video-jav.net

Obrończyni życia Mary Wagner w Częstochowie

Mary Wagner, działaczka ruchu pro-life z Kanady, spotkała się z mieszkańcami Częstochowy w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II. Mary Wagner towarzyszył m. in. Jacek Kotula z podkarpackiej komórki Fundacji Pro - Prawo do życia, główny organizator przyjazdu Mary Wagner do Polski.

Polub nas na Facebooku!

Obrończyni życia Mary Wagner w Częstochowie
Mary Wagner, działaczka ruchu pro-life z Kanady, spotkała się z mieszkańcami Częstochowy w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II. Mary Wagner towarzyszył m. in. Jacek Kotula z podkarpackiej komórki Fundacji Pro - Prawo do życia, główny organizator przyjazdu Mary Wagner do Polski.

Podczas spotkania Mary Wagner przypomniała, że „w Kanadzie do 1969 r. aborcja była traktowana jako zwykłe zabójstwo, a następnie uczyniono pierwsze ustępstwo i zalegalizowano ją w przypadkach, gdy życie matki miałoby być zagrożone”. – Jednak tak naprawdę nigdy nie zdefiniowano co rozumiano pod pojęciem zdrowia matki – mówiła Mary Wagner i zwróciła uwagę, że „w ten sposób otworzono furtkę dla całkowicie dostępnej aborcji dla każdej kobiety”.

Obrończyni życia wspomniała Lindę Gibbons, która po aresztowaniu w latach dziewięćdziesiątych jako jedyna z grupy 25 osób nie zgodziła się na „podpisanie tzw. „lojalki” w zamian za wypuszczenie tego samego dnia z więzienia”. – Od tamtego czasu jej działalność polega na tym, że chodzi przed klinikami aborcyjnymi z transparentem, na którym widnieje wizerunek dziecka z łezką w oku i napisem: „Dlaczego mamo? Skoro mam tyle miłości do ofiarowania”.

Mówiąc o swoim zaangażowaniu w obronę życia Mary Wagner podkreśliła, że „pojawianie się pod klinikami aborcyjnymi jest nie tylko formą protestu przeciw tej niesprawiedliwości, ale jesteśmy tam nade wszystko, ze względu na solidarność z tymi dziećmi, które za chwile będą mordowane, widząc w tych dzieciach Chrystusa zmierzającego na Kalwarię ze swoim krzyżem”. „Staramy się w jakikolwiek sposób jak to jest możliwe pomóc tym kobietom, które są w klinikach aborcyjnych przede wszystkim w sposób duchowy, ale też dobrą radą, dobrym słowem, obecnością” – kontynuowała Mary.

Mary poprosiła też o modlitwę w intencji kobiet przebywających w kanadyjskich więzieniach i w intencji Kanady – Kanada ma korzenie chrześcijańskie, ale niestety zeszliśmy na złą drogę i potrzebujemy reewangelizacji – mówiła obrończyni życia. Wyraziła także nadzieje, że „wkrótce w Polsce każde nienarodzone dziecko będzie chronione, niezależnie czy będzie ono poczęte w wyniku gwałtu, czy będzie to dziecko z wrodzonymi wadami”.

Na zakończenie Krzysztof Witkowski, właściciel Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II wręczył Mary Wagner honorowy medal Jana Pawła II. Natomiast Jacek Kotula podziękował za zaproszenie podkreślając, że „Mary bardzo dobrze czuje się w Częstochowie u Królowej Polski”. Podczas pobytu w Częstochowie Mary Wagner modliła się również na Jasnej Górze i wzięła udział we Mszy św. przed Cudownym Obrazem.

Mary Wagner to aktywna działaczka ruchu pro-life w Kanadzie, która za modlitwę i rozmowy z kobietami przed ośrodkami aborcyjnymi oraz za walkę o nienarodzone dzieci ponad 6 lat spędziła w kanadyjskich więzieniach.

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Mamy rodzinę w Iraku

Trzech braci dominikanów wyjechało na cały sierpień do Iraku. W jednym z tamtejszych miast będą nieśc pomoc chrześcijańskim rodzinom wypędzonym z domów przez ISIS.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Mamy rodzinę w Iraku
Trzech braci dominikanów wyjechało na cały sierpień do Iraku. W jednym z tamtejszych miast będą nieśc pomoc chrześcijańskim rodzinom wypędzonym z domów przez ISIS.

Rafał Wawrzyńczyk, Gaweł Włodarczyk i Mateusz Grzelczak spędzą cały miesiąc w irackim Kurdystanie, w miesjcowości Irbil. W tym czasie będą mieszkać i pracować z przebywającymi tam siostrami dominikankami oraz pomagać im w opiece nad ich podopiecznymi, którzy 2 lata temu stracili swoje domy przez ISIS. Zawiozą im również pieniądze, które zebrali podczas kwest w klasztorach dominikańskich w całej Polsce.

Zebrane środki finansowe bracia przeznaczą na programy edukacyjne dla dzieci, codzienne utrzymanie wygnanych z własnej ziemi irackich chrześcijan, a także na ewentualną odbudowę ich domów – bo wszyscy liczą na szybki powrót w rodzinne strony. – Nasi bracia i siostry powoli tracą nadzieję, dotykają ich trudy tymczasowości i poczucie osamotnienia. Chrześcijanom w Iraku wydaje się, że świat o nich zapomniał, że również my o nich zapomnieliśmy – wyjaśniają dominikanie.

 

mamyrodzinewiraku

 

Na miejscu pracują już siostry dominikanki ze Zgromadzenia św. Katarzyny ze Sieny, które miały klasztor w opanowanym przez islamistów Mosulu. Zaangażowały się w pomoc cywilnym uciekinierom w obozie w Irbilu, otaczając opieką szczególnie dzieci i młodzież. Dominikanki prowadzą tam przedszkola, szkołę, sierociniec i pracują w szpitalu.

Bracia będą relacjonować swoją misję na facebookowym wydarzeniu zatytułowanym “Mamy rodzinę w Iraku”. Będą się tam pojawiały zdjęcia i filmy, by również Polacy mogli w pewien sposób “spotkać” chrześcijan w Irbilu. W specjalnie przygotowanych obozach przebywa około 120 tysięcy uchodźców.

Dominikanie proszą o modlitwę za nich oraz za osoby, do których jadą z Ewangelią i pomocą materialną. Można również wciąż wesprzeć ich finansowo. Wpłat można dokonywać na rachunek prowadzony przez bank BGŻ BNP Paribas S.A. (odbiorca: Studentat Dominikanie Kraków, ul. Stolarska 12, 31-043 Kraków) o numerze: 96 1600 1374 1849 2174 0000 0008; z dopiskiem: IRAK

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Share via