video-jav.net

Nie żyje poseł Artur Górski

Nie żyje poseł Prawa i Sprawiedliwości Artur Górski. Zmarł po długiej walce z ciężką chorobą. Miał 46 lat

Polub nas na Facebooku!

W ostatnich latach Artur Górski zmagał się z ostrą białaczką. Przeszedł m.in. przeszczep szpiku kostnego. Jak sam mówił, siłę do walki z ciężką chorobą czerpał z modlitwy. W wywiadzie udzielonym dwa lata temu magazynowi Plus Minus mówił Robertowi Mazurkowi: „Starałem się ofiarować go Bogu. Gdy wierzę, że mogę ofiarować cierpienie za innych, za tych, którzy mojej modlitwy bardziej potrzebują, to ono ma jakiś sens”. Opowiadając o początkach walki z chorobą, mówił: “Bardzo dużo się modliłem, czytałem książki religijne i to był rzeczywiście czas poświęcony Bogu. Wróciłem do św. Ignacego Loyoli, mojej fascynacji z młodości. Poznałem też nowego świętego – Libańczyka, św. Charbela”.

 

Artur Górski urodził się 30 stycznia 1970 roku w Warszawie. Ukończył studia na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, w 1998 roku uzyskał na tej uczelni stopień doktora nauk humanistycznych. Po przekształceniu Akademii w Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego prowadził na nim zajęcia dydaktyczne. Udzielał się też jako dziennikarz i publicysta, jego teksty pojawiały się m.in. w “Najwyższym CZASIE!”, “Myśli Polskiej” i “Naszej Polsce”. Artur Górski był też przez pewien czas redaktorem naczelnym “Naszego Dziennika”.

 

Od lat 90. związany z ugrupowaniami prawicowymi. W 2002 roku wstąpił do Prawa i Sprawiedliwości, w tym samym roku objął mandat radnego Mokotowa. W 2005 roku z ramienia PiS został wybrany do Sejmu. Później trzykrotnie uzyskiwał reelekcję. Startował też w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku, ale nie odniósł sukcesu. Artur Górski należał również do Akcji Katolickiej, a od 1988 do 2004 roku pełnił funkcję prezesa Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego. Opowiadał się za intronizacją Chrystusa Króla, był jednym z inicjatorów uchwały sejmowej w tej sprawie.


Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)/md/magos

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!

 

Warszawiacy modlili się za ks. Jana Kaczkowskiego

Mszą w kościele św. Marcina na Starym Mieście mieszkańcy Warszawy uczcili pamięć zmarłego w poniedziałek księdza Jana Kaczkowskiego. Liturgii przewodniczył bp senior Bronisław Dembowski.

Polub nas na Facebooku!

Okazją do modlitwy za zmarłego w Poniedziałek Wielkanocny charyzmatycznego księdza, założyciela Hospicjum św. ojca Pio było comiesięczne nabożeństwo ekumeniczne sprawowane w staromiejskim kościele św. Marcina w każdy ostatni czwartek miesiąca. W Mszy, której przewodniczył biskup senior diecezji włocławskiej, uczestniczyli duchowni Kościołów i Wspólnot chrześcijańskich.

 

W kazaniu ks. Michał Jabłoński, pastor Kościoła Ewangelicko-Reformowanego zauważył, że ks. Jan Kaczkowski był świadkiem prawdziwej, żywej wiary. Jak wskazał pastor, ksiądz Jan należał do tych niewielu, którzy potrafili kroczyć wąską ścieżką i potrafili wykorzystać cichy głos wezwania do wiary, która jest pełnym oddaniem i zaufaniem Bogu.

 

Ksiądz Jan nigdy nie był przyzwyczajony do życia, zawsze się z niego cieszył – podkreślił ewangelicki duchowny.

 

Podczas Mszy ks. Andrzej Gałka, rektor kościoła św. Marcina przypomniał, że w tej staromiejskiej świątyni ks. Kaczkowski prowadził w 2015 roku rekolekcje wielkopostne. – Podczas osobistych rozmów mówił wtedy, że chorobie nie można się poddawać i nie można się użalać nad sobą, tylko robić wszystko co da się zrobić – podkreślił ks. Gałka.

 

Ks. Jan Kaczkowski zmarł w poniedziałek, 28 marca, po długiej walce z chorobą nowotworową. Miał 39 lat.

 

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w piątek 1 kwietnia w Sopocie. Będzie im przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej Wiesław Szlachetka.


mip / Warszawa