Caritas i Polska Akcja Humanitarna zjednoczą wysiłki na rzecz Jemenu

Miliony ludzi już umarły tam z głodu, tysiące uciekły i uciekają do pobliskiego Dżibuti, aby móc nakarmić siebie i swoje dzieci. Sytuacja w Jemenie, trawionym wojną domową jest tak krytyczna, że największe polskie organizacje pomocowe, Caritas Polska i Polska Akcja Humanitarna, zdecydowały się wspólnie pomóc uchodźcom.

Polub nas na Facebooku!

Caritas i Polska Akcja Humanitarna zjednoczą wysiłki na rzecz Jemenu
Miliony ludzi już umarły tam z głodu, tysiące uciekły i uciekają do pobliskiego Dżibuti, aby móc nakarmić siebie i swoje dzieci. Sytuacja w Jemenie, trawionym wojną domową jest tak krytyczna, że największe polskie organizacje pomocowe, Caritas Polska i Polska Akcja Humanitarna, zdecydowały się wspólnie pomóc uchodźcom.

– Chcemy połączyć siły dla tych, którzy sił mają coraz mniej – mówi Jarosław Bittel, zastępca dyrektora Caritas Polska. – Nieczęsto się zdarza, że dwie polskie organizacje współdziałają w jednym konkretnym miejscu, co pokazuje rangę problemu. W grudniu odwiedziliśmy wspólnie obóz dla jemeńskich uchodźców w Obocku, gdzie dokonaliśmy rozpoznania potrzeb i ustaliliśmy plan pomocy, którą zajmuje się niewiele organizacji.

Tocząca się od końca 2014 r. wojna w Jemenie oraz blokada granic sprawiła, że wielu ludzi zdecydowało się uciec do oddalonego o 30 km drogą morską Dżibuti. Organizacje apelują do Polaków o okazanie solidarności i pomocy ofiarom tego olbrzymiego kryzysu. Można to uczynić, wysyłając SMS na numer 72052 o treści JEMEN (koszt 2,46zł z VAT).

Jednym z największych problemów jest brak opieki medycznej. Środki finansowe przeznaczone przez Caritas Polska oraz Polską Akcję Humanitarną zostaną wykorzystane na dodatkowe wyposażenie i utrzymanie lokalnej kliniki, która dla wielu ludzi jest jedyną szansą na kontakt z lekarzem. Niestety w placówce brakuje podstawowego sprzętu medycznego.

Dzięki wsparciu, w pierwszej kolejności zakupiony zostanie sprzęt laboratoryjny umożliwiający wykonanie podstawowych analiz. Organizacje przeznaczą także część funduszy na szkolenie lokalnego personelu medycznego.

Przeprowadzone zostaną również szkolenia dla samych uchodźców z profilaktyki chorób takich jak cholera, malaria, błonnica czy denga. Potrzebna jest też pomoc w dostarczeniu źródeł utrzymania, pomoc medyczna, w tym pomoc psychologiczna dla ofiar PTSD oraz szkolenia dla personelu medycznego.

Caritas Polska i PAH zdecydowały się też wesprzeć uchodźców z obozu Markezi. Wielu z nich jest rybakami, którzy stracili możliwości zarobkowania. – Brakuje im łodzi, sieci i sprzętu do połowu ryb – mówi Rafał Chibowski z Polskiej Akcji Humanitarnej. – Niektórzy z nich, by wyprawić się w morze, korzystają z prowizorycznych tratw zrobionych z plastikowych butelek. Takie tratwy są bardzo niestabilne i narażają rybaków na niebezpieczeństwo zatonięcia.

Dzięki wsparciu obu organizacji, rybacy zostaną wyposażeni w niezbędny sprzęt, co umożliwi im zdobycie pożywienie dla siebie i swoich rodzin.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Zjednoczenie grekokatolików z Prawosławnym Kościołem Ukrainy nie jest utopią

Zjednoczenie Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) z nowo powstałym Prawosławnym Kościołem Ukrainy (PKU) nie jest czymś utopijnym w dłuższej perspektywie czasowej - ocenił arcybiskup większy kijowsko-halicki Swiatosław Szewczuk.

Polub nas na Facebooku!

Zjednoczenie grekokatolików z Prawosławnym Kościołem Ukrainy nie jest utopią
Zjednoczenie Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) z nowo powstałym Prawosławnym Kościołem Ukrainy (PKU) nie jest czymś utopijnym w dłuższej perspektywie czasowej - ocenił arcybiskup większy kijowsko-halicki Swiatosław Szewczuk.

Arcybiskup  udzielił wywiadu w 5. Kanale telewizji ukraińskiej z okazji Bożego Narodzenia, obchodzonego przez chrześcijan wschodnich 7 stycznia.

Zdaniem hierarchy jest to “piękna i radosna perspektywa, jako że cały świat chrześcijański, zwłaszcza katolicy i prawosławni, szukają dróg do jedności”. Na płaszczyźnie międzynarodowej toczy się dialog w celu przywrócenia jej – przypomniał abp Szewczuk. Podkreślił jednocześnie, że chodzi przede wszystkim o wspólnotę eucharystyczną.

– Najwyższym znakiem jedności kościelnej jest sakrament eucharystii, dlatego gdy chodzi o szukanie dróg przywrócenia jedności między chrześcijanami, mamy na myśli odnowienie jedności w wierze, a następnie wyrażenie tego w życiu eucharystycznym – wyjaśnił abp Szewczuk. Zwrócił uwagę, że jeśli ktoś rozrywa tę jedność, to rozrywa też wspólnotę eucharystyczną i przytoczył jako przykład zerwanie takiej wspólnoty między Moskwą a Konstantynopolem po decyzji tego drugiego o udzieleniu autokefalii prawosławiu ukraińskiemu.

Abp Szewczuk przypomniał, że porozumiał się już ze zwierzchnikiem PKU metropolitą Epifaniuszem co do współpracy między ich Kościołami. “Przede wszystkim możemy razem badać wspólne dziedzictwo chrześcijaństwa kijowskiego, gdyż tak się złożyło historycznie, że Kościół greckokatolicki w swej historii często ulegał wpływom zachodnim, zwłaszcza Kościoła łacińskiego, a z kolei prawosławni dostawali się pod wpływy moskiewskie, a zatem tej osławionej czy raczej okrytej złą sławą reformy patriarchy Nikona [z XVII w. – KAI], wyrażającej się w pewnych elementach obrzędowych” – stwierdził zwierzchnik UKGK.

Zauważył, że oba Kościoły winny wspólnie zajmować się rozwijaniem tradycji teologicznej i doskonalić posługę duszpasterską. Jednocześnie zaznaczył, że czym innym jest zjednoczeniem, a czym innym pojednanie. “W wielu sprawach już możemy się pojednać” – jest przekonany arcybiskup. Wyraził przy tym nadzieję, że Prawosławny Kościół Ukrainy, który obecnie zyskał uznanie międzynarodowe, włączy się do powszechnego ruchu poszukiwania jedności Kościoła Chrystusowego. Przypomniał, że “ze strony prawosławnej na czele tego procesu stoi patriarcha ekumeniczny, a po stronie katolickiej – rzymska Stolica Apostolska”.

Zwierzchnik UKGK zwrócił uwagę, że “po wszystkich zamiarach udzielenia prawosławnym autokefalii Moskwa wycofała się z dialogu ekumenicznego”. A teraz Kościół ukraiński winien aktywnie dołączyć do tego ruchu a “wówczas na Ukrainie zobaczymy jego rzeczywiste owoce”. Bo chyba nikt tak “jak my, Ukraińcy, nie potrzebuje powszechnego pojednania Kościołów” – oświadczył arcybiskup większy kijowsko-halicki.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



🔷 Jej bajka urzekła o. Adama Szustaka. Obejrzyj odcinek "Piernikowych Bajek"! ⤵️