video-jav.net

Ukraina rozpoczyna obchody rocznicy objawień Fatimskich

Od 13 maja do 13 października będzie trwał Jubileuszowy Fatimski Czas Łaski dla Kościoła na Ukrainie z okazji setnej rocznicy objawień maryjnych w Fatimie. Zapowiedziała to w okolicznościowym liście pasterskim z 27 kwietnia łacińska Konferencja Biskupia tego kraju. Ogólnokrajowe dziękczynienie z udziałem episkopatu i pielgrzymów zaplanowano na 16 lipca – święto Matki Bożej z Góry Karmel – w narodowym sanktuarium maryjnym w Berdyczowie. Uroczystościom przewodniczyć będzie legat papieski kard. Zenon Grocholewski.

Polub nas na Facebooku!

„Fatima pozostaje nadal aktualna, jest wciąż dla nas wezwaniem do konkretnych działań duszpasterskich” – napisali w liście pasterskim biskupi rzymskokatoliccy. Podkreślili, że orędzie to „jest naznaczone warunkowością, słowo «jeżeli» pojawia się tam wielokrotnie i nie możemy o tym zapomnieć”. To sam „Bóg zaprasza nas do współpracy, a obietnice Fatimy spełnią się, jeżeli my wypełnimy to, o co nas prosi Matka Boża” – wyjaśnili autorzy listu.

Jednocześnie przypomnieli, że „objawienia prywatne nie nakładają na nas obowiązku ich akceptacji, a tym samym wypełnienia próśb Maryi”, ale – dodali – „w odniesieniu do Fatimy mamy do czynienia z pewnym szczególnym przypadkiem”.

Przywołali słowa z homilii św. Jana Pawła II z tej portugalskiej wioski z 13 maja 1982 r.: „Jeśli Kościół zaakceptował orędzie z Fatimy, stało się tak przede wszystkim dlatego, że zawiera ono prawdę i wezwanie samej Ewangelii: «Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię» (Mt 1, 15); są to pierwsze słowa, jakie Mesjasz skierował do ludzkości. Orędzie z Fatimy jest w swej istocie wezwaniem do nawrócenia i pokuty, tak jak Ewangelia. Wołanie to rozległo się na początku XX wieku i stąd zostało skierowane szczególnie do tego stulecia. […] Wołanie zawarte w orędziu Maryi z Fatimy jest tak głęboko zakorzenione w Ewangelii i w całej Tradycji, że Kościół czuje, iż orędzie to nakłada na niego obowiązek wysłuchania go”.

„Świadomi wielkości Orędzia z Fatimy, wzywamy wszystkich w setną rocznice objawień do podjęcia drogi wyznaczonej nam przez Maryję, Matkę tak bardzo miłującą ludzkość” – zaznaczyli biskupi. Zachęcili do podjęcia tego wezwania „jako wspólnota Kościoła zatroskana o losy Ojczyzny i nastanie upragnionego pokoju” oraz do uczynienia tego „na drodze pokuty, modlitwy różańcowej i ofiarowania Niepokalanemu Sercu Maryi siebie, każdej rodziny i całej Ukrainy”.

„Wielki Jubileusz 100-lecia Fatimskich Objawień to zaproszenie do każdego z nas, by na nowo zastanowić się nad fatimskim przesłaniem, nad fatimską pobożnością w parafiach. Podejmijmy trud, by ożywić Fatimę, pogłębić jej rozumienie, a będzie to bardzo owocne dla wszystkich Wiernych, Kościoła i świata” – wezwali duchowieństwo i wiernych metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki i pozostali biskupi katoliccy obrządku łacińskiego na Ukrainie.


kcz (KAI Lwów) / Lwów

 

Wsparcie chrześcijan ważniejsze niż dobre relacje z islamem

Bardzo ważne jest wznowienie dialogu z muzułmanami i z uczelnią Al-Azhar, ale nie może się to odbywać kosztem chrześcijan na Bliskim Wschodzie, przemilczania ich cierpień w imię poprawności politycznej. Taki pogląd wyraził ks. prof. Christopher Clohessy, islamolog z Papieskiego Instytutu Studiów Arabskich i Islamskich. W rozmowie z Radiem Watykańskim podkreślił on, że przy okazji papieskiej wizyty w Egipcie (28-29 kwietnia) Kościół musi przede wszystkim uświadomić sobie fakt, że tamtejsze wspólnoty chrześcijańskie zostały w ostatnich latach zdziesiątkowane.

Polub nas na Facebooku!

„Cieszę się, że papież spotka się z wielkim imamem Al-Azharu, jest to bardzo ważne. Ale pragnąłbym, by w pierwszej kolejności zwrócił się on do chrześcijan, aby przybył do Egiptu jako starszy brat, zarówno do katolików jak i prawosławnych koptów, którzy stanowią co najmniej 10 proc. mieszkańców tego kraju” – powiedział naukowiec. Zwrócił uwagę, że 10 proc. z 92 mln to całkiem pokaźna grupa.

Niezależnie od tego, co Franciszek powie na uniwersytecie islamskim i co z tego wyniknie dla dialogu chrześcijaństwa z islamem, “będzie on tam przede wszystkim pasterzem” – powiedział z nadzieją w głosie rozgłośni papieskiej. Przypomniał, że “taka jest podstawowa rola papieża względem cierpiącego Kościoła”.

Wyraził też nadzieję, że Ojciec Święty zwróci się do tamtejszych chrześcijan ze słowami nadziei i pokrzepienia i że nie będzie dbał o zachowanie poprawności politycznej, lecz powie to, co należy powiedzieć, że chrześcijanie mają prawo do wolności kultu i bezpieczeństwa. “Chrześcijanie w Egipcie potrzebują tego, by papież do nich mówił. Gdyby tego nie zrobił, gdyby skupił się na Al-Azharze i innych muzułmanach, to wpłynęłoby pozytywnie na dialog z islamem, ale nie byłoby to dobre dla wspólnoty chrześcijańskiej, dla cierpiącego Kościoła na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej, który został zdziesiątkowany” – oświadczył ks. Clohessy.

Podkreślił, że obecnie ważne jest nie tyle budowanie dialogu z islamem, ile właśnie to, że chrześcijanie w tym regionie zostali zdziesiątkowani. “Jest to tragiczna rzeczywistość, z którą musimy się zmierzyć. Nie można tego ukrywać albo przechodzić ponad tym, by zachować dobre stosunki z uniwersytetem islamskim czy władzami politycznymi. Taka postawa byłaby dla nas bardzo niebezpieczna. Musimy mówić prawdę w miłości” – powiedział Radiu Watykańskiemu kapłan-islamoznawca.

Zauważył przy tym, że w ostatnich latach wyraźnie osłabło znaczenie Al-Azharu, który bardzo długo był dla sunnitów ośrodkiem religijnej prawowierności. Dziś tak już nie jest. Islam jest podzielony na wiele frakcji i każda ma swych własnych ekspertów. Niemniej jednak uniwersytet ten nadal jest ważnym miejscem w muzułmańskim świecie, a w każdym razie jest to najstarsza uczelnia islamska – podkreślił ks. prof. Clohessy. Przypomniał, że jej stosunki ze Stolicą Apostolską zawsze były bardzo burzliwe. Obecnie są one dobre, ale za Benedykta XVI doszło do gwałtownego ich zerwania.

Nastąpiło to po krwawym zamachu na kościół koptyjski w Aleksandrii 31 grudnia 2010, w którym zginęło 21 osób. Papież ostro potępił wówczas zarówno sam zamach, jak i przejawy „dyskryminacji, nadużyć i nietolerancji religijnej, wymierzone przede wszystkim w chrześcijan” oraz wezwał do konkretnego i stałego zaangażowania władz politycznych w ich obronie. Oficjalne wznowienie tych stosunków nastąpiło dopiero 22 lutego br.


kg (KAI/RV) / Watykan