Watykan: Przygotowania do procesu kard. Becciu i jego współpracowników

Trybunał Państwa Miasta Watykanu przygotowuje proces kard. Angelo Becciu i pięciu jego najbliższych współpracowników a także byłego dyrektora Urzędu Informacji Finansowej (AFI) pod zarzutem nadużyć związanych z inwestycjami w Londynie przed kilku laty.

Polub nas na Facebooku!

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej ogłosiło powołanie nowego prokuratora – Gianluki Peronego, którego działalność winna znacząco wzmocnić pracę dwóch już mianowanych Giana Piero Milano i Alessandro Diddiego. Nominat jest prawnikiem, profesorem prawa handlowego na Uniwersytecie Tor Vergata w Rzymie.

Nieuchronnie proces ten podkreśli skandal związany z niszczycielskimi inwestycjami wartości około 300 mln euro z funduszy Sekretariatu Stanu, za które miały powstać luksusowe nieruchomości w Londynie. Jest to jednak jedyny sposób „oczyszczenia swojego domu” z wykorzystaniem świeckich instytucji Państwa Watykańskiego: Żandarmerii, prokuratory i Trybunału.

 

Kard. Becciu zarządzał funduszami z świętopietrza

Jako podsekretarz w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej kard. (wówczas jeszcze arcybiskup) Becciu był „numerem trzy” w Watykanie, a jego urząd można porównać z szefem gabinetu, ponieważ kontrolował działalność wszystkich wydziałów i sekcji, rozporządzając funduszami zastrzeżonymi wartości ok. 700 mln euro, wśród nich tymi, które pochodziły z tzw. świętopietrza.

W minionych wiekach błędy czy przestępstwa na najwyższych stanowiskach Kurii Rzymskiej rozwiązywano za zamkniętymi drzwiami, bez udziału policji, urzędów podatkowych czy sędziów. Zmieniło się to 1 października 2019, gdy Żandarmeria i prokuratorzy Trybunału Watykańskiego po raz pierwszy weszli do Sekretariatu Stanu, aby przeszukać pomieszczenia czterech współpracowników kard. Becciu, skąd zabrali urządzenia elektroniczne, a także dokumenty z biura dyrektora AFI.

Pięciu pracowników, z których jeden – ks. Mauro Carlino był osobistym sekretarzem kardynała – zostało zawieszonych w swych funkcjach i w różny sposób wydalonych z Watykanu, ale dotychczas formalnie nie oskarżono ich ani nie przesłuchano w charakterze świadków.

Oficjalne potwierdzenie nowej linii działania nastąpiło 15 lutego br., gdy w przemówieniu otwierającym nowy rok sądowy w Trybunale Państwa Miasta Watykanu papież wezwał do energicznego zajęcia się „podejrzanymi operacjami finansowymi, które – niezależnie od ich ewentualnego bezprawia – są nie do pogodzenia z naturą i celami Kościoła i spowodowały zaniepokojenie wśród wiernych”. Było to bezpośrednie nawiązanie do sprawy dawnego budynku Harrodsa na Sloane Avenue 60 w stolicy Anglii. Jeszcze bardziej jednak chodziło o system zarządzania, który marnował pieniądze Watykanu na prowizje dla zbyt wielu włoskich pośredników, „przyjaciół i przyjaciół przyjaciół”.

 

Przeszukania w biurach i mieszkaniach

Trzy dni po przemówieniu Papieża i wykonując mandat prokuratora watykańskiego Gian Piero Milano żandami przeszukali dom i nowe biuro prałata Alberto Perlasci, odpowiedzialnego za inwestycje Sekretariatu Stanu przez dziesięć lat, do chwili zwolnienia go. Na polecenie prokuratury żandarmi zabrali również z domu prałata jego dokumenty i komputery.

Biuro Prasowe Watykanu poinformowało, że to nowe postępowanie „wiąże się, bez uszczerbku dla zasady domniemania niewinności, z tym, co wyszło na jaw w czasie pierwszych przesłuchań urzędników badanych i zawieszonych” w październiku 2019 r.

Przecieki na temat procesu zaczęły się pojawiać w przededniu przybycia inspektów z Moneyval – instytucji Rady Europy ds. przejrzystości i uczciwości finansowej państw członkowskich. Materiały z poprzedniej inspekcji, przeprowadzonej w 2017, były dość pomyślne, podkreślano jednak konieczność wzmożenia dochodzeń prawnych w celu wyjaśniania odpowiedzialności.

Kard. A. Becciu, który biret otrzymał w 2018 z rąk Franciszka, ale 24 września br. został pozbawiony niemal wszystkich praw kardynalskich, na konferencji prasowej następnego dnia przed Watykanem oświadczył, że jest całkowicie niewinny. Oświadczył przy tym, że nie kontaktowali się z nim prokuratorzy, ale – dodał – jest gotów złożyć zeznania i bronić swojej niewinności przed Trybunałem Watykańskim.

SPRAWDŹ: Skandal wokół kard. Becciu. Pojawiają się nowe informacje

 

Stacja7/KAI

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Papież nie przyjmie sekretarza stanu USA

Papież Franciszek nie przyjmie sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo, który rozpoczyna dziś dwudniową wizytę w Rzymie. Taka audiencja „nie była przewidywana”, gdyż papież z zasady nie nie udziela ich politykom w czasie trwania kampanii wyborczej w ich kraju – tłumaczy Carlo Marroni na łamach włoskiego dziennika „Il Sole-24 Ore”. Autor pomija fakt, że z zasady Ojciec Święty przyjmuje na audiencjach prywatnych jedynie prezydentów i szefów rządów.

Polub nas na Facebooku!

Nie ma więc mowy o odwołaniu audiencji, dodaje Marroni i informuje, że Pompeo ma spotkać się w Watykanie z sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolinem i ze swym odpowiednikiem – sekretarzem ds. relacji z państwami abp. Paulem Gallagherem.

Jutro Pompeo wygłosi przemówienie w siedzibie ambasady Stanów Zjednoczonych przy Stolicy Apostolskiej w ramach sympozjum nt. ochrony wolności religijnej poprzez działania dyplomatyczne.

Przed swą wizytą w Watykanie Pompeo próbował wywrzeć wpływ na Stolicę Apostolską, by nie przedłużała porozumienia z Chinami z 2018 r. w sprawie nominacji biskupich. Jego obowiązywanie wygasa w październiku br.

Treść podpisanego 22 września 2018 r. w Pekinie Tymczasowego Porozumienia między Stolicą Apostolską a Chińską Republiką Ludową pozostaje poufna, wiadomo jednak, że choć w procesie nominacji biorą udział chińskie władze, to ostateczna decyzja w sprawie nominacji należy do papieża. Porozumienie doprowadziło też do uznania przez papieża biskupów wyświęconych wcześniej z nominacji władz, bez zgody papieskiej. Dzięki temu po raz pierwszy od 60 lat cały episkopat Chin pozostaje w łączności ze Stolicą Apostolską. Jednocześnie chińskie władze komunistyczne zaakceptowały od tamtej pory pięciu biskupów mianowanych w minionych latach przez papieża bez ich zgody. Natomiast w sierpniu br. odbyły się święcenia dwóch pierwszych biskupów mianowanych na mocy porozumienia. Nadal jednak komunistyczne władze prześladują te wspólnoty i osoby, które nie chcą podporządkować ich polityce sinizacji religii.

19 września w serii trzech tweetów Pompeo napisał, że „Stolica Apostolska zawarła porozumienie z Komunistyczną Partią Chin, mając nadzieję, że pomoże chińskim katolikom”. – Ale nadużycia KPCh wobec wiernych się tylko pogorszyły. Odnawiając porozumienie, Watykan naraziłby na szwank swój moralny autorytet – ostrzegł sekretarz stanu USA.

W podobnym duchu wypowiedział się w artykule opublikowanym na łamach pisma „The First Things”. Wskazał w nim, że jeśli Komunistyczna Partia Chin zdoła podporządkować sobie Kościół katolicki i inne wspólnoty religijne, wówczas umocnią się reżimy pogardzające prawami człowieka i wzrośnie koszt oporu wobec tyranii przez „odważnych wiernych”.

W kolejnym tweecie sekretarz stanu USA podkreślił, że Departament Stanu zabiera głos w sprawie wolności religijnej w Chinach i nadal to będzie robił, stając u boku chińskich katolików. – Prosimy Watykan, by się do nas przyłączył – napisał Pompeo. Dodał także, że „Watykan powinien być u boku katolików i ludności Hongkongu”, gdzie władze aresztują katolików walczących o wolność.

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap