Włosi bronią rodziny: będzie kolejny Family Day

"Nie wystarczy jednorazowa manifestacja; w obecnym świecie trzeba głośno upominać się o prawa rodziny i nie pozwalać, by poddała się ona nowym modelom kulturowym, które sprzeciwiają się naszej tradycji."

W ten sposób Komitet „Chrońmy nasze dzieci”, który zorganizował w czerwcu w Rzymie ponadmilionową manifestację w obronie rodziny, zapowiada na wrzesień kolejną odsłonę marszu.

Pierwsza impreza przebiegała pod hasłem „Stop gender”, teraz organizatorzy chcą się skoncentrować na obronie tradycyjnego małżeństwa. Jesienią we włoskim parlamencie ma być bowiem głosowany projekt prawa legalizującego związki osób tej samej płci, z jednoczesnym przyznaniem im prawa do adopcji dzieci.

Organizatorzy marszu podkreślają, iż ostatnia decyzja Sądu Najwyższego w USA pokazuje jasno, że trzeba się mobilizować w obronie prawdziwych wartości, które zadecydują o przyszłości naszej cywilizacji.

Podobna manifestacja planowana jest także w Mediolanie.


RV / Rzym


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Kolejny ksiądz uprowadzony w Syrii?

W Syrii zaginął kolejny ksiądz katolicki. Od niedzieli 12 lipca brak jakichkolwiek wiadomości o ks. Antoine Boutros i jego kierowcy Saud Alabdonie.

50-letni Kapłan jest proboszczem melchickiej parafii św. Filipa w Shahba, niewielkim miasteczku w Haura na południowym zachodzie Syrii. Władze Kościoła melchickiego obawiają się, że ks. Boutros został uprowadzony – poinformowała 16 lipca ekumeniczna fundacja „Pro Oriente” w Wiedniu. Według tej informacji region Hauran – mimo iż zamieszkany w większości przez druzów – jest jednym z ognisk konfliktu z ugrupowaniami islamistów w Syrii.

Kilka dni temu został uwolniony z rąk porywaczy franciszkanin Dhiya Aziz, proboszcz w Yacoubieh w prowincji Idlib. Mieli go uprowadzić 4 lipca uzbrojeni osobnicy twierdząc, że chcieli go doprowadzić na przesłuchanie do samozwańczego „emira”, który obecnie rządzi prowincją w imieniu frontu „Jabhat al. Nursa”. Jednak dwa dni później ugrupowanie to oświadczyło franciszkanom, że nie ma nic wspólnego z porwaniem kapłana, którego najprawdopodobniej uprowadzili członkowie „innej grupy dżihadystów”. Franciszkańska Kustodia w Ziemi Świętej poinformowała, że do uwolnienia 41-letniego franciszkanina przyczyniły się prawdopodobnie działania policji syryjskiej.

W czerwcu br., również w prowincji Idlib, podczas napadu na klasztor franciszkanów, partyzanci zabili katolickiego kapłana i obrabowali klasztor.


ts (KAI) / Damaszek


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas