Silne trzęsienie ziemi w Chorwacji. Wstrząs o magnitudzie 6,4

W pobliżu Zagrzebia doszło do silnego trzęsienia ziemi o magnitudzie 6,4 - podaje agencja Reuters. Wstrząs był odczuwalny m.in w Budapeszcie i Wiedniu.

Polub nas na Facebooku!

Ognisko wstrząsów znalazło się niedaleko Zagrzebia, na głębokości 10 km – wynika z danych niemieckiego ośrodka GFZ. Wtorkowy wstrząs był odczuwalny min. w Budapeszcie i w Wiedniu.

 

 

 

To kolejne trzęsienie ziemi, ponieważ w poniedziałek w pobliżu Zagrzebia zanotowano wstrząsy o magnitudzie 5,2. Epicentrum znajdowało się w pobliżu miejscowości Petrinja, ok. 50 km od chorwackiej stolicy.

W marcu br. trzęsienie ziemi o magnitudzie 5,3 nawiedziło Zagrzeb, powodując śmierć jednej osoby i raniąc 27.

 

Zniszczone kościoły

W trzęsieniu ziemi uszkodzone zostały kościoły: katedra w Sisak i kościoły oraz domy parafialne.

Ordynariusz diecezji Sisak bp Vlado Košić opowiedział na falach katolickiego radia Hkr, że w czasie wstrząsów upadały figury i spadały ze ścian obrazy w siedzibie biskupiej. Najpoważniejsze szkody odnotowano w dzwonnicy katedry pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, którą trzeba jak najszybciej naprawić, mniejsze zaś na dachu chóru oraz w łączniku między dzwonnicą i fasadą świątyni. We wnętrzu katedry widać liczne pęknięcia. Poważnie zniszczony jest dom parafialny, w którym zawaliła się część stropu pierwszego piętra.

Biskup poinformował, że szkody odnotowano także w innych 10 kościołach, kaplicach i domach parafialnych w okolicach Sisak. W miejscowości Petrinja z dachu kościoła św. Wawrzyńca odpadły liczne dachówki, a w domu parafialnym doliczono się około 20 pęknięć ścian.

Z kolei w sanktuarium Matki Bożej Wniebowziętej w dzielnicy Zagrzebia – Remete, które poniosło poważne straty w czasie poprzednich wstrząsów sejsmicznych w marcu br., odpadły kawałki tynku z fresków. Wciąż stoją tam rusztowania i podpory po tamtym trzęsieniu ziemi. – Boże Narodzenie mówi nam, byśmy się nie bali niczego, ale złożyli swe życie w ręce Boga – podkreśla proboszcza, ks. Anotnio Mario Čirko.

 

kh,ag/Reuters/PAP/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Wzrosła liczba prześladowanych chrześcijan. Nowe formy dyskryminacji

Pandemia wywołała nowe formy dyskryminacji chrześcijan m.in. w Pakistanie, Indiach i Bangladeszu zostali wykluczeni z pomocy państwowej w czasie lockdownu oraz trudniej im się było dostać do szpitali na leczenie przeciw COVID-19.

Polub nas na Facebooku!

O sytuacji w mijającym roku poinformowała międzynarodowa organizacja Open Doors, która monitoruje sytuację chrześcijan na świecie i wspiera prześladowanych w 60 krajach. Cristian Nani, kierujący włoskim biurem, podkreślił w rozmowie z Radiem Watykańskim, że wciąż za mało mówi się o presji wywoływanej na chrześcijanach, która czyni ich życie piekłem. Chodzi m.in. o utrudniony dostęp do systemu edukacji, służby zdrowia czy godnego zatrudnienia, co sprawia, że łamane są fundamentalne prawa.

Pandemia stała się multiplikatorem dyskryminacji przeciwko chrześcijanom. Warto odnieść się konkretnych przykładów. Większość chrześcijan Indii, Bangladeszu i Pakistanu, którym przyszliśmy z pomocą przed Bożym Narodzeniem nie miała dostępu do pomocy udzielanej przez państwo obywatelom tych krajów. Byli oni systematycznie dyskryminowani przy rozdzielaniu środków pierwszej pomocy w walce z koronawirusem, takich jak maseczki czy płyny do dezynfekcji – mówi Nani.

Dlatego w czasie lockdownu została zorganizowana kampania wsparcia o nazwie “Ostatni w kolejce”, bo chrześcijanie “są na szarym końcu, a z powodu wyznawanej wiary odmawia się im nawet dostępu do szpitali”.

W muzułmańskiej Somalii chrześcijanie zostali oskarżeni o roznoszenie wirusa, jako niewierni. W Nigerii lockdown stał się okazją do ataków islamskich terrorystów na chrześcijańskie wspólnoty. Słyszeliśmy o wielu mordach, napadach, porwaniach – podkreśla kierownik włoskiego biura Open Doors.

Wskazuje również na wciąż niezbadany wymiar prześladowania chrześcijańskich kobiet, jakim jest ich wykorzystywanie seksualne. Ma to miejsce przede wszystkim w takich krajach, jak Indie czy Pakistan.

Na czele państw, w których chrześcijanie są najbardziej prześladowani od lat niezmiennie pozostaje Korea Północna. Natomiast w mijającym roku największą przemoc odnotowano w Nigerii, Kamerunie, Republice Środkowoafrykańskiej, Demokratycznej Republice Konga, Burkina Faso i Mali. Nieznacznie poprawiła się sytuacja w Sudanie, gdzie zniesione zostało islamskie prawo dotyczące apostazji, które znacząco ograniczało wolność religijną.

PRZECZYTAJ TEŻ: Poprawia się stan zdrowia kard. Krajewskiego. “Czuje się znacznie lepiej”

 

kh/vaticannews/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap