Watykan odnotował rekordową liczbę zgłoszeń wykorzystania seksualnego

Kongregacja Nauki Wiary przyjęła w 2019 r. rekordową liczbę tysiąca zgłoszeń przypadków wykorzystywania seksualnego w Kościele z całego świata. Ujawnił to w rozmowie z agencją Associated Press kierownik sekcji dyscyplinarnej tej dykasterii, prał. John Joseph Kennedy.

Polub nas na Facebooku!

Dodał, że pracownicy kongregacji są „przygnieceni” ilością zgłoszeń, których jest czterokrotnie więcej niż napływało rocznie jeszcze dekadę temu. Aby zająć się całą dokumentacją z 2019 r., musieliby oni „pracować siedem dni w tygodniu”. – Jesteśmy świadkami tsunami przypadków, szczególnie z krajów, o których [w tym kontekście] wcześniej nie słyszeliśmy – wyznał duchowny.

Za najgłośniejsze uznał przypadki, do jakich doszło w Argentynie, Meksyku, Chile, we Włoszech, w Polsce i Stanach Zjednoczonych. – Przypuszczam, że gdybym nie był księdzem, lecz wykorzystanym dzieckiem, przestałbym chodzić na Mszę – zauważył ks. Kennedy.

Zapewnił, że Stolica Apostolska zobowiązała się do zwalczania wykorzystywania seksualnego i teraz potrzebuje jedynie czasu, by zbadać wszystkie zgłoszone przypadki.

Tydzień wcześniej prał. Jordi Bertomeu z Kongregacji Nauki Wiary ujawnił, że od 2001 r. rozpatrzyła ona około 6 tys. przypadków przestępstw seksualnych, popełnionych na małoletnich przez katolickich duchownych w ostatnim półwieczu. Poinformował również, że liczba ta, jakkolwiek wysoka i zawstydzająca „nas jako chrześcijan, a zwłaszcza jako kapłanów”, stanowi niespełna 3 proc. ogółu tego rodzaju przypadków, zgłaszanych do władz świeckich.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Zaprośmy Jezusa do naszego życia!

Życzę wam, aby przyrządzanie żłóbka było okazją do zaproszenia Jezusa w nasze życie. Jeśli bowiem jest On w nim obecny, to ono się odradza. I jest doprawdy świętem Bożego Narodzenia - mówił dziś Ojciec Święty w ostatniej środowej audiencji generalnej przed Bożym Narodzeniem.

Polub nas na Facebooku!

Jego słów w auli Pawła VI wysłuchało około 7 tys. wiernych.

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Za tydzień będą święta Bożego Narodzenia. W tych dniach, gdy w biegu czynimy przedświąteczne przygotowania, możemy zadać sobie pytanie: „Jak przygotowuję się do narodzin Tego, którego świętujemy?” Prostym, ale skutecznym sposobem przygotowania jest zrobienie żłóbka. Również ja podążyłem w tym roku tą drogą: pojechałem do Greccio, gdzie św. Franciszek stworzył wraz z miejscową ludnością pierwszy żłóbek. I napisałem list, aby przypomnieć o znaczeniu tej tradycji, co oznacza żłóbek w okresie Bożego Narodzenia.

Żłóbek jest bowiem „jakby żywą Ewangelią” (List apostolski Admirabile signum, 1). Zanosi Ewangelię do miejsc, w których żyjemy: do domów, szkół, miejsc pracy i spotkań, szpitali i domów opieki, do więzień i na place. I tam gdzie żyjemy przypomina nam jedną zasadniczą rzecz: że Bóg nie pozostał niewidzialny w niebie, ale przyszedł na Ziemię, stał się człowiekiem, dzieckiem. Przyrządzenie żłóbka to świętowanie bliskości Boga: Bóg był zawsze blisko Swego ludu, ale kiedy przyjął ludzkie ciało i się narodził, to stał się niezwykle bliskim. To świętowanie bliskości Boga, odkrywanie, że Bóg jest rzeczywisty, konkretny, żywy i pulsujący życiem. Nie jest On odległym panem ani obojętnym sędzią, ale pokorną Miłością, która zstąpiła aż ku nam. Dzieciątko w żłóbku przekazuje nam swoją czułość. Niektóre figurki przedstawiają Dzieciątko z otwartymi ramionami, aby nam powiedzieć, że Bóg przyszedł, aby wziąć w ramiona naszą ludzkość. Zatem miło jest stanąć przed żłóbkiem i tam powierzyć Panu swe życie, powiedzieć Jemu o ludziach i sytuacjach, na których nam zależy, dokonać z Nim bilansu kończącego się roku, podzielić się oczekiwaniami i obawami.

Obok Jezusa widzimy Matkę Bożą i świętego Józefa. Możemy sobie wyobrazić myśli i uczucia, jakie żywili, gdy Dzieciątko rodziło się w ubóstwie: radość, ale także obawa. Możemy też zaprosić Świętą Rodzinę do naszego domu, w którym są radości i zmartwienia, gdzie każdego dnia się budzimy, spożywamy posiłek i śpimy obok najbliższych nam osób. Żłóbek jest domową Ewangelią. Słowo żłóbek nawiązuje do żłobu, a nazwa miasta żłóbka, Betlejem oznacza „dom chleba”. Żłób i chleb: żłóbek przygotowywany w domu, gdzie dzielimy się pożywieniem i uczuciami przypomina nam, że Jezus jest pokarmem, chlebem życia (por. J 6, 34). To On karmi naszą miłość, to On daje naszym rodzinom siłę, by iść naprzód i sobie przebaczać.

Żłóbek daje nam kolejną lekcję życia. W dzisiejszych, czasami szalonych rytmach jest on zaproszeniem do kontemplacji. Przypomina nam o tym, jak ważne jest zatrzymanie się. Bowiem tylko wówczas, gdy potrafimy się skupić, możemy gościnnie przyjąć to, co w życiu się liczy. Tylko jeśli pozostawimy poza domem zgiełk świata, otworzymy się na słuchanie Boga, który przemawia w milczeniu. Żłóbek jest aktualny, jest aktualnością każdej rodziny.

Wczoraj podarowano mi mały obrazek bardzo szczególnego żłóbka. Nazywał się: „Pozwólmy mamusi odpocząć”. Była na nim śpiąca Matka Boża i Józef usypiający Dzieciątko. Iluż z was musicie czuwać w nocy na zmianę przy płaczącym dziecku. „Pozwólmy mamusi odpocząć” – to czułość rodziny, małżeństwa.

Żłóbek jest bardziej aktualny niż kiedykolwiek, podczas gdy codziennie produkuje się na świecie tak wiele broni i tak wiele obrazów przemocy, wkradających się do oczu i serca. Żłóbek jest natomiast własnoręcznie wykonanym obrazem pokoju. Z tego powodu jest żywą Ewangelią.

Drodzy bracia i siostry, ze żłóbka możemy wreszcie zaczerpnąć nauczanie o sensie życia. Popatrzmy na codzienne sceny: pasterze z owcami, kowale, kujący żelazo, młynarze, którzy robią chleb; czasami włączane są krajobrazy i sytuacje naszych terytoriów. To słusznie, ponieważ żłóbek przypomina nam, że Jezus wchodzi w nasze konkretne życie. Dlatego zawsze ważne jest wykonanie małego żłóbka w domu, ponieważ jest on przypomnieniem, że Bóg do nas przyszedł. Urodził się między nami, towarzyszy nam w życiu, stał się człowiekiem, takim jak my. W codziennym życiu nie jesteśmy już sami, On jest pośród nas. Nie zmienia spraw magicznie, ale jeśli Go przyjmiemy, to wszystko może się zmienić. Życzę wam zatem, aby przyrządzanie żłóbka było okazją do zaproszenia Jezusa w nasze życie. Kiedy czynimy w domu żłóbek, to tak jakbyśmy otwierali drzwi i powiedzieli: wejdź Panie Jezu! To czynienie konkretną ową bliskość, to zaproszenie Jezusa, aby wszedł w nasze życie. Jeśli bowiem jest On w nim obecny, to życie się odradza. A jeśli życie się odradza, to jest to doprawdy świętem Bożego Narodzenia. Wszystkim życzę dobrych Świąt Bożego Narodzenia.

Tłumaczenie: KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap