Prokuratura Krajowa dementuje doniesienia “GW” odnośnie ścigania przestępstw duchownych

"Nie ma żadnych „tajnych wytycznych dla prokuratorów” dotyczących pozyskiwania kościelnych dokumentów, które mogą być dowodami w śledztwie, a Prokuratura Krajowa w żaden sposób przed tym nie zniechęca. Wprost przeciwnie" - czytamy w oświadczeniu Prokuratury Krajowej opublikowanym w reakcji na artykuł w "Gazecie Wyborczej „Nie drażnić Kościoła. Tajne wytyczne dla prokuratorów”.

Polub nas na Facebooku!

Publikujemy treść oświadczenia Prokuratury Krajowej:

W związku z nieprawdziwą publikacją „Gazety Wyborczej” pt. „Nie drażnić Kościoła. Tajne wytyczne dla prokuratorów” Prokuratura Krajowa informuje, że:

Nie ma żadnych „tajnych wytycznych dla prokuratorów” dotyczących pozyskiwania kościelnych dokumentów, które mogą być dowodami w śledztwie, a Prokuratura Krajowa w żaden sposób przed tym nie zniechęca. Wprost przeciwnie.

Opisane w artykule w sensacyjnym tonie pismo, które Prokuratura Krajowa skierowała w styczniu 2019 roku do Prokuratorów Regionalnych, miało na celu właśnie skuteczne pozyskiwanie materiałów dowodowych z akt procesów kanonicznych. Prokuratura Krajowa wskazywała w piśmie, że prokuratorzy powinni występować do władz kościelnych o udostępnienie dokumentów w każdej sytuacji, gdy jest to niezbędne dla śledztwa. W przypadku odmowy mają korzystać z uprawnień do zarządzania przeszukania i odbierania rzeczy (na podstawie artykułu 217 kodeksu postępowania karnego). Nieprawdą jest przy tym, że zobowiązano prokuratorów, by w takich sytuacjach zwracali się o zgodę przełożonych.

Pismo Prokuratury Krajowej powstało w celu ujednolicenia praktyki procesowej w zakresie stosowania art. 217 kpk, przy uwzględnieniu zagwarantowanej przez Konstytucję RP, wynikającej z konkordatu, zasady autonomii jurysdykcyjnej Kościoła. Prokuratura Krajowa stwierdziła, że w każdej sytuacji, w której dowód z dokumentów zawarty w aktach prawa kanonicznego jest niezastępowalny, prokurator powinien zwrócić się do władz kościelnych o udostępnienie dokumentu, a jeśli te nie wyrażą na to zgody, uzasadnione jest skorzystanie z instytucji określonej w art. 217 kpk.

Sposób, w jaki pismo zostało zrelacjonowane w artykule, jest więc kłamliwy i odwraca rzeczywistą istotę jego treści. Jest to tym bardziej oburzające, że rzeczowe informacje na ten temat Prokuratura Krajowa przekazała dziennikarzowi „Gazety Wyborczej” już rok temu. Twierdzenie, że Prokuratura Krajowa początkowo zaprzeczała istnieniu pisma, a potem – rzekomo przyparta do muru – bagatelizowała jego znaczenie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością i jest manipulacją.

Dowodem na swobodę i skuteczność postępowań dotyczących przestępstw pedofilskich popełnianych przez osoby duchowne jest choćby przywołane w artykule „Gazety Wyborczej” śledztwo Prokuratury Rejonowej w Chodzieży, w którym duchowny usłyszał zarzuty popełnienia czynów o charakterze pedofilskim.

W związku z publikacją „Gazety Wyborczej” Prokuratura Krajowa podejmie kroki przewidziane prawem.

Dział Prasowy
Prokuratury Krajowej


KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Czy w tym roku odbędą się piesze pielgrzymki na Jasną Górę?

Mimo trudności, w zmienionej formie i w zgodzie z przepisami piesze pielgrzymki na Jasną Górę w tym roku się odbędą - zdecydowali wspólnie ich przewodnicy podczas dzisiejszego spotkania w jasnogórskim Sanktuarium. Będą jednak na pewno znacznie mniej liczne.

Polub nas na Facebooku!

W spotkaniu, oprócz przewodników i kierowników różnych pieszych pielgrzymek z całego kraju, wzięli też udział paulini, przedstawiciele różnych służb, krajowy koordynator pielgrzymek oraz bp Krzysztof Zadarko – przewodniczący Rady ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek Episkopatu Polski.

Bp Krzysztof Zadarko przypomniał, że pielgrzymki piesze, zwłaszcza na Jasną Górę, odbywały się nawet w najtrudniejszych momentach naszej historii, zawsze miały i mają wymiar pokutny. Epidemia wymusza konieczność wielu zmian, ale mimo to ich organizacja na dzień dzisiejszy jest nadal możliwa.

– Oczywiście w bardzo okrojony sposób wręcz symboliczny i chcemy właśnie ten symbol pielgrzymowania podtrzymać i nadać temu charakter jak najbardziej bezpieczny. Jeśli pójdą pielgrzymki, to na pewno będą bezpieczne – zapewnia przewodniczący Rady ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek Episkopatu Polski.

Podkreśla, że nie ma pielgrzymowania wirtualnego w Internecie, bo zawsze jest to forma przemieszczania się z jednego punktu do drugiego, który jest miejscem świętym.

– Łączność duchowa to rekolekcje a nie pielgrzymka

– zauważa bp Zadarko.

Dlatego w odpowiedzi na wielkie pragnienie pątników organizatorzy czynią wszystko, by mogły się one odbyć. Stąd m.in. konsultacje z różnymi służbami na czele z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Głównym Inspektorem Sanitarnym.

– Są diecezje, które powiedziały, że w tym roku pielgrzymek nie zorganizują i przenoszą wszystko do Internetu. To nie jest pielgrzymowanie, to raczej rodzaj duchowego spotykania się – twierdzi biskup. Podkreśla, że „my chcemy zorganizować pielgrzymowanie, w małych grupach, z symbolicznym udziałem wiernych, ale jednak przemieszczać się czy to pieszo, na rowerach czy w inny sposób”.

– Szczególnie w tym roku będzie bardzo ważny ten rys pokutny pielgrzymek dla całej naszej Ojczyźnie, i nie tylko ze względu na pandemię, ale także ze względu na inne sprawy, które nas motywują, że ten charakter nawróceniowy jest potrzebny – podkreśla biskup.

Do końca maja mają zostać ustalone pewne ramy bezpieczeństwa. Prowadzone są różne konsultacje, są wyznaczone osoby, które będą na bieżąco pomagać i współdecydować. Mówimy o ważnych, ale tylko ramowych ustaleniach, bo sytuacja się zmienia. Jeśli dana grupa np. będzie chciała przejść przez teren o zwiększonej zapadalności na koronawirusa, to pielgrzymi będą zmuszeni do zmiany trasy, nawet z dnia na dzień, łącznie z tym, że pielgrzymka może nie wyruszyć – zauważa bp Zadarko.

Wyraża jednak nadzieję i o to się modli wraz z kierownikami pielgrzymek, że będzie możliwość ich zorganizowania.

Ks. Marian Janus, koordynator krajowy pielgrzymek pieszych podkreśla, że zwłaszcza teraz potrzebna jest wiara i odwaga. – Jasna Góra jest otwarta, my bardzo pragniemy i planujemy pielgrzymki. Bardzo się modlimy byśmy mogli je tu przyprowadzić – powiedział ks. Janus. Także on zwrócił uwagę, że najważniejsze jest bezpieczeństwo pątników. – Nie będą to takie rzesze, jak dotychczas, pójdziemy w mniejszej ilości, ale mamy nadzieję, że będzie to możliwe – zaznaczył.

Także paulini czynią wszystko, by mogła odbyć się jedna z najstarszych pielgrzymek pieszych, nazywana matką innych, Warszawska Pielgrzymka Piesza. O. Krzysztof Wendlik, kierownik kompanii zapewnia, że prowadzi szereg konsultacji, by „Warszawa”, która pielgrzymowała i w czasie zaborów, i w czasie wojny, i podczas powstania warszawskiego, mogła wyruszyć. – Jednak żadnej deklaracji złożyć nie mogę, bo to wynika z mojej odpowiedzialności – podkreśla paulin.

Ponad 130 tys. uczestników, ok. 300 grup i ponad 50 szlaków przecinających cały kraj – piesze pielgrzymki na Jasną Górę należą do największych tego typu wydarzeń na świecie. To fenomen religijny, społeczny i kulturowy – twierdzą naukowcy.

Tradycja pielgrzymowania na Jasną Górę rozpoczęła się w pierwszej połowie XV wieku, kiedy odrestaurowany po napadzie rabunkowym obraz przeniesiono w uroczystej procesji z Krakowa do paulińskiego klasztoru. Dwa wieki później przybywały tu regularnie pielgrzymki m.in. z Gliwic, Krakowa, Łowicza, Pabianic, Poznania, Sieradza, Wielunia, Żywca. Do najstarszych w Polsce należy pielgrzymka kaliska (od roku 1637), od roku zaś 1711 regularnie, nawet w roku 1944, wędruje do Częstochowy pielgrzymka warszawska.

Sezon pieszych pielgrzymek na Jasną Górę rozpoczyna się wraz z latem. W czerwcu przybywają przede wszystkim grupy, głównie parafialne, ze Śląska. Największe natężenie pieszego pielgrzymowania do Jasnogórskiej Maryi przypada na lipiec i sierpień. 15 i 26 sierpnia obchodzone są główne uroczystości ku czci Matki Bożej.

W sierpniu na Jasną Górę zmierza ponad 40 dużych grup, łącznie idą ponad 15 tys. kilometrów. Polska pod tym względem pozostaje europejskim fenomenem. Obok pieszych są także pielgrzymki rowerowe, biegowe, konne czy na rolkach.

ad, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap