video-jav.net

Papież do młodych w Turynie: Płyńcie pod prąd!

W swoim improwizowanym przemówieniu zaapelował, by przeciwstawiali się narzucanemu przez kulturę hedonizmowi i dążyli do czystej miłości. Na placu byli obecni młodzi katolicy z całych Włoch, a także delegacja młodzieży z Krakowa

Polub nas na Facebooku!

Ojciec Święty zachęcił młodych, by byli aktywni, żeby w wieku 20 lat nie przechodzi na emeryturę. Odpowiadając na pierwsze pytanie 19. letniej niepełnosprawnej maturzystki, Chiary Vagnoni, na czym polega wielkość miłości Jezusa i jak jej możemy doświadczyć, papież zaznaczył, że przejawia się ona bardziej w faktach niż słowach. Kiedy młodzi ludzie rozwijają się i miłują, to szybko nie przechodzą na emeryturę – zaznaczył Franciszek.

Papież podkreślił, że miłość nie dopuszcza się wykorzystywania drugiej osoby i jest czysta. "Bądźcie czyści. Jest to trudna cnota, ale jest ona dowodem prawdziwej miłości, która nie wykorzystuje drugiego dla swojej przyjemności" – zaapelował. Ojciec Święty zaznaczył, że jest to droga wymagająca pokonania tendencji hedonistycznych. Wskazał, że jeśli miłość szanuje osobę, to gotowa jest także do poświęceń dla innych. Przypomniał ofiarną miłość rodziców, którzy pracują i służą swej rodzinie. Wskazał na krzyż, gdzie znajdujemy wyraz prawdziwej, najwznioślejszej miłości.

Franciszek podziękował także 27. letniej bezrobotnej Sarze Amodio, która zadała pytanie, co robić, aby nie ulegać zniechęceniu i nadal żywić nadzieję. Zauważył, że często przeżywamy zniechęcenia, zwłaszcza kiedy pomyślmy o wojnach, tej wojnie "w kawałkach", którą przeżywamy i dziś na różnych kontynentach. Skrytykował obłudę chrześcijan bogacących się na handlu bronią. Wskazał na obojętność świata wobec zbrodni przeszłości: rzezi Ormian przed stu laty, tragedii Szoah, sowieckich łagrów, podziału Europy przez wielkie mocarstwa. Przypomniał, że jesteśmy dziś świadkami odrzucenia dzieci nienarodzonych, osób starszych – kiedy mamy wręcz do czynienia z ukrytą eutanazją a obecnie młodzieży, która nie ma pracy. Zaznaczył, że przyczyną tego zła jest system, który umieszcza w centrum nie człowieka, lecz pieniądz. – To kultura odrzucenia powoduje naszą nieufność – stwierdził Ojciec Święty.

Odpowiadając na trzecie pytanie, 26. letniego studenta politechniki, Luigiego Capello, który prosił wskazanie dróg ukazujących przyjaźń z Jezusem i Jego "największą miłość" wobec wszystkich papież zaznaczył, że chodzi o plan dzielenia się, to znaczy budowania. Zachęcił by budować z potrzebującymi, rozwijając edukację, co oddala poczucie zniechęcenia i przeciwstawiać się utartym schematom, nie ulegać kulturze "baniek mydlanych" ale angażować się w plany konstruktywne – co jest najlepszym antidotum na kulturę gonienia jedynie za przyjemnościami. "Płyńcie pod prąd – bądźcie odważni i twórczy" – apelował Franciszek. Powtórzył słowa bł. Piotra Jerzego Frassatiego – "żyjcie a nie wegetujcie".

Zwracając się do studentów wyższych uczelni wskazał, że studiowanie to nie tylko praca intelektualna ale także wychodzenie, zwłaszcza ku ubogim.


st (KAI) / Turyn

“Papiestwo sumieniem w świecie cierpiącym na moralną amnezję”

Papiestwo, dziś bardziej niż kiedykolwiek, stało się moralnym sumieniem w świecie cierpiącym na moralną amnezję - podkreślił abp Celestino Migliore. Nuncjusz apostolski w Polsce w czwartek wieczorem wziął udział w konferencji upamiętniającej postać Jana Pawła II

Polub nas na Facebooku!

Sesję w ramach cyklu spotkań "Polska, Europa, świat – dyplomacja XXI wieku" zorganizował w Warszawie Polski Instytut Dyplomacji.

Zdaniem watykańskiego dyplomaty, popularność papieża Jana Pawła II pochodzi nie tylko z osobistego charyzmatu, ale także z faktu, że nieugięcie służył prawdzie i wzywał do podejmowania moralnych wyzwań, zachęcając, aby nie bać się tego, czego domaga się prawda. – Sukces Jana Pawła II w sferze politycznej nie pochodzi z konwencjonalnie rozumianej władzy, ale włąsnie z jego osobistej pasji dla prawdy. Jego zdolność wpływania na świat polityczny leży w charyzmacie jego moralnej perswazji – mówił abp Migliore.

W swoim wystąpieniu zaznaczył też, że Jan Paweł II ożywił papiestwo przez osobiste świadectwo nadziei. – Niósł ją także podczas swoich wyjazdów z Watykanu, a podróżował dużo więcej, niż jakikolwiek inny papież, władca świecki czy polityk. Był oglądany i słuchany przez dużo więcej ludzi, niż jakakolwiek postać historyczna – zauważył przedstawiciel Stolicy Apostolskiej w Polsce.

Nuncjusz podkreślił też, że siła, polityczna skuteczność i wpływ Jana Pawła II bazował na jego autorytecie moralnym.


awo / Warszawa