Franciszek: Umiejmy rozpoznać dobro, które rośnie po cichu na polu Kościoła

"Nie jest dobrym współpracownikiem Boga ten, kto wyrusza na poszukiwanie ograniczeń i wad innych, ale raczej ten, kto potrafi rozpoznać dobro, które rośnie po cichu na polu Kościoła i historii, pielęgnując je aż po dojrzewanie" - mówił Franciszek podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański w Watykanie.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek nawiązał do dzisiejszej Ewangelii, w której spotykamy Jezusa, zamierzającego mówić do tłumów w przypowieściach o królestwie Niebieskim, a dokładnie o kąkolu, przez którą Jezus pozwala nam poznać “cierpliwość Boga”, otwierając nasze serca na “nadzieję”. W przypowieści Jezus mówi, że na polu, na którym zasiano dobre nasienie, kiełkuje również kąkol, słowo obejmujące wszystkie rośliny szkodliwe. Słudzy chcieli od razu pójść i wyrwać je, jednak gospodarz zakazuje tego, bo groziło by to wyrwaniem zarówno chwastów jak i pszenicy i nakazuje, aby poczekać do czasu żniw, gdyż wtedy zostaną od siebie oddzielone, a kąkol zostanie spalony.

Papież stwierdził, że w tej przypowieści można odczytać pewną wizję historii. Obok Boga – gospodarza – który działa otwarcie, w świetle słońca, a jego celem jest dobre żniwo. Natomiast nieprzyjaciel wykorzystuje ciemności nocy i działa z zazdrości, z powodu wrogości, aby wszystko zniszczyć. “Nieprzyjaciel ma imię: to diabeł, będący w najwyższym stopniu przeciwnikiem Boga. Jego zamiarem jest utrudnienie dzieła zbawienia, sprawienie, aby królestwo Boże było zakłócone przez nieuczciwych robotników, siewców skandali” – wyjaśniał Ojciec Święty i dodał: “Istotnie dobre nasienie i kąkol nie przedstawiają abstrakcyjnego dobra i zła, ale nas ludzi, którzy możemy iść za Bogiem lub za diabłem”.

Franciszek zwrócił uwagę, że słudzy chcą natychmiast usunąć złych ludzi, ale Pan jest mądrzejszy i nakazuje czekać, ponieważ znoszenie prześladowania i wrogości jest częścią powołania chrześcijańskiego. “Zło, oczywiście, musi być odrzucone, ale ludzie niegodziwi, to osoby, którym trzeba okazać cierpliwość” – powiedział papież zastrzegając, że nie chodzi o obłudną tolerancję, która ukrywa dwuznaczności, ale o sprawiedliwość łagodzoną przez miłosierdzie. Jezus przyszedł szukać nie tyle sprawiedliwych, ile grzeszników, aby leczyć nie tyle zdrowych, ile chorych.

Papież zaznaczył, że dzisiejsza Ewangelia przedstawia dwa sposoby działania i obecności w dziejach: z jednej strony spojrzenie gospodarza, a z drugiej – spojrzenie sług. “Pan zachęca nas, abyśmy przyjęli jego spojrzenie, to które koncentruje się na dobrej pszenicy, które potrafi ją strzec także pośród chwastów. Nie jest dobrym współpracownikiem Boga ten, kto wyrusza na poszukiwanie ograniczeń i wad innych, ale raczej ten kto potrafi rozpoznać dobro, które rośnie po cichu na polu Kościoła i historii, pielęgnując je aż po dojrzewanie. A wtedy to Bóg, i tylko On, będzie nagradzał dobrych a karał złych” – wyjaśniał Franciszek.

Na zakończenie Franciszek wezwał: “Niech Dziewica Maryja pomoże nam zrozumieć i naśladować cierpliwość Boga, który nie chce, aby żadne z jego dzieci się nie zatraciło, dzieci, które miłuje On miłością ojcowską”.

 

KAI

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

“Był pielgrzymem wiary”. Msza żałobna kard. Grocholewskiego w Watykanie

Kard. Leonardo Sandri, wicedziekan Kolegium Kardynałów, przewodniczył w bazylice św. Piotra Mszy żałobnej w intencji kard. Zenona Grocholewskiego. Uczestniczył w niej również papież Franciszek oraz abp. Stanisław Gądecki, przewodniczący Episkopatu Polski.

Polub nas na Facebooku!

Kard. Grocholewski – podkreślił w homilii kard. Sandri – był pielgrzymem wiary, oddanym w życiu kapłańskim, a jednocześnie wspaniałym uczonym oraz człowiekiem zdolnym do uśmiechu.

Podczas uroczystości żałobnych odczytano również fragment duchowego testamentu Zmarłego, w którym powierza swoją duszę Miłosierdziu Bożemu, Matce Bożej Częstochowskiej oraz wstawiennictwu św. Jana Pawła II, którego był bliskim współpracownikiem. Kard. Grocholewski wyraził w nim głęboką wdzięczność za dar życia, kapłaństwo i wszystkie otrzymane łaski.

Jestem głęboko przekonany że jedyną słuszną drogą życia na ziemi i jedyną prawdziwą wielkością człowieka jest świętość, a jednocześnie świadomy moich słabości, zaniedbań i grzechów, uniżam się przed Boskim Majestatem, ufając Jego nieskończonemu Miłosierdziu. Panie, zmiłuj się nade mną, grzesznikiem. Proszę wszystkich o modlitwę za mnie. Do zobaczenia w domu Ojca.

Trumna z ciałem kard. Grocholewskiego zostanie przewieziona do Poznania i złożona w najstarszej polskiej katedrze w krypcie, gdzie pochowani są biskupi poznańscy.

Kard. Zenon Grocholewski zmarł wczoraj w wieku 80 lat. Był bliskim współpracownikiem trzech papieży: św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka oraz przez 16 lat prefektem Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej.

KAI, vaticannews.va, kh/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap