video-jav.net

Pakistan: zdelegalizowano 11 chrześcijańskich stacji telewizyjnych

Stacje telewizyjne nadawały do tej pory w języku urdu, używanym przez ponad 50 milionów ludzi na subkontynencie indyjskim i ponad milion poza Azją

Polub nas na Facebooku!

Do natychmiastowego zaprzestania programów wezwano dyrektorów takich kanałów jak Catholic TV, należący do diecezji w Lahaurze, czy prowadzone przez wspólnoty protestanckie Isaac TV, Gawahi TV, God Bless TV, Shine TV, Jesus TV, Healing TV i inne.

 

„W ten sposób głoszenie Dobrej Nowiny staje się nielegalne” – tak rządową decyzję skomentował w wypowiedzi dla watykańskiej agencji Fides pakistański kamilianin o. Mushtaq Anjum, rzeczoznawca do spraw komunikacji i mediów. Przypomniał on, że w ostatnich latach wspólnoty chrześcijańskie doprowadziły z dużym wysiłkiem do powstania stacji przekazujących treści religijne za pośrednictwem telewizji kablowej bądź przez internet. Zwrócił przy tym uwagę, że chrześcijanie nie mogą nadawać żadnego programu w telewizji publicznej.

 

“Chcemy zrozumieć, dlaczego uznano te stacje za nielegalne. Jest to kolejny przepis dyskryminacyjny, wymierzony w nie-muzułmanów” – oświadczył zakonnik. Podkreślił, że jest to “prawdziwy zamach na wolność praktykowania swej religii, a także atakiem na wizję ojca-założyciela Pakistanu Muhammada Alego Jinnaha, który marzył o społeczeństwie wolnym, a nie o państwie islamskim”. Tymczasem w ten sposób członków mniejszości traktuje się jako obywateli drugiej kategorii – stwierdził kamilianin.

 

Wezwał władze do “powstrzymania tych aktów zastraszania i odwołania tego zakazu”, prosząc ministra Kamrana Michaela, który jest chrześcijaninem, o poparcie jego apelu.


kg (KAI/RV) / Islamabad

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Syria: w Aleppo trwa niekończąca się tragedia

„Wielu mówi o nich, ale nikt o nas – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Audo, ordynariusz tamtejszych katolików obrządku chaldejskiego. – W zachodniej części miasta mieszka 2 mln Syryjczyków i tam jest pozostała jeszcze w Aleppo mniejszość chrześcijańska”

Polub nas na Facebooku!

W Aleppo trwa niekończąca się tragedia. I to nie tylko we wschodniej części tego syryjskiego miasta, opanowanej przez rebeliantów, a obleganej i stale bombardowanej przez rosyjskie lotnictwo i syryjskie siły rządowe. Dotyczy to także dzielnic zachodnich, narażonych na ataki zbrojnych grup rebelianckich. Media i wspólnota międzynarodowa zajmują się jedynie cierpieniami mieszkańców wschodniego Aleppo.

 

Bp Antoine Audo, który równocześnie kieruje syryjską Caritas, opisał utrzymującą się tam wciąż sytuację:

„Na przykład wczoraj byłem z wizytą u dwóch chaldejskich rodzin. Jedna straciła w czasie bombardowań pod koniec września ojca i jedno z dzieci, w drugiej 16-letnia dziewczyna została poważnie zraniona bombą na balkonie domu. Takie straszne historie powtarzają się od rana do wieczora. Jesteśmy bez prądu i wody, ale nikt o tym nie mówi; wszystkie informacje skupiają się na części wschodniej, gdzie są grupy zbrojne. I gdzie tu obiektywizm? Caritas nie może udać się z pomocą do wschodniej części Aleppo. Pomagamy w całej Syrii w miejscach, do których można dotrzeć, ale tam, gdzie są grupy zbrojne, nie jest to możliwe, zwłaszcza dla nas chrześcijan, którzy jesteśmy od nich niezależni. W Aleppo wciąż jest niebezpiecznie. Atmosfera strachu powoduje, że większość chrześcijan – wszyscy, którzy mają potrzebne do tego środki – opuszcza miasto. I na tym polega nasze największe cierpienie” – powiedział bp Audo.

 

O zaprowadzenie pokoju w Syrii zaapelował dziś po raz kolejny Papież Franciszek


RV / Aleppo

Katolicka Agencja Informacyjna