Komisja Nauki Wiary KEP ostrzega przed szkodliwą duchowością w czasie epidemii

Szkodliwe jest propagowanie w związku z epidemią "fałszywej historiozofii, powoływanie się na prywatne pseudoobjawienia i sny, nonszalancka, wyrwana z kontekstu egzegeza biblijna, ignorowanie, marginalizowanie lub nawet otwarte kwestionowanie współczesnego nauczania Kościoła". Przed tym wszystkim ostrzega w specjalnej Nocie Komisja Nauki Wiary Konferencji Episkopatu Polski

Polub nas na Facebooku!

Komisja Nauki Wiary KEP ostrzega przed szkodliwą duchowością w czasie epidemii
Szkodliwe jest propagowanie w związku z epidemią "fałszywej historiozofii, powoływanie się na prywatne pseudoobjawienia i sny, nonszalancka, wyrwana z kontekstu egzegeza biblijna, ignorowanie, marginalizowanie lub nawet otwarte kwestionowanie współczesnego nauczania Kościoła". Przed tym wszystkim ostrzega w specjalnej Nocie Komisja Nauki Wiary Konferencji Episkopatu Polski

Nota została wydana „ w związku z pandemią koronawirusa”,i jest podpisana przez  przewodniczącego Komisji Nauki Wiary abp. Stanisława Budzika.

Komisja Episkopatu przestrzega przed samozwańczymi prorokami, którzy w tym czasie podają proste i naiwne „recepty”. „Oprócz rozmaitych przejawów strachu, będącego spontaniczną reakcją ludzi na dostrzegane niebezpieczeństwa, pojawia się także negatywne zjawisko sztucznego wywoływania lęku generowane przez współczesnych proroków pesymizmu, apokaliptycznego końca świata i rzekomej „godziny działania karzącego Boga”.

Głównym błędem owych samozwańczych proroków jest nieprawomocne i zarazem sugestywne wypowiadanie się w imieniu Boga, promowanie prostych i naiwnych „recept” na zmianę sytuacji, błędne pojmowanie Opatrzności Bożej jako mechanicznej i natychmiastowej interwencji Bożej na zawołanie człowieka. Rodzi się tu niebezpieczeństwo manipulowania Bogiem, wystawiania Go na próbę, a w konsekwencji niedopuszczalnego rozliczania Boga. Człowiek nie może stać się zuchwałym sędzią oskarżającym Boga. Na tej złudnej drodze nigdy nie znajdzie satysfakcjonującej odpowiedzi na pytanie o sens cierpienia” – czytamy w nocie.

Komisja Nauki Wiary podkreśla: „Niedopuszczalne jest magiczne traktowanie sakramentów i sakramentaliów, promowanie wizji Kościoła jako bezpiecznej arki, przeznaczonej wyłącznie dla świętych i sprawiedliwych. Pojawia się niekiedy ukryta pochwała indywidualizmu i egoizmu, wyrażająca się w poszukiwaniu ratunku wyłącznie dla siebie i swoich bliskich, czy współwyznawców, którzy dzięki realizacji proponowanych akcji zostaną zachowani od nieszczęścia”.

Abp Stanisław Budzik podkreśla we wspomnianym dokumencie rolę Kościoła jako „sakramentu nadziei”. „W tym trudnym czasie Kościół ma zadanie być „sakramentem nadziei”. Kościół nowo odkrywa swoją misję, którą jest głoszenie Chrystusa jako źródła nadziei, pociechy i umocnienia. Będąc sakramentem nadziei w świecie dotkniętym cierpieniem i zwątpieniem, Kościół rozpoznaje swoją odpowiedzialność za stan nadziei w ludzkich sercach i za wiarę w przezwyciężenie groźby destrukcyjnej rozpaczy. Wspólnota Kościoła jest wezwana, aby szczególnie w sytuacji zagrożenia okazywać swoje macierzyńskie i miłosierne oblicze, zatroskane o umocnienie nadziei w sercach ludzi zmagających się ze światową pandemią” – czytamy w nocie.

Komisja Episkopatu odnosi się także do kwestii sakramentalnej i miłości bliźniego, która wyraża się przez konkretną pomoc. „Konieczne dla walki z epidemią ograniczenia swobody przemieszczania się i gromadzenia są szczególnie bolesne dla wiernych, pozbawionych bezpośredniego dostępu do Eucharystii i sakramentów Kościoła. Możemy jednak łączyć się duchowo z Chrystusem Eucharystycznym za pośrednictwem transmisji telewizyjnych, radiowych oraz internetowych. Możemy ten trudny czas wykorzystać do odnowienia praktyki modlitwy domowej i rodzinnej, do konkretnych uczynków miłosierdzia, zwłaszcza wobec osób starszych i samotnych, szczególnie zagrożonych epidemią. Codzienna modlitwa różańcowa może stać się dla nas szkołą głębokiej wiary połączonej z ofiarną służbą bliźniemu na wzór Maryi, Wspomożycielki Wiernych” – czytamy w „Nocie Komisji Nauki Wiary Konferencji Episkopatu Polski w związku z pandemią koronawirusa”.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Włóczkersi od siostry Śmiech też szyją maseczki dla szpitali

Do tej pory panie te zajmowały się robieniem na drutach odzieży dla afgańskich dzieci, teraz przestawiły się na szycie maseczek dla szpitali. Do walki z COVID-19 zaangażowały się panie z drużyny Włóczkersów od s. Cecylii Śmiech oraz fundacja Redemtoris Missio.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Włóczkersi od siostry Śmiech też szyją maseczki dla szpitali
Do tej pory panie te zajmowały się robieniem na drutach odzieży dla afgańskich dzieci, teraz przestawiły się na szycie maseczek dla szpitali. Do walki z COVID-19 zaangażowały się panie z drużyny Włóczkersów od s. Cecylii Śmiech oraz fundacja Redemtoris Missio.

Panie szyją maseczki z dostarczonej przez Fundację “Redemptoris Missio” fizeliny medycznej. Maseczki te służą w polskich szpitalach, w tym w Klinice Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych w Poznaniu, która na co dzień pomaga w leczeniu polskich misjonarzy i przygotowaniu do wyjazdu w tropiki wolontariuszy Fundacji “Redemptoris Missio”.

Włóczkersi powstali przed ośmioma laty z inicjatywy siostry Cecylii Śmiech – osiemdziesięcioletniej dzisiaj zakonnicy, która przyniosła do Fundacji “Redemptoris Missio” zrobione własnoręcznie czapeczki. Podobne kluby zaczęły powstawać w całej Polsce.

W pomoc zaangażowanych jest kilkadziesiąt pań z Poznania i okolic. Pomaga również zakład krawiecki z Opalenicy, w którym cięty jest materiał. Zrobienie jednej maseczki wprawnej krawcowej zajmuje około 10 minut. Niektóre z pań wróciły do szycia po wielu latach. Pani Wiesława Rokus z Biblioteki w Opalenicy mówi, że sama nie spodziewała się tak wielkiego odzewu wśród mieszkańców Opalenicy. W ciągu zaledwie kilku godzin zgłosiło się do niej kilkadziesiąt pań gotowych szyć maseczki.Wszystkie nasze wolontariuszki pracują w swoich mieszkaniach, Fundacja zaś dostarcza materiał wraz z instrukcją i odbiera gotowe maseczki, a całość przebiega “bezdotykowo”. Materiał dostarczany jest pod drzwi, a po zgłoszeniu wykonania zadania w ten sam sposób odbierany.

 

 

Do pozostania w domu zachęca też siostra Cecylia Śmiech – Poznanianka Roku, która zajmuje się wycinaniem materiału na maseczki a w wolnych chwilach tworzy na szydełku misie.Prace trwają. Wszyscy, którzy chcieliby dołączyć do akcji proszeni są o kontakt pod numerem tel. 883 560 800 w godzinach od 8.00 do 16.00. Do kontaktu zachęca się też osoby, które posiadają maszyny do szycia, ale już ich nie używają oraz takie, które chciałyby szyć, ale nie mają maszyn.

 

ad, mat. prasowe/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap