Diego Maradona: „Pierwszym fanem Franciszka jestem ja”

Mamy bardzo dobrego, powiedziałbym fantastycznego papieża – oświadczył słynny przed laty piłkarz, później trener reprezentacji Argentyny Diego Maradona. 23 kwietnia spotkał się on z Ojcem Świętym w Domu św. Marty i – jak oznajmił później dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi – podziękował papieżowi „za całą miłość, jaką mi okazuje”

Sławny sportowiec przebywa obecnie w Rzymie wraz z José Maríą del Corralem – pomysłodawcą projektu „Scholas Occurrentes” (czyli Szkoły wychodzące naprzeciw), aby wspierać kolejne działania w ramach tej inicjatywy. Obaj zapowiedzieli m.in., że w październiku br. odbędzie się na Stadionie Olimpijskim w stolicy Włoch II Spotkanie dla Pokoju z udziałem piłkarzy z różnych krajów w celu popularyzacji idei pomagania młodym ludziom w wychodzeniu z biedy, marginesu i odrzucenia. Pierwszy taki mecz rozegrały w tym samym miejscu 1 września 2014 reprezentacje „Scholas Occurrentes” i włoskiej fundacji PUPI – wygrali ci drudzy w stosunku 6:3. W obu drużynach występowali dawni i obecni czołowi piłkarze świata.

„Mamy papieża bardzo dobrego, rzekłbym fantastycznego” – stwierdził Maradona, dodając, że miał już wiele okazji rozmawiania z nim o różnych sprawach, w tym o „Scholas Occurrentes” i o głodzie wśród dzieci. A wszystko to po to, „abyśmy my, zawodnicy się połączyli i zrobili kiedyś razem coś dla tych chłopców, którzy w wielu częściach świata nie mają co jeść” – podkreślił były piłkarz. Zapewnił przy tym, że jest „pierwszym fanem Franciszka”.

Wraz z del Corralem przedstawił szereg najnowszych projektów „Scholas Occurrentes” – światowej sieci oświatowej, wspieranej mocno przez samego papieża, aktywnej szczególnie wśród młodzieży z peryferii wielkich miast, zwłaszcza tej trudnej. Przedmiotem działań tej inicjatywy są „technologia, sztuka i włączenie [ludzi]”.

Obaj rozmówcy zaznaczyli, że Kościoły lokalne bardzo czekają na konkretne projekty w ramach „Scholas…”. Na przykład Katalonia w Hiszpanii zamierza zmienić nieco niektóre punkty obowiązującego na jej terenie ustawodawstwa, aby mogła tam swobodnie działać ta inicjatywa, w Paragwaju zaś rozważa się możliwość połączenia niektórych szkół publicznych z prywatnymi, aby poprawić tamtejszy system oświatowy.

W tym kontekście oznajmiono, że nadal będzie postępować realizacja porozumienia globalnego, które kilka godzin wcześniej podpisał Ojciec Święty. Według del Corrala „w ciągu tych 48 godzin już 5 krajów odpowiedziało pozytywnie” na ten dokument. Wskazano też, że wiele czołowych środków przekazu zobowiązało się informować o działalności „Scholas Occurrentes” w różnych dziedzinach.

Przyjmując swych gości Ojciec Święty wskazał, że „dziś [niejeden] chłopiec postrzega jako coś normalnego umieranie z głodu, chorowanie, kradzież, zabijanie, życie w gangach i proponowanie niektórym grupom społecznym udział w handlu narkotykami”. „Jest to droga wiodąca do samobójstwa moralnego i egzystencjalnego” – ostrzegł papież i dodał: „Nie chcę, aby ludzkość popełniała samobójstwo. A wielu młodych pada ofiarami tej przemocy i biedy”.

Wspomniał następnie o znanych mu kontrpropozycjach w Ameryce Łacińskiej i trochę w Afryce, „jeśli jest się w stanie działać”. „Propozycja ta otwiera horyzonty, jest twórcza, np. wychowanie w trzech zespolonych językach: umysłu, serca i rąk, to znaczy uzgodnionej pracy” – powiedział Franciszek.

Del Corral ze swej strony zwrócił uwagę, że gdy przedstawiano „Scholas Occurrentes” sekretarzowi generalnemu ONZ Ban Ki Moonowi, on przekazał to do UNICEF (Fundusz Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom), który z kolei przysłał specjalistów, aby dokumentowali całe przedsięwzięcie. Następnym etapem prac będzie wybranie 15 projektów, wspieranych przez wspomnianych specjalistów, do których dołączyły również światowy koncern informatyczny IBM i Google.

Według del Corrala zainteresowanie tą inicjatywą występuje też w Europie i np. we Włoszech poproszono inicjatorów o przyspieszenie prac w zakresie wykorzystania piłki nożnej jako środka edukacyjnego. Mówca przypomniał ponadto, że w Paragwaju istnieje już program pilotażowy w 60 szkołach.


kg (KAI/ilsismografo) / Rzym

Wesprzyj nas

Wielka Brytania: boom powołaniowy w zakonach żeńskich

Brytyjskie zakony żeńskie zaskakują nieoczekiwanym wzrostem powołań. W ubiegłym roku nowicjat rozpoczęły 44 kobiety - jest to najwyższa liczba od 25 lat. Rok wcześniej nowicjuszek było 35

Tendencja zwyżkowa utrzymuje się na Wyspach Brytyjskich już od 10 lat. W ubiegłym roku 18 młodych kobiet zasiliło klasztory kontemplacyjne, a 27 zgromadzenia apostolskie.

Ożywienie powołaniowe to dobra wiadomość zwłaszcza dla tych ostatnich, bo w zgromadzeniach apostolskich kryzys był najgłębszy. Według s. Cathy Jones, odpowiedzialnej w Anglii i Walii za promocję powołań zakonnych, jeszcze dziesięć lat temu wydawało się, że zgromadzenia te są skazane na wymarcie. W ostatnich latach w wielu brytyjskich zakonach zaszły jednak poważne zmiany. Siostry zrobiły rachunek sumienia, powróciły do korzeni, odzyskały swą tożsamość, a także pewność siebie. Dzięki temu łatwiej mogą teraz wyjaśnić, na czym polega ich misja w świecie i stają się dla młodych jedną z życiowych opcji.

Trafioną inicjatywą okazały się również duszpasterstwa powołaniowe w nowej formie. Proponują one młodym pomoc w rozeznaniu życiowego powołania, nie sugerując jednak z góry, że ma to być powołanie duchowne. Z drugiej strony zgromadzenia zakonne są dziś łatwiej dostępne dla poszukujących swego powołania. Można je znaleźć w internecie. Często zachęcają zainteresowanych, by przyszli i zobaczyli na własne oczy, jak wyglądają realia życia zakonnego.

Zdaniem ks. Christophera Jamisona, odpowiedzialnego za promocję powołań kapłańskich, ożywienie powołaniowe jest też efektem rozwoju duszpasterstw młodzieżowych w ostatnich latach. W dalszej perspektywie daje to również nadzieje na nowe powołania do kapłaństwa. Pod tym względem roku ubiegły był jednak trudny. Liczba seminarzystów na pierwszym roku spadła z 44 do 35. W trzech walijskich diecezjach nie było ani jednego nowego seminarzysty. Zmniejszyła się również liczba nowicjuszy w zakonach męskich: z 22 do 18.


(KAI/RV) / Londyn

Wesprzyj nas