Nieznane dotąd katechezy św. Jana Pawła II ukażą się drukiem

Św. Jan Paweł II po powrocie z Sobory Watykańskiego II odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej i Grecji. Wizyta na Areopagu, gdzie św. Paweł wygłosił w starożytności słynną mowę tak go zainspirowała, że napisał cykl rozważań, dotychczas nigdzie nie publikowanych. Wkrótce ukażą się drukiem.

Polub nas na Facebooku!

Nieznane dotąd katechezy św. Jana Pawła II ukażą się drukiem
Św. Jan Paweł II po powrocie z Sobory Watykańskiego II odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej i Grecji. Wizyta na Areopagu, gdzie św. Paweł wygłosił w starożytności słynną mowę tak go zainspirowała, że napisał cykl rozważań, dotychczas nigdzie nie publikowanych. Wkrótce ukażą się drukiem.

Odkryte niedawno w przepastnym archiwum pamiątek po Papieżu Polaku kazania opublikuje Wydawnictwo Literackie, któremu takie zadanie powierzył kard. Dziwisz, wiloletni sekretarz św. Jana Pawła II. Książka nosi tytuł „Kazanie na Areopagu. 13 katechez” i po raz pierwszy będzie pokazana 27 września na konferencji prasowej. Także wtedy wydawnictwo zaprezentuje rękopis nieznanego dzieła. Do księgarń dzieło trafi 3 października.

„Lektura tekstów katechez była dla mnie osobiście podróżą w jakże żywe wspomnienia papieża pogrążonego w Bogu. Głębia katechez odzwierciedla doskonale to jego niesamowite spojrzenie na świat z perspektywy wspólnoty z Ojcem, Synem i Duchem Świętym” – napisał we wstępie do publikacji kard. Stanisław Dziwisz.

– Gdy po trzynastu latach od odejścia Jana Pawła II ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz powierzył Wydawnictwu Literackiemu publikację odnalezionych niedawno w ogromnym archiwum katechez o kazaniu św. Pawła na Areopagu, dotychczas nieznanych, odebraliśmy to jako wielkie wyróżnienie, a także wyzwanie wydawnicze – podkreśla Anna Zaremba-Michalska, Prezes Zarządu Wydawnictwa Literackiego.

Wartość katechez przyszłego papieża jest ogromna. To teksty ponadczasowe, które z upływem lat tylko zyskują na sile i aktualności. Znawcy historii Kościoła znajdą tu wiele tematów, które wyznaczały charakter pontyfikatu Jana Pawła II. Arcybiskup krakowski rozmyśla o prawdzie, wolności i relacji chrześcijaństwa wobec innych religii. Przede wszystkim jednak biblijne medytacje służą odkryciu istoty religii i wiary. Karol Wojtyła po raz kolejny jawi się w tych tekstach jako mistrz lektury Pisma Świętego – zaprasza do wędrówki w głąb siebie i odkrywania prawdy. Podobnie jak dawno temu św. Paweł, powoli i cierpliwie prowadzi czytelników oraz słuchaczy ku najważniejszym pytaniom, jakie ludzkość może postawić.

„Ze względu na (…) konstrukcję, syntetyczność i skrótowość, szerokość i głębię spojrzenia trzeba stwierdzić, iż mamy tu do czynienia z jednym z najważniejszych dzieł biskupa z Krakowa. Bez wątpienia (…) stanowić będzie cenne narzędzie nie tylko w myśleniu o wierze, ale i w jej przekazywaniu w czasach, kiedy Bóg na nowo stał się dla wielu <Bogiem nieznanym>. Każdy, kto dzisiaj staje oko w oko z wyzwaniami współczesnego świata i chce w nim mówić o Bogu, prowadząc od konkretnej sytuacji Jego zaćmienia i zapoznania wśród ludzi do rozpoznania, powinien poświęcić wiele uwagi temu, co i jak Wojtyła zapisał w swoich katechezach (…) bowiem to nie tylko intelektualna przygoda odkrywania prawdy chrześcijaństwa, ale i praktyczny przewodnik, jak dzisiaj mówić o Bogu” – napisał ks. Robert J. Woźniak we wprowadzeniu teologicznym.

Udało się odtworzyć najważniejsze okoliczności powstania tego dzieła. Pod koniec 1963 roku Karol Wojtyła wraz z innymi uczestnikami Soboru Watykańskiego II, po zakończeniu drugiej sesji obrad, odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Po drodze odwiedzili Grecję. Zatrzymali się też na ateńskim Areopagu, gdzie 2 tysiące lat wcześniej św. Paweł wygłosił kazanie, o którym mowa w Dziejach Apostolskich. Karol Wojtyła zauroczony greckimi zabytkami a przede wszystkim będąc pod wrażeniem doniosłości dokonań soboru, powrócił myślami na Areopag kilka lat później – w 1965 lub na początku 1966 roku – i zaczął spisywać swoje rozważania. Oddaje się biblijnej medytacji, podąża śladami św. Pawła i słowo po słowie analizuje kazanie Apostoła wygłoszone do Ateńczyków. Tak powstaje cykl 13 lekcji, w centrum których znajduje się wspominany przez św. Pawła ołtarz z napisem „Nieznanemu Bogu”.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

Z KRAJU

Koniec zdjęć do filmu “Klecha” o ks. Kotlarzu

Spalony autobus, powybijanie szyby w witrynach sklepowych i starcia protestujących z oddziałami ZOMO i Milicji Obywatelskiej - tak wyglądał ostatni dzień robotniczego protestu z czerwca 1976 roku w Radomiu.

Polub nas na Facebooku!

Koniec zdjęć do filmu "Klecha" o ks. Kotlarzu
Spalony autobus, powybijanie szyby w witrynach sklepowych i starcia protestujących z oddziałami ZOMO i Milicji Obywatelskiej - tak wyglądał ostatni dzień robotniczego protestu z czerwca 1976 roku w Radomiu.

Ekipa filmowa „Klechy” pracowała 3 dni. Pod względem technicznym były to najtrudniejsze obrazy filmu. Zamykano lub czasowo ograniczano ruch na rondzie Kazimierza Wielkiego, kluczowego miejsca dla ruchu w centrum Radomia. To historyczne miejsce, bo tutaj 25 czerwca do idących w robotniczym proteście dołączył ks. Roman Kotlarz, a potem błogosławił im ze stopni kościoła księży jezuitów. W roli ks. Kotlarza występuje Mirosław Baka.

– To nie były łatwe sceny do realizacji. Jesteśmy już bardzo zmęczeni, ale zbliżamy się do końca. Do Radomia wjeżdżam na motorowerze, mijam grupy młodzieży, a potem dostrzegam robotników na wózkach, potem to wszystko przeradza się w protest, ludzie zaczynają krzyczeć “chcemy chleba” a ja wchodzę na stopnie kościoła i zaczynam ich wszystkich błogosławić. Byłem autentycznie wzruszony. Musiałem panować nad sobą. Mam nadzieję, że te emocje uda się przenieść na ekran kinowy – mówił Mirosław Baka.

Powstający obraz dotyczy wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r. Jednym z bohaterów tego zrywu był ks. Roman Kotlarz, którego prześladowała Służba Bezpieczeństwa i który zmarł na skutek pobicia przez “nieznanych sprawców”. W obrazie występuje plejada znakomitych aktorów, m.in. Piotr Fronczewski, Mirosław Baka jako ks. Kotlarz, Artur Żmijewski, Danuta Stenka, Wojciech Pszoniak i Jan Peszek.

Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 pobłogosławił uczestników tego marszu. Był potem nachodzony i dotkliwie pobity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Zmarł 18 sierpnia 1976.

Ks. Roman Kotlarz do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Od wielu lat wierni modlą się o jego rychłą beatyfikację. Premiera filmu przewidziana jest na początek 2019 r.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7