Kard. Nycz o IPN: służba wielkiej i słusznej sprawie

Kardynał Kazimierz Nycz przewodniczył w stołecznej archikatedrze św. Jana Mszy św. z okazji 15-lecia działalności IPN. Metropolita wyraził uznanie dla "wielkiej i słusznej sprawy" jakiej służą pracownicy IPN

Metropolita warszawski zapowiedział wydanie przy współpracy z Instytutem liczących ponad 30 tomów zapisków Prymasa Tysiąclecia, tak zwanych "pro memoria". Notatki te określił mianem "przecennych źródeł dla historii".

Nawiązując w homilii do dzisiejszego czytania z Ewangelii św. Mateusza, kard. Nycz powiedział, że wezwanie Chrystusa "Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują" to jeden z najtrudniejszych fragmentów Kazania na Górze.

Przypomniał, że św. Szczepan zamordowany w I wieku modlił się za swoich prześladowców; podobnie czynił św. Jan Paweł II, który odwiedził w więzieniu swego niedoszłego zabójcę. "To jest, chciałoby się powiedzieć, chrześcijaństwo pojęte radykalnie. A może jest to 'zwyczajne' chrześcijaństwo, które wynika z Ewangelii" – mówił kard. Nycz.

Zaznaczył też, że przebaczenie i modlitwa za prześladowcę wcale nie przekreśla sprawiedliwości, zaś Jan Paweł II nigdy nie próbował nawet wstawiać się za zamachowcem, który chciał go zabić.

Metropolita warszawski powiedział, że pracownicy IPN poświęcają się wielkiej i słusznej sprawie oraz wyraził uznanie dla ich działań. Wyraził jednocześnie żal, jak ocenił IPN powstał "10 lat za późno" oraz, że w świadomości przeciętnego Polaka wszechstronna praca Instytutu została zredukowana do – ważnego skądinąd ale nie jedynego – wymiaru lustracji.

Kard. Nycz podziękował IPN-owi działalność podejmowaną na rzecz ukazania obecnym i przyszłym pokoleniom prawdy o czasach komunizmu, zwłaszcza zaś prawdziwej historii powojennego Kościoła i wielu jego niezłomnych przedstawicieli. Podziękował też za różne formy współpracy z IPN, zwłaszcza za wielki wkład Instytutu w procesy beatyfikacyjne ks. Jerzy Popiełuszki i kard. Stefana Wyszyńskiego.

Podczas Mszy św. modlono się m.in. "za ofiary niemieckiej i sowieckiej okupacji oraz komunistycznego reżimu w Polsce aby poświęcenie ich życia w walce o wolną i niepodległa Polskę było zobowiązaniem dla obecnych i przyszłych pokoleń". Powierzano też opiece Boga "wszystkie narody, które pod ciężarem dyktatury zmagają się z prześladowaniami" prosząc o wolność dla wszystkich, którzy cierpią pod tyranią niesprawiedliwości.

Instytutu Pamięci Narodowej Instytut Pamięci Narodowej został powołany do życia na mocy ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r.

IPN jest wielkim archiwum XX-wiecznej historii Polski, placówką badawczą i centrum edukacyjnym. Zadaniem Instytutu jest kultywowanie pamięci o ofiarach i bohaterach walki z okupantami podczas II wojny światowej oraz walki o niepodległy byt Państwa Polskiego po jej zakończeniu. Ma także obowiązek ścigania zbrodni przeciwko pokojowi, ludzkości i zbrodni wojennych. Bada też zgodność z prawdą oświadczeń lustracyjnych kandydatów na funkcje publiczne.

15-letni dorobek IPN to przeszło 90 kilometrów zgromadzonych archiwaliów, 1794 publikacje, 453 wystawy, 817 konferencji i 30 edukacyjnych portali internetowych.

To także ponad 103 tysiące przesłuchanych świadków i 508 osób objętych aktami oskarżenia, w efekcie których sądy skazały 137 osób. IPN przeanalizował ponad 50 tys. oświadczeń lustracyjnych.

Instytut opracował i wciąż aktualizuje internetowe katalogi funkcjonariuszy komunistycznych organów bezpieczeństwa, osób inwigilowanych, osób na kierowniczych stanowiskach w czasach PRL i ludzi sprawujących dziś najważniejsze funkcje publiczne.

Swoją działalność IPN rozpoczął 8 czerwca 2000 r. wraz z wyborem prof. Leona Kieresa na pierwszego prezesa IPN. 9 grudnia 2005 r. Sejm wybrał drugiego prezesa Instytutu, został nim prof. Janusz Kurtyka, który zginął w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r. 10 czerwca 2011 r. Sejm wybrał na prezesa IPN dr. Łukasza Kamińskiego.


tk / Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Znaleziono ciała górników z kopalni “Wujek”

Po blisko 60-ciu dniach odnaleziono ciała dwóch górników, poszukiwanych w części kopalni "Wujek" w Rudzie Śląskiej. Mężczyźni zaginęli po wstrząsie, do jakiego doszło 18 kwietnia.

Jak powiedział rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego Wojciech Jaros, ciała mężczyzn ratownicy zobaczyli wczoraj po 20-tej. Nie udało się jednak do nich dotrzeć, gdyż chodnik jest ciasny, a wyrobisko się osypuje. Temperatura przekracza 40 stopni, a wilgotność wynosi 70-80 procent. Ratownicy mają pełne wyposażenie i aparaty oddechowe.  

Wojciech Jaros powiedział, że wydobycie ciał tą drogą, którą dotarli do nich ratownicy, byłoby bardzo trudne. Dlatego też postanowiono wdrożyć inny plan wydobycia ciał – wyjaśnia inżynier Andrzej Szyja z kopalni "Wujek".

Kombajn, który drąży wyrobisko, zostanie wycofany, po czym zostanie przekopane około 40 metrów, aby można było zabrać ciała górników. Operacja potrwa kilka dni. Akcja w rudzkiej części kopalni "Wujek" uważana jest za najtrudniejszą i najdłuższą akcję tego rodzaju w historii polskiego górnictwa.


IAR/ PR Katowice, M.Krasińska/Siekaj/buch


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas