video-jav.net
Z KRAJU

O. Leon Knabit jako taksówkarz

W środę na ulicach Krakowa pojawi się specjalna taksówka z o. Leonem Knabitem OSB. Akcja jest kolejnym elementem kampanii promocyjnej Województwa Małopolskiego pod hasłem „Młodość to stan ducha”, związanej ze zbliżającymi się Światowymi Dniami Młodzieży.

Polub nas na Facebooku!

„Już w najbliższą środę, 20 lipca po krakowskich ulicach będzie kursować wyjątkowa taksówka. Komu uda się ją złapać, będzie mógł „za jeden uśmiech” podróżować po stolicy Małopolski w towarzystwie ojca Leona Knabita” – informują pomysłodawcy kampanii „Młodość to stan ducha” z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego.

Taksówka z o. Knabitem czekać będzie na pasażerów w różnych miejscach Krakowa. Żeby dowiedzieć się, gdzie w danej chwili można ją spotkać, należy śledzić akcję na profilu Małopolski na Snapchacie (malopolskasnap), gdzie na bieżąco będą pojawiać się także relacje z przejazdów. Każdy, komu uda się wsiąść do taksówki nie tylko będzie mógł spotkać się i porozmawiać z o. Leonem Knabitem, ale także otrzyma zestaw małopolskich upominków.

Podróżowanie po Krakowie w towarzystwie tynieckiego benedyktyna jest kolejnym elementem kampanii promocyjnej Województwa Małopolskiego pod hasłem „Młodość to stan ducha”, związanej ze zbliżającymi się Światowymi Dniami Młodzieży. Twarzą kampanii jest właśnie o. Leon Knabit, który spogląda na Małopolan z billboardów, zaprasza do wspólnego zdjęcia na citylightach lustrzanych, czy podróżuje krakowskimi tramwajami.

Ojca Leona można także zobaczyć w roli spadochroniarza w spocie promocyjnym Małopolski, emitowanym w TVN oraz TVP. Kampania jest również prowadzona w internecie – na oficjalnych profilach Małopolski na Facebooku, Snapchacie, Intagramie i Youtube.


pra / Kraków

Europa współodpowiedzialna za radykalny islam?

Amerykański politolog Jonathan Laurence obarcza Europejczyków współodpowiedzialnością za to, iż wśród migrantów muzułmańskich mogły być głoszone skrajne ideologie religijne. "Szerzenie się salafizmu jest bezpośrednim dziedzictwem państw europejskich XX wieku" - napisał 16 lipca na łamach niemieckiej „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) ekspert z Bostonu ds. polityki i religii.

Polub nas na Facebooku!

Zdaniem Laurence’a na początku XX wieku Europejczycy sprawili, że Arabia Saudyjska stała się strażnikiem miejsc świętych islamu w Mekce i Medynie. Jednocześnie przecięli tradycyjne więzi między tolerancyjnym islamem osmańskim i muzułmanami w Afryce Północnej, na Bliskim Wschodzie i na Bałkanach. Z kolei w latach 1970-1980 i późniejszych Europejczycy, zainteresowani bogactwem ropy naftowej pozwolili, aby Saudyjczycy budowali w ich krajach meczety i szkoły koraniczne oraz aby finansowali imamów.

„Muzułmanie europejscy znaleźli drogę do islamu ukierunkowanego na salaficki wahabizm ponieważ jego przedstawiciele polityczni bez namysłu wydawali miliardy na krzewienie skrajnych ideologii” – skrytykował amerykański naukowiec. Jednocześnie przestrzegł Europejczyków przed powtórzeniem tego błędu.

W swoim artykule na łamach FAZ Laurence wskazał też na starania wielu państw do zmniejszenia wpływu tureckiego na muzułmanów europejskich. Jego zdaniem politycy w Niemczech muszą się postarać o powstrzymanie wpływów na wspólnoty turecko-islamskiej organizacji Ditib. „Jeśli ktoś w to jeszcze wątpi, powinien się przyjrzeć, jak rośnie w siłę wahabizm w Bośni-Hercegowienie” – napisał Laurence.


ts (KAI) / Frankfurt nad Menem