Pogotowie rodzinne. Specjalistyczna pomoc z chrześcijańskimi wartościami

Przy jednej z warszawskich parafii powstało Pogotowie Rodzinne. Po specjalistyczne i kompleksowe wsparcie może się tu zgłosić każdy, kto doświadcza trudności związanych np. z wychowywaniem lub chorobą dziecka, relacjami w rodzinie, żałobą po stracie kogoś bliskiego, adopcją.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

“Pogotowie dla rodziny” zajmuje się m.in. szeroko rozumianą pomocą w rozwiązywaniu problemów rodzin a także wsparciem dla osób doświadczających kryzysów życiowych, cierpiących z powodu straty bliskich. Poradnia znajduje się w sali C domu parafialnego przy kościele NMP Matki Kościoła na ul. Domaniewskiej w Warszawie. Prowadzą ją psycholog Agata Powojewska oraz pedagog Monika Wiater

“Projekt Pogotowie dla Rodziny wyrasta z naszych osobistych doświadczeń. Dostrzegłyśmy, że istnieje potrzeba, często niewielkiego, ale bardzo różnorodnego, wsparcia dla osób, które go potrzebują, a nie wiedzą dokąd pójść, obawiają się wizyty u specjalisty, albo nie mają pewności, że powinny” – podkreślają pomysłodawczynie projektu.

 

 

Specjalistyczna pomoc z wartościami

Ks. Marcin Szczerbiński, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin w Kurii archidiecezji warszawskiej, zauważa, że istnieje wielka potrzeba wychodzenia z pomocą “w różnych sprawach związanych ze zdrowiem psychicznym, zwłaszcza, że te problemy się piętrzą, a pandemia nasiliła różne trudności”. Cieszę się z powstania nowej poradni i specjalistów, którzy prezentują wartości chrześcijańskie. Wielu ludzi decyduje się na skorzystanie z pomocy poradni, ponieważ pracują w niej profesjonaliści, ale jednocześnie reprezentują podejście do różnych spraw osadzone w wierze – mówi ks. Szczerbiński.

Poradnia proponuje spotkania indywidualne prowadzone przez psychologia i pedagoga, a czas ich trwania jest uzależniony od sytuacji konkretnych osób. Zakres konsultacji jest bardzo szeroki. Mogą wziąć w nich udział zarówno osoby przygotowujące się do ślubu, jak i będące już w małżeństwie, na różnych etapach rozwoju rodziny, również osoby, które starają się o adopcję lub są rodzicami adopcyjnymi. Wśród licznych tematów, z jakimi można zgłosić się do Pogotowia Rodzinnego, są m.in. trudności z poczęciem dziecka, trudności wychowawcze, komunikacja z rodzicami, dziećmi i wnukami czy strata członka rodziny.

 

Pomoc z potrzeby serca

Same doświadczyłyśmy wielu trudności. Mamy doświadczenie w pomaganiu i to chcemy robić. Na gruncie zawodowym wielokrotnie byłyśmy pytane o miejsca gdzie można uzyskać pomoc w różnych życiowych sprawach. Brak odpowiedzi na część z tych pytań zrodził niniejszy projekt – piszą na swojej stronie koordynatorki Pogotowia Rodzinnego.

Na spotkanie można się umówić pod numerem telefonu 692 032 370 lub mailowo, pisząc na adres [email protected] Więcej informacji na stronie internetowej.

ZOBACZ TEŻ: “Przybyły nam 4 serca” 13-osobowa rodzina Brodów podsumowuje dekadę

 

kh, os, archwwa.pl/Stacja7.pl

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Zmarł o. Marcin Babraj OP, założyciel miesięcznika “W drodze”

W krakowskim klasztorze zmarł dziś o. Marcin Babraj OP. Był założycielem i wieloletnim redaktorem naczelnym miesięcznika, a następnie wydawnictwa "W drodze". Miał 87 lat.

Polub nas na Facebooku!

Andrzej Babraj urodził się 21 października 1933 r. w miasteczku Berezne na Wołyniu. Był synem legionisty, a następnie oficera Korpusu Ochrony Pogranicza. W 1939 jego ojciec został wysłany na front. W kwietniu 1940 r. wraz z matką i dwoma siostrami został wywieziony przez Sowietów na północ Kazachstanu. Jako dziecko zbierał tzw. kiziaki na opał. Jego matka i siostry pracowały w kołchozie. Głód, jakiego wtedy doświadczał, był wspomnieniem tak mocnym, że pamiętał go nawet w czasie choroby, ograniczającej jego wspaniałe zdolności intelektualne. W czasie zsyłki rodziny, ojciec działał dalej w armii podziemnej, w 1942 r. został rozstrzelany.

 

Filolog, nauczyciel, dominikanin

Podczas pobytu w Kazachstanie często prowadził modlitwy, ponieważ potrafił czytać po polsku. Jak wspominał – pewnie tam też zaczęło rodzić się jego powołanie. W 1946 r. powrócił do Inowrocławia, skąd pochodziła jego matka. Ukończył tam szkołę podstawową, następnie liceum Jana Kasprowicza i w 1952 r. otrzymał świadectwo dojrzałości. Przez pół roku uczył w szkole podstawowej, a później studiował polonistykę w Poznaniu. W czasie studiów należał do duszpasterstwa akademickiego prowadzonego przez ojca Joachima Badeniego, którego osobowość wywarła na nim wielki wpływ. Po studiach pracował w redakcji „Przewodnika Katolickiego” w Poznaniu. Poznał tam wówczas m. in. Romana Brandstaetterem, ale także wspaniałych benedyktynów – o. Karola Meissnera i Pawła Sczanieckiego.

W 1962 r. wstąpił do dominikanów, otrzymując przy obłóczynach imię Marcin (jego patronem był kanonizowany w tamtym roku św. Marcin de Porres). Pierwszą profesję złożył 17 sierpnia 1963 r., a rok później – śluby wieczyste. Studia filozoficzno-teologiczne odbył w Warszawie i Krakowie i w 1968 roku przyjął z rąk ks. abpa Antoniego Baraniaka święcenia kapłańskie. Rok później ponownie trafił do redakcji “Przewodnika Katolickiego”.

Był jednym z pomysłodawców powstania miesięcznika “W drodze” – wraz z ojcami Konradem Hejmo i Janem Andrzejem Kłoczowskim. Od 1973 roku przez 22 lata był pierwszym redaktorem naczelnym pisma, a w 1981 r. założył wydawnictwo “W drodze”, którym kierował do 1990 r.

 

 

Przyjaciel poetów

Dzięki jego kontaktom ze światem kultury, w piśmie publikowali wybitni pisarze, poeci i intelektualiści. Przyjaźnił się z Kazimierą Iłłakowiczówną, Anną Kamieńską, Romanem Brandstaetterem, Andrzejem Kijowskim. Owocem tych przyjaźni były nie tylko wiersze czy artykuły w miesięczniku, ale także publikacje książkowe: dzieła Szekspira w przekładzie Stanisława Barańczaka czy pierwsza w Polsce wydana w oficjalnym obiegu książka Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.

Publikował także artykuły wybitnych duchownych, w tym obecnego metropolity krakowskiego, abp. Marka Jędraszewskiego.

W 1995 r. przeniesiono go na warszawski Służew, gdzie pracował jako wikariusz parafii. Wyjeżdżał też na pracę duszpasterską do Kazachstanu. Od 2020 r. mieszkał natomiast w Krakowie, służąc jako rekolekcjonista i spowiednik.

 

Chciał nakarmić Słowem Bożym wygłodniałych ludzi

W 2013 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a władze miasta Poznania – miasta, w którym studiował i pracował najdłużej – uhonorowały go Srebrną Pieczęcią Miasta Poznania. W pięknych słowach mówił o nim ś.p. o. Jan Góra:

Wspaniały człowiek, zatroskany o wiarę i Kościół, umiejący czytać znaki czasu. Człowiek uparcie wierzący w moc słowa drukowanego, pragnący nakarmić Słowem Bożym jak najwięcej wygłodniałych ludzi.

 

os, KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap