video-jav.net
Z WATYKANU

Franciszek: patrzmy na człowieka oczami Boga

Mówiąc o spotkaniu Jezusa z Zacheuszem, Papież wskazał, iż „spojrzenie Jezusa wykracza poza grzechy i uprzedzenia”. Postrzega On osobę „oczyma Boga”, Jego spojrzenie „nie zatrzymuje się na złu popełnionym w przeszłości, ale dostrzega przyszłe dobro”. Nie zatrzymuje się na pozorach, ale patrzy w serce człowieka, zranione grzechem

Polub nas na Facebooku!

 

Komentując ewangeliczny opis spotkania Jezusa z Zacheuszem (Łk 19,1-10), przełożonym poborców podatków, „zamożnym współpracownikiem znienawidzonych okupantów rzymskich, wyzyskiwaczem swojego narodu”, papież wskazał, że zatrzymując się w jego domu Chrystus chce spełnić swój obowiązek, jakim jest „realizacja planu Ojca wobec całej ludzkości”. Jest to „plan zbawienia”, wynikający z miłosierdzia Ojca. – A w tym planie mieści się też zbawienie Zacheusza, człowieka nieuczciwego i pogardzanego przez wszystkich, a zatem potrzebującego nawrócenia – stwierdził Franciszek.

 

– Czasami próbujemy poprawić albo nawrócić grzesznika karcąc go i wyrzucając mu jego błędy i jego niesprawiedliwe zachowanie. Postawa Jezusa wobec Zacheusza wskazuje nam inną drogę: drogę ukazania osobie błądzącej jej wartości, tej wartości, którą Bóg stale widzi mimo wszystko, pomimo wszystkich jej błędów. Może to spowodować pozytywne zaskoczenie, które łagodzi serce i popycha osobę do wydobycia dobra, które ma w sobie. Okazanie zaufania osobom sprawia, że one wzrastają i się zmieniają – tłumaczył papież.

 

Dodał, że właśnie tak „Bóg postępuje z nami wszystkimi: nie jest ograniczony naszym grzechem, ale przezwycięża go miłością i pozwala nam odczuć tęsknotę za dobrem. A wszyscy odczuliśmy naszą tęsknotę za dobrem po jakimś błędzie. Tak czyni Bóg, nasz Ojciec, tak czyni Jezus. Nie ma osoby, która nie miałaby w sobie czegoś dobrego. Na to patrzy Bóg, aby wyciągnąć osobę ze zła – podkreślił Ojciec Święty.


st, pb (KAI) / Watykan

Katolicka Agencja Informacyjna

Papieska pielgrzymka do Szwecji: Razem w nadziei

Papież Franciszek uda się 31 października w swoją 17. podróż zagraniczna, tym razem do Szwecji, gdzie istnieje najliczniejszy na świecie Kościół luterański, aby tam obchodzić 500-lecie Reformacji. Weźmie udział we wspólnych, katolicko-luterańskich obchodach tej rocznicy w Lundzie i Malmö

Polub nas na Facebooku!

31 października – w święto Reformacji – po raz pierwszy w historii zwierzchnicy Kościoła katolickiego i Światowej Federacji Luterańskiej (ŚFL) spojrzą razem na Reformację a przyjazd papieża będzie jednym z “widzialnych owoców półwiecza dialogu katolicko-luterańskiego”, który przyniósł dwa ważne wspólne dokumenty: Deklarację nt. nauki o usprawiedliwieniu, podpisaną 31 października 1999 i “Od konfliktu do komunii” z 17 czerwca 2013 r. Ponadto konkretnym znakiem woli umacniania więzi katolicko-luterańskich będzie wspólne memorandum, które podpiszą Caritas Internationalis i protestancka “World Service”.

 

Uroczystości w Szwecji otwierają Rok jubileuszowy Reformacji, obchodzony też pod hasłem „Luter 2017” i upamiętniający wydarzenie z 31 października 1517, gdy reformator Marcin Luter przybił na drzwiach kościoła zamkowego w Wittenberdze 95 swoich tez, podważających różne aspekty nauczania katolickiego. Choć niewątpliwie Wittenberga nadal odgrywa wielką rolę, to z biegiem czasu Reformacja bardzo się umiędzynarodowiła. Dlatego Światowa Federacja Luterańska na główny punkt uroczystości rocznicowych wybrała szwedzki Lund i stolicę Namibii – Windhuk, gdzie w 2017 roku odbędzie się jej zgromadzenie ogólne pod hasłem: “Wyzwoleni z Bożej łaski”.

 

Franciszek będzie drugim papieżem odwiedzającym Szwecję, a nastąpi to w 27 lat po podróży św. Jana Pawła II do tego kraju. W dniach 8-10 czerwca 1989 r. papież Polak przebywał w Szwecji, odwiedzając ta cztery miasta: Sztokholm, Uppsalę, Vadstenę i Linköping.

 

Program pielgrzymki

Papież przyleci 31 października na międzynarodowe lotnisko w Malmö wczesnym popołudniem, gdzie nastąpi jego oficjalne powitanie. Na lotnisku papież odbędzie też rozmowę z premierem Szwecji, Stefanem Löfvenem. Potem złoży wizytę kurtuazyjna u rodziny królewskiej w pałacu Kungshuset w Lundzie, po czym rozpoczną się wspólne, luterańsko-katolickie obchody 500. rocznicy Reformacji, które będą się składać z dwóch części. Otworzy je nabożeństwo ekumeniczne z udziałem 800 osób w miejscowej katedrze. Będzie ono oparte na wspólnie opracowanym katolicko-luterańskim przewodniku liturgicznym, zatytułowanym “Wspólna modlitwa”, który z kolei opiera się na dokumencie “Od konfliktu do komunii”. Modlitwę poprowadzą Franciszek oraz przewodniczący i sekretarz generalny ŚFL bp Munib A. Younan i pastor Martin Junge.

 

Po nabożeństwie uroczystości przeniosą się na stadion w pobliskim Malmö, gdzie w obecności 10 tys. osób zostaną pokazane najważniejsze aspekty współpracy ŚFL i Caritas Internationalis w takich dziedzinach jak opieka nad uchodźcami, służba na rzecz pokoju czy ochrona stworzenia.

 

We wtorek, 1 listopada o godz. 9.30 rozpocznie się pontyfikalna Msza św. na Swedbank Stadium w Malmö pod przewodnictwem Ojca Świętego. O 12.30 odbędzie się oficjalna uroczystość pożegnalna na terenie międzynarodowego portu lotniczego w Malmö, skąd papież odleci do Rzymu.

 

Trochę historii

Szwecja to jedno z najpóźniej schrystianizowanych państw Europy. Chrześcijaństwo zawitało tu w IX wieku dzięki św. Ansgarowi, nazywanemu często Apostołem Szwedów. Pierwszym chrześcijańskim królem Szwecji był Olov Skötkonung. Na wieki XII i XIII przypada rozkwit szwedzkiego chrześcijaństwa, Kościół wzmocnił swoją pozycje w kraju i blisko związał się z koroną i magnaterią. Znana na całym świecie stała się św. Brygida Szwedzka (1303-73), mistyczka i założycielka zakonu, współpatronka Europy, której szczątki spoczywają w opactwie Vadstena. Podczas reformacji w XVI wieku Kościół szwedzki prawie w całości odłączył się od Rzymu i przyjął luteranizm. Bardzo szybko też nowe wyznanie stało się religią państwową, a jedynym śladem po Kościele katolickim było kilka klasztorów zależnych bezpośrednio od papieża i kilka małych regionów pozostających w rękach możnowładców, którzy świadomie odrzucili Reformację. W 1783 roku Rzym nawiązał z luterańską Szwecją stosunki dyplomatyczne i ustanowił wikariat apostolski dla garstki żyjących tam katolików. Aż do 1952 prawo państwowe zakazywało przechodzenia z luteranizmu na katolicyzm.

 

Religijność i problemy

Szwecja jest jednym z najbardziej zsekularyzowanych państw świata, choć większość jej mieszkańców formalnie należy do “Svenska Kyrkan”, czyli Kościoła Szwedzkiego. Według niedawnych badań Instytutu Gallupa dla 83 proc. Szwedów religia nie zajmuje ważnego miejsca w ich życiu a liczba regularnie praktykujących wynosiła zaledwie 3 proc.

 

W liczącym ponad 9,3 mln mieszkańców kraju w ciągu ostatnich 15 lat, czyli od czasu, gdy Kościół luterański przestał być wyznaniem państwowym, członkostwo w nim spadło z 82,9 do 71,3 proc. W połowie 2016 r. odnotowano rekordowy odpływ wiernych a jedną z przyczyną tego zjawiska był luksusowy styl życia hierarchów kościelnych. W czerwcu z Kościoła Szwecji odeszło ponad 13 tys. osób, a w lipcu dalszych 5 tys., zaś od początku tego roku liczba ta wynosi 38 tys. Przewiduje się, że do 2020 roku z Kościoła tego odejdzie milion Szwedów. W ten sposób liczba wiernych może zmniejszyć się do około 6 mln. Ponieważ zaś przynależność do tej wspólnoty wiąże się z płaceniem podatku, dla Kościoła utrata wiernych oznacza olbrzymie straty finansowe.

 

Innym problemem jest utrzymanie pustych świątyń. Coraz mniej wiernych uczestniczy w nabożeństwach, podczas gdy liczba kościołów pozostaje ta sama. Niektórzy uważają, że Kościół luterański powinien sprzedać swoje budynki, by można je było zamienić na mieszkania, kawiarnie lub pizzerie albo je zburzyć.

 

Zdaniem szwedzkiego socjologa prof. Stevena Saxonberga, głównymi przyczynami tak drastycznego spadku religijności są: kontrola państwa, która doprowadziła do tego, że zmniejszył się wpływ Kościoła na wartości wyznawane przez Szwedów oraz liberalizacja Kościoła od wewnątrz, polegająca na wprowadzeniu w 1958 ordynacji kobiet, późniejszym przyzwoleniu na aborcję i “małżeństwa” gejowskie. Kościół luterański stał się dla większości Szwedów instytucją kulturową, częścią ich dziedzictwa kulturalnego, a nie żywym centrum religijnym. Ich wysoki stopień zeświecczenia to skutek dobrze zaplanowanej indoktrynacji nowoczesnego państwa świeckiego, które od wielu lat systemowo wychowuje młode pokolenia w taki sposób, aby wszystko, co wiąże się z religią, traktować jako dziedzinę fantazji i nieprofesjonalizmu. Obowiązkowe w szkołach religioznawstwo prowadzi natomiast do synkretyzmu religijnego, aby ułatwić odnalezienie się w zlepku różnych religii.

 

Ponadto dla zlaicyzowanych Szwedów religia nie stanowi rzeczywistości, która dowartościowuje ich życie i nadaje mu sens, liczy się tylko racjonalizm, ekonomia, praktyka życia, zapewnienie sobie wolnego czasu, przyszłości, przestrzeni wolności, w którą nikt nie może ingerować. Inaczej wygląda sytuacja w dużych miastach, a inaczej w miasteczkach i wioskach, gdzie w niedzielę ludzie gromadzą się na nabożeństwach i gdzie istnieje dobrze funkcjonująca działalność parafialna różnych gmin protestanckich. W istocie Szwedzi przekształcili religię instytucjonalną w religię prywatną.

 

W ostatnich latach pod wpływem migrantów z Iranu, Iraku, Syrii i Egiptu zmienia się też mapa religijna Szwecji. Jest coraz więcej wyznawców islamu, który jest traktowany z wielkim szacunkiem. W związku z tym zauważa się ciekawe zjawisko przechodzenia na islam kobiet nawet wśród tych, które do tej pory były bardzo aktywne w sferze biznesu i miały pełną niezależność.

 

Kościół luterański, choć niepaństwowy, ale wpływowy

Do 2000 Kościół Szwecji, czyli luterański, był Kościołem państwowym i każdy człowiek urodzony w tym kraju automatycznie stawał się jego członkiem. Dzisiaj jest on już autonomiczny, zgodnie z zasadą rozdziału od państwa a o przynależności do Kościoła decyduje chrzest, a jeśli jest się już wyznawcą innej wiary chrześcijańskiej, wystarczy rozmowa z duchownym i zadeklarowanie chęci przynależenia do nowej wspólnoty. Przede wszystkim jednak o formalnej przynależności decyduje płacenie podatku kościelnego w wysokości 1 proc. od dochodów.

 

Zarządzanie Kościołem Szwecji należy do wszystkich jego wiernych. Co cztery lata odbywają się wybory do wszystkich ciał decyzyjnych na poziomie centralnym, diecezjalnym i parafialnym. Głosować może każdy, kto ukończył 16 lat. Kandydować mogą ochrzczeni wierni powyżej 18. roku życia. Mimo panującej w Kościele demokracji, zachowano w nim tradycyjny ustrój episkopalny.

 

Kościół Szwecji składa się ok. 2,2 tys. parafii i 13 diecezji. Każdą zarządza biskup, do którego obowiązków należy ordynowanie księży i diakonów oraz wizytowanie wszystkich parafii. Biskupów wybierają pastorzy i świeccy w stosunku głosów jeden do jednego. Duchownych nie obowiązuje celibat i mogą wstępować w związki małżeńskie.

 

Na szczeblu krajowym zwierzchnikiem Kościoła jest arcybiskup Uppsali, który reprezentuje wspólnotę na arenie międzynarodowej i ekumenicznej. Może też przemawiać w imieniu wszystkich biskupów. Ciałem decyzyjnym jest jednak Zgromadzenie Kościelne, które liczy 251 członków i zbiera się dwa razy do roku, decydując o wszystkich sprawach związanych z życiem kościelnym.

 

Współczesny Kościół Szwecji określany jest jako “Kościół kobiet”. Ma trzy biskupki, w tym jedną emerytkę a większość duchownych stanowią kobiety. Jak się przewiduje, w ciągu najbliższych 20 lat będzie to całkowicie “kobiecy zawód”. Od 15 października 2013 na czele Kościoła z tytułem arcybiskupa Uppsali i prymasa Szwecji stoi 61-letnia obecnie, urodzona w Niemczech abp Antje Jackelén.

 

Tym, co najbardziej wyróżnia Kościół Szwecji, to jego zaangażowanie w sprawy charytatywne i społeczne, w walkę o prawa mniejszości i pomoc dla ubiegających się o azyl w Szwecji. Duchowni luterańscy bardzo często reagują krytycznie na wszelkie przejawy niesprawiedliwości społecznej.

 

Świat chrześcijański postrzega Kościół Szwecji jako instytucję bardzo otwartą i liberalną. Świadczy o tym wiele czynników, np. ordynowanie kobiet nie tylko na księży od 1958 r., ale także na biskupów, otwarte przyznawanie się i praktykowanie przez duchownych homoseksualizmu – tak jak w wypadku biskupki Sztokholmu, 61-letniej Evy Brunne, która żyje w zalegalizowanym związku partnerskim z inną pastorką oraz błogosławienie par jednopłciowych od 2009 r.

 

Nawiasem mówiąc Eva Brunne, której wybór na ordynariuszkę stolicy Szwrecji przedstawiciele innych mniejszościowych Kościołów chrześcijańskich w tym kraju określili jako „tragedię” dla Kościoła Szwecji, zyskała popularność także dlatego, że zaproponowała, aby nie urażać muzułmańskich imigrantów i w największej diecezji w Szwecji usunąć wszystkie krzyże, umieszczając w ich miejsce symbole wskazujące drogę do Mekki. Wyjaśniła, że kieruje się głównie „troską” o muzułmańskich imigrantów, którzy chcieliby odbyć modlitwę w luterańskiej świątyni i nazwała ich “aniołami, których zsyła Bóg”. Pomysł zszokował nawet najbardziej liberalnych duchownych, którzy uznali go za niezwykle kontrowersyjny.

 

Liberalizm szwedzkich luteranów, szczególnie akceptacja dla aborcji i “małżeństw” homoseksualnych, nie podoba się szwedzkim katolikom i prawosławnym, a także protestantom z innych krajów. Gdy w 2009 luteranie podjęli w tej sprawie decyzję, katolicy i prawosławni ogłosili wspólne oświadczenie, krytykujące ich za sprzeniewierzenie się nie tylko chrześcijaństwu, ale także pojęciu małżeństwa, które jest wspólne wszystkim religiom, co pogłębia rozbicie chrześcijaństwa. Papież Franciszek, przyjmując w maju 2015 w Watykanie abp Jackelén, zaznaczył, że z lęku przed naruszaniem już osiągniętej zgody ekumenicznej nie można pomijać kwestii godności ludzkiego życia, któremu zawsze należy się szacunek, jak również spraw związanych z rodziną, małżeństwem i seksualnością. “Byłoby grzechem, gdyby w tych ważnych kwestiach umacniały się nowe różnice wyznaniowe” – podkreślił Ojciec Święty.

 

Katolicka mniejszość

Od lat powojennych Kościół katolicki w Szwecji odradza się bardzo intensywnie a nowej dynamiki nabrał w 2000, gdy został prawnie zrównany ze wszystkimi innymi związkami wyznaniowymi i dzięki temu może swobodnie i legalnie pełnić swoją misję. Wprowadzono system opodatkowania katolików i dzięki temu zażegnano wiele problemów, takich jak utrzymanie i konserwacja obiektów sakralnych, finansowanie działalności struktur duszpasterskich oraz zapewnienie stałych pensji pracownikom świeckim i duchowieństwu.

 

Od czasów Reformacji Kościół katolicki był usuwany z życia społecznego i prześladowany. Od 1617 roku katolikom groziła w Szwecji kara śmierci. Dopiero pod koniec XVIII w. pozwolono osiedlać się katolikom z innych państw, ale rodzimym Szwedom nadal nie wolno było przechodzić na katolicyzm. “Papiści” nie mogli też wykonywać pewnych zawodów, np. do 1953 roku nie mogli być nauczycielami w szkołach podstawowych. Gdy kształtowała się państwowość Szwecji, działo się to w opozycji do Kościoła katolickiego i do tej pory czuć dziedzictwo tamtej polityki. W XVII wieku zerwanie z tradycją katolicką było już bardziej widoczne. Wprowadzono karę śmierci dla Szweda, który przeszedłby na katolicyzm. W 1860 roku karę śmierci zmieniono na banicję. Ostatni wyrok zapadł w 1925 roku, kiedy to pięć Szwedek musiało opuścić kraj. Gdy wybudowano pierwszy kościół katolicki w Szwecji w 1837 r., długo wisiała przed nim tabliczka: „Szwedom wstęp wzbroniony”. Pełna tolerancja przyszła dopiero w 1952 roku a stosunki dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską rząd szwedzki nawiązał w sierpniu 1982 r.

 

Dziś w Kościele katolickim w Szwecji spotykają się różne kultury, tradycje, rasy oraz grupy językowe i narodowe. Wynika to z tego, że Szwecja jest krajem otwartym, który co roku przyjmuje wielu imigrantów z całego świata, w tym wielu chrześcijan z terenów objętych prześladowaniami za wiarę w Chrystusa. Samych rodowitych Szwedów w Kościele nie ma dużo – ok. 20 proc. wszystkich katolików. Na ogół są to ludzie, którzy po długich poszukiwaniach intelektualnych i duchowych odkryli wiarę katolicką. Ma na to bez wątpienia wpływ radykalny liberalizm hierarchii państwowego Kościoła Szwecji, który popycha ludzi do katolicyzmu. Według biskupa Sztokholmu rocznie katolikami zostaje w Szwecji około 100 osób. Dużą ich część stanowią członkowie tzw. wolnych Kościołów protestanckich, intelektualiści, muzułmanie, a nawet duchowni protestanccy, łącznie z kobietami. Zwiększa się także liczba chrztów osób dorosłych. Coraz częściej proszą o to dzieci imigrantów. Na katolicyzm przeszły też dwa zgromadzenia mniszek benedyktyńskich i jedna wspólnota franciszkanów.

 

Obecnie Kościół katolicki w Szwecji liczy ok. 150 tys. wiernych, ma jednego biskupa, ok. 150 księży, 230 sióstr zakonnych, podzielony jest na 6 dekanatów i 42 parafie, obsługiwane przez księży diecezjalnych i zakonników różnych narodowości. Największe skupiska katolików to Sztokholm i okolice (gdzie jest osiem parafii), Göteborg, Malmö, Helsinborg, Jönköping, Västerås, Uppsala, Örebro, Linköping, Norrköping, Falun, Gävle. Na czele szwedzkich katolików stoi biskup Andres Arborelius, który jest pierwszym biskupem katolickim narodowości szwedzkiej od czasów Reformacji. Jest karmelitą bosym, bardzo skromnym człowiekiem, dobrym kaznodzieją, władającym biegle 7 językami, co bardzo ułatwia integrację diecezji.

 

Od 2010 r działa w Uppsali Instytut im. Johna Henry Newmana – pierwsza od czasów reformacji katolicka uczelnia wyższa z państwowymi uprawnieniami nadawania stopni naukowych. Rektorem placówki, która wspiera intelektualne i duchowe więzi między krajami nordyckimi a całą Europą, tak jak niegdyś założony przez Sykstusa IV uniwersytet w Uppsali, jest jezuita ks. Philip Geister.

 

Katolicy różnych narodowości gromadzą się w kościołach usytuowanych najbliżej ich miejsca zamieszkania, w których są odprawiane Msze św. w języku szwedzkim, ale też w innych językach. Nieoficjalnie mówi się, że Kościół katolicki w Szwecji stanowi wielką mozaikę, składającą się z ok. 70 różnych narodowości. W tej mozaice Polacy stanowią jedną z największych grup kulturowo-narodowych. Przybywali tutaj masowo po II wojnie światowej – byli to uratowani więźniowie obozów koncentracyjnych w Niemczech.

 

Następna duża fala emigrantów polskich pojawiła się po stanie wojennym, kiedy działacze „Solidarności” po pobycie w różnych ośrodkach internowania otrzymywali paszport „w jedną stronę”, z zakazem powrotu do Polski. Po 1989 r. napłynęli migranci zarobkowi. Nie ma parafii katolickiej, w której nie angażowaliby się Polacy. Rady parafialne, katechizacja w języku szwedzkim czy angielskim, różne akcje charytatywne, praca wśród młodzieży – w każdym obszarze życia Kościoła można znaleźć Polaków. Aktywnie włączają się w duszpasterstwo polskie, zwłaszcza w Sztokholmie, Malmö i Göteborgu, gdzie istnieją Polskie Misje Katolickie.

 

Cel i oczekiwania

Uroczystość w Lundzie i Malmö z udziałem Franciszka organizatorzy opisują jako “dziękczynienie”, „pokuta i zaangażowania na rzecz wspólnego świadectwa”, a jej „celem jest wyrażenie wdzięczność za dary Reformacji i prośba o przebaczenie za podział utrwalony przez chrześcijan dwóch tradycji”.

 

Według abp Jackelén wizyta papieża stanowi postęp w pracy Kościołów. „W czasach wielkich wyzwań globalnych mamy wspólną misję głoszenia Ewangelii słowem i czynem” – stwierdziła zwierzchniczka Kościoła Szwecji a bp Arborelius, wyraził nadzieję, że spotkanie w Lundzie przysłuży się „dawaniu świadectwa o Jezusie Chrystusie i Jego Ewangelii w naszym zsekularyzowanym świecie”.

 

Na niespełna miesiąc przed papieską wizytą katolicki biskup Sztokholmu i abp Jackelén we wspólnym oświadczeniu wezwali swych wiernych do przezwyciężania przeszkód na drodze do ekumenizmu. Są na niej też przeszkody, “pragniemy jednak, aby to, co jest już bliskie, dało energię pracy ekumenicznej w naszym kraju oraz dostarczyło zachęcających i budzących nadzieję darów na całym świecie” – tak o zbliżającej się podróży Franciszka napisała para biskupów szwedzkich. Według nich “wydarzenie to można określić mianem historycznego”.

 

Według przewodniczącego Papieskiej Rady Popierania Jedności Chrześcijan kard. Kurta Kocha w Lundzie będzie chodziło o uczczenie jubileuszu nie „w sposób pragmatyczny”, lecz „w głębokim sensie wiary w Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego”. Będzie to możliwe, ponieważ luteranie i katolicy koncentrują się na kwestii Boga i na „spojrzeniu chrystocentycznym” – uważa kardynał. Z kolei sekretarz generalny Rady bp Brian Farrell zwraca uwagę, że po raz pierwszy papież będzie przewodniczył nabożeństwu ekumenicznemu wraz z duchownymi luterańskimi i podkreśla, że w Lundzie „będzie chodziło o wszystko to, co dobrego i właściwego przyniosła Reformacja”.

 

Natomiast sekretarz generalny ŚFL ks. Junge oświadczył, że Kościół luterański obchodzi jubileusz Reformacji „w duchu wiarygodności ekumenicznej”. Wyraził przekonanie, że wspólna praca na rzecz pojednania między luteranami a katolikami wspiera jednocześnie sprawiedliwość, pokój i pojednanie na świecie.

 

Z kolei według ks. Fredrika Emanuelsona, wikariusza biskupa Sztokholmu ds. misji sami Szwedzi bardziej niż ekumenizmu potrzebują dziś ewangelizacji. Jego zdaniem Franciszek powinien przybyć do tego nordyckiego kraju z wyraźnym orędziem wiary, gdyż dziś prawdziwym wyzwaniem jest nie tyle dialog między Kościołami czy wspólnotami kościelnymi, ile ewangelizacja szwedzkiego społeczeństwa. “To my mamy je kształtować, ale niekiedy to ono kształtuje nas” – powiedział ks. Emanuelson.odczas rozmowy z dziennikarzami w drodze powrotnej z Armenii papież pytany o swój udział w obchodach w Lund powiedział: “Różnorodność jest tym, co być może wyrządziło wiele zła nam wszystkim, a dziś staramy się podjąć drogę, aby spotkać się po 500 latach. Uważam, że powinniśmy się wspólnie modlić, modlić się i po drugie: trzeba pracować na rzecz ubogich, prześladowanych, na rzecz wielu ludzi, którzy cierpią, dla uchodźców. Kiedyś powiedziałem żartując: „Wiem, kiedy nadejdzie dzień pełnej jedności” – „Kiedy?” – „Nazajutrz po przyjściu Syna Człowieczego”. Ponieważ nikt nie wie … Duch Święty sprawi tę łaskę. Ale w międzyczasie musimy się modlić, kochać siebie nawzajem i współpracować, zwłaszcza na rzecz ubogich, ludzi cierpiących, dla pokoju i wiele innych rzeczy, przeciw wyzyskiwaniu ludzi … tak wiele rzeczy, dla których pracuje się wspólnie”.


Krzysztof Tomasik
Krzysztof Tomasik / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna