Nasze projekty

Hołd Żołnierzom Niezłomnym w Moskwie

Ataszat wojskowy przy ambasadzie RP w Moskwie uczcił Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych. Polscy oficerowie złożyli kwiaty na symbolicznych grobach przedstawicieli Polskiego Państwa Podziemnego.

Na moskiewskim cmentarzu Dońskim znajdują się mogiły: ostatniego komendanta głównego Armii Krajowej Leopolda Okulickiego – „Niedźwiadka” i zastępcy Delegata Rządu na Kraj Stanisława Jasiukiewicza – „Opolskiego”. Obaj zostali w marcu 1945 roku porwani w Warszawie przez NKWD i wywiezieni do Moskwy, gdzie urządzono im proces pokazowy i skazano na wieloletni pobyt w łagrach. Zmarli w niewyjaśnionych okolicznościach, przed końcem wyroku. W oddalonym od Moskwy o 200 kilometrów Włodzimierzu jest grób jeszcze jednego Polaka skazanego w tym samym procesie, wicepremiera rządu na uchodźctwie – Jana Stanisław Jankowskiego. On również zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach na dwa tygodnie przed uwolnieniem.

Według historyka ze stowarzyszenia Memoriał Aleksandra Gurianowa, na terenie Rosji są setki cmentarzy, na których spoczywają Polacy zamordowani w okresie represji stalinowskich, głównie żołnierze Armii Krajowej. Wciąż nieznane pozostaje miejsce spoczynku co najmniej 530 żołnierzy podziemia niepodległościowego, aresztowanych w akcji wspólnie zorganizowanej przez Urząd Bezpieczeństwa i NKWD, a nazywanej „Obławą Augustowską”. Ostatnie hipotezy wskazują, że mogli zostać pochowani na terenie obecnej Białorusi.

Reklama
Reklama

Rosyjskie ślady Żołnierzy Wyklętych

Rosyjska ziemia skrywa ciała wielu „żołnierzy wyklętych”. Jednych podstępem zwabiono do Moskwy i zamordowano, a innych aresztowano jako rzekomych wrogów państwa radzieckiego i rozstrzelano w nieznanym miejscu. Między innymi, w marcu 1945 roku, pod pretekstem przeprowadzenia rozmów z kierownictwem ZSRR, zostało uprowadzonych do Rosji szesnastu przedstawicieli Polskiego Państwa Podziemnego.

Reklama
Reklama

Byli wśród nich: wicepremier rządu na uchodźctwie Jan Stanisław Jankowski i ostatni komendant główny Armii Krajowej generał Leopold Okulicki – „Niedźwiadek”. Pierwsze trzy miesiące spędzili w więzieniu NKWD na Łubiance. 18 czerwca przed moskiewskim sądem rozpoczął się proces pokazowy, w którym wszystkich skazano na pobyt w łagrze. Część z nich, po kilku miesiącach zwolniono, pozwalając na powrót do Polski, gdzie ponownie zostali aresztowani przez Urząd Bezpieczeństwa. Wicepremier Jankowski odstał wyrok 8 lat pozbawienia wolności, który odsiadywał w więzieniu we Włodzimierzu.

Reklama

Według szefowej wspólnoty polonijnej w tym mieście Krystyny Koczetowej, został on zamordowany 13 marca 1953 roku, na dwa tygodnie przed końcem kary. Kilka lat temu Polakom z Włodzimierza udało się umieścić na przywięziennym cmentarzu tablice pamiątkową z jego nazwiskiem. Przez wiele lat nie było wiadomo co stało się z generałem Okulickim. Dopiero w 1956 roku funkcjonariusze NKWD ujawnili, że „Niedźwiadek” zmarł w 1946 roku, w lochach na Łubiance. Jego symboliczny grób znajduje się w Moskwie na cmentarzu Dońskim.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/mg/pbp/magos

Krzyszkowski_Pilecki_popr_500pcx

Książka „Pilecki. Śladami mojego taty” autorstwa Mirosława Krzyszkowskiego i Bogdana Wasztyla którzy rozmawiali z Andrzejem Pileckim ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

 

 

Syn rotmistrza Pileckiego ma dziś 83 lata. Nie musi już i nie chce milczeć. Rusza śladami ojca. Trafia do miejsc, które pamiętają Witolda. I daje świadectwo o życiu jednego z największych polskich patriotów. Wszyscy powinniśmy towarzyszyć mu w tej podróży.

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite