video-jav.net

Tysiące młodych, morze miłosierdzia

Koncerty, świadectwa, modlitwy wstawiennicze i możliwość spowiedzi - to tylko niektóre elementy spotkania "Młodzi i Miłosierdzie". Na krakowskiej Tauron Arenie zjawiło się ponad 20 tysięcy gimnazjalistów i licealistów z całej archidiecezji.

Otylia Sałek
otylia
sałek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Na spotkanie zaprosił młodych sam bp Grzegorz Ryś, biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej. To już druga edycja projektu “Młodzi i Miłosierdzie”. Pierwsze wydarzenie odbyło się również w Krakowie tuż przed Światowymi Dniami Młodzieży. – Zeszłoroczne spotkanie było tak ważne, że noszę w sobie pragnienie, aby je powtórzyć. Przeżyć na nowo, z jeszcze większą radością i może jeszcze większą intensywnością – mówił w filmowym zaproszeniu bp Ryś.

 

 

Dwa dni – 28 i 29 marca – zarezerwowano więc na Tauron Arenie dla gimnazjalistów i licealistów z całej archidiecezji krakowskiej. Przybyli bardzo licznie, wypełniając Tauron Arenę po brzegi – łącznie prawie 22 tysiące młodych. W organizacji wydarzenia pomogło kilkudziesięciu wolontariuszy, a honorowy patronat nad wydarzeniem objął abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

Tegoroczne spotkanie odbyło się w duchu słów Jezusa wypowiedzianych do kobiety cudzołożnej “Ja cię nie potępiam”. – Dziś często mamy doświadczenie osądzania, bycia osądzanymi. Sami siebie potępiamy – wyjaśnił bp Grzegorz Ryś. – W tym doświadczeniu jest z nami Jezus, który jest Zbawicielem, który sam jest Miłosierdziem. On mówi “Ja ciebie nie potępiam”. Nie da się tego przyjąć tylko na rozum. To trzeba przeżyć – dodał ksiądz biskup.

 

 

Kilkugodzinne wydarzenie rozpoczął w obu dniach koncert zespołu niemaGOtu. Następnie swoim świadectwem dzielił się Sebastian oraz Ireneusz Krosny. Młodzi zaproszeni byli również do modlitwy przed Najświętszym Sakramentem przy towarzyszeniu śpiewu, który prowadził z chórem i orkiestrą Hubert Kowalski. Na pamiątkę tego spotkania młodzi otrzymali książeczkę z ewangelią według św. Jana. Tuż przed błogosławieństwem wszyscy zgromadzeni odczytali na głos tekst o kobiecie cudzołożnej (J 8, 1-11), jako świadectwo, głosząc Dobrą Nowinę sobie nawzajem.

Bp Grzegorz Ryś analizując tę Ewangelię powiedział, że wiara jest relacją z Bogiem, który jest w człowieku zakochany. – Bóg mnie kocha do zwariowana i Bóg mnie zaprasza do relacji miłości. Kiedy ja wybieram grzech to pokazuje Bogu, że w tym momencie jakaś inna miłość jest dla mnie ważniejsza niż miłość do niego. Wybieram coś, jednocześnie odwracając się do Boga plecami – powiedział duchowny.

 

 

Spotkaniu towarzyszył 15-metrowy drewniany krzyż (na zdjęciu powyżej), umieszczony pośrodku hali. Podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu każdy mógł podejść do krzyża i pomodlić się chwilę. Młodzi ludzie mogli również zostawić w specjalnie przygotowanych szczelinach krzyża kartki ze swoimi słabościami. Był to obraz grzechów, które Jezus zaniósł na Golgotę. Wystarczyło kilka minut, by karteczki solidnie wypełniły krzyż, młodzi zaś podchodzili do niego bardzo tłumnie. Wszystkie kartki bp Grzegorz przekaże do wspólnoty, która codziennie o 21:37 spotyka się na Eucharystii w kościele św. Wojciecha na krakowskim Rynku.

W tym czasie można było również skorzystać z sakramentu pokuty oraz modlitwy wstawienniczej, prowadzonej przez grupy modlitewne.

 

 

Młodzi poproszeni zostali również przez ks. biskupa o wypełnienie ankiety o duszpasterstwie młodzieży, która ma pomóc w przygotowaniu przyszłorocznego synodu biskupów. – To nie moja prośba, tylko prośba od Papieża Franciszka. On was traktuje poważnie – wyjaśnił bp Ryś.

– Patrzcie na Jezusa. Abyśmy nie stracili orientacji, patrzmy na Tego, który jest pośrodku nas. Mówcie do Niego, śpiewajcie dla Niego, skupcie się na Nim – zachęcał podczas wtorkowej modlitwy bp Grzegorz Ryś. – Jezu Chryste, jak Cię nie kochać?

 

Obejrzyj fragment świadectwa Ireneusza Krosnego na Instagramie Stacji7!

Otylia Sałek

otylia sałek

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i "Przyjaciół" oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Otylia Sałek
otylia
sałek
zobacz artykuly tego autora >

Bp Szkodoń: Kraków jest świętą przestrzenią

Kraków, miasto kultury i nauki, jest świętą przestrzenią. I ten kościół jest świętą przestrzenią. - mówił bp Jan Szkodoń podczas Mszy Świętej kolegiacie św. Anny. Świątynia stała się kolejnym miejscem, w którym wierni archidiecezji spotkali się w ramach pielgrzymowania do kościołów stacyjnych.

Polub nas na Facebooku!

Na początku homilii biskup podkreślił, że Wielki Post jest czasem modlitwy, pokuty, jałmużny i czynów miłosierdzia. – Niech ta Eucharystia będzie przede wszystkim czynem pokutnym za nasze grzechy, za grzechy naszych bliźnich, za grzechy Kościoła i diecezji – apelował. Prosił wiernych o to, aby ich modlitwa była jeszcze bardziej gorliwa, pokorna i wytrwała. – Niech ta dzisiejsza modlitwa sprawi, abyśmy tę drugą część Wielkiego Postu przeżyli w większej niż dotychczas pokucie, umartwieniu i łączeniu swojego krzyża z krzyżem Chrystusa – mówił.

 

Biskup podziękował także wszystkim, którzy modlą się o świętość Krakowa i diecezji. – Jest tylu ludzi, którzy troszczą się o Bożą chwałę, o świętość Krakowa. Niech ta pielgrzymka będzie uwielbieniem Boga za wielkie dobro, które się dzieje w sercach otwartych na miłosierdzie Boże – powiedział. – Kraków, miasto kultury i nauki, jest świętą przestrzenią. I ten kościół, ta kolegiata jest świętą przestrzenią. I wszyscy, którzy tu się gromadzą – członkowie parafii, studenci, uczeni, ludzie nauki i wielu ludzi, którzy tu przybywają, stanowimy świętą przestrzeń – dodał.

 

Bp Szkodoń przypomniał, że zarówno lektura Słowa Bożego, sakramenty, oraz nabożeństwa drogi krzyżowej i Gorzkich Żali pomagają wiernym poznawać Jezusa Chrystusa. Podkreślił także, że wielkopostna procesja stacyjna jest „wołaniem o jedność i umocnienie Kościoła”. – Ufamy, że Bóg okaże nam szczególne miłosierdzie poprzez tę wielką pielgrzymkę stacyjną w Wielkim Poście – powiedział.

 

Nawiązując czytań z Ewangelii, hierarcha pytał zebranych: “Czy może być coś gorszego niż 38 lat choroby ciała?”. Po chwili dodał: – Widocznie może, gdy choroba dotyczy duszy człowieka, jego relacji do Boga, jego myślenia lub niemyślenia o wieczności i sądzie – wyjaśnił. Biskup wezwał wiernych do tego, aby byli uważni na głos wszystkich osób potrzebujących: – Niech ta dzisiejsza Eucharystia będzie nową mobilizacją, otwarciem oczu. Zanieśmy do uzdrawiającej sadzawki tych, którzy czekają, abyśmy im pomogli. – mówił w nawiązaniu do ewangelii. – Pan Jezus mówi dzisiaj: ‘Weź swoje łoże i idź’. Weź swoje łoże, znak miłości Bożej, znak cierpienia, znak życia i idź – zakończył.

 

Jak wyjaśnił proboszcz kolegiaty, ks. prof. Tadeusz Panuś, kościół św. Anny został wybrany jako miejsce pielgrzymowania z dwóch powodów: ewangelia z dnia mówiła o sadzawce Betesda, która mieści się obok jerozolimskiego kościoła św. Anny, a także dlatego, że jest miejscem spoczynku m.in. św. Jana z Kęt oraz sług Bożych: bpa Jana Pietraszki oraz Jerzego Ciesielskiego. Uznawana jest za duchowe centrum elity intelektualnej Krakowa.


(KAI) kana / Kraków