ZE ŚWIATA

Sprawa Becciu. „Dama kardynała” zatrzymana w Mediolanie

W Mediolanie została aresztowana Cecilia Marogna, 39-letnia Włoszka, która otrzymywała pieniądze z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej, kiedy pracował w nim kardynał Angelo Becciu.

Polub nas na Facebooku!

Jak donoszą włoskie media, kobieta została aresztowana przez Gwardię Finansową po tym, jak watykańscy śledczy wystawili za nią list gończy. Cecilia Marogna, nazywana „Damą kardynała” miała otrzymać z Sekretariatu Stanu 500 tysięcy euro. Środki były przelewane na konta jej firmy zarejestrowanej w stolicy Słowenii – Lublanie.

 

 

Oficjalnie pieniądze były przeznaczone na wsparcie misji humanitarnych w Afryce i Azji. Pieniądze jednak zostały wydane na remont i wyposażenie domu, a także na zakup luksusowych torebek, ubrań i kosmetyków. Kobieta została oskarżona o sprzeniewierzenie majątku.

 

Marogna miała poparcie kardynała

Marogna mogła też liczyć na poparcie kardynała Becciu,. W archiwum zachowały się dokumenty, w których duchowny potwierdza, że zna Marognę i „pokłada w niej zaufanie”. Kobieta oficjalnie miała świadczyć dla Watykanu usługi jako analityk geopolityczny i konsultant ds. stosunków zewnętrznych Sekretariatu Stanu.

To nie pierwszy konflikt z prawem Marogny. Wcześniej była ona podejrzewana o defraudacje finansowe i kradzież.

ZOBACZ: Watykan: Przygotowania do procesu kard. Becciu i jego współpracowników

Kobieta została przekazana watykańskim śledczym.

Jak podkreślił w niedawno wydanym oświadczeniu kard. Becciu, jego stosunki z kobietą dotyczyły tylko spraw zawodowych i instytucjonalnych.

 

Rezygnacja kard. Becciu

Przypomnijmy, że Becciu w latach 2011-2018 był substytutem ds. Ogólnych w Sekretariacie Stanu, czyli był „numerem trzy” w Watykanie. Jego urząd można było porównać z szefem gabinetu, ponieważ kontrolował działalność wszystkich wydziałów i sekcji, rozporządzając funduszami zastrzeżonymi.

24 września został zmuszony przez papieża Franciszka do dymisji z urzędu prefekta Kongregacji ds. Kanonizacyjnych. Pozbawiono go także godności wynikających z bycia kardynałem, w tym z możliwości uczestniczenia w konklawe.

Becciu jest podejrzewany o udział w szeregu niejasnych inwestycji i operacji finansowych, takich jak np. zakup przez Watykan luksusowej nieruchomości w Londynie.

SPRAWDŹ: Kard. Becciu wydał oświadczenie. Zaprzecza zarzutom

 

ag/Stacja7/Il Fatto Quotidiano

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Włochy: Tabletka aborcyjna bez recepty dostępna dla niepełnoletnich

Włoska Agencja Leków zdecydowała, że nawet niepełnoletnie dziewczęta będą miały swobodny dostęp do tzw. pigułki „dzień po”. Dotychczas wymagana była recepta. Teraz tabletka będzie ogólnie dostępna w aptekach. Decyzję tę krytykuje Włoskie Forum Stowarzyszeń Rodzinnych oraz środowiska pro-life.

Polub nas na Facebooku!

Dyrektor generalny Włoskiej Agencji Leków Nicola Magrini wskazuje, że tabletka EllaOne jest „etycznym narzędziem kryzysowej antykoncepcji, której nie można stosować jednak regularnie”. Stąd właśnie, jak podkreśla, decyzja o zniesieniu obowiązku posiadania recepty przez niepełnoletnich, by w sytuacji kryzysu był do niej łatwiejszy dostęp.

Wzbudziło to we Włoszech falę protestów szczególnie rodziców, którzy przypominają, że niepełnoletni nie mają prawa kupić alkoholu i papierosów, czy nawet zrobić sobie bez zgody rodziców tatuażu, a teraz bez żadnej kontroli będą mieć dostęp do środków aborcyjnych. Przytaczane są też statystki mówiące o tym, że odkąd w 2016 r. zniesiono obowiązek recept dla dorosłych odnotowano znaczący wzrost sprzedaży Ella One. W 2015 było to 145 tys. opakowań, a dwa lata później już 260 tys.

Jest to bardzo powierzchowna decyzja, prowadząca do jeszcze większej banalizacji aborcji – podkreśla Emma Ciccarelli, wiceprzewodnicząca Włoskiego Forum Stowarzyszeń Rodzinnych. Jest to decyzja bardzo niepokojąca, ponieważ zostawia bez wsparcia 13-, 14-letnie dziewczyny. Nikt nie przejmuje się ich zdrowiem ani motywacjami jakie prowadzą je do podjęcia takiej, a nie innej decyzji. Dziewczęta są pozostawione same sobie, a aborcja jest coraz bardziej banalizowana. Pamiętajmy, że takie leki przyjmuje się najczęściej z powodu lęku i niepewności, w sytuacji ogromnego stresu, towarzyszą temu ogromne emocje wynikające z obaw co do przyszłości. Wcześniej przynajmniej taką dziewczynę badał lekarz, który z nią też rozmawiał przed wypisaniem recepty. Teraz cała odpowiedzialność spada na nieletnią. To jest nie do przyjęcia – dodaje.

Udostępnienie nieletnim niekontrolowanego dostępu do tabletki „dzień po”, to kolejna decyzja uderzająca w ochronę życia we Włoszech. Dwa miesiące temu doszło do liberalizacji pigułki aborcyjnej RU-486. Nowe zasady znoszą obowiązek hospitalizacji kobiety i wydłużają o dwa tygodnie możliwość dokonania aborcji farmakologicznej, z siódmego do dziewiątego tygodnia ciąży.

SPRAWDŹ: Startuje nowenna w intencji pełnej ochrony dla każdego poczętego życia

 

ab/KAI/Vatican News/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap