Społeczność ojców Tato.Net prosi o pomoc

Organizują warsztaty i konferencje dla ojców, wspierają w codziennych zmaganiach z mądrym wychowywaniem dzieci a teraz sami potrzebują pomocy. Inicjatywa Tato.Net uruchomiła zbiórkę pieniężną, ponieważ jej dalsza działalność stoi pod znakiem zapytania.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Problemy finansowe, stawiające pod znakiem zapytania dalszą działalność Tato.Net pojawiły się w związku z pandemią, która uniemożliwiła organizowanie regularnych warsztatów czy konferencji. Właśnie dlatego uruchomiono publiczną zbiórkę, aby sympatycy, uczestnicy inicjatywy czy po prostu ludzie dobrej woli mogli wspomóc istnienie dzieła. 

Aby przetrwać, Inicjatywa potrzebuje 300 regularnych darczyńców. W tej chwili jest ich 90 i udało się zebrać jedną trzecią środków, a potrzeba znacznie więcej.

Wsparcie jest potrzebne sale, przede wszystkim na opracowywanie szkoleń, programów edukacyjnych dla Ojcowskich Klubów, organizację wydarzeń, wszelkich warsztatów, transport, koszty biurowe, czynsz, opłacenie rachunków, wynagrodzenia, działania promocyjne, wydawnicze, prowadzenie portalu.

– Potrzebujemy około 50 tys. zł. Jeśli nie zbierzemy tej kwoty, będziemy zmuszeni zakończyć wiele z podjętych inicjatyw

– mówi dr Dariusz Cupiał, pomysłodawca Tato.Net.

Zrzutkę już wsparły kobiety, których mężowie, dzięki Tato.Net, stali się obecnymi i zaangażowanymi ojcami. Zwracają uwagę, że z działań Tato.Net korzystają całe rodziny: lepszy ojciec to szczęśliwsza żona i szczęśliwsze dzieci. Swoje historie opowiedziały w specjalnym filmie:

 

 

Inicjatywa Tato.Net istnieje od 16 lat. To pierwsza w Polsce i największa platforma edukacji i wsparcia zaangażowanych i odpowiedzialnych ojców. Inicjatywa Tato.Net jest prowadzona przez Fundację Cyryla i Metodego, oficjalnie uznaną za organizację pożytku publicznego. Historie uczestników wydarzeń Tato.Net pokazują, że czasem wystarczy jeden fragment z książki, jedno zdanie wypowiedziane na konferencji, aby poruszył się mały kamyk, który uruchamia lawinę dobrych zdarzeń. 

Inicjatywę można wesprzeć >>tutaj

 

ad/Stacja7

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Modlitwa za górników w obliczu sytuacji epidemicznej w śląskich kopalniach

– Obecnie w górnictwie do znanych zagrożeń jak ogień, woda, metan, doszło jeszcze zagrożenie wirusem, który panoszy się w środowisku górniczej pracy – mówił abp Wiktor Skworc podczas Mszy św. w intencji górników, ich rodzin oraz wszystkich związanych z przemysłem górniczym w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach.

Polub nas na Facebooku!

W homilii metropolita katowicki mówił, że dzisiejszą liturgię słowa można streścić w dwóch słowach: wybór i misja. – Bóg z motywu miłości wybiera lud Izraela (…), wybiera Dwunastu, których poznajemy z imienia i wysyła ich do głoszenia Dobrej Nowiny (…), do wykonywania konkretnych zadań: „uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy”. Zaznaczył, że Kościół zbudowany na fundamencie apostołów i wierny misji swego Założyciela lituje się nad każdym człowiekiem, przekazuje słowa Dobrego Pasterza, realizuje je, odczytuje znaki czasu i podejmuje konkretne działania.

– Wiek XXI przyniósł nam zupełnie nieoczekiwany, nękający nas od miesięcy „znak”: poważne zagrożenie epidemiczne dla całej ludzkiej rodziny – podkreślił abp Skworc. – Obecnie w górnictwie do znanych zagrożeń, jak ogień, woda, metan, doszło jeszcze zagrożenie wirusem, który panoszy się w środowisku górniczej pracy z uwagi na warunki jej wykonywania, praktycznie uniemożliwiające zachowanie społecznego dystansu – kontynuował metropolita katowicki. Dodał: „kto choć trochę zna warunki górniczej pracy wie, że nie można w kopalni pracować na dystans; nie można też z dnia na dzień zamknąć kopalni – jak się zamyka sklep z węglem”.

Przypomniał, że w sytuacji zagrożenia epidemicznego celem zduszenia rozprzestrzeniania się zakażenia wśród górniczej braci podjęto decyzję o ograniczeniu wydobycia węgla w 12 śląskich kopalniach. – Górnicy zostali zobowiązani do pozostania przez trzy tygodnie w domu, w oczekiwaniu na testy, a kopalnie prowadzą wydobycie na zmniejszonych obrotach – mówił.

Wskazał też na swego rodzaju stygmatyzację Górnego Śląska i jego mieszkańców, zwłaszcza górników i ich rodzin jako niepokojące skutki ognisk koronawirusa na kopalniach. – Kolejny raz środowisko górnicze poczuło się zagrożone, tymczasem górnicy właśnie stanowią grupą zawodową niezwykle zdyscyplinowaną, a przestrzeganie przepisów BHP pod ziemią mają we krwi – przekonywał abp Skworc.

Górników zapewniał o modlitwie i duchowej bliskości, a zarządzających branżą górniczą o chrześcijańskiej i społecznej solidarności. Modlił się dla nich o dary Ducha Świętego: mądrości i roztropności. Zaapelował, by na obecne wyzwania i problemy branży górniczej spojrzeć w świetle Bożego Słowa i Katolickiej Nauki Społecznej. „Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe” – przywołał nauczanie św. Pawła Apostoła. W tym kontekście wskazał na zasadę solidarności, która – jak stwierdził –„konkretyzuje się poprzez budowanie wzajemnych więzi, gesty pomocy, przyjaźni i miłości społecznej, a dla chrześcijan wyjątkową formą solidarności jest również modlitewne wsparcie”.

Metropolita katowicki jednoznacznie opowiedział się za koniecznością dialogu. Jednocześnie przestrzegł przed niebezpieczeństwem przeciwstawiania górnictwa branży energetycznej. – Przypominam, że najskuteczniejszym narzędziem rozwiązywania wszelkich problemów i konfliktów, szczególnie o charakterze społecznym, jest zawsze dialog – mówił. – Trwającej od kilkudziesięciu lat reformy górnictwa nie można przeprowadzać radykalnie, stawiając w opozycji do siebie przykładowo takie branże przemysłu ciężkiego jak górnictwo i energetyka.

Podkreślił, że tego typu rozwiązania będą prowadziły do społecznego chaosu. – W imieniu braci górniczej postuluję i proszę o dalszy dialog. Liczę na to, że strona rządowa nadal jest gotowa do wsłuchiwania się w głos doradczy zarządów spółek górniczych i strony społecznej, aby kontynuowane reformy prowadziły do zachowania społecznego spokoju – powiedział. – Trzeba też wskazać na obiektywną wartość gospodarczego patriotyzmu, do którego powinny być zobowiązane spółki skarbu państwa – dodał.

Górnikom dziękował za owoce ich pracy: energię elektryczną i ciepło. Jednocześnie przepraszał ich „za każde obraźliwe słowo jakie ze strony rodaków podało pod waszym adresem”.

– Jest z wami Dobry Pasterz i Jego Kościół; jest św. Barbara, „Męczennica wieży”, znająca na wskroś trudną i niebezpieczną rzeczywistość przebywania w niewielkiej zamkniętej przestrzeni – powiedział na zakończenie.

Mszę w katowickiej katedrze koncelebrowali proboszczowie i dziekani z katowickich i rudzkich parafii, na terenie których położone są kopalnie, również te, w których regularna praca na najbliższe tygodni została wstrzymana. W liturgii uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych i środowisk górniczych.

Biskupi pomocniczy archidiecezji katowickiej odprawili Msze w tej samej intencji w kościołach parafialnych znajdujących się w pobliżu kopalń, w których na skutek występowania ognisk koronawirusa regularna praca została wstrzymana przed rząd na najbliższe trzy tygodnie: w Rydułtowach, w Bieruniu Nowym oraz Knurowie-Szczygłowicach.

KAI, zś

fot. Tomasz Kawka/East News

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap