę. W tej godzinie jest to Jego wielką pociechą.

 

Modlitwa

Święta Maryjo, Matko Pana, pozostałaś wierna, gdy uciekli uczniowie. Tak jak uwierzyłaś niesamowitemu przesłaniu anioła – że staniesz się Matką Najwyższego, tak również wierzyłaś w tej godzinie Jego największego poniżenia. W ten sposób, w godzinie Krzyża, w godzinie najciemniejszej nocy świata, stałaś się Matką wszystkich wierzących, Matką Kościoła. Błagamy cię: naucz nas wierzyć i spraw, aby nasza wiara przyniosła owoce w odważnej służbie oraz była znakiem miłości, która zawsze gotowa jes dzielić cierpienie i udzielać pomocy.

 


 

Stacja piąta
Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi

 

05

 

Rozważanie

Szymon z Cyreny jest w drodze powrotnej z pracy do domu, gdy napotyka smutny pochód skazańców – dla niego, być może, był to częsty widok. Żołnierze zmuszają tego surowego wieśniaka, aby na własnych ramionach dźwigał Krzyż. Jakże niemiłe musiało być dla niego nagłe dołączenie do losu tych skazańców! Robi to, co musi, ale niechętnie. Znaczące, iż ewangelista Marek nie tylko jego wymienia z imienia, ale także jego dzieci, które wyraźnie znane są jako chrześcijanie i członkowie tamtej wspólnoty (por. Mk 15,21). Z tego przypadkowego spotkania narodziła się wiara. Cyrenejczyk, idąc obok Jezusa i dzieląc ciężar Krzyża, dojrzał, że jest łaską towarzyszyć Mu w drodze na ukrzyżowanie i pomagać Mu. Tajemnica Jezusa, milczącego i cierpiącego, dotknęła jego serca. Jezus, którego boska miłość może sama odkupić całą ludzkość, chce, abyśmy mieli udział w Jego Krzyżu, abyśmy mogli dopełnić braki jego udręk (por. Kol 1,24). Kiedykolwiek okazujemy dobroć cierpiącym, prześladowanym i bezbronnym i mamy udział w ich cierpieniu, pomagamy nieść ten sam Krzyż Jezusa. W ten sposób uzyskujemy zbawienie i pomagamy przyczyniać się do zbawienia świata.

 

Modlitwa

Panie, otwarłeś oczy i serce Szymona z Cyreny i dałeś mu, poprzez jego udział w Twoim Krzyżu, łaskę wiary. Pomóż nam wspomagać naszych potrzebujących braci, nawet gdy przeszkadza to naszym planom i pragnieniom. Pomóż nam uświadomić sobie, iż jest łaską współdzielić krzyż innych i w ten sposób wiedzieć, że idziemy drogą razem z Tobą. Pomóż nam uznać z radością, że gdy mamy udział w Twoim cierpieniu i cierpieniu tego świata, stajemy się sługami zbawienia i możemy pomagać budować twoje Ciało, Kościół.

 


 

Stacja szósta
Św. Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

 

06

 

Rozważanie

“Szukam, o Panie, Twojego oblicza. Swego oblicza nie zakrywaj przede mną” (Ps 27, 8-9). Weronika – Bernice, w tradycji greckiej – uosabia powszechne pragnienie pobożnych ludzi Starego Testamentu, pragnienie wszystkich wierzących, aby ujrzeć Twarz Boga. Na Drodze Krzyżowej Jezusa, jednakże, w pierwszej chwili nie dokonała ona nic innego, jak zwykłego aktu kobiecej dobroci: wyciągnęła ku Jezusowi chustę. Nie dała się odstraszyć brutalności żołnierzy ani lękowi, który zdjął uczniów. Jest ona obrazem dobrej kobiety, która pośród zamętu i grozy okazuje odwagę rodzącą się z dobroci i nie pozwala, aby jej serce uległo zamętowi. “Błogosławieni czystego serca”, powiedział Pan w swym Kazaniu na Górze, “bowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8). Początkowo Weronika widziała tylko zbitą i bolesną twarz. A jednak jej akt miłości odcisnął prawdziwy obraz Jezusa w jej sercu: w jego ludzkiej twarzy, skrwawionej i posiniaczonej, ujrzała twarz Boga i Jego dobroć, która towarzyszy nam nawet a naszym najgłębszym smutku. Tylko sercem możemy ujrzeć Jezusa. Tylko miłość oczyszcza nas i daje nam zdolność widzenia. Tylko miłość pozwala nam rozpoznać Boga, który jest samą miłością.

 

Modlitwa

Panie, daj nam serca niespokojne, serca, które szukają Twego oblicza. Zachowaj nas od ślepoty serca, które widzi tylko pozór spraw. Daj nam prostotę i czystość, które pozwalają nam rozpoznać Twą obecność w świecie. Gdy nie jesteśmy zdolni do dokonywania wielkich dzieł, udziel nam odwagi, która rodzi się z pokory i dobroci. Odciśnij swoje oblicze na naszych sercach. Obyśmy spotkali cię po drodze i pokazywali Twe oblicze światu.

 


 

Stacja siódma
Pan Jezus po raz drugi pod Krzyżem upada

 

07

 

Rozważanie

Tradycja mówiąca, że Jezus upadł trzy razy pod ciężarem Krzyża przypomina upadek Adama – stan upadłej ludzkości – i tajemnicę udziału Jezusa w naszym upadku. W całej historii upadek człowieka nieustannie przybiera nowe formy. W swym pierwszym Liście św. Jan mówi o potrójnym upadku: pożądliwości ciała, pożądliwości oczu i pysze żywota. W ten sposób interpretuje upadek człowieka i ludzkości w oparciu o wady swego własnego czasu, z wszelkimi jego nadużyciami i wynaturzeniami. Możemy jednak także pomyśleć, jak w nowszych czasach chrześcijaństwo, które znużyło się wiarą, porzuciło Pana: wielkie ideologie wraz z banalną egzystencją tych, którzy nie wierząc już w nic, dryfują przez życie, zbudowały nowe i jeszcze gorsze pogaństwo, które w swym usiłowaniu pozbycia się Boga raz na zawsze, doszło do pozbycia się człowieka. I tak człowiek leży powalony w proch. Pan niesie ten ciężar i upada, raz za razem, aby spotkać się z nami. Spogląda na nas, dotyka naszych serc; upada po to, aby nas podnieść.

 

Modlitwa

Panie Jezu Chryste, poniosłeś wszystkie nasze ciężary i dalej nas niesiesz. Nasz ciężar sprawił, że upadłeś. Podnieś nas, ponieważ sami nie umiemy powstać z prochu. Uwolnij nas z więzów pożądania. Na miejsce serca kamiennego daj nam serce z ciała, serce, które widzi. Umniejsz siłę ideologii, abyśmy wszyscy mogli dostrzec, że są one siecią kłamstw. Nie pozwól, aby mur materializmu stał się nie do przejścia. Daj nam świadomość Twojej obecności. Zachowaj nas trzeźwymi i czujnymi, zdolnymi do oparcia się siłom zła. Pozwól nam dostrzec duchowe i materialne potrzeby drugich i udzielać im pomocy, której potrzebują. Podnieś nas, abyśmy mogli podnosić także innych. Dawaj nam nadzieję w każdej chwili ciemności, abyśmy mogli nieść Twoją nadzieję światu.

 


 

Stacja ósma
Pan Jezus spotyka płaczące niewiasty

 

08

 

Rozważanie

To, jak Jezus napomina kobiety jerozolimskie, które idą za Nim i płaczą nad Nim powinno skłonić nas do refleksji. Jak mamy rozumieć Jego słowa? Czy nie są one zwrócone przeciw pobożności czysto sentymentalnej, takiej, która nie prowadzi do nawrócenia i żywej wiary? Nie ma sensu lamentować nad cierpieniami tego świata, jeśli nasze życie toczy się jak zwykle. Tak więc Pan ostrzega nas przed niebezpieczeństwem, w którym się znajdujemy. Pokazuje nam zarówno powagę grzechu, jak i powagę sądu. Czy może być tak, że pomimo wszystkich wyrazów ubolewania w obliczu zła i niewinnego cierpienia, my także jesteśmy gotowi trywializować tajemnicę zła? Czy przyjęliśmy wyłącznie łagodność i miłość Boga i Jezusa, a cichcem odsunęliśmy słowo osądu? “Jak Bóg może być tak zajęty naszymi słabościami” – mówimy. “Jesteśmy tylko ludźmi!” A jednak, rozważając cierpienia Syna, widzimy wyraźniej powagę grzechu i jak potrzebuje on pełnego zgładzenia, jeśli ma być przezwyciężony. Wobec cierpiącego Pana zło nie może już być trywializowane. Także do nas Pan mówi: “Nie płaczcie nade mną, płaczcie nad sobą… jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?”

 

Modlitwa

Panie, mówiłeś płaczącym niewiastom o pokucie i Dniu Sądu, gdy wszyscy staniemy przed Twoim obliczem: przed Tobą, Sędzią świata. Wzywasz nas do porzucenia trywializacji zła, która łagodzi nasze sumienia i pozwala podążać dalej bez zmian. Pokazujesz nam powagę naszej odpowiedzialności, niebezpieczeństwo, że możemy okazać się winnymi i bez usprawiedliwienia w Dniu Sądu. Spraw, abyśmy nie tylko szli u Twego boku, nie mając do zaofiarowania nic ponad słowa współczucia. Nawróć nas i daj nam nowe życie. Spraw, abyśmy ostatecznie nie byli suchym drzewem, ale gałęźmi żyjącymi w tobie, prawdziwym szczepie winnym, przynoszącymi owoc życia wiecznego (por. J 15,1-10).

 


 

Stacja dziewiąta
Pan Jezus po raz trzeci pod Krzyżem upada

 

09

Rozważanie

Co może nam powiedzieć trzeci upadek Jezusa pod Krzyżem? Zastanawialiśmy się nad upadkiem człowieka w ogóle, a także odpadnięciem wielu chrześcijan od Chrystusa ku bezbożnej świeckości. Czyż nie powinniśmy także pomyśleć nad tym, jak bardzo Chrystus cierpi w swym własnym Kościele? Jak często źle traktowany jest Najświętszy Sakrament Jego obecności, jak często musi On przychodzić do serc pustych i złych! Jak często celebrujemy jedynie samych siebie, nie zdając sobie nawet sprawy z Jego obecności! Jak często Jego słowo nadużywane jest i przekręcane! Jak niewiele wiary kryje się pod tak wieloma teoriami, tak wieloma pustymi słowami! Jak wiele brudu jest w Kościele i to nawet pośród tych, którzy w kapłaństwie powinni całkowicie należeć do Niego!. Jak wiele pychy, jak wiele zadowolenia z siebie! Jak niewielkim szacunkiem darzymy Sakrament Pojednania, w którym czeka On na nas, gotów podnieść nas, gdy upadniemy! Wszystko to obecne jest w Jego Męce. Jego zdradzenie przez uczniów, ich niegodne przyjęcie Jego Ciała i Krwi, jest z pewnością największym cierpieniem doznanym przez Zbawcę; przeszywa ono Jego serce. Możemy jedynie wołać do Niego z głębi naszego serca: Kyrie eleison – Panie, wybaw nas (por. Mt 8, 25).

 

Modlitwa

Panie, Twój Kościół często wydaje się być tonącą łodzią, łodzią, która z każdej strony nabiera wody. Na Twoim polu widzimy więcej chwastów niż pszenicy. Ubrudzone odzienie i twarz Twojego Kościoła wprawiają nas w zakłopotanie. A jednak to my sami je ubrudziliśmy! To my zdradzamy cię raz za razem, po wszystkich naszych górnolotnych słowach i szerokich gestach. Miej miłosierdzie dla swojego Kościoła; także w nim ciągle trwa upadek Adama. Gdy upadamy, pociągamy Cię na ziemię, a szatan śmieje się, bo ma nadzieję, że już nie podniesiesz się z tego upadku; ma nadzieję, że pociągnięty w dół upadkiem Twojego Kościoła pozostaniesz leżący i bezsilny. Ale Ty podniesiesz się ponownie. Ty podniosłeś się, powstałeś i możesz także nas podnieść. Ratuj i uświęć swój Kościół. Ratuj i uświęć nas wszystkich.

 


 

Stacja dziesiąta
Pan Jezus z szat obnażony

 

10

 

Rozważanie

Jezus odarty jest ze swoich szat. Ubranie nadaje człowiekowi jego status społeczny; daje mu miejsce w społeczeństwie, czyni go kimś. Jego publiczne odarcie oznacza, że Jezus nie jest już nikim, jest jedynie wyrzutkiem, wzgardzonym przez wszystkich. Ten moment odarcia przypomina nam wygnanie z raju: Boża chwała opadła z człowieka, który stoi teraz nagi, wystawiony na widok wszystkich, bez odzienia i zawstydzony. Tak więc Jezus po raz kolejny przybiera stan upadłego człowieka. Odarty ze swego odzienia, przypomina nam, że wszyscy utraciliśmy “pierwsze odzienie”, czyli Bożą chwałę. U stóp Krzyża żołnierze ciągną losy aby podzielić między siebie Jego skromną własność, jego ubranie. Ewangeliści opisują tę scenę słowami zaczerpniętymi z Psalmu 22,19; czyniąc tak przekazują nam tę samą wieść, którą przekazał Jezus swym uczniom w drodze do Emmaus: że wszystko dzieje się “zgodnie z Pismem”. Nic nie jest zwykłym zbiegiem okoliczności; wszystko, co się dzieje, zawarte jest w Słowie Bożym i dokonuje się na mocy Jego boskiego planu. Pan nasz przechodzi przez wszystkie etapy i kroki upadku człowieka ze stanu łaski, a przy tym każdy z tych kroków, pomimo całej swej goryczy, staje się krokiem ku naszemu odkupieniu: tak właśnie niesie On do domu zagubioną owcę. Nie zapomnijmy, że Jan mówi, iż losy rzucono o tunikę Jezusa, “która nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu” (J 19,23). Możemy odczytać to jako odwołanie to szaty Najwyższego Kapłana, która była “tkana z jednej nici”, bez szwów (Józef Flawiusz, A. III, 161). On bowiem, Ukrzyżowany, jest prawdziwym Najwyższym Kapłanem.

 

Modlitwa

Panie Jezus, zostałeś odarty ze swego odzienia, wystawiony na zawstydzenie, wyrzucony ze społeczeństwa. Przyjąłeś na siebie wstyd Adama i uzdrowiłeś go. Przyjąłeś na siebie także cierpienie i potrzeby biednych, wyrzutków tego świata. I właśnie w ten sposób wypełniłeś słowa proroków. W ten sposób nadajesz sen pozornemu bezsensowi. W ten sposób pozwalasz nam pojąć, że Twój Ojciec podtrzymuje Ciebie, nas i cały świat w swych rękach. Daj nam głęboki szacunek do człowieka na każdym etapie jego egzystencji i we wszystkich sytuacjach, w których go spotykamy. Przyodziej nas światłem swojej łaski.

 


 

Stacja jedenasta

Pan Jezus zostaje przybity do Krzyża

 

11

 

Rozważanie

Jezus zostaje przybity do Krzyża. Całun turyński daje nam pojęcie o niewiarygodnym okrucieństwie tej procedury. Jezus nie wypił oszałamiającej żółci, którą mu podano: z wolnej woli przyjmuje na siebie cały ból Ukrzyżowania. Cał jego ciało jest umęczone; spełniły się słowa Psalmu: “Ja zaś jestem robak, a nie człowiek, pośmiewisko ludzkie i wzgardzony u ludu.” (Ps 22,7). “Jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony … On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści” (Iz 53,3n). Zatrzymajmy się przed tym obrazem bólu, przed cierpieniem Syna Bożego. Spoglądajmy na Niego w chwilach wyniosłości i przyjemności, aby uczyć się przestrzegać granic i aby dojrzeć powierzchowność wszelkich dóbr czysto materialnych. Spoglądajmy na niego w chwilach prób i trudności i zobaczmy, że właśnie wtedy jesteśmy najbliżej Boga. Spróbujmy dojrzeć Jego twarz w ludziach, którzy mogą wydawać się niczym. Gdy stoimy przed skazanym Panem, który nie posłużył się swoją mocą, aby zejść z Krzyża, ale wytrzymał cierpienie do końca, pojawia się jeszcze jedna myśl. Ignacy z Antiochii, więzień w okowach za wiarę w jego Pana, chwalił chrześcijan ze Smyrny za ich niezwyciężoną wiarę: mówi on, że byli oni niejako przybici z ciałem i krwią do Krzyża Pana Jezusa Chrystusa (1,1). Przybijmy się do Niego, odrzucając pokusę stania z boku albo przyłączenia się do tych, którzy szydzą z Niego.

 

Modlitwa

Panie Jezu Chryste, pozwoliłeś się przybić do Krzyża, przyjmując straszliwe okrucieństwo tego cierpienia, wyniszczenie Twego ciała i Twojej godności. Pozwoliłeś się przybić w pełnej świadomości; nie próbowałeś uciec lub umniejszyć swego cierpienia. Obyśmy nigdy nie uciekali od tego, do czego jesteśmy powołani. Pomóż nam pozostać wiernymi Tobie. Pomóż nam zdemaskować fałszywą wolność, która odsunęłaby nas od Siebie. Pomóż nam przyjąć twoją “wiążącą” wolność i “przywiązanym” mocno do Ciebie, odkryć prawdziwą wolność.

 


 

Stacja dwunasta
Pan Jezus na Krzyżu umiera

 

12

 

Rozważanie

W grece i łacinie, dwóch ówczesnych językach międzynarodowych oraz w hebrajskim, języku Narodu Wybranego, nad Krzyżem Jezusa umieszczono napis, wskazujący, kim jest: Król Żydów, obiecany Syn Dawida. Piłat, niesprawiedliwy sędzia, stał się prorokiem mimo woli. Królowanie Jezusa zostało oznajmione wobec całego świata. Jezus sam nie przyjął tytułu “Mesjasza”, ponieważ sugerowałby on błędne, ludzkie pojęcie o władzy i wybawieniu. A jednak teraz tytuł ten może być publicznie ukazany ponad Ukrzyżowanym Chrystusem. Jest on istotnie królem świata. Teraz jest naprawdę “wzniesiony wysoko”. Spadając w otchłań wzniósł się na wysokość. Wypełnił teraz radykalnie przykazanie miłości, dokonał ofiarowania samego siebie i w ten sposób jest teraz objawieniem prawdziwego Boga, Boga, który jest miłością. Wiemy teraz, kim jest Bóg. Wiemy teraz, czym jest prawdziwe królowanie. Jezus modli się Psalmem 22, który rozpoczyna się od słów: “Boże, mój Boże, czemuś mnie opuścił?” (Ps 22,2). Przyjmuje na siebie całe cierpienie ludu Izraela, całej cierpiącej ludzkości, dramat ciemności Bożej i sprawia, że Bóg staje się obecny w każdym miejscu, gdzie wydaje się całkowicie wyrugowany i nieobecny. Krzyż Jezusa jest wydarzeniem kosmicznym. Świat skrywa mrok, gdy Syn Boży wydany zostaje śmierci. Ziemia drży. A na Krzyżu rodzi się Kościół pogan. Rzymski setnik rozumie to i wyznaje Jezusa jako Syna Bożego. Z Krzyża triumfuje On – wciąż na nowo.

 

Modlitwa

Panie Jezus Chryste, w godzinie Twojej śmierci słońce się zaćmiło. Wciąż na nowo jesteś przybijany do Krzyża. W obecnej chwili historycznej żyjemy w Bożej ciemności. Poprzez Twoje ogromne cierpienia i zło ludzi twarz Boga, Twoja twarz, wydaje się zasłonięta, nierozpoznawalna. A jednak, na krzyżu objawiłeś siebie. Właśnie będąc tym, który cierpi i kocha, jesteś wywyższony. Zatriumfowałeś wniesiony wysoko na Krzyżu. Pomóż nam rozpoznać Twoją twarz w tej godzinie ciemności i ucisku. Pomóż nam wierzyć w Ciebie i iść za Tobą w naszej godzinie ciemności i troski. Ukaż się raz jeszcze światu w tej godzinie. Ukaż nam swoje zbawienie.

 


 

Stacja trzynasta
Ciało Jezusa zdjęte z Krzyża

 

13

 

Rozważanie

Jezus umarł. Z Jego serca, przeszytego włócznią rzymskiego żołnierza, płynie krew i woda: tajemniczy obraz strumienia sakramentów, Chrztu i Eucharystii, przez które Kościół nieustannie odradza się z otwartego serca Pana. Nogi Jezusa nie zostały połamane, tak jak nogi dwóch ludzi wraz z Nim ukrzyżowanych. Objawia się przez to jako prawdziwy baranek paschalny, z którego kości nie wolno było ai jednej złamać (por. Wj 12,46). Teraz zaś, przy końcu Jego cierpień, jest jasne, że pomimo grozy, która przejęła ludzkie serca, pomimo władzy nienawiści i tchórzostwa, ani przez chwilę nie był sam. Są tam ci, którzy pozostali wierni razem z nim. Pod krzyżem stoi Maryja, Jego Matka, siostra jego Matki, Maria, Maria Magdalena i uczeń, którego miłował. Pojawia się bogaty człowiek, Józef z Arymatei: bogaczowi udaje się przejść przez ucho igielne, gdyż Bóg udzielił mu łaski. Chowa on Jezusa w swoim własnym pustym grobie, w ogrodzie. W momencie pochówku Jezusa cmentarz staje się ogrodem, ogrodem, z którego wyrzucony został Adam, gdy porzucił pełnię życia, swego Stwórcę. Grób w ogrodzie jest symbolem tego, że panowanie śmierci ma się zakończyć. Przychodzi także członek Sanhedrynu, Nikodem, ten któremu Jezus oznajmił tajemnicę odrodzenia z wody i z Ducha. Nawet w Sanhedrynie, który zawyrokował Jego śmierć, jest człowiek wierzący, ktoś, kto zna i uznaje Jezusa po Jego śmierci. W tej godzinie niezmiernego smutku, ciemności i rozpaczy, tajemniczo obecne jest światło nadziei. Ukryty Bóg jest nieustannie Bogiem życia, bliskim nam. Nawet w nocy śmierci Pan w dalszym ciągu jest naszym Panem i Zbawcą. Kościół Jezusa Chrystusa, Jego nowa rodzina, zaczyna nabierać kształtu.

 

Modlitwa

Panie, zszedłeś w ciemności śmierci. Ale Twoje ciało złożone jest w dobre ręce i owinięte białym całunem (Mt 27,59). Wiara nie umarła do cna; słońce nie całkiem zaszło. Jak często wydaje się, że śpisz? Jak łatwo jest nam odstąpić i powiedzieć sobie: “Bóg nie żyje”. W godzinie ciemności pomóż nam poznać, że ciągle tu jesteś. Nie porzucaj nas, gdy ulegamy pokusie utraty ducha. Pomóż nam nie zostawiać Ciebie. Daj nam wierność pozwalającą przezwyciężyć chwile zamętu oraz miłość gotową objąć Cię w Twojej całkowitej bezradności, tak jak Twoja Matka, która raz jeszcze przytula Cię do swej piersi. Pomóż nam, biednym i bogatym, prostym i wykształconym, spoglądać ponad własne lęki i uprzedzenia i ofiarować Ci nasze zdolności, nasze serca i nasz czas, i w ten sposób przygotować ogród Zmartwychwstania.

 


 

Stacja czternasta
Jezus złożony do grobu

 

14

 

Rozważanie

Jezus, zbezczeszczony i skrzywdzony ze czcią złożony jest do nowego grobu. Nikodem przynosi mieszankę mirry i aloesu, około stu funtów wagi, która wydziela cenny zapach. W samoofiarowaniu Syna, w Jego namaszczeniu w Betanii widzimy “nadmiar”, który przywołuje Bożą miłość, szczodrą i nadobfitą. Bóg ofiaruje siebie bezgranicznie. Jeśli Bożą miarą jest nadobfitość, także i my ze swej strony nie powinniśmy uważać czegokolwiek za zbyt wiele dla Boga. Jest to nauczanie samego Jezusa, w Kazaniu na Górze (Mt 5,20). Powinniśmy jednak pamiętać także słowa świętego Pawła, który mówi, że Bóg “pozwala nam roznosić po wszystkich miejscach woń poznania Chrystusa. Jesteśmy bowiem wonnością Chrystusa” (2Kor 2,14nn). Pośród rozkładu ideologii, nasza wiara po raz kolejny musi być wonią, która sprowadza nas na ścieżkę życia. Właśnie w momencie pogrzebu spełniają się słowa Jezusa: “Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.” (J 12,24). Jezus jest ziarnem pszenicy, które obumiera. Z tego pozbawionego życia ziarna pszenicy wybija ogromne rozmnożenie chleba, które trwać będzie aż do końca świata. Jezus jest chlebem życia, który może nadobficie nasycić głód całej ludzkości i zapewnić najgłębszy pokarm. Przez swój Krzyż i Zmartwychwstanie wieczne Słowo Boga stało się dla nas ciałem i chlebem. Misterium Eucharystii poblaskuje już w chwili pochówku Jezusa.

 

Modlitwa

Panie Jezu Chryste, w twoim pogrzebie przyjąłeś śmierć ziarna pszenicy. Stałeś się pozbawionym życia ziarnem pszenicy, które przynosi obfity owoc w każdym wieku i na całą wieczność. Z grobu prześwieca w każdym pokoleniu obietnica ziarna pszenicy, która daje początek prawdziwej mannie, Chlebowi Życia, w którym ofiarujesz nam samego siebie. Wiekuiste Sowo, poprzez swoje Wcielenie i śmierć, stało się Słowem bliskim nam: składasz się w nasze ręce i do naszych serc, tak aby Twoje słowo mogło w nas wzrastać i przynosić owoce. Poprzez śmierć ziarna pszenicy dajesz nam siebie, tak abyśmy i my mogli się ośmielić stracić swe życie po to, aby je odnaleźć, abyśmy także mogli wierzyć w obietnicę ziarna pszenicy. Pomóż nam wzrastać w miłości i czci dla Twej tajemnicy Eucharystii – aby uczynić Ciebie, Chlebie niebieski, źródłem naszego życia. Pomóż nam stać się Twoją “wonią” i roznosić po tym świecie tajemnicze znaki Twojego życia. Tak jak ziarno pszenicy, które wznosi się z ziemi, wysuwając łodygę, a następnie kłos, nie mogłeś pozostać zamknięty w grobie: grób jest pusty, ponieważ On – Ojciec – “nie pozostawił Cię w Otchłani, ani nie pozwolił, by ciało Twe uległo rozkładowi” (Dz 2,31; Ps 16,10 LXX). Nie, nie uległeś rozkładowi. Powstałeś i uczyniłeś miejsce dla naszego przemienionego ciała w samym sercu Boga. Pomóż nam radować się tą nadzieją i nieść ją z radością światu. Pomóż nam stać się świadkami Twojego zmartwychwstania.

 


 

Polecamy ksiażkę “Wprowadzenie w chrześcijaństwo”!

Tą książką Znak jako pierwszy polski wydawca rozpoczął zapoznawanie polskich czytelników z dorobkiem Josepha Ratzingera, który wówczas nie był nawet jeszcze biskupem (pierwsze wydanie ukazało się w 1971 roku).

We Wprowadzeniu w chrześcijaństwo poprzez analizę “Credo” autor wprowadza czytelników w głębokie rozumienie kluczowych zagadnień wiary, dając świadectwo zarówno doskonałej znajomości sytuacji dzisiejszego człowieka, jak i ogromnej otwartości na współczesne prądy myślowe.

 

 


AdrianW

Adrian Wawrzyczek

Zobacz inne artykuły tego autora >
AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Droga Krzyżowa z Papieżem Franciszkiem

W każdy piątek tegorocznego Wielkiego Postu zapraszamy do przejścia stacji Drogi Krzyżowej z ostatnimi siedmioma Papieżami. Opublikowaną dzisiaj prowadził Papież Franciszek w 2013 roku skupiając się na cierpieniach ludzi dotkniętych wojną, zwłaszcza z terenów Syrii i Iraku

Polub nas na Facebooku!

Pobierz tekst Drogi Krzyżowej w wersji do druku


Wprowadzenie


Przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» (Mk 10,17).

 

Jezus odpowiedział na to pytanie, które nurtuje głębię naszego jestestwa, krocząc drogą krzyżową.

Patrzymy na Ciebie, Panie, na tej drodze, którą jako pierwszy podjąłeś, a na której końcu „rzuciłeś Twój krzyż jako pomost ku śmierci, aby ludzie mogli po nim przejść z krainy śmierci do Życia” (Św. Efrem Syryjczyk, Homilia).

Wezwanie, by iść za Tobą, jest skierowane do wszystkich, a szczególnie do młodych oraz tych, którzy doświadczają podziałów, wojen czy niesprawiedliwości i którzy walczą, by być między swymi braćmi znakami nadziei i budowniczymi pokoju.

 

Stajemy więc przed Tobą z miłością, składamy Ci nasze cierpienia, kierujemy nasze spojrzenia i serca ku Twojemu Krzyżowi, a mocni Twoim zapewnieniem modlimy się: „Niech będzie błogosławiony nasz Odkupiciel, który swą śmiercią dał nam życie. Odkupicielu, urzeczywistnij w nas tajemnicę Twego odkupienia, przez Twą mękę, śmierć i zmartwychwstanie” (Liturgia maronicka).


Stations_of_the_Cross,_1,_Saint-Jean-Baptiste_au_Beguinage,_Brussels


Stacja pierwsza
Jezus ma śmierć skazany


Z Ewangelii według św. Marka (Mk 15, 12-13, 15):

Piłat ponownie ich zapytał: «Cóż więc mam uczynić z tym, którego nazywacie Królem Żydowskim?» Odpowiedzieli mu krzykiem: «Ukrzyżuj Go!». Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.

 

Przed Piłatem dzierżącym władzę Jezus mógł dojść sprawiedliwości. Piłat bowiem miał władzę uznania niewinności Jezusa i uwolnienia Go. Jednak rzymski namiestnik wolał posłużyć się logiką osobistych interesów, ulegając presji politycznej i społecznej. Skazał niewinnego, by przypodobać się tłuszczy, wbrew wymogowi prawdy. Wydał Jezusa na krzyżową mękę, choć znał Jego niewinność… jeszcze zanim umył ręce.

We współczesnym świecie mamy wielu „Piłatów”, którzy pociągają za sznurki władzy, czyniąc to w służbie silniejszym. Wielu jest takich, co słabi i podli w obliczu takich nurtów władzy, angażują swój autorytet na rzecz niesprawiedliwości i depczą godność człowieka oraz jego prawo do życia.

 

Panie Jezu, nie dozwól, byśmy zostali zaliczeni do niesprawiedliwych. Nie pozwól, by możni cieszyli się złem, niesprawiedliwością i despotyzmem. Nie pozwól, by niesprawiedliwość prowadziła niewinnych do rozpaczy i śmierci. Utwierdź ich w nadziei i oświeć sumienia tych, którzy władają tym światem, aby rządzili nim w sprawiedliwości. Amen.

 


1180px-Stations_of_the_Cross,_2,_Saint-Jean-Baptiste_au_Beguinage,_Brussels


Stacja druga

Jezus bierze krzyż na swoje ramiona


Z Ewangelii według św. Marka (Mk 15, 20):

A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty. Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować.

 

Jezus Chrystus stoi przed żołnierzami, którzy sądzą, że mają nad Nim wszelką władzę. Tymczasem to On jest tym, przez którego „wszystko się stało… a bez Niego nic się nie stało, co się stało” (J 1,3).

Człowiek w każdej epoce sądził, że może zastąpić Boga i sam określać, co dobre, a co złe (por. Rdz 3,5), bez odniesienia do swego Stwórcy i Zbawcy. Uważał siebie za wszechmocnego, zdolnego do usunięcia Boga życia swojego i innych, w imię rozumu, władzy czy pieniędzy.

Także dziś świat ugina się pod próbami usuwania Boga z życia człowieka, jak ślepy laicyzm, który zdusza wartości wiary i moralności w imię rzekomej obrony człowieka; czy jak agresywny fundamentalizm, który wykorzystuje jako pretekst obronę wartości religijnych (por. Adhort. Ap. Ecclesia in Medio Oriente, 29).

 

Panie Jezu, który przyjąłeś upokorzenie i utożsamiłeś się ze słabymi, Tobie zawierzamy wszystkich ludzi i wszystkie narody upokorzone i cierpiące, szczególnie na umęczonym Wschodzie. Niech w Tobie mają siłę do niesienia wraz z Tobą swego krzyża nadziei. Składamy w Twe dłonie wszystkich zagubionych, aby dzięki Tobie odnaleźli prawdę i miłość. Amen.

 


Stations_of_the_Cross,_3,_Saint-Jean-Baptiste_au_Beguinage,_Brussels


Stacja trzecia

Jezus pada po raz pierwszy pod ciężarem krzyża


Z księgi proroka Izajasza (Iz 53, 5)

Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie.

 

Ten, który w swej boskiej dłoni dzierży światła niebieskie i wobec którego drżą niebieskie moce, oto upada bezsilnie na ziemię pod ciężkim brzemieniem krzyża.

Ten, który pokój przyniósł światu, zraniony naszymi grzechami pada pod ciężarem naszych win.

„Spójrzcie wierzący na naszego Zbawiciela, który przemierza kalwaryjską drogę. Pod pręgierzem gorzkich cierpień opuszczają Go siły. Idźmy zobaczyć to niewiarygodne zdarzenie, które przekracza nasz rozum i trudne jest do opisania. Wstrząśnięte zostały podwaliny ziemi, a straszna trwoga ogarnia obecnych, gdy ich Stwórca i Bóg został zdruzgotany pod ciężarem krzyża i pozwolił się prowadzić na śmierć, ze względu na miłość do całego rodzaju ludzkiego” (Liturgia chaldejska).

 

Panie Jezu, podnieś nas z naszych upadków, doprowadź naszego zagubionego ducha do Twojej Prawdy. Nie dozwól, by ludzki rozum, który dla siebie stworzyłeś, zadowalał się częściowymi prawdami, nauką czy technologią, bez stawiania sobie podstawowych pytań o sens istnienia (por. List apostolski Porta fidei, 12).

Daj nam, Panie, otworzyć się na działanie Twojego Świętego Ducha, aby doprowadził nas do pełni Prawdy. Amen.

 


Stations_of_the_Cross,_4,_Saint-Jean-Baptiste_au_Beguinage,_Brussels


Stacja czwarta

Jezus spotyka swoją Matkę


Z Ewangelii według św. Łukasza (Łk 2, 34-35, 51)

Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu». A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.

 

Poraniony i cierpiący, niosąc krzyż ludzkości, Jezus spotyka swoją Matkę, a w Jej osobie – całą ludzkość.

Maryja, Matka Boga, była pierwszą uczennicą Mistrza. Przyjmując słowo anioła spotkała po raz pierwszy wcielone Słowo i stała się świątynią Boga żywego. Spotkała Go nie rozumiejąc, jak Stwórca nieba i ziemi mógł wybrać jakąś dziewczynę, delikatne stworzenie, by wcielić się w tym świecie. Spotkała Go w nieustannym poszukiwaniu Jego Oblicza, w ciszy serca i w rozważaniu Słowa. Myślała, że to Ona Go szuka, a tymczasem to On Jej szukał. Teraz znów Go spotyka, gdy On dźwiga krzyż.

Jezus cierpi widząc swoją cierpiącą Matkę, a Maryja widząc cierpiącego Syna. Ale z tego wspólnego cierpienia rodzi się nowa ludzkość. „Bądź pozdrowiona! Błagamy Cię, o Święta pełna chwały, Dziewico na wieki, Matko Boża, Matko Chrystusowa. Zanieś nasze modlitwy przed oblicze Twego umiłowanego Syna, aby przebaczył nam nasze grzechy” (Theotokion z koptyjskiego Orologionu, Al-Aghbia 37).

 

Panie Jezu, także my w naszych rodzinach doświadczamy cierpień, których rodzice przyczyniają dzieciom, a dzieci rodzicom. Spraw, Panie, by w tych trudnych czasach nasze rodziny były miejscem Twojej obecności, gdzie nasze cierpienia zmieniałyby się w radość. Bądź wsparciem dla naszych rodzin i uczyń je oazami miłości, pokoju i pogody ducha, na wzór Świętej Rodziny z Nazaretu. Amen.

 


Stations_of_the_Cross,_5,_Saint-Jean-Baptiste_au_Beguinage,_Brussels


Stacja piąta

Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść Krzyż Jezusowi


Z Ewangelii według św. Łukasza (Łk 23, 26)

Gdy wyprowadzili Jezusa, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem.

 

Spotkanie Jezusa z Szymonem z Cyreny przebiega w milczeniu. To lekcja życia: Bóg nie chce cierpienia ani zła. To samo dotyczy ludzkiej istoty. Jednak cierpienie przyjęte z wiarą przekształca się w drogę zbawienia. Przyjmijmy je jak Jezus i pomagajmy je znosić jak Szymon z Cyreny.

 

Panie Jezu, Ty włączyłeś człowieka w niesienie Twojego krzyża. Ty nas wezwałeś, byśmy dzielili Twoje cierpienie. Szymon z Cyreny podobny jest do nas i uczy nas przyjmować krzyż, który napotykamy na drogach życia.

Na Twoje podobieństwo, Panie, także my niesiemy dziś krzyż cierpienia i choroby, lecz go przyjmujemy, bo Ty jesteś z nami. Może on nas przygwoździć do miejsca, ale nie przeszkodzi nam w pragnieniach; może zaćmić spojrzenie, ale nie sumienie; może nas ogłuszyć, ale nie przeszkodzi nam słuchać; może odjąć nam mowę, ale nie zabierze pragnienia prawdy; może ciążyć na duchu, ale nie odbierze nam wolności.

Panie, pragniemy być Twoimi uczniami, by nieść Twój krzyż na każdy dzień; poniesiemy go z radością i nadzieją, bo Ty niesiesz go z nami, bo Ty dla nas zwyciężyłeś śmierć.

Dzięki Ci składamy, Panie, za każdego chorego czy cierpiącego, który umie świadczyć o Twojej miłości, i za każdego „Cyrenejczyka”, którego stawiasz na naszej drodze. Amen.

 


Station-of-the-Cross-6-Veronica-small


Stacja szósta

Weronika ociera twarz Jezusowi


Z Księgi Psalmów (Ps 27, 1)

O Tobie mówi moje serce: “Szukaj Jego oblicza!”
Szukam, o Panie, Twojego oblicza;
swego oblicza nie zakrywaj przede mną,
nie odpędzaj z gniewem swojego sługi!
Ty jesteś moją pomocą,
więc mnie nie odrzucaj i nie opuszczaj mnie,
Boże, moje Zbawienie!

 

Weronika szukała Cię pośród tłumu. Szukała Ciebie i w końcu znalazła. Gdy Twój ból osiągał szczyt, ona chciała go ukoić ocierając twarz chustą. Drobny gest, lecz wyrażający całą miłość do Ciebie i całą wiarę w Ciebie. Pozostał on odciśnięty w pamięci naszej chrześcijańskiej tradycji.

 

Panie Jezu, to Twojego oblicza szukamy. Weronika przypomina nam, że jesteś obecny w każdym cierpiącym, który przemierza drogę na Golgotę. Panie, spraw, byśmy Ciebie znaleźli w ubogich, Twoich braciach najmniejszych, by osuszyć łzy płaczącym, zatroszczyć się o cierpiących i wesprzeć słabnących.

Panie, Ty nas uczysz, że nikt zraniony i zapomniany nie traci swej wartości ani godności i że pozostaje znakiem Twojej ukrytej obecności w świecie. Pomóż nam otrzeć z Twojego oblicza ślady niedostatku i niesprawiedliwości, aby zawarty w nim Twój obraz ukazał się i zajaśniał.

Modlimy się za tych, którzy szukają Twego oblicza i znajdują je w bezdomnych, ubogich oraz dzieciach, którym zagraża przemoc i wykorzystywanie. Amen.

 


Stations_of_the_Cross,_7,_Saint-Jean-Baptiste_au_Beguinage,_Brussels


Stacja siódma

Jezus upada po raz drugi


Z Księgi Psalmów (Ps 22, 8, 12)

Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą,
rozwierają wargi, potrząsają głowami.
Nie stój z dala ode mnie, bo klęska jest blisko,
a nie ma wspomożyciela.

 

Jezus jest sam pod wewnętrznym i zewnętrznym ciężarem krzyża. Kolejny upadek, kiedy ciężar zła staje się zbyt wielki i wydaje się, że nie ma już granic dla niesprawiedliwości i przemocy.

Ale Jezus podnosi się znowu mocny nieskończoną ufnością, którą pokłada w swym Ojcu. W obliczu ludzi, którzy Go pozostawiają na pastwę losu, moc Ducha Go podnosi, jednoczy całkowicie z wolą Ojca, z wolą miłości, która może wszystko.

 

Panie Jezu, w Twoim drugim upadku rozpoznajemy różne nasze sytuacje, które wydają się bez wyjścia. Wśród nich te, które biorą się z uprzedzeń i z nienawiści, które zatwardzają nasze serca i prowadzą do konfliktów religijnych.

Oświeć nasze sumienia, abyśmy zobaczyli, pomimo „rozbieżności ludzkich i religijnych”, że „jakiś promień prawdy oświeca wszystkich ludzi”, wezwanych, by kroczyć razem – w poszanowaniu wolności religijnej – ku prawdzie, która jest w Bogu samym. W ten sposób różne religie będą mogły „zjednoczyć się w służbie dobru wspólnemu i przyczynić się do rozwoju każdego człowieka i do budowy społeczeństwa” (Adhortacja Apostolska Ecclesia in Medio Oriente, 27-28).

Przyjdź, Duchu Święty, by pocieszyć i umocnić chrześcijan, w szczególności z Bliskiego Wschodu, aby zjednoczeni z Chrystusem byli na ziemi rozdzieranej przez niesprawiedliwość i konflikty świadkami Jego powszechnej miłości. Amen.

 


Stations_of_the_Cross-_8-_Saint-Jean-Baptiste_au_Beguinage-_Brussels


Stacja ósma

Jezus spotyka niewiasty Jerozolimskie płaczące nad Nim


Z Ewangelii według św. Łukasza (Łk 23, 27-28)

A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!

 

Na kalwaryjskiej drodze Pan spotyka niewiasty jerozolimskie. Kobiety te opłakują cierpienia Jezusa, jakby chodziło o cierpienie bez żadnej nadziei. W krzyżu nie widzą niczego innego, jak tylko drewno, znak przekleństwa (por. Pwt 21,23), podczas gdy Pan chciał go jako narzędzia Odkupienia i Zbawienia.

W Męce i Zmartwychwstaniu Jezus daje swe życie na okup za wielu. W ten sposób dał wytchnienie uciśnionym i pocieszył strapionych. Otarł łzy kobiet jerozolimskich i otworzył ich oczy na paschalną prawdę.

Nasz świat jest pełen strapionych matek, kobiet zranionych w ich godności, zniewolonych przez różne formy dyskryminacji, przez niesprawiedliwość i cierpienie (por. Adhortacja Apostolska Ecclesia in Medio Oriente, 60). O Chryste cierpiący, bądź im pokojem i balsamem dla ich ran.

 

Panie Jezu, Twoim wcieleniem z Maryi, „błogosławionej między niewiastami” (Łk 1,42), podniosłeś godność każdej kobiety. Poprzez Wcielenie zjednoczyłeś rodzaj ludzki (por. Ga 3,26-28).

Panie, spotkanie z Tobą niech będzie pragnieniem naszych serc. Nasza droga, wypełniona cierpieniami, niech będzie drogą nadziei, z Tobą i ku Tobie, który jesteś naszą ucieczką i naszym Zbawieniem. Amen.

 


Stations_of_the_Cross,_9,_Saint-Jean-Baptiste_au_Beguinage,_Brussels


Stacja dziewiąta

Jezus upada po raz trzeci


Z Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian (2 Kor 5, 14-15)

Albowiem miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał.

 

Po raz trzeci Jezus upada pod krzyżem, obciążony naszymi grzechami, i po raz trzeci stara się podnieść zbierając siły, które mu pozostały, aby kontynuować drogę na Golgotę. Nie pozwala się zmiażdżyć, odrzuca poddanie się pokusie.

Począwszy od swego Wcielenia, Jezus niesie krzyż ludzkiego cierpienia i grzechu. W sposób pełny i na wieki przyjął ludzką naturę, pokazując ludziom, że zwycięstwo jest możliwe, i że droga Bożego usynowienia została otwarta.

 

Panie Jezu, Kościół zrodzony z Twego otwartego boku jest przygnieciony krzyżem podziałów, które oddalają jednych chrześcijan od drugich i od jedności, jakiej dla nich chciałeś; i tak zbaczają od Twego pragnienia, „aby wszyscy stanowili jedno” (J 17,21), jak Ojciec z Tobą. Ten krzyż ciąży całym swym brzemieniem na ich życiu i na ich wspólnym świadectwie. Udziel, Panie, mądrości i pokory, by powstać i iść naprzód na drodze jedności w prawdzie i miłości, nie ulegając pokusie kierowania się w obliczu napotykanych podziałów jedynie kryteriami osobistych i grupowych interesów (por. Adhortacja Apostolska Ecclesia in Medio Oriente, 11).

Daj nam łaskę odrzucenia mentalności podziałów, „by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża” (1 Kor 1,17). Amen.

 


Stations_of_the_Cross,_10,_Saint-Jean-Baptiste_au_Beguinage,_Brussels


Stacja dziesiąta

Jezus z szat obnażony


Z Księgi Psalmów (Ps 22, 19)

Moje szaty dzielą między siebie
i los rzucają o moją suknię.

 

Gdy nastała pełnia czasu, przyjąłeś, Panie Jezu, nasze człowieczeństwo, Ty, którego „tren szaty wypełniał świątynię” (Iz 6,1); i oto kroczysz pośród nas, a ci, którzy dotkną się brzegu Twej sukni, zostają uzdrowieni. Ale zostałeś obnażony także z tych szat, Panie! Ukradliśmy ci szatę, a Ty oddałeś nam także płaszcz (por. Mt 5,40). Pozwoliłeś, aby zasłona Twego ciała rozdarła się, abyśmy znowu mieli przystęp przed oblicze Ojca (por. Hbr 10,19-20).

Myśleliśmy, że będziemy się realizować sami, niezależnie od Ciebie (por. Rdz 3,4-7). Okazało się, że jesteśmy nadzy, ale w Twej nieskończonej miłości na nowo nas przyodziałeś godnością synów i córek Bożych, i Twą łaską uświęcającą.

 

Udziel, Panie, synom Kościołów wschodnich – obnażonych przez różne trudności, niekiedy nawet przez prześladowanie, osłabionych przez emigrację – odwagę pozostania w swych krajach, by głosić Dobrą Nowinę.

O Jezu, Synu człowieczy, który zostałeś obnażony, aby objawić nowe stworzenie powstałe z martwych, zedrzyj w nas zasłonę, która oddziela nas od Boga i utkaj w nas Twą Boską obecność.

Daj nam przezwyciężyć lęk wobec wydarzeń życiowych, które nas obnażają i pozostawiają nagimi. Daj nam przyodziać się w nowego człowieka naszego Chrztu, byśmy głosili Dobrą Nowinę, że Ty jesteś jedynym prawdziwym Bogiem, który kieruje dziejami. Amen.

 


stacja_11


Stacja jedenasta

Jezus przybity do krzyża


Z Ewangelii według św. Jana (J 19, 16.19)

Wtedy więc wydał Go im, aby Go ukrzyżowano. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: «Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski».

 

Oto oczekiwany Mesjasz zawieszony na drzewie krzyża pomiędzy złoczyńcami. Obydwie dłonie, które błogosławiły ludziom, zostały przebite. Obydwie stopy, które stąpały po naszej ziemi, by głosić Dobra Nowinę, są zawieszone między ziemią i niebem. Oczy pełne miłości, które jednym spojrzeniem uzdrawiały chorych, przebaczały nasze grzechy, patrzą teraz jedynie w niebiosa.

 

Panie Jezu, zostałeś ukrzyżowany za nasze niegodziwości. Modlisz się do Boga Ojca i wstawiasz się za ludzkość. Każde uderzenie młotka rozbrzmiewa jak uderzenie Twego złożonego w ofierze serca.

Jak piękne są na górze Kalwarii stopy Tego, który głosi Dobrą Nowinę o Zbawieniu. Twoja Miłość, Jezu, wypełniła wszechświat. Twe przebite dłonie są naszym schronieniem w udręce. Przyjmują nas za każdym razem, kiedy otchłań grzechu nam zagraża; znajdujemy w Twych ranach uleczenie i przebaczenie.

O Jezu, prosimy Cię za wszystkich młodych ogarniętych rozpaczą, za młodych – ofiary narkotyków, sekt i perwersji.

Wyzwól ich ze zniewoleń. Niech podniosą oczy i przyjmą Miłość. Niech odkryją szczęście w Tobie. Zbaw ich Ty, nasz Zbawicielu. Amen.

 


Stations_of_the_Cross,_12,_Saint-Jean-Baptiste_au_Beguinage,_Brussels


Stacja dwunasta

Jezus umiera na Krzyżu


Z Ewangelii według św. Łukasza (Łl 23, 46)

Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha.

 

Z wysokości krzyża – krzyk: krzyk opuszczenia w momencie śmierci, krzyk ufności w cierpieniu, krzyk rodzenia nowego życia. Oto Ty zawieszony na Drzewie Życia, powierzający swego Ducha w ręce Ojca, pozwalasz wytrysnąć życiu w obfitości i kształtujesz nowe stworzenie. Także my mierzymy się dziś z wyzwaniami tego świata: czujemy, że fale niepokojów nas ogarniają, zatapiają i sprawiają, że nasza ufność się chwieje. Daj nam, Panie, moc wewnętrznej pewności, że żadna śmierć nas nie zwycięży, dopóki spoczywamy w Twych dłoniach, które nas uformowały i nam towarzyszą.

 

Oby każdy z nas mógł wykrzyknąć: „Wczoraj zostałem ukrzyżowany z Chrystusem, dziś jestem wraz z Nim w chwale. Wczoraj byłem martwy z Nim, dziś jestem wraz z Nim żywy. Wczoraj byłem pogrzebany z Nim, dziś wraz z Nim jestem zmartwychwstały” (Grzegorz z Nazjanzu).

W ciemnościach naszych nocy patrzymy na Ciebie. Naucz nas zwracać się do Najwyższego, Twego Ojca niebieskiego.

Dziś modlimy się, aby wszyscy ci, którzy propagują aborcję, uświadomili sobie, że miłość nie może być czymś innym, niż źródłem życia. Myślimy też o zwolennikach eutanazji i o tych, którzy promują techniki biomedyczne zagrażające ludzkiemu życiu. Otwórz ich serca, aby poznali Ciebie w prawdzie, aby zaangażowali się w budowanie cywilizacji życia i miłości. Amen.

 


Stations_of_the_Cross,_13,_Saint-Jean-Baptiste_au_Beguinage,_Brussels


Stacja trzynasta

Jezus zdjęty z krzyża i powierzony Matce


Z Ewangelii według św. Jana (J 19, 26 – 27a)

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja».

 

Panie Jezu, ci, którzy Cię kochają, trwają przy Tobie i zachowują wiarę. W godzinie agonii i śmierci, kiedy świat sądzi, że zło zatriumfowało, że głos prawdy i miłości, sprawiedliwości i pokoju zamilkł, ich wiara nie gaśnie.

O Maryjo, w Twoje dłonie składamy naszą ziemię. „Jakże smutny jest widok tej błogosławionej ziemi cierpiącej, której dzieci zawzięcie ranią się nawzajem i umierają!” (Adhortacja Apostolska Ecclesia in Medio Oriente, 8). Wydaje się, że nic nie powstrzyma zła, terroryzmu, zabójstw, nienawiści. „Przed krzyżem, na którym Twój Syn rozłożył swe niepokalane dłonie za nasze zbawienie, o Dziewico, dzisiaj pochylamy głowy: udziel nam pokoju” (Liturgia bizantyjska).

Modlimy się za ofiary wojen i przemocy, które niszczą w tym czasie różne kraje Bliskiego Wschodu, jak również inne części świata. Modlimy się, aby ci, którzy musieli uchodzić i emigrować, mogli jak najszybciej wrócić do swoich domów, do swojej ziemi. Spraw, Panie, aby krew niewinnych ofiar była ziarnem nowego Wschodu, bardziej braterskiego, spokojnego, sprawiedliwszego, i aby ten Wschód odzyskał blask swego powołania bycia kolebką cywilizacji, wartości duchowych i ludzkich.

Gwiazdo Wschodu, wskaż nam nadejście Świtu. Amen.

 


Stations_of_the_Cross,_14,_Saint-Jean-Baptiste_au_Beguinage,_Brussels


Stacja czternasta

Jezus złożony do grobu


Z Ewangelii według św. Jana (19, 39 – 40)

Przybył również i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy, i przyniósł około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu. Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania.

 

Nikodem otrzymuje ciało Chrystusa, troskliwie je traktuje i składa do grobu, w środku ogrodu, który przypomina ogród Stworzenia. Jezus pozwala się pogrzebać, tak jak pozwolił się ukrzyżować, w tym samym opuszczeniu, całkowicie „powierzony” dłoniom ludzi i „doskonale zjednoczony” z nimi „aż do snu pod grobową płytą” (św. Grzegorz Narek).

Przyjęcie trudności, bolesnych wydarzeń, śmierci, wymaga mocnej nadziei, żywej wiary. Kamień położony przy wejściu do grobu zostanie odsunięty i wzejdzie nowe życie. Rzeczywiście, „przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca” (Rz 6,4).

Otrzymaliśmy wolność dzieci Bożych, byśmy już nie wracali do niewoli; życie zostało nam dane w obfitości, byśmy już nie zadowalali się życiem pozbawionym piękna i znaczenia.

 

Panie Jezu, uczyń nas dziećmi światła, które nie boją się ciemności. Prosimy Cię dzisiaj za tych wszystkich, którzy szukają sensu życia, i za tych, którzy stracili nadzieję, aby uwierzyli w zwycięstwo nad grzechem i śmiercią. Amen.


Pobierz tekst Drogi Krzyżowej w wersji do druku


 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy ksiażkę “Miłosierdzie to imię Boga”!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.