Z WATYKANU

Franciszek: “Panie, oddal od nas epidemię swoją mocną ręką”

Modliłem się: Panie, oddal od nas epidemię swoją mocną ręką - zdradza papież Franciszek w pierwszym wywiadzie udzielonym po wybuchu pandemii koronawirusa. W rozmowie z "La Reppublica" radzi również, aby nie zmarnować tego trudnego czasu na brak czułości.

Polub nas na Facebooku!

W pierwszym pytaniu dziennikarz zapytał Franciszka, o co modlił się podczas swojego niedzielnego nawiedzenia dwóch rzymskich sanktuariów: Matki Bożej Większej i San Marcello al Corso. Papież zdradza:

Prosiłem Pana, aby powstrzymał epidemię. “Panie, powstrzymaj ją swoją mocną ręką”. O to się modliłem

Dziennikarz zapytał go również jak jego zdaniem powinniśmy przeżywać ten trudny i niecodzienny czas epidemii. Zdaniem papieża najważniejsze, co możemy zrobić to nie zmarnować go na brak czułości.

Musimy odkryć piękno drobiazgów, małych gestów uważności, które możemy ofiarować bliskim, naszej rodzinie, przyjaciołom. Musimy zrozumieć, że to w małych rzeczach leży nasz skarb. Te gesty czułości, bliskości, współczucia są  zwykle gubią się w anonimowości codziennego życia, ale mimo to są decydujące, są ważne. Na przykład podanie gorącego posiłku, gest czułości, przytulenie, rozmowa przez telefon… To znane gesty zwracania uwagi na szczegóły życia codziennego, które nadają życiu sens i tworzą komunię i komunikację między nami.

Papież zauważa, że obecnie w wielu domach zapomina się zwykle o uważności, o tych drobnych gestach. Rodziny nawet jedząc posiłek wspólnie jedzą go osobno, bo rodzice oglądają w tym czasie telewizję, a dzieci bawią się telefonem. “Właśnie dlatego uważam, że ból tych dni musi nas zwrócić w stronę takich małych, ale konkretnych gestów, przez które okażemy swoją uwagę i miłość” – mówi Franciszek.

 

 

Jako przykład takich konkretnych gestów papież podaje również oddanie i ofiarność, z jaką różne służby, zwłaszcza medyczne, walczą ze skutkami epidemii. Papież przyznaje również, że rację miał dziennikarz Fabio Fazio z “La Reppublica” pisząc kilka dni temu w artykule o wadze tak drobnej rzeczy jak płacenie podatków. “Dziś gdy zaczyna brakować wszystkiego, maseczek, respiratorów, innego sprzętu widać, że niepłacenie podatków to nie tylko drobne wykroczenie, ale prawdziwe przestępstwo wobec społeczeństwa, bo z tej przyczyny służby są dziś niedofinansowane co kosztuje życie konkretnych ludzi” – pisał Fabio Fazio i miał rację, mówi papież.

Na koniec dziennikarz zapytał Franciszka, czy ma jakieś przesłanie do tych, którzy dziś cierpią przez epidemię, a nie mają wiary, aby się modlić.

Wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi i jesteśmy pod Jego opieką. Nawet ci, którzy jeszcze nie spotkali Boga, ci, którzy nie mają daru wiary, mogą znaleźć drogę przez to, w co wierzą: mogą znaleźć wiarę widząc i okazując miłość do swoich dzieci, rodziny, rodziców, braci i sióstr. Zamiast mówić „Nie mogę się modlić, ponieważ nie wierzę w Boga” niech zauważą, że mogą wierzyć w miłość otaczających go ludzi, i w tym samym znaleźć nadzieję

Cały wywiad z Franciszkiem dostępny jest w języku angielskim tutaj>>

ad/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Papież: Niech Pan pomoże rodzinom w rozkwicie ich relacji

Dzisiejszą poranną Eucharystię sprawowaną w kaplicy Domu św. Marty papież Franciszek sprawował w intencji wszystkich rodzin dotkniętych skutkami panującej w Europie pandemii koronawirusa. Módmy się, aby ich relacje w tym trudnym momencie rozkwitły na dobre - prosił Boga.

Polub nas na Facebooku!

W intencji Mszalnej papież mówił:

„Nadal modlimy się za chorych. Ale myślę dziś też o rodzinach, zamkniętych, gdzie dzieci nie chodzą do szkoły, może rodzice nie mogą wyjść, niektórzy też są poddani kwarantannie. Niech Pan pomoże im odkryć nowe drogi, nowe przejawy miłości i współistnienia w tej nowej sytuacji. To piękna okazja, aby znaleźć prawdziwe uczucia połączone z kreatywnością w rodzinie. Módlmy się za rodziny aby relacje w tym trudnym momencie  rozkwitały na dobre

mówił Ojciec Święty.

Rozważania w homilii skoncentrował jednak na czytaniach z dnia. Mówił o widocznej dziś w Ewangelii postawie oburzenia Nazarejczyków, która gardzi prostymi rozwiązaniami oferowanymi przez Boga.

Zarówno lud synagogi w Nazarecie, jak i Naaman myśleli, że Bóg objawił się tylko w niezwykłości, w rzeczach niezwykłych; że Bóg nie może działać we wspólnych sprawach życia, w prostocie. Pogardzali tym, co proste. Byli tym oburzeni. A nasz Bóg pozwala nam zrozumieć, że zawsze działa w prostocie: w prostocie, w domu z Nazaretu, w prostocie codziennej pracy, w prostocie modlitwy, w prostych rzeczach. Zamiast tego przyziemny duch prowadzi nas do próżności, którą oburza ta prostota i czasem nawet rodzi przemoc.

zauważył Franciszek.

Przytoczył historię, która przydarzyła mi się w tych dniach:

Kilka dni temu pokazano mi na telefonie komórkowym wideo nagrane przed drzwiami budynku poddanego kwarantannie. Był człowiek, młody dżentelmen, który chciał wyjść. A strażnik powiedział mu, że nie może. Na to młodzieniec uderzył go z oburzeniem, z pogardą mówią: „Ale kim ty jesteś, czarnuchu, aby przeszkodzić mi wyjść?”. Pogarda jest postawą dumnych, ale dumnych – biednych, dumnych z ubóstwem brzydkiego ducha, dumnych, którzy żyją jedynie złudzeniem bycia kimś więcej niż są. Jest to nawet pewna klasa duchowa: ludzi oburzających się którzy muszą tak robić by czuć się jak osoba. To się może również nam przydarzyć, bo takie ubóstwo rodzące “brzydkiego ducha” wynika z faryzeizmu

– mówił papież.

ad, Vatican News/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap