Nasze projekty
Reklama
S. Aleksandra Szyborska. Fot. screen: facebook/s. Szyborska

Gdy usłyszała diagnozę, lekarz zadał jej jeszcze jedno pytanie. Poruszające świadectwo s. Szyborskiej [VIDEO]

S. Aleksandra Szyborska opublikowała w mediach społecznościowych poruszające świadectwo o chorobie, lęku przed śmiercią i wierze w zmartwychwstanie. Opowiedziała w nim o chwili, w której usłyszała diagnozę: nowotwór złośliwy.

S. Aleksandra Szyborska należy do zgromadzenia Uczennic Sióstr Boskiego Mistrza. Jest aktywna w mediach społecznościowych, ale nie tylko – często możemy ją widzieć w studio telewizyjnym komentującą wydarzenia z życia Kościoła, komentuje również wydarzenia z udziałem papieża.

S. Szyborska zamieściła video w mediach społecznościowych, w którym opowiedziała o bardzo trudnym momencie swojego życia. Jak wspomina, dowiedziała się o diagnozie: nowotwór złośliwy.

Siedziała wtedy naprzeciwko lekarza, który spojrzał w wyniki, potem na nią, zmrużył oczy i zadał bardzo proste pytanie:

Reklama

Czy boi się pani śmierci?

Siostra Alekdandra podkreśla, że nie odebrała tych słów jako braku szacunku. Lekarz nie zwrócił się do niej „siostro” – w szpitalu nie miała habitu. Ale właśnie dzięki temu to pytanie miało w sobie coś prawdziwego.

„- „To pytanie obrało mnie ze wszystkich ról i masek życiowych, które miałam”. W tamtej chwili nie była już osobą pełniącą określoną funkcję, nie chowała się za tytułem ani życiową rolą. Była człowiekiem postawionym wobec własnej śmiertelności.

Reklama

Odpowiedziała lekarzowi szczerze:

– Panie doktorze, oczywiście, że się boję.

„Pochodziłam sobie z tym lękiem i doprowadził mnie on do pytania, czy ja rzeczywiście wierzę w to, co głoszę, czy ja rzeczywiście wierzę, że Jezus przeprowadzi mnie przez tę śmierć, że On umarł i powstał z martwych, że czeka na mnie, po tamtej stronie, że jest Oblubieńcem, który chce mnie w tej śmierci zaślubić sobie”.

Czy naprawdę wierzymy w to, co głosimy?

– Czy ja rzeczywiście wierzę, że mieszka we mnie Duch Tego, który Jezusa Chrystusa wskrzesił z martwych? – pyta w świadectwie.

Reklama

S. Szyborska nazywa to doświadczenie „darem paschalnym”, choć bardzo trudnym. To dar, który każe człowiekowi stanąć wobec śmierci nie w teorii, ale naprawdę: w bezradności, bezsilności, wobec wyników badań i lęku, którego nie da się zagadać pobożnymi zdaniami.

W jej przypadku bezpośrednie zagrożenie śmiercią minęło. Ale pytanie, które wtedy się pojawiło, zostaje na zawsze.

ml/stacja7.pl

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas