video-jav.net

Uznano autentyczność cudu za przyczyną Pawła VI

Kardynałowie i biskupi - członkowie Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych uznali autentyczność cudu za przyczyną Pawła VI - podaje francuskojęzyczna agencja I-Media. Do beatyfikacji poprzednika św. Jana Pawła II brakuje już tylko papieskiej decyzji nakazującej opublikowanie przez tę dykasterię dekretu o autentyczności cudu za przyczyną Sługi Bożego. Beatyfikacja Pawła VI prawdopodobnie będzie 19 października.

Polub nas na Facebooku!

Zazwyczaj Ojciec Święty przyjmuje w tej sprawie jej prefekta przed rozpoczęciem wakacji letnich. Papież Franciszek odszedł od tej tradycji i możliwe jest opublikowanie dekretu jeszcze wcześniej. Według agencji ANSA beatyfikacja Pawła VI możliwa jest 19 października, na zakończenie obrad III Nadzwyczajnego Zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego rodzinie.

Cud, o którym wypowiedzieli się członkowie Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych dotyczy niewytłumaczalnego naukowo uleczenia dziecka jeszcze w łonie matki, przed 18 laty w Kalifornii. W okresie rozwoju płodowego lekarze stwierdzili u niego poważne problemy i ze względu na występujące w takich przypadkach zaburzenia mózgowe sugerowali aborcję. Jednakże kobieta chciała urodzić dziecko i prosiła o wstawiennictwo Pawła VI, który w 1968 r. wydał encyklikę „Humanae vitae” o wartości i nienaruszalności życia ludzkiego. Dziecko urodziło się bez problemów. Jednakże na orzeczenie trwałości wyleczenia czekano, aż ówczesny noworodek skończy 15 lat.

***

Paweł VI – Giovanni Battista Enrico Antonio Maria Montini urodził się 26 września 1897 r. w lombardzkim miasteczku Concesio koło Brescii. Jego ojciec Giorgio był parlamentarzystą i dziennikarzem, propagował społeczną naukę Kościoła, działał we Włoskiej Akcji Katolickiej. Święcenia kapłańskie G. B. Montini przyjął 28 maja 1920 r. w Brescii, po czym kontynuował naukę i studia w Mediolanie i Rzymie, m.in. w Papieskiej Akademii Kościelnej, kształcącej dyplomatów watykańskich.

W maju 1923 r. rozpoczął pracę w nuncjaturze apostolskiej w Warszawie jako sekretarz nuncjusza abp. Lorenzo Lauriego. W Polsce spędził niespełna pół roku, poznawał kraj (był m.in. na Jasnej Górze), uczył się języka, ale częste przeziębienia, spowodowane surowym klimatem i słabym zdrowiem młodego kapłana, sprawiły, że musiał wrócić do Włoch.

W Rzymie ks. Montini rozpoczął pracę w Sekretariacie Stanu, będąc jednocześnie m.in. asystentem kościelnym sekcji akademickiej Włoskiej Akcji Katolickiej (1925-33) i krajowym moderatorem (kapelanem) Federacji Studentów Włoskich Uniwersytetów Katolickich (FUCI). W 1937 r. został substytutem do spraw zwyczajnych w Sekretariacie Stanu, którym kierował wówczas kard. Eugenio Pacelli (późniejszy papież Pius XII). W latach II wojny światowej był odpowiedzialny za pomoc i opiekę nad uchodźcami.

Po wojnie Pius XII chciał na konsystorzu w styczniu 1953 r. mianować prałata Montiniego kardynałem, ale ten nie przyjął wyróżnienia. Papież powołał go więc 1 listopada 1954 r. na arcybiskupa Mediolanu (sakry udzielił mu 12 grudnia tegoż roku ówczesny dziekan Kolegium Kardynalskiego kard. Eugène Tisserant). Na stanowisku tym objawiły się jego talenty duszpasterskie i organizacyjne. W ciągu ponad ośmiu lat posługi odnowił życie duchowe archidiecezji, ogłosił liczne listy i orędzia duszpasterskie, odwiedzał zakłady pracy i przyczynił się do powrotu do Kościoła wielu zeświecczonych środowisk robotniczych i intelektualnych, wspierał rozwój prasy katolickiej.

Następca Piusa XII – bł. Jan XXIII już na pierwszym swym konsystorzu 15 grudnia 1958 r. mianował 61-letniego wówczas arcybiskupa Mediolanu kardynałem. A gdy ku zaskoczeniu wszystkich papież Roncalli ogłosił 25 stycznia 1959 r. decyzję o zwołaniu Soboru Watykańskiego II, nowy kardynał znalazł się w Głównej Komisji Przygotowawczej i w Komisji Techniczno-Organizacyjnej przyszłego Soboru.

Po śmierci Jana XXIII kard. Montini już po dwóch dniach konklawe, 21 czerwca 1963 r. został jego następcą, przyjmując imię Pawła VI. Nowy papież mógł wznowić obrady Soboru albo zakończyć je po pierwszej sesji, ale już nazajutrz po wyborze zapowiedział, że zamierza kontynuować dzieło Jana XXIII. „Właśnie temu dziełu głównie poświęcimy wszystkie nasze siły” – podkreślił.

Wielką zasługą Pawła VI było takie pokierowanie pracami Soboru, że stworzono warunki pełnej wolności wypowiedzi jego uczestników, przeprowadzono głębokie reformy w Kościele, zachowując nienaruszony depozyt wiary Chrystusowej.

Po Vaticanum II Paweł VI zaangażował cały swój autorytet we wprowadzanie w życie postanowień soborowych, co nie było łatwe ani proste. Z jednej strony istniał opór, głównie ze strony starszych hierarchów i katolików świeckich, obawiających się, że zbyt szybkie wprowadzanie zmian, np. języków narodowych w liturgii czy otwieranie się Kościoła na inne wyznania, może doprowadzić do zamętu wśród wiernych i osłabi wiarę. Z drugiej strony papież musiał hamować największych zapaleńców, którzy zmiany soborowe chcieli wprowadzać od razu, bez odpowiedniego przygotowania duchowieństwa i wiernych.

To właśnie na fali podważania uchwał soborowych zrodził się m.in. ruch abp. Marcela Lefebvre’a. Pojawiały się inne niebezpieczne tendencje, np. próby wspólnej Eucharystii z niekatolikami, gwałtowny spadek powołań czy podważanie celibatu przez księży – na pontyfikat Pawła VI przypada największa liczba wystąpień ze stanu kapłańskiego i zakonnego. Idąc za wnioskami ojców soborowych w sprawie reformy Kurii Rzymskiej, papież podjął się trudnego dzieła gruntownych zmian tej instytucji.

W dniu zakończenia Soboru 7 grudnia 1965 r. Paweł VI ogłosił gruntowną reformę Kongregacji Świętego Oficjum, czyli spadkobierczyni Świętej Inkwizycji, powołując na jej miejsce Kongregację Nauki Wiary. Zmieniała się nie tylko nazwa, ale też struktura i zadania tego urzędu, który odtąd miał być miejscem nie tylko troski o czystość wiary, ale również dyskusji z teologami. Ale najważniejszym posunięciem była ogólna reforma Kurii, dokonana na mocy konstytucji apostolskiej „Regimini Ecclesiae Universae” z 15 sierpnia 1967 r. Papież zmieniał, likwidował jedne, tworzył inne urzędy centralne, aby centralny „rząd” Kościoła działał jak najsprawniej.

W 1969 r. przeprowadzono reformę Kalendarza Rzymskiego, co pociągnęło za sobą m.in. nowe daty wspomnień niektórych świętych i błogosławionych. Po wiekach papież przywrócił w 1965 r. instytucję Synodu Biskupów.

To Paweł VI zarządził, aby wszyscy biskupi po osiągnięciu 75. roku życia składali dymisję na ręce papieża, a w 1970 r. wydał rozporządzenie, że kardynałowie po skończeniu 80 lat nie będą mogli uczestniczyć w konklawe ani pełnić stanowisk w Kurii Rzymskiej. W 1973 r. ustalił, że kardynałów, mogących wybierać nowego Biskupa Rzymu, nie może być więcej niż 120.

Paweł VI był człowiekiem o szczególnym charakterze – wyrafinowanym intelektualistą, delikatnym i subtelnym (mówiono o nim „człowiek nieskończonej uprzejmości”), a zarazem chłodnym i nieco powściągliwym w obcowaniu z ludźmi, co nie ułatwiało mu kontaktów z otoczeniem.

Idąc śladami swojego wielkiego poprzednika bł. Jana XXIII Paweł VI wypracował politykę wschodnią Stolicy Apostolskiej – otwarcie się na ówczesne kraje komunistyczne, szczególnie w Europie. Jako pierwszy papież przyjął w 1967 r. przywódcę sowieckiego (była to jeszcze wizyta nieoficjalna), przewodniczącego Rady Najwyższej ZSRR Nikołaja Podgornego; sześciokrotnie spotykał się z ministrem spraw zagranicznych tego kraju Andriejem Gromyką. Przyjmował też w Watykanie szefów innych krajów bloku sowieckiego, m.in. prezydentów: Jugosławii – Josipa Broz Titę i Rumunii – Nicolae Ceauşescu oraz przywódcę Węgier – Jánosa Kádára. 1 grudnia 1977 r. wizytę papieżowi złożył Edward Gierek.

Audiencje te nie zawsze przekładały się np. na możliwość mianowania nowych biskupów, ale Paweł VI mógł dzięki nim lepiej poznać sytuację w krajach komunistycznych, a tamtejsza propaganda łagodziła ton wypowiedzi antykościelnych, co nieraz prowadziło też do poprawy sytuacji ludzi wierzących.

Ale polityka wschodnia miała też swoich krytyków w kołach kościelnych, zarzucających jej małą skuteczność. Dyplomaci watykańscy rozmawiali niemal wyłącznie z rządami komunistycznymi, niejako ponad głowami miejscowych biskupów. Tylko w Polsce, dzięki stanowczej postawie kard. Stefana Wyszyńskiego, udało się tego uniknąć i episkopat był jednym z partnerów rozmów.

Niezależnie od trudności papież chciał maksymalnie wykorzystać wszelkie możliwości prawne, aby ułatwić lub wręcz umożliwić normalne funkcjonowanie Kościoła w niektórych krajach, np. w Czechosłowacji. Owocem takich założeń i „polityki małych kroków” były porozumienie z Węgrami (15 września 1964) w sprawie obsady stolic biskupich i układ z Jugosławią (25 czerwca 1966), po którym państwo to, jako pierwsze, rządzone przez komunistów, nawiązało 14 sierpnia 1970 r. pełne stosunki dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską.

Paweł VI był też pierwszym biskupem Rzymu, który 4 października 1965 r. odwiedził nowojorską siedzibę ONZ i wygłosił tam przemówienie nt. pokoju, sprawiedliwości i bezpieczeństwa na świecie. Ważną międzynarodową inicjatywą pokojową Pawła VI było ustanowienie w 1967 r. Światowego Dnia Pokoju, obchodzonego od 1968 r. w dniu 1 stycznia.

Wielką nowością pontyfikatu Pawła VI były jego pielgrzymki, zwłaszcza zagraniczne. Wprawdzie już niektórzy jego poprzednicy jeździli do Bizancjum, po Państwie Kościelnym, Półwyspie Apenińskim lub do Francji, ale dopiero papież Montini wyjechał dalej i w latach 1964-1970 odbył łącznie 9 podróży do prawie 20 państw.

Pierwszą wizytę złożył w dniach 4-6 stycznia 1964 r. w Ziemi Świętej: w Izraelu i Jordanii. Podróż ta miała charakter ekumeniczny ze względu na spotkania ze zwierzchnikami Kościołów wschodnich, m.in. z patriarchą ekumenicznym Konstantynopola Atenagorasem i patriarchą jerozolimskim Benedyktem.

Następne podróże odbył on do Indii (z międzylądowaniem i krótkim postojem w Bejrucie: 2-5 XII 1964), ONZ i USA (3-4 X 1965), Portugalii (Fatima; 13 V 1967), Turcji (25-26 VII 1967), Kolumbii i na Bermudy (22-25 VIII 1968), Szwajcarii (10 VI 1969; w Genewie odwiedził Światową Radę Kościołów i Międzynarodowe Biuro Pracy), Ugandy (31 VII-2 VIII 1969; w Kampali kanonizował św. Karola Lwangę i jego towarzyszy), oraz na Daleki Wschód (Filipiny, Australia, Indonezja, Hongkong i Cejlon [dzis. Sri Lanka]; 26 XI-5 XII 1970). W latach 1964-1977 odbył też 14 podróży do 20 miejscowości i regionów Włoch.

Działalność na rzecz jedności chrześcijan to kolejny ważny aspekt tego pontyfikatu. 7 grudnia 1965 r., na zakończenie Vaticanum II, Paweł VI i patriarcha Atenagoras jednocześnie w Watykanie i Konstantynopolu znieśli ekskomuniki rzucone wzajemnie na Kościoły Rzymu i Konstantynopola przez ich poprzedników w 1054 r. W 10. rocznicę tego wydarzenia na zakończenie nabożeństwa w Kaplicy Sykstyńskiej w 1975 r. biskup Rzymu upadł do stóp przewodniczącego delegacji greckiej metropolity Melitona, prosząc go o wybaczenie grzechów przeciw jedności ze strony Kościoła katolickiego.

Za pontyfikatu tego papieża rozpoczęły się oficjalne dialogi m.in. z anglikanami i luteranami oraz ożywione kontakty z Patriarchatem Moskiewskim. U Pawła VI gościło wielu zwierzchników innych Kościołów, np. anglikański arcybiskup Canterbury Michael Ramsey (1966) i jego następca Donald Coggan (1977), katolikos ormiański Wazgen I (1970), przywódca buddystów tybetańskich Dalajlama XIV (1973); papież kilkakrotnie spotykał się z patriarchą Atenagorasem itp.

Paweł VI jest autorem 7 encyklik, 10 konstytucji apostolskich, 6 adhortacji, ok. 40 różnych listów, 11 listów apostolskich. Ogłosił 61 błogosławionych i 84 świętych i w 1970 przyznał – po raz pierwszy w dziejach – dwóm kobietom tytuły doktorów Kościoła (święte: Teresa z Avili i Katarzyna ze Sieny). Na sześciu konsystorzach mianował łącznie 143 kardynałów.

Zawsze pamiętał o Polsce. Gdy w 1966 r. trwały obchody milenijne, kilkakrotnie wyrażał chęć odwiedzin naszego kraju, choćby na jeden dzień, aby na Boże Narodzenie odprawić milenijną Mszę św. na Jasnej Górze. Ale ówczesne władze stanowczo się temu sprzeciwiły.

28 czerwca 1972 r. Paweł VI wydał bullę „Episcoporum Poloniae coetus”, która ustanawiała diecezje na ziemiach zachodnich i północnych: we Wrocławiu, w Opolu, Gorzowie, Szczecinie-Kamieniu Pomorskim, Koszalinie-Kołobrzegu i Olsztynie.

Ojciec Święty powierzał Polakom ważne zadania w Kościele. Bp Władysław Rubin był pierwszym sekretarzem generalnym nowo utworzonego Synodu Biskupów, bp Andrzej Deskur stanął w 1973 r. na czele Papieskiej Komisji ds. Środków Społecznego Przekazu, a kard. Karol Wojtyła głosił w 1976 r. rekolekcje wielkopostne dla papieża i Kurii Rzymskiej.

W 1971 r. rozpoczęły się pierwsze po II wojnie światowej oficjalne rozmowy polsko-watykańskie, które doprowadziły do ustanowienia w lipcu 1974 r. zespołu ds. stałych kontaktów roboczych między rządem PRL a Stolicą Apostolską – jedynej takiej formy stosunków w polityce międzynarodowej Stolicy Świętej.

To właśnie Paweł VI beatyfikował w 1971 r. o. Maksymiliana Kolbego, a w 1975 r. s. Marię Teresę Ledóchowską.

Paweł VI zmarł w niedzielę 6 sierpnia 1978 r., w święto Przemienienia Pańskiego, w Castel Gandolfo, w wieku 81 lat.

Proces beatyfikacyjny Pawła VI otworzył 11 maja 1993 Jan Paweł II. Jego faza diecezjalna zakończyła się 18 marca 1999. 20 grudnia 2012 r. Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót swego poprzednika.


st,pb,kg (KAI) / Watykan

Watykan ma 30 nowych Gwardzistów Szwajcarskich

Na wewnętrznym dziedzińcu Pałacu Apostolskiego w Watykanie odbyła się dziś uroczystość, podczas której 30 nowych rekrutów Gwardii Szwajcarskiej złożyło przysięgę na wierność papieżowi Franciszkowi. W obecności zastępcy sekretarza stanu – substytuta ds. ogólnych, abp. Giovanniego Angelo Becciu oraz ponad tysiąca gości halabardziści ślubowali: „służyć wiernie, uczciwie i godnie” papieżowi i jego następcom.

Polub nas na Facebooku!

Komendant gwardzistów, były komendant policji szwajcarskiej Daniel Anrig, przypomniał swoim nowym podwładnym, że stale muszą dawać z siebie to, co najlepsze. Ich służba papieżowi i Kościołowi jest szczególnym wyróżnieniem, danym tylko niewielu wybranym. Anrig podkreślił, że teraz jako gwardziści nie są już „dziećmi współczesnego świata” a "życie nastawione na przyjemności oraz konsumpcję nie powinno odgrywać dla nich większej roli".

Wczoraj podczas audiencji dla Gwardzistów Szwajcarskich i ich rodzin papież Franciszek dziękował im za ich służbę w Watykanie. "Każdego dnia mogę z bliska doświadczyć waszego oddania i zaangażowania. Za to jestem bardzo wdzięczny" – powiedział papież. Zdaniem Ojca Świętego ich służba rodzi pragnienie "oddania się ważnemu i ambitnemu zadaniu". Przypomniał, że oddziały ochraniające papieża zostały powołane do tego, aby swoją służbą dawać "pogodne i radosne świadectwo chrześcijańskie".

W przemówieniu papież nawiązał do żółto-czerwono-niebieskiego munduru Gwardzisty Watykańskiego, który został wprowadzony 100 lat temu. "Jest to wyrazisty i charakterystyczny znak, za którym stoi gotowość do poświęcenia, niezawodność i bezpieczeństwo. Gwardziści zawsze muszą być świadomi tego, że nie tylko sam mundur czyni z nich dobrych Gwardzistów Szwajcarskich. On musi ponaglać do jeszcze większej uprzejmości, ducha oddania i postawy miłości bliźniego wobec wszystkich" – powiedział Franciszek.

"Ten kto służy w Gwardii Szwajcarskiej może doświadczyć jak zbiegają się w sposób szczególny przestrzeń i czas" – zwrócił uwagę Franciszek i dodał: "Rzym nie jest tylko wielkim muzeum lecz skrzyżowaniem, na którym spotykają się turyści i pielgrzymi z całego świata, pochodzący z różnych kultur i religii. W ten ruch historii i osobistych losów jest włączony każdy z was".

Wśród 30 nowych gwardzistów 20 pochodzi z kantonów niemieckojęzycznych, sześciu – z francusko- i czterech – włoskojęzycznych.

Gwardia Szwajcarska służy papieżom od 1506 roku. Obecnie liczy 110 członków. Mogą do niej kandydować wyłącznie młodzi katolicy szwajcarscy w wieku 19-30 lat, którzy w swoim kraju muszą odbyć służbę wojskową. W Watykanie służą co najmniej 25 miesięcy, a zaprzysiężenie rekrutów odbywa się rokrocznie 6 maja na pamiątkę tzw. „sacco di Roma”, czyli splądrowania Rzymu przez wojska cesarza Karola V w dniu 6 maja 1527 roku. Zginęło wówczas 147 szwajcarskich żołnierzy, broniących Klemensa VII (1523-1534).

Obecnie większość rekrutów zobowiązuje się do służby w Gwardii Szwajcarskiej przez okres dwóch lat.


ts, tom (KAI / Watykan

Polecamy: 


Boże Narodzenie w Gwardii Szwajcarskiej