Szustak znów na YouTube! Jest nowy vlog

Dominikanin o. Adam Szustak zamieścił w internecie pierwsze wideo nagrane już po powrocie z trzymiesięcznej pieszej pielgrzymki pokutnej do Ziemi Świętej, w którą ruszył tydzień po Wielkanocy.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Szustak znów na YouTube! Jest nowy vlog
Dominikanin o. Adam Szustak zamieścił w internecie pierwsze wideo nagrane już po powrocie z trzymiesięcznej pieszej pielgrzymki pokutnej do Ziemi Świętej, w którą ruszył tydzień po Wielkanocy.

“Lubię siebie bardziej po tym czasie spędzonym przede wszystkim z Panem Jezusem. Lubię siebie bardziej, kiedy jestem z wami, bo przez głoszenie Ewangelii wydobywa się ze mnie to, co najlepsze” – wyznaje o. Adam Szustak.

Pierwszy z vlogów po powrocie, wyczekiwany przez wielotysięczną rzeszę widzów i “owieczek” o. Adama to tzw. nocny vlog czyli pierwsza z serii refleksji popielgrzymkowych.

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7




 

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
ADAM SZUSTAK OP

O. Szustak dotarł do Grobu Pańskiego

"Po 95 dniach i pokonaniu 3347 km dolazłem do Grobu Pańskiego" - poinformował na Facebooku o. Adam Szustak.

Polub nas na Facebooku!

O. Szustak dotarł do Grobu Pańskiego
"Po 95 dniach i pokonaniu 3347 km dolazłem do Grobu Pańskiego" - poinformował na Facebooku o. Adam Szustak.

Pod koniec kwietnia o. Szustak poinformował w jednym ze swoich vlogów, że podejmuje pielgrzymkę pokutną “za grzechy moje i grzechy Kościoła, którego jestem częścią wyruszam wiosną w samotną pieszą pielgrzymkę z Łodzi do Jerozolimy”. Po drodze o. Adamowi udało się spotkać z Papieżem Franciszkiem. Po 95 dniach pieszej wędrówki dotarł do celu.

“Mówią, że to droga jest celem i rzeczywiście to prawda, bo nikogo tu nie było:) Grób ciągle jest pusty! Położyłem więc głowę i serce na pustej nagrobnej płycie i wysypałem wszystkie grzechy, które niosłem, swoje i Kościoła. Potem na Kalwarii dotykając dłonią miejsca, gdzie wbito krzyż Pana Jezusa zostawiłem Mu wszystkie Wasze intencje, które mi powierzyliście. Nic tu po mnie, bo On poszedł już dalej. Lecę więc za Nim. Ściskam Was jak nie wiem co i błogosławię. Strasznie się za Wami stęskniłem. Do zobaczenia niedługo” – relacjonuje o. Adam na swoim fanpage na Facebooku “Langusta na palmie”.

 

Moi kochani, nie wiem jakim cudem, ale po 95 dniach i pokonaniu 3347 km dolazłem do Grobu Pańskiego. Mówią, że to droga…

Opublikowany przez Langusta na palmie Środa, 31 lipca 2019

 

O. Szustak przed wyruszeniem podjął decyzję o nie relacjonowaniu swojej drogi i zachęcił do wysyłania swoich intencji. “Chciałbym, żeby moja pielgrzymka była czymś dla Pana Boga. Czymś między moim sercem, a jego sercem” – wyjaśniał motywy rezygnacji z mediów. Swoją pielgrzymkę rozpoczął w Krakowie spod grobu św. Jacka, pierwszego polskiego dominikanina. Następnie Przez Słowację, Węgry, Chorwację dotarł do Rzymu, i “wbił na chatę Franciszkowi” prosząc o jego błogosławieństwo na dalszą drogę. Kolejnymi państwami, które odwiedził były Grecja, Turcja by następnie przez Cypr dotrzeć do Jerozolimy.

 

zś/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7