video-jav.net
ZE ŚWIATA

Neapol: powtórzył się cud św. Januarego

Jak co roku 19 września powtórzył się cud św. Januarego. Do rozpuszczenia się zakrzepłej krwi patrona Neapolu w ampułce przechowywanej w tamtejszej katedrze doszło podczas modlitwy zgromadzonych tam wiernych, co zostało przyjęte przez nich aplauzem. Następnie Mszę św. odprawił metropolita Neapolu kard. Crescenzio Sepe.

Polub nas na Facebooku!

Św. January był biskupem Benewentu – miasta położonego ok. 70 km na wschód od Neapolu. W okresie wielkich prześladowań chrześcijan za rządów cesarza Dioklecjana ( III-IV wiek) poniósł śmierć męczeńską wraz z sześcioma towarzyszami ze swej diecezji: Sozjuszem, który był jego diakonem, Prokulem, Festusem, Dezyderym, Eutychiuszem i Akurcjuszem. Stare podanie głosi, że za odmowę złożenia ofiary bożkom oprawcy wrzucili ich do ognia, ale płomienie w cudowny sposób nie wyrządziły im żadnej szkody. Wtedy rzucono ich na pożarcie dzikim zwierzętom, ale i one ich nie tknęły. Ostatecznie zginęli pod toporem kata. Miało się to wydarzyć 19 września 305 r. w Puteoli (dzisiejsze miasto Pozzuoli) pod Neapolem.

 

Relikwie męczenników, zwłaszcza biskupa, przechodziły różne koleje i były przechowywane w różnych miejscach, głównie ze względu na najazdy barbarzyńców i obawy, aby nie zostały przez nich sprofanowane. Ostatecznie pod koniec XV wieku trafiły do katedry w Neapolu. Ale już wcześniej datuje się tzw. cud św. Januarego, gdy jego krew przechowywana w ampułce zaczyna się burzyć, staje się płynna i pulsuje, jak gdyby została świeżo rozlana. Chociaż zjawisko było wielokrotnie badane, do dzisiaj nie wiadomo, co jest jego przyczyną.

 

Cud następuje zwykle kilka razy w roku, przede wszystkim we wspomnienie liturgiczne świętego – 19 września, ale zdarza się także w maju, grudniu, a czasami też w innych okresach roku. Cud miał miejsce podczas wizyty papieża Franciszka w neapolitańskiej katedrze w marcu 2015 r.


Zobacz film na którym widać płynną krew św. Januarego



tom, pb (KAI) / Neapol

ZE ŚWIATA

Berlin: ponad 7,5 tys. uczestników “Marszu dla życia”

Ponad 7,5 tysiąca osób wzięło udział 17 września w “Marszu dla życia” zorganizowanym już po raz 12. w centrum stolicy Niemiec, Berlinie. Wśród uczestników rożnych wyznań obecnych było pięciu biskupów katolickich z arcybiskupem Berlina, Heinerem Kochem i biskupem Ratyzbony, Rudolfem Voderholzerem. Organizatorem marszu była federacja „Prawo do życia” skupiająca 13 organizacji obrońców życia.

Polub nas na Facebooku!

Rozpoczynając marsz przed gmachem Reichstagu arcybiskup Berlina, Heiner Koch apelował, aby „każdy człowiek mógł dobrze rozwijać swoje życie od pierwszego momentu w łonie matki do ostatniego tchnienia”. Jednocześnie sprzeciwił się ocenom, „które życie jest od kiedy jest warte życia” i podkreślił, że chrześcijan obowiązuje zasada: „Nie wytyczamy granic, nie wznosimy murów życia, murów na granicach Europy, na granicach kultur i religii, wieku, choroby, niepełnosprawności, czy umierającego życia”.

 

Abp Koch nawiązał też do sytuacji uchodźców, upomniał się o los ludności w oblężonym Aleppo oraz więźniów skazanych na śmierć w różnych krajach świata. Przypomniał uczestnikom marszu, aby pomagali ludziom w dobrym prowadzeniu życia , “również myślącym inaczej, tym którzy wybrali inny sposób życia, również tym, którzy nas odrzucają”.

 

Bp Voderholzer apelował o “występowanie na rzecz kultury życia”, a uczestników marszu nazwał „lobbystami życia”. – Nie jesteśmy przeciwko komukolwiek, lecz opowiadamy się za bezwarunkowym prawem do życia każdego człowieka” – stwierdził biskup Ratyzbony. Podkreślił, że Marsz dla Życia jest wyrazem afirmacji każdego życia i wskazał na całą paletę instytucji i organizacji kościelnych, których celem jest ochrona życia ludzkiego. Są to m.in., ośrodki poradnictwa i wsparcia dla rodzin, a także opieka hospicyjna i paliatywna dla nieuleczalnie chorych i umierających.

 

Uczestnicy Marszu nieśli różańce i białe krzyże, które symbolizują “ofiary aborcji”.

 

Wśród uczestników manifestacji była grupa ponad 60 osób ze Szczecina, przedstawicieli Bractwa Małych Stópek oraz Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana, którzy co roku organizują największą manifestację w obronie życia w Polsce.


ts (KAI) / Berlin