Santo subito

Procesja Światła w intencji rychłej kanonizacji Papieża Polaka wyruszy dziś spod Sanktuarium bł. Jana Pawła II w Krakowie (poniedziałek 22 kwietnia, godzina 17). Rozważając tajemnice światła uczestnicy przejdą z lampionami i relikwiami krwi błogosławionego Jana Pawła II w stronę powstającego na pobliskim wzgórzu Centrum „Nie lękajcie się!”

Dorota Paciorek
Dorota
Paciorek
zobacz artykuly tego autora >

Santo subito

Procesja Światła (nie mylić z Drogą Światła) została zapoczątkowana w dniu liturgicznego wspomnienia bł. Jana Pawła II – 22 października 2011 r. Od tamtej pory w Sanktuarium bł. Jana Pawła II (mieszczącym się w dolnej części Bazyliki Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach) co miesiąc wierni gromadzą się, by rozważać ustanowione przez Papieża Polaka tajemnice światła. Zapalone lampiony niesione przez uczestników procesji przypominają, że w rzeczywistości – jak pisał Ojciec Święty w liście apostolskim Rosarium Viriginis Mariae –„całe misterium Chrystusa jest światłem, bo On jest «światłością świata» (J 8, 12).”

Ostatnie tego typu nabożeństwo przed zbliżającą się rocznicą beatyfikacji (1 maja) już dziś, w poniedziałek 22 kwietnia o godzinie 17 w Sanktuarium bł. Jana Pawła II w Krakowie.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Dorota Paciorek

Dorota Paciorek

Wymienianie ksiąg Starego Testamentu idzie jej zdecydowanie słabiej niż recytacja odcieni Pantone. Ale ma hopla na punkcie Jezusa z Nazaretu i uważa, że chrześcijaństwo to najradośniejsza religia na świecie (choć złośliwi wliczają ten entuzjazm w profity neofity). Od niedawna zajmuje się designem chrześcijańskim i wciąż wierzy, że sztuka użytkowa w Kościele nie musi ograniczać się do plastikowych Maryjek z odkręcaną główką na wodę święconą. Lubi malować ikony i robić memy na Facebook’u. Nie lubi gdy muchy zjadają jej pigment z ikon i gdy nieznajomi użytkownicy kradną obrazki z fejsa zamiast je udostępniać.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Dorota Paciorek
Dorota
Paciorek
zobacz artykuly tego autora >

Dobry i uczciwy ksiądz

Byłam raz z kard. Glempem na kameralnym koncercie hip-hopowej formacji Full Power Spirit. Kto ich zna, wie, że potrafią rozbujać publiczność. Jedynym, który się nie bujał był kard. Józef Glemp i zrobił tym na mnie wielkie wrażenie. Był po prostu sobą.

Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >

Ważne dla mnie jest, by już dzisiaj dziennikarze rozpisywali się, jak kard. Józef Glemp zaznaczył się w historii Kościoła. I nie można narzekać, bo nawet zagraniczne media od rana podkreślają jego postawę w czasach komunistycznych rządów. On sam zresztą był szczery w ocenie tamtego okresu. Ale poza tymi historycznymi ocenami – zawsze w chwili śmierci kogoś ważnego – bliższe jest mi pytanie, jakim był człowiekiem.

Kilka lat temu moja przyjaciółka Patrycja Michońska-Dynek, przeprowadzała wywiad z kard. Józefem Glempem w Wilanowie. On był już wtedy emerytem, czyli Prymasem-seniorem. Byli w kameralnym otoczeniu i próbowali podsumować całą jego drogę kapłańską. Prymas-senior podobno przez cały czas mówił o sobie tak, jakby był prostym niewiele znaczącym księdzem. Rozmowa musiała się jednak potoczyć w kierunku kariery. Padło więc pytanie:

  • „Czy ksiądz Kardynał naprawdę nie myślał o tym, by piąć się po szczeblach kościelnej hierarchii? Nie po to chyba księża kończą studia doktoranckie, by siedzieć na parafii?”…
  • „Ja?!”… – zastanowił się chwilę kard. Glemp – „Nie, ja planowałem być przede wszystkim dobrym i uczciwym księdzem. A uczyłem się, żeby umieć wypowiadać się na różne tematy”.

Pamiętam, że kiedy usłyszałam tę opowieść, to legł w gruzach mój posągowy obraz Prymasa Glempa.

Krótko po tym miałam okazję być na specjalnie zorganizowanym kameralnym koncercie w warszawskiej kurii. Obraz niecodzienny, około stu licealistów, dwóch hierarchów i kilku dziennikarzy. A na małej scenie Full Power Spirit – formacja, która chrześcijańskie treści podaje w rytmie hip-hopu. Prymas-senior przyszedł na zaproszenie swojego następcy ks. kard. Kazimierza Nycza i naprawdę miło było patrzeć na jego naturalne zachowanie. Na tym koncercie był po prostu sobą. Nie ukrywał, że ta muzyka nie jest dla niego. Można tu oczywiście dopowiadać interpretacje – kto się wysili, dopisze wiele. Ja jednak próbując odpowiedzieć sobie na proste pytanie, jakim był człowiekiem ks. prymas Józef Glemp, i mając w pamięci te dwie sytuacje, odpowiadam krótko: takim, jakim chciał być – dobrym i uczciwym. Nie próbował na siłę naśladować Jana Pawła II czy swojego poprzednika – Prymasa Wyszyńskiego. Miał marzenia i realizował je, jako człowiek.

Judyta Syrek

Judyta Syrek

Manager ds PR i z-ca redaktora naczelnego portalu. Autorka popularnych książek takich jak: „Kobieta, boska tajemnica”, „Sekrety mnichów” (wyróżniona nagrodą Fenix w 2007 r.), „Uwierzcie w koniec świata”, czy „Nie bój się żyć”. Współprowadzi program w TVP1 z o. Leonem Knabitem OSB "Sekrety mnichów. Ojca Leona przepis na udane życie".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >