video-jav.net

W środę Msza św. w intencji Tomasza Mackiewicza

Msza św. w intencji zaginionego himalaisty Tomasza Mackiewicza i jego bliskich zostanie odprawiona w Środę Popielcową 14 lutego w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Nie będzie to jednak Msza pogrzebowa - zaznaczył w rozmowie z KAI proboszcz parafii ks. Marcin Brzeziński - choć w mediach pojawiły się takie informacje.

Polub nas na Facebooku!

W związku z pojawiającymi się informacjami dotyczącymi symbolicznego pogrzebu himalaisty ks. Marcin Brzeziński w rozmowie z KAI zaznaczył, że planowana Eucharystia nie będzie miała charakteru pogrzebowego. – Nie wiem w ogóle, kto wymyślił Mszę pogrzebową, bo nikt takiej u nas nie planował, ani rodzina, ani nikt inny – powiedział.

– Ktoś zamówił Mszę w intencji Tomasza Mackiewicza i jego bliskich, nawet nie wiem, kto, i taka Msza będzie – zapowiedział proboszcz parafii św. Stanisława Kostki.

Ks. Brzeziński zaznaczył, że będzie to zwykła Msza parafialna – bez wspomnień o Tomaszu Mackiewiczu, ani tym bardziej ceremoniału pogrzebowego.

O Mszy św. poinformowała też Anna Solska, partnerka Tomasza Mackiewicza na jego profilu na Facebooku. Początek w środę 14 lutego o godz. 15.00 w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu.

Tomasz Mackiewicz wspólnie z francuską himalaistką Elizabeth Revol podjął w styczniu próbę zimowego zdobycia szczytu Nanga Parbat. Według relacji Revol, Polak nabawił się choroby wysokościowej, ślepoty śnieżnej oraz licznych odmrożeń i po zdobyciu góry został w szczelinie śnieżnej. Zespół Narodowej Wyprawy Zimowej na K2 sprowadził himalaistkę na teren dostępny dla śmigłowców ratunkowych, ale nie zdecydował się na wyruszenie po Mackiewicza ze względu na złe warunki pogodowe i małe szanse powodzenia akcji.


lk / Warszawa

KAI

Ranczo Nadziei powstanie w Nysie

Pierwszy dom wspólnoty Fazenda da Esperança (Ranczo Nadziei) w Polsce zostanie poświęcony 8 kwietnia w Niedzielę Miłosierdzia Bożego w Nysie. Zamieszkać w nim mogą mężczyźni pragnący zmiany swojego życia, wyjścia z uzależnienia czy depresji.

Polub nas na Facebooku!

„Z ideą Fazenda da Esperança spotkałem się będąc na misjach w Boliwii, gdzie w 2014 roku udało nam się taką pierwszą wspólnotę założyć” – wyznaje pracujący w Nysie brat Marek Baranowicz OFM. „Młodzież z różnymi problemami, w różnym wieku, niejednokrotnie z doświadczeniem więziennym. Tam przypatrywałem się, jak ludzie rozeznają własne błędy i chcą naprawić swoje życie. Wielu się to udaje. Przebywanie z nimi pomogło mi jeszcze bardziej otworzyć się na drugiego człowieka. Fazenda uczy pokory. Bazuje na tym, co człowiek zrobił, wyciąga z tego wnioski i otwiera się z nadzieją na lepszą przyszłość, w której można zrobić wiele dobrego” – zaznacza.

Wspólnota w Nysie jest adresowana dla mężczyzn, ale w planach jest również otwarcie domu dla kobiet przy współpracy żeńskich zgromadzeń zakonnych. „Jeśli ktoś jest zainteresowany wstąpieniem do naszej wspólnoty powinien napisać szczery list z życiorysem oraz wyjaśnieniem, dlaczego potrzebuje pomocy. Podobnie powinni postąpić kandydaci chcący współpracować na zasadach wolontariatu” – wyjaśnia brat Marek.

W urządzaniu pierwszego domu Rancza Nadziei pomagają od pięciu miesięcy świeccy misjonarze – Guzmán z Urugwaju i Franklin z Brazylii. „Najpierw przeszli rekuperację w Fazenda da Esperança, następnie zostali wolontariuszami, a po formacji duchowej przyjechali do Polski jako misjonarze. Bazując na własnym doświadczeniu, chętnie dzielą się nim z młodzieżą. Dlatego też wraz z nimi prowadzimy rekolekcje dla młodych i głosimy prelekcje w szkołach” – dodaje franciszkanin.

Członków wspólnoty nazywa się rekuperantami od łacińskiego słowa „recuperare”, czyli naprawiać swoje życie, wyzdrowieć, dążyć do tego, by było lepsze. Dotyczy to zarówno zgłaszających się i szukających pomocy, jak również wolontariuszy, którzy mogą lepiej zrozumieć innych. „Nie tylko ludzie z problemami się zmieniają, także ja jako wolontariusz jestem po pobycie w Ranczu Nadziei już innym człowiekiem, inaczej patrzę na młodych ludzi, których życie doświadczyło boleśnie. Patrzę z nadzieją na to, co ten człowiek może dobrego zrobić, co jest jeszcze przed nim. W młodego człowieka warto inwestować i poświęcać mu czas” – podkreśla br. Baranowicz.

Ideą Fazenda da Esperança jest utrzymanie domu z pracy rąk jego mieszkańców, ale wspólnota otwarta jest na różne formy pomocy i darowizny. „Z otwartymi ramionami przyjęła nas wspólnota zakonna w Nysie, jak i parafia, powoli zacieśniamy z nimi więzy. Spotykamy się z życzliwością i pomocą w przygotowaniu domu dla rekuperantów” – przyznaje brat Marek.

W nyskim domu założyciele planują m.in. organizowanie rekolekcji i dni skupienia dla młodzieży, a także uprawę warzyw i owoców. „Mamy do dyspozycji potężny ogród przyklasztorny i budynki gospodarcze. Naszym marzeniem jest otwarcie kawiarenki, która będzie czynna w niedziele. Prosimy parafian o wsparcie w postaci ofiarowania domowych ciast, które razem z kawą będziemy serwować w naszej kawiarence za dobrowolne datki na rzecz wspólnoty, co będzie obopólną korzyścią zarówno dla rekuperantów, jak i gości odwiedzających nas” – zaznacza zakonnik.

Największym marzeniem br. Marka Baranowicza jest założenie podobnej wspólnoty na Karaibach. „Kuba to kraj podobny do Polski. Ustrój polityczny, który tam panuje, to Polska sprzed 40-50 lat – ekstremalna bieda, puste pułki, produkty na kartki. Kuba to też ludzie pełni entuzjazmu i radości życia” – wyznaje.

Fazenda da Esperança (Ranczo Nadziei) została założona w 1983 r. w Brazylii przez o. Hansa Stapela OFM. Franciszkanin ożywiony ideą życia zgodnego ze słowami Biblii, postanowił całkowicie poświęcić się innym, zwłaszcza potrzebującym. Wkrótce przyłączyli się do niego świeccy. Wielu wspierających i pomocników pojmuje pracę dla Fazendy da Esperança nie jako rodzaj zawodu, ale powołania. Dlatego w 1999 r. została założona Familia da Esperança (Rodzina Nadziei). 24 maja 2010 ta duchowa rodzina została uznana jako międzynarodowa wspólnota przez Dykasterię ds. Świeckich, Rodziny i Życia w Watykanie, a jej członkowie mają misję, aby być ambasadorami nadziei wszędzie, gdzie się znajdują.

Charyzmatem Fazendy da Esperança jest modlitwa, praca i wspólnota. Wspólnota jest adresowana głównie dla osób uzależnionych, byłych więźniów, ale także dla cierpiących na depresje i szukających sensu życia. Trzon stanowią franciszkanie oraz świeccy misjonarze, którzy przeszli rekuperację, a wspomagają ich wolontariusze.

KAI