Nasze projekty

„Szybko 1,2,3” Jak rodzinna piosenka o potopie pomaga ludziom w epidemii

Siódemka umuzykalnionych dzieci, 70 metrów mieszkania i zdolni rodzice - taka mieszanka zaowocowała prawdziwym hitem muzycznym, który od początku epidemii dodaje wielu rodzinom otuchy. Piosenka "Szybko 1,2,3" dorobiła się już profesjonalnego teledysku, zresztą również nakręconego w domu rodziny Fedorów.

Szeroki świat usłyszał o nich w połowie marca, gdy na swój profil na Facebooku tata rodziny czyli Marek Fedor postanowił wrzucić nagraną przez nich w domu, domowym sposobem piosenkę. Na wideo widzimy całą 9-osobową familię, która gra na instrumentach i śpiewa do wpadającej w ucho melodii historię o potopie, Arce i Noem. Już po jednym przesłuchaniu wiele osób zaczęło nucić pod nosem refren do słów: „szybko, raz dwa trzy, zmieścisz się i ty! Jesteśmy na fali, Bóg nas ocali”! Najpierw było jedno udostępnienie i pochwały; potem 10, 100, 200 kolejnych podań i tak w ciągu kilku dni historia o ocaleniu od potopu stała się hitem na Facebooku, osiągając poziom 200 tys. wyświetleń.

Piosenka powstała kilka lat wcześniej przy okazji warsztatów biblijnych dla dzieci, jakie państwo Fedorowie prowadzili. Miała w prosty sposób wyjaśniać dzieciom sens historii o potopie i Arce Noego. W tym momencie wielu osobom jej słowa skojarzyły się z epidemią zalewającą nas teraz jak wody potopu oraz z przymusowym zamknięciem w domach, jak Noe w Arce.

Reklama
Reklama

My również chcieliśmy najmłodszym naszym dzieciom prosto wyjaśnić, dlaczego musimy siedzieć w domu. Przede wszystkim jednak pokazać, że to w Panu Bogu jest nasze ocalenie, a  naszą Arką jest Jego Słowo

mówi Marek Fedor, muzyk i tata rodziny. 

Właśnie dlatego piosenka ma takie optymistyczne brzmienie. Gdy okazało się, że tak wiele osób odnalazło w niej rodzaj pokrzepienia w okresie strachu przed wirusem, rodzina postanowiła iść za ciosem. Poprosili o pomoc Michała Bernardyna – ojca chrzestnego jednego z dzieci, który jest reżyserem i producentem filmowym, oraz Rafała Czarnackiego – zaprzyjaźnionego muzyka i właściciela studia dźwiękowego – i nagrali nową aranżację oraz teledysk. Obie w klimacie najnowszych przebojów tanecznych tak, by z przekazem dotrzeć do najmłodszych słuchaczy. W nowej wersji pojawia się też w pewnym momencie melodia Sekwencji do Ducha Świętego, którego zapowiedź można interpretować w symbolu gołębicy, która zwiastowała koniec potopu.

Reklama
Reklama

Mimo ubogich środków, jakimi dysponujemy nie chcieliśmy robić „katolipy” – jak to mówi o. Adam Szustak, którego całą rodziną regularnie słuchamy

mówi Marek Fedor.

Reklama

Teraz szykują się również do nagrania w wersji angielskiej, „aby Dobra Nowina o Bożym ocaleniu w każdej epidemii czy w każdym złu dotarła jak najszerzej”. Na pokrycie kosztów tej produkcji, które rodzina nie jest w stanie sfinansować z własnych środków, uruchomili zbiórkę w serwisie Katolik Wspiera [kliknij aby zobaczyć zbiórkę]. Na każdego, kto wesprze ich choćby drobną wpłatą, czekają nagrody. 

Rodzina Fedorów jest zwykłą, wielodzietną rodziną. Albo raczej: są niezwykłą rodziną, ponieważ prawdopodobnie wszystkie wielodzietne rodziny zasługują na przymiotnik „niezwykły”. U Fedorów znakiem rozpoznawczym są talenty muzyczne, jak i fakt, że cały ten wielodzietny chaos starają się ogarniać wspólnie z Panem Bogiem. Profesjonalnym muzykiem jest tata Marek, ale na instrumentach grają również dwie córki i trzej synowie.

Anna Druś/Stacja7

 

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite