Z KRAJU

Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski dla śp. Andrzeja Półtawskiego

Profesor Andrzej Półtawski został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Polub nas na Facebooku!

Prezydent Andrzej Duda nadał Andrzejowi Półtawskiemu, uczestnikowi Powstania Warszawskiego, filozofowi, etykowi i antropologowi Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie zostało przyznane za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za osiągnięcia w pracy naukowej i badawczej. W imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Order przekazał na ręce najbliższej rodziny Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Piotr Ćwik, podczas uroczystości pogrzebowych, odbywających się w Krakowie.

Profesor Andrzej Półtawski zmarł 28 października w wieku 97 lat.

Andrzej Półtawski urodził się 22 lutego 1923 roku w Warszawie, jako syn typografa i grafika Adama Półtawskiego. Ukończył III Miejskie Gimnazjum i Liceum Męskie w Warszawie. W czasie okupacji niemieckiej działacz AK. Uczestnik powstania warszawskiego w stopniu podchorążego w ramach Zgrupowania „Żaglowiec” II Obwodu „Żywiciel” (Żoliborz) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej. Następnie osadzony w stalagu XI A Altengrabow i Groß Lübars koło Magdeburga.

31 grudnia 1947 roku ożenił się z Wandą Półtawską z.d. Wojtasik. Ukończył studia filozoficzne pod kierunkiem prof. Romana Ingardena na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1950 r., broniąc pracę magisterską, a następnie uzyskując tytuł doktora na podstawie rozprawy „Rzeczy i dane zmysłowe. Świat i spostrzeżenie u G. E. Moore’a”. W 1972 r. uzyskał habilitację na podstawie pracy „Świat, spostrzeżenie, świadomość”. Był pracownikiem naukowym Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach 1957–1970, a następnie w latach 1973–1993 na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej Akademii Teologii Katolickiej (ATK) w Warszawie. Był kierownikiem Katedry Teorii Poznania ATK.

Był laureatem Nagrody im. Księdza Idziego Radziszewskiego za rok 2015 przyznawaną przez Towarzystwo Naukowe KUL. Przez szereg lat był współpracownikiem metropolity krakowskiego, abp Karola Wojtyły i św. Jana Pawła II. Wraz z małżonką był członkiem Papieskiej Rady ds. Rodziny.

 

ZOBACZ TEŻ: Wanda Półtawska kończy 99 lat

 

ah, prezydent.pl/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

350 tysięcy złotych dla ofiary wykorzystania seksualnego

350 tys. zł. odszkodowania za molestowanie seksualne nieletniego przez zakonnika - taki wyrok bydgoskiego sądu usłyszeli wczoraj franciszkanie z Pakości i sprawca. Wyrok nie jest prawomocny. Franciszkanie zapowiadają, że będą się odwoływać od wyroku.

Polub nas na Facebooku!

Krzysztof P., jako franciszkanin znany pod zakonnym imieniem Seweryn, był katechetą w Pakości. Od 2002 do 2006 roku wykorzystywał seksualnie Wiktora M. Sprawa wyszła na jaw dzięki jednemu z nauczycieli poszkodowanego chłopca. Sprawca został w 2009 roku skazany na 4,5 roku więzienia, przez 10 lat nie mógł wykonywać żadnej pracy z nieletnimi. Po odbyciu wyroku został wydalony z zakonu.

Poszkodowany wytoczył mu proces cywilny, w którym domagał się od sprawcy 2 mln zł oraz 2500 zł dożywotniej renty, natomiast od franciszkanów w Pakości 3 mln zł.

Wczoraj sędzia Wojciech Rybarczyk ogłosił nieprawomocny wyrok w sprawie. Zasądzono solidarnie od pozwanego i franciszkanów na rzecz poszkodowanego 350 tys. zł z ustawowymi odsetkami.

Mimo braku dowodów na świadomość ówczesnych zakonnych przełożonych Krzysztofa P. o wykorzystywaniu seksualnym nieletniego chłopca, sąd stwierdził odpowiedzialność zakonu ze względu na to, że doszło do tego, podczas gdy sprawca wykonywał powierzone mu zadania oraz ze względu na fakt, że poprzez pełnioną funkcję nadużył zaufania poszkodowanego.

– Otrzymaliśmy wyrok sądowy skazujący parafię, na terenie której dochodziło do wykorzystywania seksualnego poszkodowanego. Obecnie chcemy dokładnie zapoznać się z uzasadnieniem wyroku, od którego najprawdopodobniej będziemy się odwoływać – powiedział w rozmowie z KAI o. Ambroży Okroy, rzecznik prasowy prowincji św. Franciszka z Asyżu Zakonu Braci Mniejszych.

Jak zaznaczył rzecznik franciszkanów, jeszcze przed wytoczeniem cywilnego procesu prowincjał franciszkanów proponował poszkodowanemu pomoc psychologiczną, na co ten się nie zgodził. Nie chciał skorzystać z zaproszeń na spotkania ze strony prowincjała. – Sam proces trwa już od kilku lat, jeszcze się nie skończył. To sprawa bolesna zwłaszcza dla samego powoda – zaznaczył o. Okroy.

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap