video-jav.net

Franciszek: Pozwólmy żeby Jezus stał się naszym królem

"Jezus żąda od nas dzisiaj, byśmy pozwolili, żeby stał się naszym królem" - powiedział Franciszek podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański w Watykanie. Nawiązując do obchodzonej dzisiaj uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata papież zwrócił uwagę, że historia uczy, iż królestwa oparte na potędze broni i na wiarołomstwie są kruche i prędzej czy później upadają, a Jezus chce ustanowić na świecie królestwo miłości, sprawiedliwości i pokoju, które rozciąga się aż do końca czasów.

Polub nas na Facebooku!

Publikujemy tekst papieskich rozważań:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Obchodzona dzisiaj Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata znajduje się na końcu roku liturgicznego i przypomina, że życie świata stworzonego nie postępuje naprzód przypadkowo, ale zmierza do celu ostatecznego: do ostatecznego ukazania się Chrystusa, Pana dziejów i całego stworzenia. Zwieńczeniem historii będzie Jego wieczne królestwo. Mówi o tym królestwie dzisiejsza Ewangelia (por. J 18,33b-37), opowiadając o upokarzającej sytuacji w jakiej znalazł się Jezus po tym, jak został aresztowany w Getsemani: związany, znieważony, oskarżony i doprowadzony przed władze Jerozolimy. Został przedstawiony namiestnikowi rzymskiemu, jako ktoś, kto zagraża władzy politycznej, zostawszy Królem żydowskim. Piłat dokonuje zatem swego dochodzenia i podczas dramatycznego przesłuchania pyta go dwukrotnie, czy jest królem (por. ww. 33b.37).

Jezus najpierw odpowiada, że Jego królestwo „nie jest z tego świata” (w. 36). Następnie mówi: „Tak, jestem królem” (w. 37). Z całego Jego życia wyraźnie widać, że Jezus nie ma ambicji politycznych. Po rozmnożeniu chleba, ludzie zachwyceni cudem chcieli obwołać Go królem, aby obalić władzę rzymską i przywrócić królestwo Izraela. Ale dla Jezusa królestwo jest czymś innym, i na pewno nie osiąga się go buntem, przemocą i siłą zbrojną. Dlatego też usunął się sam na górę, aby się modlić (J 6, 5-15). Teraz, odpowiadając Piłatowi, zwraca uwagę, że Jego uczniowie nie walczyli, aby go bronić. Mówi: „Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom” (w. 36).

Jezus chce dać jasno do zrozumienia, że ponad władzą polityczną jest inna, o wiele większa, której nie osiąga się ludzkimi środkami. Przyszedł na ziemię, aby sprawować tę władzę, którą jest miłość, dając świadectwo prawdzie (por. w. 37). Chodzi o Bożą prawdę, która jest w ostatecznym rachunku istotnym przesłaniem Ewangelii: „Bóg jest miłością” (1 J 4,8) i chce ustanowić na świecie swoje królestwo miłości, sprawiedliwości i pokoju. To jest królestwo, którego Jezus jest królem, a które rozciąga się aż do końca czasów. Historia uczy, że królestwa oparte na potędze broni i na wiarołomstwie są kruche i prędzej czy później upadają. Ale Królestwo Boże opiera się na Jego miłości i zakorzenione jest w sercach, udzielając tym, którzy Go przyjmują pokój, wolność i pełnię życia.

Jezus żąda od nas dzisiaj, byśmy pozwolili, żeby stał się naszym królem. Królem, który swoim słowem, swoim przykładem i swoim życiem złożonym w ofierze na krzyżu wybawił nas od śmierci, wskazuje drogę zagubionemu człowiekowi, daje nowe światło naszemu życiu naznaczonemu zwątpieniem, lękiem i doświadczeniami każdego dnia. Ale nie możemy zapominać, że królestwo Jezusa nie jest z tego świata. On może nadać nowy sens naszemu życiu, niekiedy wystawionemu na ciężką próbę przez nasze błędy i grzechy, tylko pod warunkiem, że nie pójdziemy za logiką świata i jego „królów”.

Niech Maryja Panna pomaga nam przyjąć Jezusa jako króla naszego życia i szerzyć Jego królestwo, dając świadectwo prawdzie, która jest miłością.

Po modlitwie Anioł Pański

Drodzy bracia i siostry,

Wczoraj Ukraina obchodziła rocznicę „Hołodomoru”, straszliwego głodu sprowokowanego przez reżim sowiecki, który spowodował miliony ofiar. Ogromna rana przeszłości niech będzie wezwaniem dla wszystkich, aby takie tragedie nigdy więcej się nie powtórzyły. Módlmy się za ten umiłowany kraj i za tak bardzo upragniony pokój.

Pozdrawiam was wszystkich pielgrzymów, przybyłych z Włoch i z różnych krajów: rodziny, grupy parafialne, stowarzyszenia. W szczególności pozdrawiam liczne chóry, które przybyły na Trzecią Międzynarodową Konferencję w Watykanie, i dziękuję im za ich obecność oraz za ich cenną posługę w liturgii i w ewangelizacji.

Pozdrawiam uczestników kongresu na temat płodności, zorganizowanego przez Katolicki Uniwersytet Najświętszego Serca Jezusowego w 50. rocznicę encykliki Humanae vitae świętego Pawła VI; a także studentów prawa rzymskiego Uniwersytetu Roma Tre oraz wiernych z Pozzuoli, Bacoli i Bellizzi.

Wszystkim życzę dobrej niedzieli. I proszę, nie zapomnijcie za mnie się modlić. Smacznego obiadu i do zobaczenia!

KAI/awo

Muzyka jednoczy i pomaga głosić Ewangelię

Muzyka jest narzędziem jedności, aby skutecznie głosić Ewangelię w dzisiejszym świecie, poprzez piękno, które wciąż fascynuje i pozwala wierzyć, opierając się na miłości Ojca. Przypomniał dzisiaj o tym Franciszek podczas audiencji w Auli Pawła VI dla uczestników III Międzynarodowego Spotkania Chórów

Polub nas na Facebooku!

– Wasza muzyka i wasz śpiew są prawdziwym narzędziem ewangelizacji, o ile jesteście świadkami głębi Słowa Bożego, które dotyka serc ludzi i pozwala na sprawowanie sakramentów, zwłaszcza Świętej Eucharystii, która sprawia, że dostrzega się piękno raju – powiedział Franciszek.

Papież podkreślił, że pieśń i muzyka, szczególnie w celebracji Eucharystii, “jasno pokazują, że jesteśmy jednym ciałem i wyśpiewujemy jedną wiarę jednym głosem. – Nawet jeśli mówimy różnymi językami, każdy może zrozumieć muzykę, którą śpiewamy, wiarę, którą wyznajemy, i nadzieję, która nas czeka – zaznaczył Franciszek.

Wskazał też, że muzyka jest wyrazem pobożności ludowej i wezwał chóry, aby nie zachowywały się jak “prima donna” i doceniały inne formy pobożności ludowej. – Bądźcie animatorami pieśni całego zgromadzenia i nie zastępujcie go, pozbawiając lud Boży śpiewania z wami i dawania świadectwa modlitwie kościelnej i wspólnotowej – zachęcił Franciszek.

– Muzyka jest zatem narzędziem jedności, aby skutecznie głosić Ewangelię w dzisiejszym świecie, poprzez piękno, które wciąż fascynuje i pozwala wierzyć, opierając się na miłości Ojca – powiedział Franciszek na zakończenie zawierzając zgromadzonych św. Cecylii, patronce muzyków.

Przed papieskim wystąpieniem głos zabrał abp Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. W spotkaniu bierze udział ponad 8000 śpiewaków i muzyków ze wszystkich kontynentów.

Dzisiaj wieczorem w Auli Pawła VI odbędzie się wspólny koncert wszystkich chórów ku czci św. Cecylii, a poszczególne utwory zostaną wykonane na cztery głosy: sopran, kontralt, tenor i bas. W programie znajdą się utwory klasyków: Giovanniego Pierluigiego da Palestrina, Wolfganga Amadeusza Mozarta, Georga Friedricha Händla, Antonio Vivaldiego oraz zmarłego w 2013 kard. Domenico Bartolucciego. Dyrygować będzie ks. M. Frisina. Międzynarodowemu chórowi towarzyszyć będą Chór Diecezji Rzymskiej i orkiestra „Fideles et Amati”.

Na zakończenie spotkania jego uczestnicy wezmą udział w niedzielnej Mszy św. w bazylice św. Piotra i w papieskiej modlitwie Anioł Pański na Placu św. Piotra.

Wczoraj 23 bm. odbyło się sympozjum nt. „Muzyka w liturgii i w katechezie na rzecz nowej ewangelizacji”, które poprowadził włoski kapłan, a przy tym kompozytor i dyrygent, ks. prałat Marco Frisina. W wydarzeniu uczestniczyli specjaliści z zakresu muzyki sakralnej i liturgicznej, w tym mistrz Papieskich Ceremonii Liturgicznych, ks. prał. Guido Marini, odpowiedzialny za muzykę sakralną w Hiszpańskiej Konferencji Biskupiej – Oscar Valado i kierownik referatu muzyki kościelnej w archidiecezji wiedeńskiej, Konstantin Reymaier. Swymi doświadczeniami i świadectwami podzielili się też chórzyści, studenci i muzycy z całego świata, m.in. z USA, Brazylii, Republiki Środkowoafrykańskiej, Libanu, Iraku, Meksyku, Chin, Wietnamu i Turcji.


KAI