Pakistan: samobójczy zamach na kościół

Co najmniej 8 osób zginęło, a 30 zostało rannych w samobójczym zamachu bombowym na kościół metodystów w miejscowości Kweta w zachodnim Pakistanie

Polub nas na Facebooku!

Ofiar byłoby dużo więcej, być może nawet kilkaset, gdyby zamachowcom udało się wejść do świątyni, w której modliło się 400 wiernych. Zostali oni jednak zatrzymani przed wejściem do kościoła, gdzie jeden wysadził się w powietrze, a drugi został ujęty przez policję.

Chrześcijanie stanowią 1,6 proc. 200-milionowego Pakistanu. Na co dzień doświadczają oni poważnych prześladowań w tym muzułmańskim kraju.


RV / Kweta

Katolicka Agencja Informacyjna

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Hinduscy radykałowie uwięzili katolickich księży

Fundamentaliści hinduscy przetrzymywali przez kilka godzin 14 grudnia 30 seminarzystów i 2 księży w środkowoindyjskim stanie Madhia Pradeś. Spalono również jeden z samochodów, którym udawali się oni do odległej wioski, aby wspólnie z jej mieszkańcami przygotowywać się do świąt Bożego Narodzenia i śpiewać kolędy.

Polub nas na Facebooku!

W rozmowie z włoską agencją miyjną AsiaNews ks. Stephen Maria, odpowiedzialny za komunikację społeczną w tym regionie, powiedział, że dla ekstremistów “wolność praktykowania i wyznawania własnej wiary jest sprawą podejrzaną”. Podkreślił, że okres przedświąteczny i “obchody Bożego Narodzenia już zostały zakłócone”, dodając, że “jest to atak na świecki charakter państwa”.

 

Seminarzyści i księża z kolegium teologicznego św. Efrema w mieście Satna jak co roku wyruszyli do jednej z odległych wiosek, gdzie mieli ćwiczyć z miejscowymi mieszkańcami pieśni o tematyce bożonarodzeniowej i zanieść im orędzie pokoju. Około godz. 20 czasu miejscowego grupa fundamentalistów zablokowała im drogę, zmuszając ich następnie do udania się na najbliższy posterunek policji. Tam zatrzymano w depozycie ich dokumenty i inne rzeczy osobiste, po czym policjanci chcieli ich wypuścić, ale tłum fanatyków zamknął ich w komisariacie, wykrzykując przy tym groźby i treści antychrześcijańskie.

 

Duchowni mogli opuścić pomieszczenie dopiero po rozejściu się napastników, gdy ustało zagrożenie ich życia; wtedy też zobaczyli, że jeden z ich samochodów spłonął. “Ekstremiści najpierw spalili pojazd naszych śpiewaków, po czym udali się do wioski, aby tam składać fałszywe świadectwa przeciw chrześcijanom, oskarżając ich o uprawianie prozelityzmu” – powiedział ks. Maria.

 

Wydarzenie w Satnie było drugim przejawem nietolerancji wymierzonej w mniejszość chrześcijańską w tym stanie w czasie Adwentu. 10 grudnia w miasteczku Kalibai wtrącono do więzienia czworo zielonoświątkowców, których “winą” było przygotowywanie się do Bożego Narodzenia.


kg (KAI/AsiaNews) / Satna

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap